Dodaj do ulubionych

"powrót" do tradycyjnych smaków

15.03.14, 17:49
Powrót w cudzysłowie, bo np. nie kojarzę za bardzo w przeszłości kotletów w panierce, raczej jadłam mięsa duszone, gotowane. Dwa tygodnie temu odkryłam kotlety schabowe smażone w panierce na smalcu. Obłęd smakowy. Kilka lat temu zaczęłam używać więcej masła. Zbliża się wiosna, a ja nie użyłam ani razu soczewicy, bo polubiłam zupę z grochu.
Obserwuj wątek
    • znana.jako.ggigus zabawne - bo dźwięk tłuczenia 15.03.14, 18:11
      schabowych, żeby je potem w panierce wymieszać, to z moich wspomnień odgłos niedzieli.
      Dodaj do panierki piwa!
      Spróbuj z kotletami sojowymi, najlepiej je na noc marynować - sos sojowy, czosnek, rozmaryn, tymianek, łyżka oleju i przyprawy, a potem łup do panierki.
      Takie chłodne można też rano na śniadanie.
      • Gość: kot Soja to nie kotlet. IP: 168.63.148.* 15.03.14, 18:36
        Co najwyżej forma przetrwalnikowa "placka". Że też Was wegetarian tak ciągnie do nomenklatury normalnie odżywiających się ludzi.
        • znana.jako.ggigus to nie jedz, jak ci nie smakuje 15.03.14, 20:45

        • jhbsk Re: Soja to nie kotlet. 16.03.14, 20:10
          Nie chcesz - nie jedz. Kotlet sojowy jest pyszny. Wegetarianką nie jestem.
          • Gość: kot Podajcie sobie ręce. Obie macie IP: 134.186.91.* 17.03.14, 13:35
            wyjątkowe zdolności "czytania ze zrozumieniem".
            • jhbsk Re: Podajcie sobie ręce. Obie macie 18.03.14, 09:09
              A żebyś wiedział.
              • znana.jako.ggigus zjemy kotlety ku czci kota! 18.03.14, 10:09

      • coralin Re: zabawne - bo dźwięk tłuczenia 16.03.14, 20:24
        Nie wiem jak można marynować soję. Kotlety sojowe są pyszne, ale czasochłonne. Myślę tu nie o przemysłowych tworach, ale takich z soi ugotowanej, zmielonej, doprawionej.
        • znana.jako.ggigus marynowanie - 17.03.14, 10:04
          namaczasz w mieszance przyprawy, zioła - suszone albo świeże, ajvar/sambal, oelek liść laurowy, ziele ang. jałowiec, sos sojowy, trochę oleju (tłuszcz transmituje smak) i wody.
          Mieszasz składniki wg smaku, potrzeb, zawartości kuchni.
          Na godzinę do paru albo na noc, potem panierka, polecam piwo i smażysz.
          proste i wcale nie czasochłonne
          • coralin Re: marynowanie - 17.03.14, 13:22
            Piszesz o kotletach gotowych, robionych przemysłowo. Nie wiem czy dobre czy złe, ale na pewno nie tradycyjne.
            • znana.jako.ggigus tradycyja nie spadła do Twojej kuchni 17.03.14, 13:26
              w siódmym dniu stworzenia świata.
              Ktoś sobie kiedyś jakiś przepis wymyślił i tak to się zaczęło.
              Możesz też spróbować marynować masę na kotlety, jakie robisz i potem dodać mąki.
              Nie wiem, bo nie znam Twojego przepisu.
    • smutas13 Re: "powrót" do tradycyjnych smaków 15.03.14, 20:22
      Nie wiem, czy ktokolwiek będzie miał odwagę przyznać się, że zjada kotlety w panierce. Swego czasu na tym forum, była dyskusja i wręcz, wyśmiewanie się z tego dania.
      • bene_gesserit Re: "powrót" do tradycyjnych smaków 15.03.14, 20:26
        Tylko głupiec i ignorant wysmiewa się ze schabowowych i im podobnych. Bardzo łatwo to proste danie spieprzyć dokumentnie, np wysuszając mięso w panierce na wiór. Albo doprawiając je w jakiś głupawy sposób. Albo mordując panierkę garni z ananasa i sera żółtego.

        Ja chętnie się przyznaję. Szczerze - z całego kotleta najbardziej mi smakuje panierka, tak jak z róznych gulaszy - sos. Smalec do smażenia - stanowczo raczej nie, natomiast miks oleju z masłem klarowanym - bardzo, bardzo tak.
        • Gość: avvg Re: "powrót" do tradycyjnych smaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.14, 21:48
          > Tylko głupiec i ignorant wysmiewa się ze schabowowych i im podobnych.

          Ktoś miał kiedyś, przez długo - dlatego pamiętam, sygnaturkę wyśmiewającą jedzących kotlety.

          Ja lubię niemal wszystko, co panierowane i jakoś nie mam oporów, żeby się przyznać. Warunek - kotlet ma być z patelni, nie z frytkownicy, a to niestety plaga wszelkich lokali.
          • bene_gesserit Re: "powrót" do tradycyjnych smaków 15.03.14, 22:00
            Ktoś nadal ma, noi? Odnajdz kontekst i skumaj, dzięki z góry.
            • Gość: avvg Re: "powrót" do tradycyjnych smaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.14, 22:27
              nie chce mi się przekopywać forum w poszukiwaniu czyjejś sygnaturki, dzięki z dołu, szukam tu raczej praktycznych rzeczy. W każdym razie ironii i lekkości w tym nie było za grosz, kumasz.
              • bene_gesserit Re: "powrót" do tradycyjnych smaków 16.03.14, 12:34
                Brniesz. To nie jest oczywście wielka sprawa, w ogóle raczej żadna, natomiast jeśli się do kogoś przyczepiasz, lepiej to zrobić z sensem. Inaczej wychodzi, że ani honoru, ani taktu, ani sensu. OT są w dodatku przeraźliwe niepraktyczne.
                • coralin Re: "powrót" do tradycyjnych smaków 16.03.14, 13:06
                  W nawiązaniu do tamtego wątku to zauważyłam, że im więcej podróżuję tym bardziej doceniam rodzime smaki. Uwielbiam pecorino i w ogóle sery, żałuję że tak trudno kupić polskie dojrzewające. Polubiłam kumpiak i kindziuk. Dziś będę mieć tadżin z przyprawą ...staropolską, choć kilka ras el hanout mam. Podam z bulgurem. Na wyjazdach najadam się owocami morza. Dawniej w domu robiłam częściej, ale kłopot z zakupem świeżych i cena sprawiły, że nie robię w domu. Ostatnio na wyjezdzie posmakowała mi injera, ale mąki na nią nie przywiozłam.
        • klara551 Re: "powrót" do tradycyjnych smaków 19.03.14, 00:49
          Wspominasz o dawnych smakach ,że aż chyba zrobię zrazy zawijane z ogóreczkiem,boczkiem w środku w sosie warzywnym a do tego kasza gryczana na sypko i buraczki z jabłkiem i papryką. I sos nie będzie artystyczną formą kilku kleksów na talerzu i żeby poczuć jego smak talerz trzeba by wylizać.
      • squirk Re: "powrót" do tradycyjnych smaków 15.03.14, 20:42
        smutas13 napisała:

        > Nie wiem, czy ktokolwiek będzie miał odwagę przyznać się, że zjada kotlety w pa
        > nierce.

        Wątpię, żeby ktoś był tak słaby i zakompleksiony żeby przejmować się, co na temat jego diety myśli grupa obcych ludzi z forum. Dieta to indywidualna sprawa przecież, kotlet schabowy to normalne jedzenie, w Polsce i nie tylko bardzo popularne, mnóstwo ludzi za kotletami przepada.
        Teraz wolę bez panierki i z grilla (bo jakoś przestałam lubić potrawy smażone, poza tym dbamy o zdrowie) ale jako dziecko przepadałam za schabowymi, Mama je wspaniale robi.
        :-)
      • Gość: kot Jadam i co z tego? IP: *.hostname.com 15.03.14, 21:57
        Sznycel wiedeński lub jego berlińskie wariacje na temat, też są w panierce. I nie tylko w naszej części świata.
        • coralin Re: Jadam i co z tego? 15.03.14, 22:46
          Chyba to z tego, że o ile panierki czasem używałam to smalcu nigdy. Tknęło mnie po przeczytaniu wywiadu z Wojciechem Amaro, który zapytany czy zjadłby schabowego odpowiedział, że owszem, ale tylko na smalcu.
          • Gość: kot To tradycyjne połączenie. IP: 168.63.172.* 15.03.14, 22:52
            Wieprzowina na tłuszczu wieprzowym, gęsina na gęsim itd. Logiczne.
            • coralin Re: To tradycyjne połączenie. 15.03.14, 23:01
              Teraz już wiem:) Nigdy nie robiłam zasmażanej kapusty, ale chyba zrobię za rok. Muszę też wiosną zrobić sałatę, którą pamiętam z dzieciństwa czyli ze śmietaną z siekanym jajkiem.
              • Gość: kot Re: To tradycyjne połączenie. IP: *.hostname.com 16.03.14, 00:10
                Dopiero za rok coś tak dobrego? A po drodze jeszcze będzie młoda kapusta, którą faszeruje się dowolnym, mielonym mięsem (takim jak na przykład na mielone), gotuje owiniętą gazą i podaje z zasmażką na maśle z bułki tartej. Miodzio! I taki sam brokuł lub kalafior.
                • roseanne Re: To tradycyjne połączenie. 16.03.14, 00:38
                  faszerujesz brokuly? :-)
                  • Gość: kot Pewnie, że tak. IP: *.hostname.com 16.03.14, 11:56
                    Tyle, że mięsem indyczym. Rozgotowane brokuły to koszmar. A ono szybko "dochodzi". No i jest go niewiele.
                    • bene_gesserit Re: Pewnie, że tak. 16.03.14, 12:35
                      A w co się faszeruje brokuła? W sensie gdzie mu sie wpycha nadzienie?
                      • Gość: klik W mikrofibrę. IP: 168.63.148.* 16.03.14, 13:13
                      • posenerka Re: Pewnie, że tak. 17.03.14, 10:34
                        Może się wydrąża łodygi i tam pakuje mięso. ;)
                        • Gość: kot NIe wiem jakiej wielkości są brokuły u Was IP: 134.186.91.* 17.03.14, 13:42
                          ale u mnie wielkości średniego kalafiora. Jak się chce to się zrobi tylko trzeba pomyśleć. Pewnie ślimaków też się nie da faszerować?
                          • coralin Re: NIe wiem jakiej wielkości są brokuły u Was 17.03.14, 14:00
                            Abstrahując od Waszej dyskusji przypomniałam sobie, że z 10 lat nie jadłam kalafiora z masłem i bułką tartą. Smakują mi warzywa z wody, tylko posolone. tak np. jem ziemniaki, chociaż już do młodych jadanych solo masło zawsze dodaję. Zastanawia mnie to wyeliminowanie masła i smalcu. Nie było to z przyczyn zdrowotnych czy dietowych, nigdy nie odchudzałam się. Myślę,że nieco wpłynął na to zachwyt kuchnią śródziemnomorską poza tym nie muszę smarować pieczywa, żeby mi smakowało. A propos pieczywa to też go jem więcej. Jeszcze kilka lat temu tylko kromkę na śniadanie.
                • marbor1 Re: To tradycyjne połączenie. 16.03.14, 11:49
                  A zasmażana na maśle młoda kapusta, z dużą ilością koperku, toż to sam mód w gębie.
                  • coralin Re: To tradycyjne połączenie. 16.03.14, 11:55
                    Akurat od kilku lat to robię. Dawniej robiłam, ale bez masła. Pierwszym odkryciem było to, że masło niesamowicie podnosi smak. No ale ten smalec do smażenia to prawdziwe odkrycie.
                    • marbor1 Re: To tradycyjne połączenie. 16.03.14, 12:20
                      A robisz taką kapustę wczesno-jesienną zasmażaną na boczku wędzonym, z koperkiem i lekko zakwaszoną sokiem z cytryny lub octem jabłkowym? Kapustę krótko się dusi w sosie własnym bez dodatku wody.
                      Bardzo dobra do łazanek lub po prostu do ziemniaków.
                      • coralin Re: To tradycyjne połączenie. 16.03.14, 12:54
                        Robię tylko młodą kapustę z odrobiną masła (ta odrobina z tym roku będzie większa:), cebulką, koperkiem i śmietaną. Zimą jem surówki z kiszonej kapusty. Większość dań z kapusty jest dla mnie praco- i czasochłonna, ale szczęśliwie pierogi z kapustą dostaję czasem od Mamy.
                      • posenerka Re: To tradycyjne połączenie. 17.03.14, 10:37
                        Ja taką kapustę robię jak mam mamę w domu i ona mi to przyprawia właśnie smalcem.
                        Ja chciałam być nowoczesna i kombinowałam z olejami, masłami ale to zawsze nie to. Przychodzi mama, poczaruje smalcem, cukrem, zwykłym octem i wtedy dopiero jest coś cudownego.
                        Tak samo jak czaruje zupę z szabelku na słodko-kwaśno.
                        • momas Re: To tradycyjne połączenie. 18.03.14, 12:40
                          no to jeszcze kapusta szmurowana
                          Podgotowana kiszona przesmażona na smalcu
                          :>
                          Na mrozy trzaskające w sam raz
                          Mozna wersję nie podgotowaną.
                    • olivkah Re: To tradycyjne połączenie. 16.03.14, 12:27
                      . No ale ten smalec do smażenia t
                      > o prawdziwe odkrycie.

                      Wszystkiemu winna propaganda antytłuszczowa, zniechęciła ludzi do tradycyjnych tłuszczów pod pozorem większej zdrowotności margaryny (!) i rafinowanych, przetworzonych i jak się teraz powoli okazuje wcale nie zdrowszych tłuszczów roślinnych.
                      • coralin Re: To tradycyjne połączenie. 16.03.14, 12:49
                        Wydaje mi się, że trafiłaś w sedno. Co prawda nie używam smarowideł, ale kiedy się usamodzielniłam i zaczęłam na dobre gotować zbiegło się to z inwazją reklam. Na początku lat 90 wierzyłam w nie. Od 12 lat jestem nieco mądrzejsza kosmetycznie i kulinarnie, ale jakoś z oporem dodawałam masła do risotta, chociaż nigdy nie zastępowałam śmietany jogurtem. Jeszcze parę lat temu pół kostki masła starczało na tak długo,że leżała ona w zamrażalniku. Wędlin nie jem dużo, ale tej zimy była to w zasadzie jeśli już to wiejska kiełbasa. Czasem dostawałam od Mamy gołąbki i podgrzewałam je na parze dlatego mi nie smakowały.
                        • olivkah Re: To tradycyjne połączenie. 16.03.14, 13:45
                          Ja w podobny sposób odkryłam jakiś czas temu łój wołowy, który do (okazjonalnego) smażenia nadaje się nawet lepiej od smalcu, ma subtelniejszy zapach no i jest śmiesznie tani.
                          • coralin Re: To tradycyjne połączenie. 16.03.14, 14:05
                            Ja kiedy zrobiłam podejście do smalcu to też nie wiedziałam czy to cena za opakowanie czy za kg. Z rok temu kiedy robiłam zakupy (niezbyt duże) ciotce byłam zdziwiona do czego jej aż dwie kostki smalcu. Robię i lubię tyle potraw, że taki schabowy w panierce na smalcu będzie okazjonalny. Kolejnym odkryciem jest groch żółty. Przez lata całe gotowałam zimą zupy z soczewicą i ciecierzycą i nie wiedziałam, że ten groch gotuje się tak szybko i jest tak pyszny.
                            • posenerka Re: To tradycyjne połączenie. 17.03.14, 10:41
                              Ja przez lata walczyłam z mamą o ten nieszczęsny smalec... Szczególnie gdy ładowała go do młodej kapusty.
                              Sama testowałam oczywiście oliwy, oleje, masło albo wersje bez tłuszczu ale teraz te potrawy znów robi mama, robi je przy użyciu smalcu, ja się już nie buntuję, ja chcę ten pyszny smak dzieciństwa.
                              Zresztą na diecie dr Kwaśniewskiego ludzie przy pomocy zwykłego smalcu chudli i tracili cholesterol, podobno.
                              • coralin Re: To tradycyjne połączenie. 17.03.14, 13:48
                                Wniosek, do którego doszłam za pózno jest taki,że to prawda, że masło, smalec wydobywają smak. Masło wkroczyło odrobinę wcześniej, pamiętam jak byłam oszołomiona rybą (bez panierki) uduszoną na maśle. Tak jak pisałam jem i lubię tyle rzeczy, że pewnie takie schabowe z panierką na smalcu będę robiła z 5 razy w roku. Kilka lat nie robiłam też mielonych, podobno na owym smalcu smakują zacnie. Taki smalec z cebulą do chleba jadałam często, ale nie był to jakiś orgazm kulinarny. Sama jestem zaskoczona moim zachwytem potrawą oczywistą , banalną.
                                • olivkah Re: To tradycyjne połączenie. 17.03.14, 14:17
                                  To prawda, ja np. nie przepadałam specjalnie za frytkami, dopóki nie spróbowałam ich usmażyć na łoju. A takie np. warzywa na parze polane roztopionym masłem (najlepiej swojej roboty) od razu przeskakują na wyższy poziom smaku. Teraz jak widzę w sklepie te rafinowane oleje w przezroczystych plastikowych butelkach wydają mi się kompletnie niejadalne, nieapetyczne, żałuję, że kiedyś ich bezmyślnie używałam, chociaż na margarynę się nie dałam nabrać, bo "sztuczna", a przecież takie oleje są niewiele mniej sztuczne.
                                  • coralin Re: To tradycyjne połączenie. 17.03.14, 14:57
                                    Ja po prostu nie smażyłam mięs i ryb. Mięsa jem głównie zimą i była to karkówka duszona z cebulą i przyprawami oraz wołowina duszona no i królik też duszony. Czasem rzucałam na olej polędwicę w pieprzu. Jutro chcę zrobić naleśniki ze szpinakiem, wcześniej smażyłam na oliwie, ale kusi ten smalec.
                                    Na 100% zrobię w sezonie sałaty zielonej sos ze śmietany i siekanych jajek. Na inne podpowiedzi czekam:)
                                    • olivkah Re: To tradycyjne połączenie. 17.03.14, 15:28
                                      Ja lubię sos ze śmietany i musztardy, chyba ktoś na tym forum kiedyś taki podpowiadał.

                                      Jeśli chodzi o zdrowotność, z tego co wiem smalec zawiera podobne kwasy tłuszczowe jak oliwa, tylko w innych proporcjach (które też zależą od tego, czym było zwierzę karmione). Natomiast do smażenia (jeśli już) najbardziej nadają się tłuszcze o dużej zawartości odpornych na wysoką temperaturę kwasów nasyconych czyli np. masło klarowane, olej kokosowy i łój wołowy. Należy unikać smażenia na tłuszczach z dużą zawartością nieodpornych kwasów wielonienasyconych. W oliwie (wg wiki) jest ich do 20%, w smalcu do 10%, w łoju do 4%.
              • purchawkapuknieta Re: To tradycyjne połączenie. 19.03.14, 13:06
                moja mama robiła coś takiego:
                ogorek zielony w kostkę, rzodkiewka w kostkę, jajko w kostkę, sporo szczypiorku, sól, pieprz i sos (przypuszczam, ze była to smietana z odrobiną majonezu). Czasem dodawała trochę groszku konserwowego. Pycha!
          • jhbsk Re: Jadam i co z tego? 16.03.14, 20:12
            Wieprzowina najlepsza jest na szmalcu.
          • mmagi Re: Jadam i co z tego? 17.03.14, 12:01
            Stary Gessler też schabowe robi tylko na smalcu.
            Ja od ub roku kupuję smalec od rolnika,2 razy w roku,pachnie pięknie,nawet można go na chlebek samrować,szkoda ze nie ma skawrek i cebulki bo robią go do smazenia.ludzie czekaja na ten smalec miesiącami,teraz tez bedzie na Wielkanoc,a jajeczniczka na nim jaka pyszna...............ale tem smalec jest zupełnie inny niż kupny:)........no i ncna zajebista
            • posenerka Re: Jadam i co z tego? 17.03.14, 12:12
              > Stary Gessler też schabowe robi tylko na smalcu.

              To znaczy który?
              • mmagi Re: Jadam i co z tego? 19.03.14, 15:05
                ten stary co jest winien wawie kupę kasy
    • tralalumpek Re: "powrót" do tradycyjnych smaków 16.03.14, 08:14
      coralin napisała:

      > Powrót w cudzysłowie, bo np. nie kojarzę za bardzo w przeszłości kotletów w pan
      > ierce, raczej jadłam mięsa duszone, gotowane. Dwa tygodnie temu odkryłam kotlet
      > y schabowe smażone w panierce na smalcu. Obłęd smakowy. Kilka lat temu zaczęłam
      > używać więcej masła. Zbliża się wiosna, a ja nie użyłam ani razu soczewicy, bo
      > polubiłam zupę z grochu.


      tytul nie ma nic wspolnego z trescia wpisu,
      w zasadzie trudno wywnioskowac co masz na mysli, bo niby chcesz pisac o powrocie do smakow czyli do otraw albo starych, tradycyjnych w kuchni albo potraw dla ciebie z dziecinstwa... a w watku piszesz o cudzyslowie
      co zatem poeta mial na mysli?

      nie dziwie sie ze dyskusja sie w kotlet zawinela
      • coralin Re: "powrót" do tradycyjnych smaków 16.03.14, 12:13
        Piszę o moim powrocie, bo jestem pewna, że w rodzinnym domu na smalcu jadłam. Sama nie używałam go nigdy, a gotuję na dobre ponad 20 lat. Zastanawiam się dlaczego nie robiłam smażonych mięs. Może dlatego, że nie smakowały mi na oleju?
        • posenerka Re: "powrót" do tradycyjnych smaków 17.03.14, 10:48
          Może dlatego, że na każdym kroku czytamy, słuchamy i widzimy, że bez tłuszczu, na grillu, na parze czy gotowane jest zdrowsze a my chcemy być zawsze zdrowsi i chudsi.

          A potem idziemy do restauracji, zachwycamy się smakiem i nie wiemy, że tam stoi wielki gar sklarowanego płynnego masła, którym podlewa się wszystko co się da. ;)

          A smalec został wyklęty wieki temu, nie dość, że tłuszcz to jeszcze, fuj, wieprzowy. A teraz powinno się jadać tylko wołowinę, ryby i owoce morza. I wydawać dzięki temu prawie całą pensję na żarcie. ;)
        • mmagi Re: "powrót" do tradycyjnych smaków 17.03.14, 12:03
          kup słoninę,zmiel ją w maszynce ,wrzuc do gara i bedziesz miała czysty smalec,zupełnie różny od kupnego świństwa:)
    • mhr2 Re: "powrót" do tradycyjnych smaków 16.03.14, 09:19
      coralin napisała:

      > Powrót w cudzysłowie, bo np. nie kojarzę za bardzo w przeszłości kotletów w pan
      > ierce, raczej jadłam mięsa duszone, gotowane.

      nawet nie zauwazylam ze zniknely, mozliwe ze sa kraje czy rejony ktore ta sama potrawe podaja inaczej(modniej), a sa tez osoby ktore to dopiero odkrywaja, szukaj dalej:)
    • quba Re: "powrót" do tradycyjnych smaków 16.03.14, 18:53
      a spróbuj na gęsim smalcu!
      taki smalec dostępny jest w kauflandzie
      przy okazji znacznie zdrowszy niż wieprzowy a smakowo kotlety smażone na nim znacznie (moim zdaniem) smaczniejsze!
      Pozdrowienia!
      • coralin Re: "powrót" do tradycyjnych smaków 16.03.14, 19:21
        Gęsi tłuszcz jest dostępny w osiedlowym sklepiku, spróbuję.
    • posenerka Re: "powrót" do tradycyjnych smaków 17.03.14, 10:32
      Kotlet schabowy na smalcu to smak mojego dzieciństwa. To było takie uroczyste niedzielne danie obiadowe. Nie tylko u mnie, bo często bywało się u rodziny czy znajomych.

      Potem schabowy został zastąpiony przez drobiowy, z piersi ale też rozbity i panierka. Tylko olej, masło zamiast smalcu.

      Potem był szał na "schabowe" z karkówki, czyli rozbita karkówka w panierce, również w wersji podlania wodą i schowania do piekarnika by doszła. Panierka przestawała być chrupka ale robił się z mięsa taki pyszny sosik. Oj, to też było świetne.

      Gdy zaczynałam swoje schabowe to panierki miały kilka warstw, bo smakowała w tym czasie bardziej niż mięso. ;) Kotlet w mleku, potem mące, potem jajko, potem mąka, potem jajko, potem panierka... Kombinacji mnóstwo, czasami trudno było znaleźć sam kotlet. ;) Ale jakie to dobre było!

      Przyznam, że jestem zaskoczona, że nie znałaś kotletów w panierce, w mojej okolicy, na moim terenie, niedzielne południe niosło się dźwiękiem tłuczenia kotletów. ;)
      Do dziś słyszę sąsiadki jak klepią w niedziele.
      Podstawa niedzielnego obiadu to rosół i schabowy + dodatki. U mnie głównie groszek z marchewką, potem jakieś surówki, o dziwo nigdy z zasmażaną kiszoną kapustą.
      • coralin Re: "powrót" do tradycyjnych smaków 17.03.14, 13:29
        Bez przesady, ja znałam, ale u mnie w rodzinnym domu raczej dusiło się mięsa. I tu POWTARZAM chodzi raczej o to smażenie na smalcu.
    • triismegistos Re: "powrót" do tradycyjnych smaków 17.03.14, 14:35
      Ja od dawna smażę różne rzeczy na smalcu. Wieprzowinę obowiązkowo, ale rownież wolowinę, czasem drób i czasem ryby. Karpia albo śledzie obowiązkowo na smalcu.
      Do niektorych rzeczy używam kaczego albo gęsiego tłuszczu.
    • coralin Re: "powrót" do tradycyjnych smaków 17.03.14, 15:03
      Dziękuję wszystkim za wpisy i dyskusję. Rzeczywiście ten smalec był chyba kluczowy w owym schabowym, ale bez obaw, mam tak urozmaicone menu, że wątpię, abym nagle zaczęła głównie smażyć. Chętnie wróciłabym do sałaty ze śmietaną i jajkiem (proszę o przepisy, z tego co kojarzę tam był ocet spirytusowy) i surówki z kapusty czerwonej, której nigdy nie robiłam. Proszę o więcej Waszych podpowiedzi.
      • mhr2 szczescie w kuchni 17.03.14, 15:25
        coralin napisała:

        > , ale bez obaw, mam tak urozmaicone menu,

        jest wlasnie urozmaiceniem w kuchni, smacznego:)
      • smutas13 Re: "powrót" do tradycyjnych smaków 18.03.14, 06:57
        coralin napisała:

        > Chętnie wróciłabym do sałaty ze śmietaną i jajkiem
        > (proszę o przepisy, z tego co kojarzę tam był ocet spirytusowy)

        W sezonie letnim, często robię sałatę z jajkiem. Z tym, że nie dodaję śmietany, a robię sos:
        z przegotowanej, zimnej wody, szczypty cukru, soli i kilku kropli octu spirytusowego.
        Jajka kroję do sałaty, zlewam sosem i gotowe.
        • klara551 Re: "powrót" do tradycyjnych smaków 19.03.14, 01:08
          To jeszcze spróbuj surówki z sałaty najpierw skropionej sokiem z cytryny a potem zalanej gorącym tłuszczem z wysmażonym pokrojonym w kosteczkę wędzonym boczkiem.Tak zrobioną sałatę podaje się natychmiast po zrobieniu. A smalec-smarowidło ? Najlepszy jaki jadłam i czasami robię to metoda mamy kolegi. Słoninę trzeba zmielić albo pokroić na drobniutkie kosteczki wytopić z niej smalec i dodawać po kolei pokrojoną w kostkę wołowinę ,wieprzowinę ,drób i mnóstwo cebuli czosnku,pieprzu soli majeranku i jabłko. Smaży się to na bardzo małym ogniu i mięsa dodaje co godzinę.Przyprawy dodaje się wedle uznania jak mięso już jest miękkie. Nie wiem dlaczego mama kolegi nazywała to zyzakami ale smak był nieziemski bo mięso /więcej było mięsa niż smalcu/ rozsmarowywało się na chlebie,szczególnie na świeżym chlebie. Ostatnio takie coś zrobiłam przy okazji wyjazdu na zimowisko i pasteryzowałam w słoiczkach.
          • mhr2 z jakiej salaty? 19.03.14, 10:46
            klara551 napisała:

            > To jeszcze spróbuj surówki z sałaty
            • klara551 Re: z jakiej salaty? 19.03.14, 13:04
              Najzwyklejszej liściastej, tradycyjnej pociętej lub porwanej na kawałki.Jak boczek mało słony to możesz dodatkowo posolić. Jak jeszcze dodaję trochę świeżo zmielonego pieprzu.
              • mhr2 mamy ich tyle, wiec? 19.03.14, 13:26
                klara551 napisała:

                > Najzwyklejszej liściastej,
                • mona_mayfair Re: mamy ich tyle, wiec? 19.03.14, 16:48
                  wiec skoro najzwyklejsza, to pewnie masłowa, ew. lodowa;p ale na masłową stawiam ;p
                  • mhr2 Re: mamy ich tyle, wiec? 21.03.14, 10:06
                    ona taka delikatna wiec sie troche dziwilam:)
                  • mhr2 radicchio 29.03.14, 10:36
                    mona_mayfair napisała:

                    > wiec skoro najzwyklejsza, to pewnie masłowa, ew. lodowa;p ale na masłową stawia
                    > m ;p

                    na taka sie nadaje, wczoraj probowalam:)
      • Gość: mmagi Re: "powrót" do tradycyjnych smaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.14, 13:04
        ocet winny do zakwaszenia śmietany:)

        czewrona kapustę szatkuje na szatkownicy badz kroję w cieniutkie paseczki,jak robie dla siebie to zalewam ją w misce wrzatkiem i stoi do wystygniecia wody,jak dla gosci to lekko ją podgotuję,żeby nie była taka surowa ale zdecydowanie chrupka,odcedzam,zalewam jeszcze na druszlaku 2-3 łyżkani octu winnego,mieszam i czekam aż obciekinie z octu i wody,potem już na misce dodaje drobno pokrojona cebulkę,pieprz,sól i zalewam olejem u mnie funkcjonuje Olivier,niedużo,żeby nie była tłusta,moze byc wersja z jabłkiem startym na grubej tarce.
        smacznego
      • Gość: Barbara Re: "powrót" do tradycyjnych smaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.14, 21:22
        Ja tak sałate (koniecznie masłowa krucha) robie właśnie z jajkiem i smietana. Od zawsze tak moja mama robiła i ja kilka lat temu wróciłam do tego. Gotuje jajko, rozcieram żółtko z odrobina soli, cukru i soku z cytryny (raczek kwaskowe ma to być) dodaje smietane. Sałate rwe na mniejsze kawałki, siekam białko, wrzucam do sałaty, opcjonalnie można dac dymke i pokrojone w plasterki rzodkiewki. Całosc wstawiam do lodówki i schładzam a tuz przed podaniem polewam sosem i mieszam.
    • purchawkapuknieta Re: "powrót" do tradycyjnych smaków 19.03.14, 13:11
      Smalcu w mojej kuchni nigdy nie bylo i przyznam, ze smalec to koszmar mojego dzieciństwa. Wtedy jeszcze smażylo sie na nim prawie wszystko. Od dziecka byłam "bezmięsna" i zapach smalcu... Matko!
      Moje dzieci są równiez garde (to słowo mojej babci) do miesa, ale jedyne, co im smakuje to: schaboszczak, mielony, bitki i pierogi z mięsem :)
      • mona_mayfair Re: "powrót" do tradycyjnych smaków 19.03.14, 16:49
        zazdroszcze. Mój to by tylko miecho jadł i próby wciśniecia mu czegoś z warzyw to istne kongo ;p
      • mmagi Re: "powrót" do tradycyjnych smaków 20.03.14, 13:05

        ale jedyne, co im smakuje to: schaboszczak, mielony, bitki i pierogi z mięsem :)
        faktycznie garde:/
    • lashqueen Re: "powrót" do tradycyjnych smaków 23.03.14, 14:56
      Gdy byłam mała, mama smażyła schabowe tylko na smalcu. Potem zaczęli wszędzie demonizować tłuszcze zwierzęce i zaczęła zastępować smalec olejami roślinnymi.
      W mojej kuchni bardzo często robię milanese - cielęcy, wysokawy kotlet panierowany, ale smażony na masełku, zgodnie z mediolańskim przykazaniem. Niebiański.
    • coralin Re: "powrót" do tradycyjnych smaków 29.03.14, 10:17
      Niestety ryba w panierce nie smakowała mi wcale, czułam, że ją zepsułam tą panierką. Wczoraj w sklepie mięsnym widziałam nóżki wieprzowe i naszła mnie ochota na tradycyjną galaretkę z nóżek, ale nie kupiłam. Część tych tradycyjnych smaków kojarzy mi się z zimą, ciężkością i chyba właśnie od takich dawno temu odeszłam, bo przecież młodą kapustę z koperkiem robię podobnie jak barszcz z botwiny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka