Dodaj do ulubionych

ziemniaki zapiekane w smietanie

19.08.04, 07:21
Do naczynia zaroodpornego (najlepsze gliniane)układam pokrojone w plastry
ziemniaki, ale tak pionowo. Kroje ziemniaka na plastry i "całego" ukladam w
naczyniu. Ziemniakow musi byc tyle ile sie zmiesci. Powinny byc raczej
ulozone ciasno. Nie sole. Zalewam to 2 smietanami kremowkami (30) do ktorych
wczesniej wsypuje 2-3 duze lyzki vegety i wciskam 5 zabkow czosnku.
Przykrywam (jak nie ma pokrywki to folia) i wstawiam do nagrzanego
piekarnika. PO ok 1- 1,5 godziny sprawdzami i jak sa prawie miekkie to
zasypuje na wierzch startym zoltym serem.Po paru minutach odkrywam, aby sie
zpieklo. I to juz koniec. Mozna je podawac z miesem, ale sa tak dobre, ze my
je jadamy same aby nie zepsuc smaku. Polecam.
Obserwuj wątek
    • mharrison Re: ziemniaki zapiekane w smietanie 19.08.04, 08:35
      Uwielbiam zapiekane ziemniaki. Brak mi jednak Twojej cierpliwości więc najpierw
      obgotowuję trochę ziemniaki. A zamiast wegety dodaję sól i czarny pieprz.

      A czasami w ramach urozmaicenia przekładam plastry ziemniaków plastrami cebuli
      lub cukinii albo liśćmi szpinaku. (ze szpinakiem wygląda to bardzo
      dekoracyjnie).
      • Gość: Cynamoon Re: ziemniaki zapiekane w smietanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 08:40
        Dzieki!
        Bardzo mi sie podoba ten przepis, dzisiaj robie!
        • Gość: kuch Re: ziemniaki zapiekane w smietanie IP: *.man.polbox.pl 19.08.04, 09:24
          Czy można wlewac jogurt zamiast śmietany?
          • ksenia13 Re: ziemniaki zapiekane w smietanie 19.08.04, 09:33
            Nie wiem. W czasie pieczenia smietana znika i tylko na koniec pieczenia na dnie
            pozostaje tluszczyk. Nie wiem jak reaguje jogurt.
    • Gość: annika Re: ziemniaki zapiekane w smietanie IP: 213.227.102.* 23.08.04, 08:21
      idz babo ! to byla OHYDA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      trzy lyzki wegety !!!
      przeciez tego sie nie dalo zjesc a dalam tylko jedna lyzke
      albo nie dawaj NIKOMU WLASNYCH PRZEPISOW
      albo dawaj dobre !
      • Gość: makneta Re: ziemniaki zapiekane w smietanie IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 23.08.04, 09:20
        Annika - skoro nie lubisz vegety to jej nie dodawaj, a przepis jest bardzo
        dobry. Mojej rodzince bardzo smakował, trzeba było sprawdzić date ważności
        śmietany, albo nie dawać super słonego i gorzkiego sera.
        • Gość: annika Re: ziemniaki zapiekane w smietanie IP: 213.227.102.* 23.08.04, 09:26
          nie dalam zadnego sera
          chodzi mi o to ze wegeta to sama sol
          dalam i tak TYLKO 1 LYZKE a i tak bylo za slone
          myslalam ze ziemniaki i smietana wchlona sol
          ale niestety sol nie znika
          generalnie moze to i dobre bylo ale za slone
          a jak Wy dajecie 3 lyzki to sobie wyobrazam jak w ogole gotujecie skorow wasze
          potrawy sa hgeneralnie za slone a Wy tego nawet nie odczuwacie
          marskosc watroby macie juz teraz
          bo nadmiar soli w potrawach niszczy przede wszystkim nerki i watrobe
          a Wy nawet nie czujecie ze cos jest za slone
          wspolczuje
          • Gość: Aga Re: ziemniaki zapiekane w smietanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 09:28
            A dlaczego mnie śmietana "nie znikła" ?
          • Gość: makneta Re: ziemniaki zapiekane w smietanie IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 23.08.04, 09:32
            Ja nie dałam 3 łyżek vegety. Druga sprawa, zależy na ile ziemniaków - ja
            robiłam z 3 kilo dla całej rodzinki (nas 4 plus rodzice i brat)
            • Gość: annika Re: ziemniaki zapiekane w smietanie IP: 213.227.102.* 23.08.04, 09:39
              dlatego moj pierwszy post do autorki byl wyrazem wscieklosci
              Ty tez NIE DALAS 3 LYZEK WEGETY aji ja nie dalam 3 tylko jedna a tego sie nie
              dalo zjesc
              musialabym zrocienczac nie wiaadomo czym
              to BYL PO PROSTU ZLY PRZEPIS
              dlatego sie wscieklam i o tym napisalam do autorki
              Ciebie pozdrawiam
              autorki przepisu - nie
          • Gość: katka Re: ziemniaki zapiekane w smietanie IP: *.gjpoland.com.pl / *.gjpoland.com.pl 23.08.04, 10:07
            Annika - w odróżnieniu od Ciebie nie chciałabym nikogo obrazić, ale Ty chyba
            powinnaś się leczyć. Jeśli takie wybuchy złości zdarzają Ci się często to
            bardzo współczuję Twoim bliskim. Nie wiem czy 3 łyżki vegety w tym przepisie to
            dużo czy nie, ale jeśli gotujesz od dawna to chyba wiesz czy Ci vegeta
            odpowiada czy nie, a jeśli tak to w jakich ilościach. Ja jeżeli nie smakują mi
            jakieś przyprawy to ich po prostu nie używam.
            Jako dziecko często jadłam u babci tzw duszonki, przepis mniej więcej podobny,
            tyle że z boczkiem i kiełbasą i robione to było na ognisku, tzn. garnek
            wsadzało się do żaru po wypaleniu się ogniska. Za****ste!!!
            • Gość: annika Re: ziemniaki zapiekane w smietanie IP: 213.227.102.* 23.08.04, 11:55
              nie zrozumialas mojej wypowiedzi ktora nie byla do Ciebie,
              jakos autorka wstretnego przepiesu sie nie odezwala (nawet nie raczyla
              przeprosic) to znaczy ze czuje sie winna
              nie powiedzialam ze mi wegeta nie smakuje, tylko ze autoraka przepisu podala
              zle proporcje twierdzac ze sa dobre
              gdybys zmarnowala obiad dla swojej rodziny tez bylabys wsciekla
              jestm dobra kucharka i dlatego zmniejszylam ilosc wegety w obawie ze bedzie
              zbyt slona potrawa - okazalo sie ze i tak byla za slona
              nie chodzi o te kilka zlotych i kartofle, tylko o zmarnowany obiad,
              rozumiesz ??????????
              mojej rodzinie nie musisz wspolczuc
              a poza tym nie wtracaj sie kiedy inni dyskutuja
              Twoj przepis na "pieczonki" rowniez jest niedokladny wiec wiesz co z nim zrob?
              uzupelnij i dopiero wtedy podaj
              • sabba annika 23.08.04, 12:18
                rozsmieszylas mnie. Szkoda Twojej energii naprawde. To jest forum a nie grupa
                ekseprtow i kucharzy wiec odpusc sobie, roznice bledu zawsze trzeba brac pod
                uwage. POza tym moze wzielas inne kartofle? MOze Twoja vegeta byla inna?
                Skladnik nigdy skladnikowi nie rowny, skoros taka dobra kucharka powinnas o tym
                wiedziec a nie w chmaski sposob z pana na zebach rzucac sie na autorke przepisu.
                • jottka Re: annika 23.08.04, 12:20
                  no a poza tym niezależnie od oceny przepisu, to ja tu widze pare wniosków
                  nieuprawnionych


                  Gość portalu: annika napisał(a):

                  > jakos autorka wstretnego przepiesu sie nie odezwala (nawet nie raczyla
                  > przeprosic) to znaczy ze czuje sie winna


                  to znaczy, że może nie zajrzała od kilku dni do sieci (powody moga być
                  rozmaite - np. zagląda na to forum raz na tydzień, korzysta z komputera od
                  przypadku do przypadku itp.). wniosek o samopoczuciu jest całkowicie
                  bezpodstawny, za mało danych


                  > nie powiedzialam ze mi wegeta nie smakuje, tylko ze autoraka przepisu podala
                  > zle proporcje twierdzac ze sa dobre


                  autorka przepisu mogła podać nawet proporcje 80 łyżek soli na pół szklanki wody
                  i śmiało twierdzić, że wychodzi świetny napój :) każdy podaje wg swego gustu,
                  który nie musi być zgodny z ogółem


                  > a poza tym nie wtracaj sie kiedy inni dyskutuja


                  to forum otwarte w publicznej domenie - każdy ma prawo włączać się do dowolnej
                  dyskusji i komentować wypowiedzi poprzedników
                  • Gość: annika Re: annika IP: 213.227.102.* 23.08.04, 12:25
                    no na pewno tutaj wiecej nie zajrze
                    Bog z Wami
                    jedzcie sobie takie potrawy od ktorych przekrecaja sie jelita
                    tylko potem nie narzekajcie na chore nerki i watrobe
                    pelno w przychodniach lekarskich nierobow co nie umieja gotowac i jedza takie
                    swinstwa a potem panstwo ich musi leczyc na swoj koszt
                    • Gość: katka Re: annika IP: *.gjpoland.com.pl / *.gjpoland.com.pl 23.08.04, 12:29
                      cóż... będziemy tęsknić :)
                    • pinos Re: annika 23.08.04, 12:33
                      Gość portalu: annika napisał(a):

                      > no na pewno tutaj wiecej nie zajrze
                      > Bog z Wami
                      > jedzcie sobie takie potrawy od ktorych przekrecaja sie jelita
                      > tylko potem nie narzekajcie na chore nerki i watrobe
                      > pelno w przychodniach lekarskich nierobow co nie umieja gotowac i jedza takie
                      > swinstwa a potem panstwo ich musi leczyc na swoj koszt
                      Bardzo przepraszam, ale:
                      nierobow? laseczka skad Ty takie wnioski bierzesz? chyba ze patrzysz po sobie.
                      Mnie Panstwo nie leczy - ja lecze sie na swoj koszt - prywatnie, bo nie mam
                      czasu na stanie w publicznych przychodniach - a to, co z ucciwie i ciezko
                      zarobionych pieniedzy odprowadzam na ubezpieczenie emerytalne i chorobowe, to z
                      tego wlasnie biora sie "Panstwa" srodki na leczenie ludzi. Panstwo - nasze
                      przynajmniej - naprawde nie generuje wlasnych dochodow i to co okrejla sie
                      mianem Panstwa srodkow - to tak naprawde PAn placi, Pani placi, wszyscy
                      placimy...
                      A stwierdzenie na pewno wiecej tu nie zajrze podkresla jedynie fakt, ze autorka
                      kontrowersyjnych postow i nieudanej zapiekanki jest osoba lat okolo 13, ktora w
                      zyciu nic nie ugotowala, chciala sie przed rodzina popisac... a teraz "zabieram
                      swoje zabawki, ide do domu" i myk z piaskownicy...
                    • zazdrosny_maz no i chwała Ci za to 23.08.04, 12:53
                      nie zaglądaj tu więcej! nikt Cię tu nie chce, agresorko (żeby nie pisać
                      dosadniej). TROSZKĘ KULTURKI! ( a potem zapraszam wśród ludzi)
                    • Gość: szadoka Re: annika IP: 212.160.172.* 30.08.04, 15:28
                      rozumku troche wystarczy i krytycyzmu a nie slepo wierzyc w to co ktos na
                      pisal, kazdy ma prawo sie pomylic.
                      Jakby bylo napisane wlac butelke ocytu tez bys wlala?
                      jak ktos tu ladnie napisla przepisy sa po to zeby je lamac i jesli cos na oko
                      nie pasuje to trzeba to dopasowac do siebie
                  • Gość: Cynamoon Re: annika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 12:31
                    Pomijajac to,co napsisaly poprzedniczki, autorka podala ilosc 3 lyzki na 2
                    kubki smietany.
                    Moze uzyla 2 kubkow po 400ml czyli w sumie 800ml i wtedy wcale nie bylo to za
                    duzo?

                    Ja sole b. malo,i sola a nie vegeta, ale 1 lyzka (ktora to ilosc jak piszesz
                    uzylas) na dwa kubki, nawet po 200 czy 250 ml kazdy, i przy jakichkolwiek nie
                    solonych ziemniakach nie wydaje mi sie czyms masakrycznie zasalajacym.

                    A to forum ma to do siebie, ze sa tu wyjatkowo sympatyczni ludzie i zazwyczaj
                    kazdy chwyta tu w lot intencje przepisow i sam wiec jak dalej z nimi postapic.
                    Czesto chodzi raczej o idee, inspiracje.

                    A jak ktos nie wie i potrzebuje aptekarskich proporcji, to sie grzecznie pyta.
              • pinos Re: ziemniaki zapiekane w smietanie 23.08.04, 12:26
                Kobieto. Wez na wstrzymanie. (Pozwole sobie zaczac w Twoim stylu, tylko nieco
                subtelniej.) To ze Tobie nie smakuje, nie znaczy ze innym nie. To, ze Twoje
                ziemniaki byly juz slone, i nie wchlonely soli, to sorry - ale Twoj problem.
                Autorka podala przepis tak, jak ona to robi. Ja tam robiac sos, sprawdzam
                zawsze, jak smakuje. I jezeli czuje ze jest zbyt slony, robie od nowa. Wzielas
                smietane, zmienilas proporcje przyprawy, i nie skosztowalas, czy jest zjadliwe?
                Trzeba bylo sprobowac, nim szczodrze polalas ziemniaki smietana. Obiad
                zmarnowalas - sobie i swojej rodzinie - Ty i tylko Ty.
                Stwierdzenie "nie wtracaj sie, kiedy inni dyskutuja" jest stwierdzeniem
                dziecinnym, mogacym wskazywac na brak podstawowego dobrego wychowania. Forum
                istnieje wlasnie po to, by dyskutowac i wtracac swoje trzy grosze.
                Podnoszenie, ze proporcje sa "zle" podane, "bo mnie to nie smakowalo" wskazuje
                na brak tolerancji - wszak "de gustibus...". Jezeli ktos - jak na przyklad ja -
                jada ziemniaki prawie ze zagryzajac kawalkami soli z Wieliczki (tak tak, na
                wycieczce prawie ze lizalam sciany...) to nie powod zeby, ze tak
                powiem, "opluwac" jego gust, gust jego rodziny, przyjaciol itd.
                Jezeli faktycznie jestes dobra kucharka, to powinnas wiedziec, ze nie ma czegos
                takiego jak dokladny przepis - bo nigdy nie bedzie dwoch identycznych
                skladnikow. Rozne sa ziemniaki, rozna jest smietana (raz bardziej slona, raz
                bardziej kwaskowa - zdazylas juz moze zauwazyc?). I trzeba probowac, probowac,
                probowac
                Moim zdaniem, do bycia dobra kucharka brakuje Ci jeszcze dwoch rzeczy:
                spokojnego podejscia do przepisow i tworczego podejscia do przepisow.

                Dla Twojwj informacji: ja zrobilam z 2 porzadnymi lyzkami Vegety, dobrze!!!
                rozmieszalam - tak zeby sie rozpuscilo - i zalalam. I moja zapiekanka byla w
                sam raz. I wbrew pozorom wszelkie wyniki badan mam jak najbardziej w normie.
                Czyzby moje ziemniaki byly mutantami???
                A co do "zmarnowanego obiadu" - co, pierwszy raz w zyciu Ci sie zdarzylo?
                Jezeli tak, i tak to przezywasz, to "pociesz" sie, ze to nie byl "Twoj"
                przepis.
                Ja tam jestem taka kucharka, ze jezeli cos nie wyjdzie, to probuje
                to "naprawic". I do zbyt slonej zapiekanki z ziemniakow dodalabym podsmazonego
                szpinaku z czosnkiem... Wymieszala i zrobila ukochana przez mojego
                mezczyzne "paciaje" - cos z czyms pod czyms...
                Albo zrobilabym makaron z szybkim sosem... i nikt by sie nawet nie dowiedzial,
                ze cos zmarnowalam...
                Twoje posty - chocby w tym watku - niestety wskazuja ze masz dosc trudny
                charakter, i nie to ze wspolczuje Twojej rodzinie (bo pewnie masz tez zalety),
                co im nie zazdroszcze.
                A Ciebie uprzejmie prosze o nie ograniczanie dzialanosci innych osob poprzez
                domaganie sie li i jedynie odmierzono-odwazonych przepisow.
                Dla mnie najwazniejsza na tym forum jest inspiracja. Jako dobra kucharka
                skladniki wymierze sobie sama. Szczegolnie, jezeli nie jest mowa o ciescie...
              • Gość: monia Re: ziemniaki zapiekane w smietanie IP: *.tele2.pl 23.08.04, 12:29
                Ha ha ha a to dobre! Nie no annika jestes swietna, ale mam nadzieje ze tak
                nieuprzejma osobe szybko nam sie uda wykurzyc z tego kulturalnego forum, gdzie
                nie obrazamy sie, a wymieniamy przepisami. Z tego co widzie to nie zablysnelas
                jeszcze zadnym, a nawet nie wysililas sie zeby zmodyfikowac podany przepis.
                Zreszta skad wiesz na jaka ilosc ziemniakow byl podany stosunek vegety? Nie
                zainteresowalo Ciebie to jako tak wprawna kucharke? Ha ha ha, no to jakies
                banialuki som:))
                • Gość: Cynamoon Re: ziemniaki zapiekane w smietanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 12:38
                  Zwazywszy na wybitnie dziecinny stosunek do sprawy, malo prawdopodobne, ze
                  bedzie konsekwentna i nie zajrzy tu, jak obiecuje.

                  Alez jestem dzis zlosliwa ;-)
                  przynajmniej cisnienie mi sie podniesie
                  bo na sol nie moge liczyc- prawie nie sole :-)))
                • Gość: majka Re: ziemniaki zapiekane w smietanie IP: *.k.mcnet.pl 23.08.04, 12:44
                  a ja dzisiaj zrobie ta zapiekaneczke:))) mam nadzieje,ze wyjdzie pyszna i po
                  prostu bede probowac...do skutku:)
                  wiec ile tej wegety na oko i smietany..jesli mozecie mi napisac:)
                  juz mi slinka leci na ta zapiekaneczke:)
                  pozdrawiam
                  majka
                  • Gość: jola Re: ziemniaki zapiekane w smietanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 12:54
                    Kocham to forum i jego sympatyków czynnych i biernych dlatego tak trudno mi
                    czytać ten wątek w roli głównej z paninką z innej bajki,w końcu każdy przepis w
                    rękach prawdziwego miłośnika kuchni to tylko inspiracja,pozdrawiam
                    • ksenia13 Re: ziemniaki zapiekane w smietanie 25.08.04, 07:21
                      Dziekuje wszystkim za obrone. Faktycznie wpadam (czytam)na to forum czesto, ale
                      ostatnio przez te imieniny mialam mase pracy. A potem jeszcze problemy ze
                      zdrowiem. Gwoli wyjasnienia. Ja mam duza forme do ziemniakow i robie je tylko
                      na wieksze uroczystosci. Moja wina, ze dokladnie nie podalam proporcji, ale
                      robie wszystko "na oko" MOze u tej "jedzy" vegeta jest bardziej słona od
                      dodatku jadu?? Robilam te ziemniaki w sobote i wszyscy byli zachwyceni.
                      • m.arcy Re: ziemniaki zapiekane w smietanie 25.08.04, 10:42
                        Kseniu, zrobiłam ziemniaczki i mężowi smakowały baaardzo, tylko że dałam
                        jedynie sól i pieprz, stchórzyłam z vegetą;-) Qrna, a ja chyba nie lubię
                        czosnku w tej ciąży;-(
                        pozdr
    • quba Re: ziemniaki zapiekane w smietanie 25.08.04, 10:49
      witam, ja tez chcialambym zrobic ziemniaczki Kseni, ale po tej burzy strasznej
      troche sie boje -
      czy mozesz Kseniu podac jednak dokladniejsze proporcje -
      ile tej smietany na ile ziemniakow (tak mniej wiecej oczywiscie)
      bardzo prosze !
      pozdrowka
      • agaa78 Re: ziemniaki zapiekane w smietanie 31.08.04, 10:55
        Znalazlam taki przepis:

        1 kg ziemniaków
        półtorej szklanki śmietany kremówki
        szczypta gałki muszkatołowej
        2 łżeczki soli
        świeżo zmielony pieprz.

        Osuszone i poktojone w plasterki ziemniaków (ułożone w rzedach w naczyniu
        zaroodpornym, opierajac jeden o drugi) posypac sola i pieprzem i polac smietana
        wymieszana z gałka. piec godzine w 200 st.
        • quba Re: ziemniaki zapiekane w smietanie 31.08.04, 11:19
          Ago dziekuje

          taki przepis mysle ze jest bardzo dobry

          i to z pewnoscie sprobuje zrobic

          pozdrawiam serdecznie
          • agaa78 Re: ziemniaki zapiekane w smietanie 31.08.04, 12:33
            Ja tez dzisiaj mam zamiar zrobic. smacznego
            • anaiss Re: ziemniaki zapiekane w smietanie 31.08.04, 13:13
              Bez vegety, ale też pychotka :-)

              Ziemniaki ugotować na miękko. Zeszklić cebulę, dodać pomidory, pieprz, sól,
              bazylię, czosnek, inne przyprawy według gustu. Trochę podgotować, aby sos miał
              jednolitą konsystencję. Ja na koniec dodaję łyżkę serka topionego z ziołami,
              ale można ostatecznie dodać łyżkę śmietany. Ziemniaki zalać sosem, powinien być
              dość gęsty. Posypać tartym serem, włożyć do piekarnika i zapiekać do czasu
              roztopienia się sera. Przed podaniem posypać dużą ilością posiekanego koperku
              (ew. szczypiorku).

              Pozdrawiam
              anaiss
            • agaa78 Re: ziemniaki zapiekane w smietanie 01.09.04, 12:42
              zrobiłam.pycha!!!!
    • jotcha Re: ziemniaki zapiekane w smietanie 30.08.04, 14:05
      A ja zrobiłam z solą, pieprzem, czosnkiem
      i bazylia (za vegeta nie przepadam) i wyszly
      cudo, maz byl pod wrazeniem :))))
      • joko5 Re: ziemniaki zapiekane w smietanie 31.08.04, 09:35
        Kiedyś poradzono mi, aby ziemniaki zalać mlekiem rozmąconym z jajkiem i wyszła
        zapiekanka z ze ściętym mlekiem - czyt. twarożkiem i jajecznicą. Okropieństwo.
        Czym zalewać ziemniaki, czy aby śmietana kremówka jest odpowiednia?
    • Gość: melmire Re: ziemniaki zapiekane w smietanie IP: *.w82-125.abo.wanadoo.fr 31.08.04, 19:58
      Ja mam jedno pytanie, ktore nurtuje mnie od dawien dawna - czy ziemniaki (i
      inne zapiekanki) maja byc zalane smietana z czubem, tak zeby je przykrylo, czy
      moze jej byc troche mniej?
      • anaiss Re: ziemniaki zapiekane w smietanie 31.08.04, 22:26
        Ja zawsze robię w takim dość płaskim naczyniu, więc z reguły są w całości
        przykryte, wydaje mi się, że wtedy się tak nie wysuszą, ale nie znam się na
        tym.
        • gocha221 dosc glupie pytanie 01.09.04, 13:16
          co to jest smietana kremowka??
          ja kupuje najczesciej taka o konsystencji jogurtu naturalnego, sa dostepne z 12
          lub 18% tłuszczu.
          a ta kremowka ja wyglada?? ona chyba nie jest kwaśna, prawda??
          czy jest na niej napisane "kremowka" czy rozpoznaje sie to po zawartości tłuszczu??
          bardzo prosze o info, bo koniecznie chce zrobic te ziemniaczki:-))
          • quba Re: dosc glupie pytanie 01.09.04, 13:38
            kremowka nazywa sie kremowka i ma zawartos c 30 % tluszczu
            z niej sie robi kremy po prostu
            pozdrowka
    • madzilka Re: ziemniaki zapiekane w smietanie 01.09.04, 13:29
      Ja jeszcze dodaję do tego podduszone pieczarki z cebulka. Pycha.
      • iwu Re: ziemniaki zapiekane w smietanie 01.09.04, 13:44
        A ja przyprawiam solą, pieprzem, czosnkiem i gałką muszkatołową. Wcinamy z
        kefirem i... aż się zaśliniłam. Już wiem co jutro na obiad. :-)
      • Gość: majka Re: ziemniaki zapiekane w smietanie IP: *.k.mcnet.pl 01.09.04, 13:46
        madziaka napisz jak dokladnie robisz:) uwielbiam pieczareczki z
        cebulka,czesto robie takie po prostu do ziemniaczkow na talerz ,ale dzisiaj
        chce zrobic ta zapiekaneczke napisz mi jesli mozesz ile tej smietany etc
        bede wdzieczna
        majka
        • madzilka Re: ziemniaki zapiekane w smietanie 01.09.04, 14:07
          Ok. 1 kg ziemniaków, 50 dag pieczarek, jedna większa cebula, 2 ząbki czosnku,
          śmietana kremówka 30%(1 woreczek, tam jest chyba 0,5L). Ziemniaki obieram,
          kroję w półplasterki i przesmażam na patelni. Pieczarki kroje na większe
          kawałki, cebulę w kostkę i razem z czosnkiem duszę. Śmietanę trzeba zagotować,
          wrzucić do niej ziemniaki i pieczarki i z 10 minut pogotować(tylko trzeba
          często mieszać, bo ziemniaki przywierają do dna). Naczynie żaroodporne
          wysmarować masłem, posypać bułką tartą i przelać ziemniaki. Przykryć i zapiekać
          aż ziemniaki będą miękkie, oczywiście sporo posolić i popieprzyć i mieszać od
          czasu do czasu. Można pod koniec troche zapiekać bez przykrycia. Gdy będzie już
          dobre, posypać startym serem żółtym i wstawić jeszcze do piekarnika, aż ser sie
          roztopi. To jest naprawdę pyszniutkie jedzonko, mój mąż sie tym
          zachwyca.Polecam i życzę smacznego.
          • Gość: majka Re: ziemniaki zapiekane w smietanie IP: *.k.mcnet.pl 01.09.04, 14:14
            dzieki :) zrobie to dzisiaj na obiadek:)
    • aluniaaa Re: ziemniaki zapiekane w smietanie 02.09.04, 12:15
      a ja właśnie zrobiłam i wyszły pyszne:) dałam 1 łyzke "warzywka" i duzo wiecej
      czosnku
      • Gość: Marcin Re: ziemniaki zapiekane w smietanie IP: *.acn.waw.pl 12.09.04, 11:36
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka