Dodaj do ulubionych

Obseniczno-wulgarny język w kuchni

02.05.14, 11:15
Coraz więcej programów kulinarnych a razem z nimi zalewa nas obrzydliwe, wulgarne, śmierdzące szambo składające się tylko ze słów.

Czy oglądanie zaplecza kuchni musi się równać oglądania zaplecza lupanaru?

Wielu z nas rzuci grubym słowem, gdy coś w kuchnie się nie udaje, spalona tarta czy niezsiadła galareta może zdenerwować każdego. Ale czy wtedy rzucamy nożami w męża, żonę czy dzieci?Ewentualnie panią kucharkę do pomocy?

Gotujemy czasami na kilkanaście osób, pod stresem ale jakoś nie kończy się to "murder on the dance floor".

Czy naprawdę jesteśmy skazani na programy kulinarne promujące chamstwo, wulgaryzmy a czasami seksizm? Czy bez tych dodatków nie można stworzyć dobrego programu kulinarnego, który dodatkowo będzie uczył zasad sztuki kulinarnej ludzi prostych i wprowadzał pod nasze strzechy pewnych dobrych zasad żywieniowych (jak choćby 7 rodzajów steków)?

Jeden z jurorów uwielbia słowo "zajebisty"... Rzuca nim na każdym kroku, coś świadczy bardziej o tym, że nie jest światowy ale właśnie ubogi językowo. Zamiast "zajebisty" co chwilę można powiedzieć:

bajeczny, bezbłędny, blagierski, błogi, bomba, bombowy, boski, byczy, cool, cudowny, do rzeczy, dobry, doskonały, efekciarski, efektowny, ekstra, fajny, fajowski, fajowy, fantastyczny, fenomenalny, genialny, kabotyński, kapitalny, klawy, komediancki, kultowy, lekki, miły, morowy, nadzwyczajny, najwyższej próby, niebywały, niekiepski, nienaturalny, niepojęty, niesłychany, niewiarygodny, nieziemski, obłędny, odjazdowy, odlotowy, ok, okay, okej, perfekcyjny, piekielny, pierwsza klasa, pierwszej klasy, pierwszej wody, pierwszorzędny, po byku, porządny, potworny, pozerski, pretensjonalny, prima, przewyborny, przyjemny, rewelacyjny, rozkoszny, słodki, snobistyczny, super, super ekstra, super hiper, superowy, szalony, szałowy, szpaneraleski, sztuczny, świetny, tip-top, udawany, w dechę, w deseczkę, w porządku, w porząsiu, wdechowy, wspaniały, wyborny, wyczesany, wyjątkowy, wypasiony, wyskokowy, wystrzałowy, wyśmienity, zajebisty, zakręcony, zawrotny, znakomity

ale też:

apetyczny, arcy-piękny, arcymistrzowski, aromatyczny, bardzo dobry, bez zarzutu, bezkonkurencyjny, boski, celny, celujący, cudowny, dobry, doskonały, dosolony, elegancki, estetyczny, fantastyczny, fenomenalny, genialny, gustowny, idealny, jadalny, jak się patrzy, kapitalny, kongenialny, miodzio, miód w gębie, miód-malina, mistrzowski, mniam mniam, na medal, na piątkę, na sto dwa, nadzwyczajny, najwyższej próby, niebo w gębie, nieprzeciętny, niezwykły, palce lizać, perfekcyjny, pierwszej klasy, pierwszej wody, pierwszorzędny, piękny, pikantny, popisowy, przedni, przepiękny, przepyszny, prześwietny, przewyborny, przydatny do czegoś, pycha, pychota, pyszny, pyszota, rarytasowy, rewelacyjny, rozkoszny, setny, słony, smakowity, stylowy, szlachetny, szykowny, świetny, twarzowy, w dechę, w deseczkę, wdechowy, wspaniały, wybitny, wyborny, wyborowy, wymarzony, wyśmienity, wzorowy, zachęcający do jedzenia, zjadliwy, znakomity, znamienity


Jurorzy jurorami.
Mamy jeszcze uczestników. Czy ich też nie należy wychować? Owszem, przychodzą z różnych miejsc i środowisk ale czy nie było warto zwrócić im uwagę, że prędzej znajdą klienta, jeśli zaproponują danie na poziomie klienta a nie rzucać "zajebistym w deseczkę wyczesanym odlotowym stekiem"?

Wulgaryzm – wyraz, wyrażenie lub zwrot uznawany przez użytkowników danego języka jako nieprzyzwoity, ordynarny. Używanie wulgaryzmów uważane jest za przejaw wywyższania się i świadczy o bardzo niskiej kulturze osobiste.

Wulgarność to brak umiaru, dyskrecji, świadomości miejsca i czasu. Wulgarność to osioł, który ryczy i nie przejmuje się orkiestrą grającą utwór Vivaldiego.
Obserwuj wątek
    • ania_m66 Re: Obseniczno-wulgarny język w kuchni 02.05.14, 11:45
      szkoda mi mojego czasu na glupoty, wiec od prawie 10 lat nie mam telewizora, co i tobie polecam.
      zamiast ogladac wulgarnych chamow mozesz przeciez w tym czasie poczytac ksiazke, pobawic sie z dzieckiem, albo ugotowac cos smacznego.
      nie wiem kto najczesciej oglada takie programy i inne z gatunku "para-dokumentalne dla para - inteligentnych". typuje, ze bezrobotne panie kolo 30-40 z wyksztalceniem srednim ktore smiertelnie nudza sie w domu. kazdy ma prawo do rozrywki dostosowanej do swojego poziomu umyslowego, ale przeciez nikt nikogo do niczego nie zmusza!
      nie sadze, ze z takich programow kuchennych mozna sie czegos nauczyc, bo jest to format z zalozenia rozrywkowy a nie edukacyjnyy.
      • posenerka Re: Obseniczno-wulgarny język w kuchni 03.05.14, 12:41
        ania_m66 napisała:

        > szkoda mi mojego czasu na glupoty, wiec od prawie 10 lat nie mam telewizora, co
        > i tobie polecam.
        > zamiast ogladac wulgarnych chamow mozesz przeciez w tym czasie poczytac ksiazke
        > , pobawic sie z dzieckiem, albo ugotowac cos smacznego.

        Od kiedy przestawiłam się na ebooki (z braku dostępu do pepierowych odpowiedników) czytam aż za dużo a i do zabawy z dzieckiem czy gotowaniem trzeba czasami odpocząć. :)
        Wierz mi, mam co robić "zamiast" niemniej, jak zwyczajny człowiek, mam swoje słabostki, jak np. do polskich kryminałów, przedwojennych gazet czy właśnie programów w których się gotuje.
        Wiem, że te programy to show jak BB ale niemniej poziom słownictwa coraz bardziej mnie przeraża. To jest ten typ programu, którego nie sposób obejrzeć ani w towarzystwie rodziców ani dzieci. Coś jak ostry seks na stole w środku familijnego filmu.

        > nie wiem kto najczesciej oglada takie programy i inne z gatunku "para-dokumenta
        > lne dla para - inteligentnych". typuje, ze bezrobotne panie kolo 30-40 z wykszt
        > alceniem srednim ktore smiertelnie nudza sie w domu. kazdy ma prawo do rozrywki
        > dostosowanej do swojego poziomu umyslowego, ale przeciez nikt nikogo do niczeg
        > o nie zmusza!

        No nie trafiłaś z targetem, może mieszasz inne, typu sprawy sądowe czy deketywistyczne, ale nie kompletnie nie o takie chodzi. Tamte podejrzewam mają naśladować język ulicy... Chyba, nie wiem, bo nie oglądam.
        Tamte mają naśladować zaplecze kuchni.


        > nie sadze, ze z takich programow kuchennych mozna sie czegos nauczyc, bo jest t
        > o format z zalozenia rozrywkowy a nie edukacyjnyy.

        Czasami jednak można coś wyłapać co i jak się robi... Choć pewnie nie jest to głównym wątkiem.
    • budzik11 Re: Obseniczno-wulgarny język w kuchni 02.05.14, 11:49
      posenerka napisała:
      >
      > Jeden z jurorów uwielbia słowo "zajebisty"... Rzuca nim na każdym kroku (...) Zamiast
      > "zajebisty" co chwilę można powiedzieć:
      > (...)
      > kabotyński, nienaturalny, potworny, pozerski, pretensjonalny, snobistyczny, szpaneraleski [WTF??], sztuczny, udawany, zajebisty,

      Czy ty tę czytałaś listę synonimów, którą wkleiłaś?
      Zamiast "zajebisty" mozna mówić "zajebisty" np. ;-)
      Poza tym, naprawdę wolałabyś, żeby rzeczony juror mówił "co chwilę" np. "wyczesany" lub "w deseczkę"??

      > Czy naprawdę jesteśmy skazani na programy kulinarne promujące chamstwo, wulgary
      > zmy a czasami seksizm?

      Ależ nie. Pomaga przycisk "power off" lub "channel +/-"na pilocie. nie musimy oglądać czegoś, co nam się nie podoba, nie akceptujemy itd. Ja np. żadnych talent show, czy to kulinarnych, czy to muzycznych, czy modowych nie oglądam, bo są żenujące z wielu powodów, nie tylko języka. Nie ma się co zmuszać ;-)
      • posenerka Re: Obseniczno-wulgarny język w kuchni 03.05.14, 12:43
        Może pospiesznie wkleiłam listę ale niemniej jest tam mnóstwo słów do wyboru.

        Swoją drogą nagle się okazuje, że nikt tych programów nie ogląda ale wszyscy są doskonale w nich zorientowani, kto i jak występuje i jakie wydarzyły się skandale. ;)
    • Gość: Fabian Re: Obseniczno-wulgarny język w kuchni IP: *.bredband.comhem.se 02.05.14, 12:01
      Calkowicie sie zgaddzam i popieram, ze chamstwa i wulgaryzmu jest juz naprawde za wiele wsrod tych pseldo-celebrytow. A, ze telewizja to toleruje? No coz bedziemy mieli wsrod spoleczenstwa wiecej prostakow, chamow i i zadufanych nedznych atorzynow.
    • bene_gesserit Re: Obseniczno-wulgarny język w kuchni 02.05.14, 12:13
      Głosować nogami, czyli w tym wypadku - pilotem. Bez sensu oglądać to, co obraża.
      • qubraq Re: Obseniczno-wulgarny język w kuchni 02.05.14, 14:30
        Ale heca, ja w ogole nie oglądam programow kulinarnych, czasem tylko zajrzę na "Dziwaczne potrawy Ameryki" z tym opasłym Andrew Zimmern'em... kilka dni temu wizytował polskie i chyba ukraińskie restauracje w Pittsburgu; zobaczyłem seryjną produkcje pierogów! ;-)
        nawet nie wiem jakie są programy kulinarne w sieci UPC; pamietam ze jest gdzies Makłowicz ze swoimi wędrowkami i "Ewa gotuje" ;-) jest tez chyba kanał "TV kuchnia" czy jakos tak...
        • budzik11 Re: Obseniczno-wulgarny język w kuchni 02.05.14, 19:49
          qubraq napisał:

          > pamietam ze jest gdzies
          > Makłowicz ze swoimi wędrowkami

          Język Makłowicza jest jak ciasteczko z kremem dla uszu :-) Miło się go ogląda i równie miło słucha, zdobył kiedyś jakąś nagrodę za "krasomówstwo".
          • qubraq Re: Obseniczno-wulgarny język w kuchni 03.05.14, 10:17
            budzik11 napisała:

            > Język Makłowicza jest jak ciasteczko z kremem dla uszu :-) Miło się go ogląda i
            > równie miło słucha, zdobył kiedyś jakąś nagrodę za "krasomówstwo".

            Kiedyś sie z Bobkiem zgadałem ze obydwaj mamy do dziś rodziny gdzieś hen na Huculszczyźnie ;-)
    • Gość: mika Re: Obseniczno-wulgarny język w kuchni IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.05.14, 13:46
      Wyslij swoj post do producentow programow oraz do stacji telewizyjnych, ktore je emituja a takze jednoczesnie, tak zeby widzieli, ze to zrobilas, do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Jesli sie boisz, to go rozeslij do gazet do dzialow "Kultura" jako czytelniczka. Na forum niewiele zdzialasz, a masz racje.
      • a74-7 Re: Obseniczno-wulgarny język w kuchni 02.05.14, 17:22
        he,he,he
        Jamie Oliver kiedys przechodzil faze uzywania slowa ze slangu -
        co chwile wtracal "it's pukka" :-D
        • ania_m66 Re: Obseniczno-wulgarny język w kuchni 02.05.14, 17:55
          no i co to ma do tematu watku?
          sprawdz sobie w slowniku co oznacza pukka i wytlumacz mi gdzie to slowo jest obsceniczne czy wulgarne?
          kazdy ma swoje ulubione slowa ktorych naduzywa najczesciej nie zdajac sobie z tego sprawy.
          ja akurat z powodu pracy jestem na nie bardziej uczulona od zwyklego smiertelnika.

          a74-7 napisał:

          > he,he,he
          > Jamie Oliver kiedys przechodzil faze uzywania slowa ze slangu -
          > co chwile wtracal "it's pukka" :-D
          • a74-7 Re: Obseniczno-wulgarny język w kuchni 02.05.14, 19:46
            tak mi sie skojarzylo w kontekscie:

            "Jeden z jurorów uwielbia słowo "zajebisty"... Rzuca nim na każdym kroku, coś świadczy bardziej o tym, że nie jest światowy ale ..."

            Znaczenie slowa znam , zapewniam cie !
            :-D
            • ania_m66 Re: Obseniczno-wulgarny język w kuchni 02.05.14, 20:13
              no, jakby wszyscy tak gadalii jak jamie o., to raczej by opisanego tu problemu nie bylo :)

              a74-7 napisał:

              > tak mi sie skojarzylo w kontekscie:
              >
              > "Jeden z jurorów uwielbia słowo "zajebisty"... Rzuca nim na każdym kroku, coś ś
              > wiadczy bardziej o tym, że nie jest światowy ale ..."
              >
              > Znaczenie slowa znam , zapewniam cie !
              > :-D
              • a74-7 Re: Obseniczno-wulgarny język w kuchni 02.05.14, 20:41
                ania_m66 napisała:

                > no, jakby wszyscy tak gadalii jak jamie o., to raczej by opisanego tu problemu
                > nie bylo :)
                Chyba nie zawsze wiesz o czym piszesz aniu :-D

                www.telegraph.co.uk/news/celebritynews/4211238/Jamie-Oliver-defends-swearing-on-his-documentary-saying-Im-a-special-needs-kid.html
                • ania_m66 Re: Obseniczno-wulgarny język w kuchni 02.05.14, 21:18
                  eeee tam, w programach ktore ogladalam wiele lat temu jamie nie klal.
                  rzuca miesem teraz? bo ja naprawde kupe lat nie mam telewizora, a ostatnia jego ksiazke kucharska kupilam w 2005 chyba.
                  wiec naprawde nie wiem :D

                  a74-7 napisał:

                  > ania_m66 napisała:
                  >
                  > > no, jakby wszyscy tak gadalii jak jamie o., to raczej by opisanego tu pro
                  > blemu
                  > > nie bylo :)
                  > Chyba nie zawsze wiesz o czym piszesz aniu :-D
                  >
                  > www.telegraph.co.uk/news/celebritynews/4211238/Jamie-Oliver-defends-swearing-on-his-documentary-saying-Im-a-special-needs-kid.html
                  • bene_gesserit Re: Obseniczno-wulgarny język w kuchni 02.05.14, 21:46
                    A ja nigdy nie oglądałam jego programów, bo mi się przepisy nie podobały. I obejrzałam neidawno dość, zdaje sie, świeży występ - jako celebrity w australijskim MC. Nie rozumiem fenomenu - niesympatyczny i nadęty, jakoś tak dziwnie nakręcony mówił o bzdurach typu przyprawianie deski z takim przejęciem, jakby wymyślał lekarstwo na raka. Ale grzeczny był.
                    • ania_m66 Re: Obseniczno-wulgarny język w kuchni 02.05.14, 22:20
                      ooo, wypraszam sobie - z pierwszych 3 ksiazek zrobilam ich wiele i wszystkie byly swietne.
                      jego najseksowniejsza salatka swiata, marynowana mozzarella (w tej wersji akurat brakuje posiekanego czerwonego chili) i focaccia z ziemniakami i rozmarynem weszly na stale do mojego kanonu kulinarnego.
                      przypominam, ze bylo to prawie 15 lat temu i blogi w sieci wygladaly wtedy nieco innaczej.

                      bene_gesserit napisała:

                      > A ja nigdy nie oglądałam jego programów, bo mi się przepisy nie podobały. I obe
                      > jrzałam neidawno dość, zdaje sie, świeży występ - jako celebrity w australijski
                      > m MC. Nie rozumiem fenomenu - niesympatyczny i nadęty, jakoś tak dziwnie nakręc
                      > ony mówił o bzdurach typu przyprawianie deski z takim przejęciem, jakby wymyśla
                      > ł lekarstwo na raka. Ale grzeczny był.
                      >
                      >
                      >
                      • bene_gesserit Re: Obseniczno-wulgarny język w kuchni 02.05.14, 22:28
                        Humbug. Ile razy miałam w ręku jego periodyk, tyle razy z tym słowem na ustach odkładałam go na półkę z powrotem.
                    • panna.w.paski Re: Obseniczno-wulgarny język w kuchni 02.05.14, 23:28
                      Droga Bene,

                      przepraszam za off-top: czy mogłabyś zdradzić, skąd pochodzi cytat umieszczony w Twojej sygnaturce? Z góry dziękuję, pwp.
                      • bene_gesserit Re: Obseniczno-wulgarny język w kuchni 03.05.14, 01:22
                        Z dowcipu.
                        • Gość: senin Re: Obseniczno-wulgarny język w kuchni IP: *.dyn.iinet.net.au 07.05.14, 13:39
                          czy, nie daj Boze, uzywasz jej (tej sygnaturki) tylko na tym forum ?

      • posenerka Re: Obseniczno-wulgarny język w kuchni 03.05.14, 12:50
        Po podejściu forum wiem, że nic nie mogę zdziałać.
        Ludziom nie przeszkadza schamienie języka, nie przeszkadzają wulgaryzmy i często obsceniczne zachowania.
        Są ponoć jeszcze gorsze programy ale nawet nie chcę się o tym przekonywać.

        Jeśli ktoś się potem zastanawia skąd agresywne zachowania w szkołach to ma odpowiedź.
        • ania_m66 Re: Obseniczno-wulgarny język w kuchni 03.05.14, 13:48
          az chce sie zawolac "noz k@#%a, ale co tu chcialas zdzialac?"
          mielismy za ciebie rozwinac kampanie medialna w tej sprawie, czy jak?
          my nie ogladamy glupot, wiec nie mamy problemu. jakas tam demokracje mamy, wiec telewizja musi nadawac programy dostosowane do poziomu umyslowego ich odbiorcow.
          najprawdopodobniej ktos kto lyka takie show jako program dokumentalno/edukacykny a nie rozrywkowy (poziom tej rozrywki to juz inna sprawa) biorac wszystko na serio lyknie przeslanie debilnych reklam przerywajacych go co kwadrans i nabedzie masc przeciwko grzybicy pochwy, witaminki dla calej rodziny w postaci kolorowych pigulek, srodek wspomagajacy odchudzanie podczas menopauzy i zupke z torebki smakujaca jak swieza, albo i lepiej.
          taka to uroda prywatnych stacji tv. pojmij to i wywal je z pilota, najlepiej lacznie z telewizorem.
          reszta doroslej ludzkosci niech sie troszczy sama o siebie i jesli lubi ogladac programy w ktorych rzucaja miesem - to niech oglada.
          w koloseum dla rozrywki zgromadzonej gawiedzi zabijali sie ludzie, wiec jakis postep mimo wszystko jest ;)

          posenerka napisała:

          > Po podejściu forum wiem, że nic nie mogę zdziałać.
          > Ludziom nie przeszkadza schamienie języka, nie przeszkadzają wulgaryzmy i częst
          > o obsceniczne zachowania.
          > Są ponoć jeszcze gorsze programy ale nawet nie chcę się o tym przekonywać.
          >
          > Jeśli ktoś się potem zastanawia skąd agresywne zachowania w szkołach to ma odpo
          > wiedź.
          • posenerka Re: Obseniczno-wulgarny język w kuchni 03.05.14, 14:06
            No chciałam wiedzieć czy tylko ja tak oburzona czy może są jeszcze jacyś ludzie na tym świecie, którym się nie podoba. ;)

            Nieoglądanie programu nie oznacza braku problemu, bo ten styl, język wpycha się wszędzie i fryzjer zacznie kiedyś określać Twoja fryzurę jako zajebistą, tak samo kelner w restauracji a i być może ginekolog powie, że masz zajebiście wyczesaną cytologię. ;)

            Oczywiście zaczniesz szukać innych usługodawców ale na koniec zostaniesz z takim ostatnim sklepem osiedlowym, gdzie zrobią z Ciebie wyczesaną klientkę co nawet jak przyjdzie późno to zewrze tłuste poślady i będzie hapyy, że coś dostała. ;)

            Nieoglądanie takich programów nic nie zmienia, to się mnoży jak karaluchy.
            Kiedyś w wywiadzie tv niewyobrażalne było wypowiedzenie słowa "d...".
            • Gość: annjen Re: Obseniczno-wulgarny język w kuchni IP: *.dynamic.chello.pl 05.05.14, 16:30
              Zgłaszam, że mi się wybitnie nie podoba, toteż nie oglądam:)
          • posenerka Re: Obseniczno-wulgarny język w kuchni 04.05.14, 13:41
            Aniu, a nie mogę sobie zwyczajnie ponarzekać? Moi znajomi mądrzejsi i bardziej zapracowani niż ja i nie oglądają.
            PMS mam a mąż już przestał na nie reagować... ;(
            Gdzieś muszę się wyżalić. ;)
            • Gość: senin Re: Obseniczno-wulgarny język w kuchni IP: *.dyn.iinet.net.au 07.05.14, 13:56
              Odpowiadasz na:

              posenerka napisała:

              > Aniu, a nie mogę sobie zwyczajnie ponarzekać?

              Mozesz, nawet powinnas - nieogladanie nie zalatwia niczego

              sama obserwuje jak programy niegdys na przyzwoitym poziomie (mam na mysli australijskie typu current affairs czy 60 minutes- uwazane za dosc ambitne jak na tutejsza telewizje) w ciagu ostatnich lat przejely formule popularnych reality shows, z calym go....m, jezykiem, powtorzeniami, traktowaniem publicznosci jak by w calosci byla "down syndrome


              (zastrzegam sie ze nie mam nic przeciwko ludziom z syndomem downa, ale mam wiele przeciwko telewizji nie uwzgledniajacej faktu, ze jest jeszcze publicznosc bez tego syndromu,zaslugujaca narosta, odmuzdzajaca rozrywke, bez podpowiedzi, gdzie nalezy sie smiac)

              I ludzie glosujacy pilotem (z nogami) daja producentom "wrong message"- a wlasciwie, daja tym, ktorym sie to (guano) podoba przewage w decydowaniu, co zostanie, a co odejdzie

              a moze wlasnie trzeba powiedziec, ze nam sie to nie podoba I ze telewizja moze byc dobrem a nie tylko igrzyskami
    • Gość: mam_monka Re: Obseniczno-wulgarny język w kuchni IP: *.play-internet.pl 02.05.14, 23:14
      tl;dr
      Ale generalnie wiem o co Ci chodzi:)
    • a74-7 Re: Obseniczno-wulgarny język w kuchni 03.05.14, 12:12
      tak janku, ale jest to typowo kulinarny program poswiecony technice gotowania
      . Natomiast brzydki jezyk raczej slyszymy na programach typu show.

      O ile nie myle sie takie rozluznienie jezykowe mamy od czasu produkcji big brother'a .

      Dodam, ze wiele osob oglada filmy w ktorych przeklinajacy jak szewc bohater raczej nie przeszkadza ,prawda ?
      • posenerka Re: Obseniczno-wulgarny język w kuchni 03.05.14, 12:53
        a74-7 napisał:
        > Dodam, ze wiele osob oglada filmy w ktorych przeklinajacy jak szewc bohater ra
        > czej nie przeszkadza ,prawda ?

        Jeśli jest to wyjątkowe to może mieć swój uzasadniony urok (po g. 23) ale jeśli zdarza się w kolejnym i kolejnym filmie to jest to tandetna kalka (przypomina mi się nieszczęsna tekturowa rola Dereszowskiej w chyba "Ladies").
      • salsadura Re: Obseniczno-wulgarny język w kuchni 03.05.14, 15:20
        Oglądam programy kulinarne w De, typowe show i też nie mam wrażenia, że uczestnicy bluzgają.
        Lubię ten:
        www.vox.de/cms/sendungen/grill-den-henssler.html
        ten:
        kuechenschlacht.zdf.de/die-kuechenschlacht/die-kuechenschlacht-5988914.html
        ten mniej, bo zmienili prowadzącego i jurora, a nowi niestety są drewniani:
        topfgeldjaeger.zdf.de/topfgeldjaeger/topfgeldjaeger-5991076.html
        Skoro w De się da, to dlaczego nie u nas :(?
        • znana.jako.ggigus bo j. niemiecki nie ma tylu bluzgów 04.05.14, 14:19
          co tam można sobie pokląć po niemiecku? brzmi to niewinnie, wszystko na jeden temat fekalno-analny. Co innego po polsku - słowa na k czy p można użyć i nagiąć do sytuacji, używając przedrostków np.
          • posenerka Re: bo j. niemiecki nie ma tylu bluzgów 04.05.14, 14:47
            Nie mam przyjemności z DE ale podejrzewam, że w EN brzmi to równie jak soczyście jak w PL i to EN jest tutaj wzorem.

            Jak choćby te bójki angielskich dziewcząt, brutakne bójki, które przyszły do naszych klubów.
            • znana.jako.ggigus nie znam na tyle kultury angielskiej, 04.05.14, 14:54
              ale co innego bójki na ulicy, a co innego ten sam język w tivi.
              Ale nie golądam aż tyle programów po ang., a już zupełnie żanych kulinarnych audycji.
              Z kolei w polskich programach są obecne wulgaryzymy i to naprawdę może dziwić. Bo i po co używać takich słów?

              Tak na marginesie - Sex and the city jest po ang. ironicznym, wspaniałym serialem, po niemiecku jest oki, a po polsku to stek słów w relacji seksualnej. Byłam zszokowana, kiedy widziałam odcinek po polslu.
              • posenerka Re: nie znam na tyle kultury angielskiej, 04.05.14, 15:09
                znana.jako.ggigus napisała:

                > Tak na marginesie - Sex and the city jest po ang. ironicznym, wspaniałym serial
                > em, po niemiecku jest oki, a po polsku to stek słów w relacji seksualnej. Byłam
                > zszokowana, kiedy widziałam odcinek po polslu.

                Więc właśnie rozumiesz mój szok tymi polskimi programami kulInarnymi.
                • znana.jako.ggigus oczywiście rozumiem 04.05.14, 15:15
                  w polskiej codzienności jest dozwolona agresywność. Co jest dziwne, bo Polacy, kiedy ich dobrze znać, oddadzą ostatnią koszulę, są mili, pomocni i uczynni. Ale na ulicy, anonimowi ludzie potrafią być nieprzyjemni. Pamiętam przed laty prosiłam ludzi przed marketem o rozmienienie mi pieniędzy, żeby mieć wózek. Bo bez wózka do marketu to wiadomo, a koszyki były na drugim końcu długiego budynku. Ludzie reagowali nieprzyjemnie, a byłam normalnie ubrana, było ciemno, grudzień, ale rzecz działa się na oświetlnym placu przed marketem, masa ludzi dookoła, żadnego niebezpieczeństwa, byłam sama. W Niemczech to jest nie do pomyślenia.
                  A ta agresja przenosi się na słownictwo, używane w programach czy w literaturze.
                  • posenerka Re: oczywiście rozumiem 04.05.14, 15:19
                    Ale Polacy to kombinują... Biorą ze świata, niestety.
          • salsadura Re: bo j. niemiecki nie ma tylu bluzgów 04.05.14, 14:57
            Ggigus, wiem.
            Myślisz, że nie przeklinają tylko dlatego, że nie potrafią ;)?
            • znana.jako.ggigus potrafią, oczywiście. 04.05.14, 15:01
              Raczej mają mniejszy wybór:))
              Ale oczywiście - w De panuje inna kultura, nie klnie się np. na ulicy tak bardzo i tak często jak w Pl, stąd i poziom programów jest inny.
              • posenerka Gigus, Salsadura 04.05.14, 15:11
                Musiscie się zmusić do jednego polskiego odcinka by zobaczyć problem.
                • znana.jako.ggigus oglądam inne programy 04.05.14, 15:17
                  a raczej zaczynam. Nie daję rdy, bo albo te koszmarne zdrobnienia, albo yyyy i tą zamiast tę i ogólnie ludzie nie potrafiący sklecić zdania, albo wulgaryzmy.
                  Ja zresztą mam telewizor, ale oglądam 1-2 godziny na tydzień, jak dobrze pójdzie.
                  • posenerka Re: oglądam inne programy 04.05.14, 15:30
                    Nic nie tracisz. ja tylko zwracam uwagę na nagminny przerost tej wulgarności.
                    Program show polski przypomina film z lat 90tych z USA typu "odrażający, brudni, źli".
    • mim_maior Re: Obseniczno-wulgarny język w kuchni 05.05.14, 10:06
      Myślę, że w takiej kwestii można zrobić tylko jedno - nie kopiować. Dziś uważa się, że przeklinanie świadczy o tym, że jesteś wyluzowany, młody, fajny. To widać też w telewizji, która nie chce być sztywniacka i dla starych, bo to się nie sprzedaje. No, cóż. Jeśli komuś to nie odpowiada, to musi dawać odpór - nie przeklinając i nie odzywając się do innych w chamski sposób. Nie ma innej rady. Jeśli inni uznają nas wtedy za sztywniaków, to trudno. Jedyny skuteczny sposób na zmienianie świata, to zacząć od siebie.
    • mim_maior Re: Obseniczno-wulgarny język w kuchni 07.05.14, 08:23
      To jest chamstwo wniesione na salony po drugiej wojnie światowej. Kiedyś człowiek, który awansował społecznie, starał się podciągać do poziomu sfery, do której aspirował. Po 1945 r. masowy awans społeczny był wymuszony politycznie i chamstwo było ekspresją nowej władzy: teraz my tu rządzimy i to wy się do nas dostosujcie!

      Na szczęście nie dotyczyło to wszystkich. To mówię ja, wnuczka prostych chłopów, którzy nigdy chamami nie byli.
    • znana.jako.ggigus selfie - no właśnie 07.05.14, 13:45
      inne języki przejmują selfie np. niemiecki, a po polsku trzeba od razu ordynarnie dowalić.
    • znana.jako.ggigus masz rację, pisząc takie rzeczy 07.05.14, 13:58
      jak posenerka, nie powinno się skarżyć na obseniczny język innych.
    • waniliowa.rozkosz Precz z wulgaryzmami! 08.05.14, 11:55
      Wulgaryzmom mówimy nie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka