houhou
13.06.14, 11:42
W niedługim czasie czeka mnie tydzień bez cywilizacji - cumowanie w krzakach, jezioro zamiast wanny, brak sklepów i restauracji. Jestem odpowiedzialna za aprowizację. Obiady zabierzemy w słoikach, ważne, żeby wytrzymały 6 dni poza lodówką. Oczywiście będą pasteryzowane, ale np. kapuście duszonej z koperkiem nawet to nie pomaga, zawsze fermentuje. Odgrzewać będziemy na dwupalnikowej butli.
Dania nie muszą być wykwintne, powinny też być mało pracochłonne i w miarę szybkie do zrobienia (czulent odpada), koniecznie sycące (zupa, nawet treściwa, głodnego żeglarza nie nasyci). Na razie przychodzą mi do głowy:
leczo/ratatuja + kuskus,
bolognese + makaron,
gulasz wołowy + kasza gryczana,
tajskie curry z kurczakiem + ryż
Co jeszcze?
Pewnie był już gdzieś taki wątek, tylko nie potrafię go odszukać. Byłabym w takim razie wdzięczna za link, jeśli ktoś taki kojarzy.