Dodaj do ulubionych

Smakuje, ale sprawia kłopot podczas jedzenia

05.09.14, 17:51
Uwielbiam arbuzy, ale ciężko się je; wodniste i mokre są ręce, usta i odzież

Scampi - przy jedzeniu tłuszczą sie ręce, odzież. Są gorące i przy okazji można się oparzyć

Gruszki- podobnie jak arbuzy

Jajka na miękko- kłopot przy jedzeniu i jakoś nie można siŁ najeść

Döner Kebab trzeba uważać, żeby nie otłuścić sobie odzieży sosem Tzatziki

Kurczak z rożna- tłuszczą i parzą się ręce

Obserwuj wątek
    • Gość: hehe Re: Smakuje, ale sprawia kłopot podczas jedzenia IP: *.play-internet.pl 05.09.14, 18:42
      Jakie to szczęście, że człowiek wymyślił sztućce i serwetki, bo byśmy padli z głodu albo chodzili jak fleje ostatnie :D
    • Gość: ,,, Re: Smakuje, ale sprawia kłopot podczas jedzenia IP: *.dynamic.chello.pl 05.09.14, 19:39
      Gorące kasztany - parzą palce

      Spaghetti z sosem - nie ma opcji, żeby się nim trochę nie ufaflunić

      Drób - najsmaczniejszy jedzony rękami, a wtedy wiadomo

      Beza albo inne ciasto z dużą/wysoką porcją kremu - ofiarą tego ostatniego pada przynajmniej nos
    • a74-7 Re: Smakuje, ale sprawia kłopot podczas jedzenia 05.09.14, 19:39
      jedzenie kraba w restauracji :-D
      Spaghetti na pierwszej randce tez moze byc problemowe :-)
      No I chinska zupa, kiedy koniecznie trzeba siorbac :-) :-)
    • budzik11 Re: Smakuje, ale sprawia kłopot podczas jedzenia 05.09.14, 19:51
      Rosół.
      Arbuza kroję w małe kawałki do jedzenia widelcem.
      • zdrowie_moje Re: Smakuje, ale sprawia kłopot podczas jedzenia 05.09.14, 21:32
        Czasami to gorszy jest kłopot po zjedzeniu...jak się zje "szynke" ze sklepu to tak jakby zjeść garść chemii...
    • liisa.valo Re: Smakuje, ale sprawia kłopot podczas jedzenia 05.09.14, 22:02
      Ja mam problem ze spaghetti - zawsze się upapram, a szkoda, bo carbonarę uwielbiam.
    • zlosliwiec.zlosliwiec Re: Smakuje, ale sprawia kłopot podczas jedzenia 05.09.14, 22:59
      > Uwielbiam arbuzy, ale ciężko się je;

      A jeszcze ciężej dobiera się do miąższu. Zrzucić z pierwszego piętra trzeba, od czego wodnista i mokra robi się odzież przechodniów pod balkonem.

      > Scampi... są gorące.

      Tylko jeśli wśród odzieży zabrakło rękawic azbestowych.

      > Gruszki- podobnie jak arbuzy

      No, takie wybrakowane jabłka, co nie mogą się zdecydować czy w środku woli być bardziej zdrewniałe, czy rozciapane, przez co trudno określić, z którego piętra należy zrzucić, aby dobrać się do środka.

      > Jajka na miękko- kłopot przy jedzeniu...

      Rzeczywiście, skórkę mają coś za mocno chrupką. A środku zakalec.

      > Döner Kebab trzeba uważać, żeby nie otłuścić sobie odzieży sosem Tzatziki...

      To tam pryszcz. Gorzej z policzeniem, czy pan dobrze wydał resztę. Szczególnie, kiedy się w utuczonych łapach monety ślizgają i ciężko określić nominał.

      > Kurczak z rożna - tłuszczą i parzą się ręce

      A i sam rożen ciężko się żuje.
      • konrad_dk Re: Smakuje, ale sprawia kłopot podczas jedzenia 06.09.14, 00:29
        Zdecydowanie spaghetti, też masakra. Podobne wrażenie z zupami chińskimi.
        • konsta-is-me Re: Smakuje, ale sprawia kłopot podczas jedzenia 06.09.14, 01:18
          Dosa, ciapatti, puri itp jedzone w Indiach (tylka prawa reka.
          Ryz z wodnistym sambarem .
          Jakos problem otluszczonych rak przy tym zanika :)
    • mhr2 Re: Smakuje, ale sprawia kłopot podczas jedzenia 06.09.14, 09:26
      konrad_dk napisał:

      > Uwielbiam arbuzy, ale ciężko się je; wodniste i mokre są ręce, usta i odzież

      poczekaj beda roboty dla niesprawnych;)
      • aqua48 Dorosłym jedzenie nie sprawia kłopotu. 06.09.14, 15:46
        Arbuzy się jada widelcem, na talerzu, obrane ze skóry, pokrojone na kawałki. Do owoców morza obieranych palcami podaje się miseczkę z wodą i kawałkami cytryny do opłukania palców. Spaghetti jada się nawijając na widelec i odcinając łyżką zbędne końcówki. Nie ma powodu do brudzenia, czy moczenia czegokolwiek, a do ochrony odzieży przy stole przed ewentualnym zachlapaniem najlepiej stosować serwetki.
        • Gość: x do spaghetii widelec i lyzka, o boshe!!! IP: *.hsi16.unitymediagroup.de 06.09.14, 20:34
        • Gość: klik Z tą łyżką do spaghetti to przesadziłaś. Za dużo IP: *.gdynia.mm.pl 06.09.14, 21:33
          filmów z "hamerykańskiej" stajni...
    • beata_ Jak ktoś jest fleja i ... 06.09.14, 16:07
      ... niczego nie umie zjeść, żeby się nie upaprać, to nikt na to na szybko nie poradzi...

      Trzeba się uczyć i tyle :-)
      • squirk Re: Jak ktoś jest fleja i ... 06.09.14, 16:26
        beata_ napisała:

        > ... niczego nie umie zjeść, żeby się nie upaprać, to nikt na to na szybko nie p
        > oradzi...
        >
        > Trzeba się uczyć i tyle :-)

        Dla mnie ten wątek to żart - nie wierzę w to, że dorosły człowiek ma kłopot ze zjedzeniem czegoś dlatego, że jest gorące/mokre.
        :-)
      • Gość: !!! A pani mądralińska... IP: *.dynamic.chello.pl 06.09.14, 18:40
        ...to jak w warunkach polowych, grillowych je kukurydzę w kolbach polane masłem, żeby nie ubrudzić połowy twarzy? Albo soczyste żeberka, kiedy możliwość operowania nożem i widelcem jest ograniczona, a poza tym i tak najlepiej smakują jedzone rękoma? A burgera też paniusia rozkłada na części pierwsze i spożywa sztućcami?

        To nie jest kwestia nauki czy nieumiejętności, a przyrodzonych cech pewnych dań i tego, że w pewnych warunkach nie da się ich zjeść inaczej, jak brudząc się - mniej czy bardziej - przy tym.

        Poza tym - pffff, ale nadęte ąę towarzystwo.
        • beata_ Re: A pani mądralińska... 06.09.14, 20:57
          Gość portalu: !!! napisał(a):

          > ...to jak w warunkach polowych, grillowych je kukurydzę w kolbach polane masłem,
          > żeby nie ubrudzić połowy twarzy?

          Po pierwsze nie lubię kukurydzy i nie jadam, więc nie mam problemu : -)
          Po drugie ew. ubrudzenie twarzy (nawet połowy), to nie taki armageddon, jak wynikałoby z założycielskiego postu. Wytrzeć się zawsze można, prawda? W trakcie jedzenia i potem..

          > Albo soczyste żeberka, kiedy możliwość operowania nożem i widelcem jest ograniczona,
          > a poza tym i tak najlepiej smakują jedzone rękoma?

          A to spytam tylko, kto powiedział, że jedząc cokolwiek rękoma trzeba się zaraz upaprać od stóp do głów? Czy umiejąc jeść w miarę czysto w ekstremalnych warunkach trzeba zaraz zasłużyć na miano "paniusi"?

          A burgera też paniusia rozkłada na części pierwsze i spożywa sztućcami?

          Paniusia niczego nie rozkłada, bo nie ma takiej potrzeby. Paniusia umie jeść "palcyma" tak, żeby się nie upierniczyć :-)

          > To nie jest kwestia nauki czy nieumiejętności, a przyrodzonych cech pewnych dań
          > i tego, że w pewnych warunkach nie da się ich zjeść inaczej, jak brudząc się -
          > mniej czy bardziej - przy tym.

          Akurat guzik prawda! :-)
          To JEST kwestia nauki i umiejętności obchodzenia się z pewnymi daniami, które "z przyrodzenia" w pewnych warunkach są brudzące.
          TYLKO OD NAS (jedzących) zależy czy ubrudzimy twarz i ręce, czy oprócz tego koszulę/bluzkę, spódnicę/spodnie, stół, krzesło, podłogę i całą resztę świata :-)

          > Pewne dania są bardziej brudzące niż inne, ale to tylko znaczy, że trzeba bardziej uważać
          > przy ich spożywaniu. Mieć np 3 serwetki, zamiast jednej

          No właśnie - żeby bardziej uważać na niektóre dania, nie trzeba być zaraz "paniusią", prawda? :-)

          > Poza tym - pffff, ale nadęte ąę towarzystwo.

          ???
          Bo co? Bo potrafi zjeść teoretycznie brudzące potrawy bez ubrudzenia niczego więcej niż ręce i ew. kawałek twarzy??
          • Gość: klik Przypomina mi się scena knajpiana Z "Desperado"... IP: *.gdynia.mm.pl 06.09.14, 21:36
            • beata_ No i cóż stąd? 06.09.14, 22:25
              Nie wszyscy znają wszystkie sceny z Desperado
              Nie wszyscy pamiętają też scenę "knajpianą" z tego filmu...
              Przybliżysz? :-)
              • Gość: klik Re: No i cóż stąd? IP: *.gdynia.mm.pl 06.09.14, 23:03
                www.youtube.com/watch?v=hiSc0nvyJvk
                Tylko szybko bo wytną...
                • beata_ No ale to jest o sikaniu!!! 06.09.14, 23:36
                  Jaki to ma związek z tematem, oprócz tego że brudzi wkoło, jeśli się nasika jak bohater opowieści? :-)
                  • Gość: klik Bo z sikaniem jak z jedzeniem. Też się uczysz od IP: *.gdynia.mm.pl 07.09.14, 09:24
                    "małego" wykonywać czynność tak, żeby się nie ubabrać. :-D
                    • gingers73 Re: Bo z sikaniem jak z jedzeniem. Też się uczysz 07.09.14, 21:18
                      Pierogi z jagodami !!!
                      Medal dla tego kto ubrany w biały tshirt nie skończy dania upstrzony w kropeczki ;)
                      Moja babcia.miała metodę.
                      Rozbierala nas wnuki do majtek i sadzala przy stole. Po posiłku odchodziło pranie :)
                      • aqua48 Re: Bo z sikaniem jak z jedzeniem. Też się uczysz 07.09.14, 21:29
                        gingers73 napisała:

                        > Pierogi z jagodami !!!
                        > Medal dla tego kto ubrany w biały tshirt nie skończy dania upstrzony w kropeczk
                        > i ;)

                        I na to jest metoda - wkłada się pieroga w całości do paszczy i żuje z zamkniętymi ustami. Pierogi z wiśniami mają podobnie tylko tu dochodzi jeszcze problem pestek :)
                        • gingers73 Re: Bo z sikaniem jak z jedzeniem. Też się uczysz 08.09.14, 08:52
                          Do dużej paszczy owszem
                          ale babcine pierogi do małych paszcz ;)
                        • Gość: x ale fajnie ;) IP: *.hsi02.unitymediagroup.de 08.09.14, 11:20
                          ...I na to jest metoda - wkłada się pieroga w całości do paszczy i...

                          Znajoma opowiadala jak byla dawno temu na wymianie uczniowskiej we Francji i chwilowy przyjaciel francuski chcial jej zaimponowac znajomoscia niemieckiego i powiedzial doslownie: Ale jest dobrze w twojej glowie :D
    • lashqueen Re: Smakuje, ale sprawia kłopot podczas jedzenia 06.09.14, 17:11
      Spaghetti to nawet jak się bardzo uważa, to jakaś tam plamka od sosu może się przytrafić na koszuli :)
      Z owocami nie mam problemów, bo zazwyczaj wcześniej je kroję na kawałki.
      Owoce morza, owszem, najgorzej z homarami jest, ale od tego we współczesnym świecie są jednorazowego użytku wilgotne chusteczki, każda dobra restauracja ci je poda, a w domu łapki idą od razu pod kran, mydło i nie ma problemu :)
      A kurczaka to zawsze jem z premedytacją rękoma i lubię, jak są takie tłuste :D
      • a74-7 Re: Smakuje, ale sprawia kłopot podczas jedzenia 06.09.14, 20:50
        w Hiszpanii w niektorych restauracjach kelnerzy traktuja takie przypadkowe plamy na markowej koszuli czy krawacie specjalnym sprejem do chemicznego czyszczenia ;-)
        • Gość: x nie w Hiszpanii, tylko w Polsce, i nie kelnerzy IP: *.hsi16.unitymediagroup.de 06.09.14, 21:00
          tylko portierzy pozyczali gosciom krawaty :)))))
          A bylo to w ubieglym wieku;)
          • a74-7 Re: nie w Hiszpanii, tylko w Polsce, i nie kelner 06.09.14, 21:10
            Gość portalu: x napisał(a):

            > tylko portierzy pozyczali gosciom krawaty :)))))
            > A bylo to w ubieglym wieku;)

            Ostatnio trendy bylo pozyczanie zegarkow ;-D
            Brudne lapki zostaly :-)
            • konrad_dk Re: nie w Hiszpanii, tylko w Polsce, i nie kelner 06.09.14, 22:22
              Zgadzam sią, że trzeba jeść umiejętnie.
              Arbuzy - normalnie także kroje na małe kawałki, albo wyjadam łyżeczką, kiedy jest bardzo miękki (tak podają np w Italii i Hiszpanii).
              Ale nieraz człowiek jest spontan, albo np. w plenerze, no i wtedy jest problem.
              Do tego dochodzą grille;ktoś pisał słusznie- tłuste żeberka inne mięsiwo ociekające tłuszczem.
              A jeszcze jak się jest po piwie (wkurzają mnie otłuszczone przez moje ręce butelki po piwie i szklanki), to łatwo ubrudzić sobie tłuszczem odzież.
              Co scampi i raków, to ja jem tylko ręcami. Łyżką, nożem i widelcem nie potrafię- to znaczy męczę się przy tym (może nie jesetm manualnie uzdoloniony?).
              Efekt konsumpcji to nie tylko tłuste ręce ale i lekkie, nic nieznaczące poparzenia.

              Aha, jeszcze sobie coś przypomniałem.
              Lody na gałki; zamawiam z zasady jedną gałkę, sporadycznie dwie- ale niejednokrotnie otrzymałem mikroskopijny rożek, na którym te dwie lodowe gałki chwiały się, co groziło osunięciem się masy lodowej na np.: ręce
              • zlosliwiec.zlosliwiec Re: nie w Hiszpanii, tylko w Polsce, i nie kelner 06.09.14, 23:43
                > otrzymałem mikroskopijny rożek, na którym te dwie lodowe gałki chwiały si
                > ę, co groziło osunięciem się masy lodowej na np.: ręce

                To uważaj na USA. Tam w wielu knajpkach talerze są przeładowane i lepiej się rozebrać do rosołu, żeby odzieży nie poplamić.

                Ale z tymi tłustymi, poparzonymi rękoma po dublińskich krewetkach to mnie zaintrygowałeś. Frytowane jakieś?
                • squirk Re: nie w Hiszpanii, tylko w Polsce, i nie kelner 07.09.14, 00:23
                  zlosliwiec.zlosliwiec napisał:

                  > Ale z tymi tłustymi, poparzonymi rękoma po dublińskich krewetkach to mnie zaint
                  > rygowałeś. Frytowane jakieś?

                  Podpinam się z pytaniem bo nie zaobserwowałam przypadku drastycznego ufaflunienia się, ot, trochę sosu na palcach, wystarczy wytrzeć chusteczką albo postawić obok talerza miseczkę z wodą.
                  • beata_ Re: nie w Hiszpanii, tylko w Polsce, i nie kelner 07.09.14, 00:31
                    Może niektórzy ufafluniają się bardziej niż inni, bo żrą zamiast jeść?
                    • konrad_dk Re: nie w Hiszpanii, tylko w Polsce, i nie kelner 07.09.14, 00:42
                      beata_ napisała:

                      > Może niektórzy ufafluniają się bardziej niż inni, bo żrą zamiast jeść?

                      To także. Właściwie jedna z konsekwencji expressowej konsumpcji.
                  • konrad_dk Re: nie w Hiszpanii, tylko w Polsce, i nie kelner 07.09.14, 00:46
                    squirk napisała:

                    >nie zaobserwowałam przypadku drastycznego ufaflunien
                    > ia się, ot, trochę sosu na palcach, wystarczy wytrzeć chusteczką albo postawić
                    > obok talerza miseczkę z wodą.
                    >
                    Normalne scampi niepanierowane (nie znam takich nawet, nigdy nie jadłem).
                    A ta miseczka z wodą mnie drażni, jakoś nie ogarniam.
                    Dla mnie do scampi ważne jest zimne piwo,ale tutaj z kolei drażni mnie otłuszczone ręcami szkło. Ale ok, to idzie.
                    • squirk Re: nie w Hiszpanii, tylko w Polsce, i nie kelner 07.09.14, 00:56
                      konrad_dk napisał:

                      > squirk napisała:
                      >
                      > >nie zaobserwowałam przypadku drastycznego ufaflunien
                      > > ia się, ot, trochę sosu na palcach, wystarczy wytrzeć chusteczką albo pos
                      > tawić
                      > > obok talerza miseczkę z wodą.
                      > >
                      > Normalne scampi niepanierowane (nie znam takich nawet, nigdy nie jadłem).

                      Bardzo polecam, więcej z tym zabawy ale w tym spora część uroku takiego dania. Scampi panierowane (dla mnie to marnowanie produktu, przyznam) można dostać w budkach (tacka, widelczyk plus sos, jak się uważa to się człowiek nie ubrudzi) i mrożone w sklepach do przyrządzenia w domu, najlepiej moim zdaniem kupić świeże, wrzucić na blachę/grill z przyprawami i jeść rękoma, rewelacja.

                      > A ta miseczka z wodą mnie drażni, jakoś nie ogarniam.

                      Może to i irytujące ale naprawdę się przydaje, nie zawsze udaje się oczyścić dłonie suchą chusteczką. Na wszelki wypadek noszę zawsze w kieszeni kilka jednorazówek nasączonych wodą z sokiem z cytryny, bardzo polecam bo nigdy nie wiadomo co człowieka po wyjściu z domu spotka.

                      > Dla mnie do scampi ważne jest zimne piwo,ale tutaj z kolei drażni mnie otłuszc
                      > zone ręcami szkło. Ale ok, to idzie.

                      Po drugim piwie pewnie przestaje to mieć znaczenie a każde kolejne piwo przychodzi w kuflu czystym.
                      :-)
                      • konrad_dk Re: nie w Hiszpanii, tylko w Polsce, i nie kelner 07.09.14, 01:04
                        squirk napisała:

                        > > Normalne scampi niepanierowane (nie znam takich nawet, nigdy nie jadłem).
                        >
                        > Bardzo polecam, więcej z tym zabawy ale w tym spora część uroku takiego dania.
                        > Scampi panierowane (dla mnie to marnowanie produktu, przyznam) można dostać w b
                        > udkach (tacka, widelczyk plus sos, jak się uważa to się człowiek nie ubrudzi) i
                        > mrożone w sklepach do przyrządzenia w domu, najlepiej moim zdaniem kupić śwież
                        > e, wrzucić na blachę/grill z przyprawami i jeść rękoma, rewelacja.

                        Spróbuję z przyjemnością. Owoce morza ogólnie lubie i jak mam możliwość, to chętnie próbuje różnych potraw.





                        > Po drugim piwie pewnie przestaje to mieć znaczenie a każde kolejne piwo przycho
                        > dzi w kuflu czystym.
                        > :-)
                        >

                        Bardzo słuszna uwaga. Dokładnie tak jest. Zdecydowanie masz racje
                      • kub-aar Re: nie w Hiszpanii, tylko w Polsce, i nie kelner 03.10.14, 00:19
                        Jeżeli założyciel wątku ma problem ze zjedzeniem arbuza, to cóż może gdzieś w dziecięcym dopasuje rozmiar śliniaczka jak 80% wypowiadających się w tym wątku :) hehe makabra
    • Gość: mim_maior Re: Smakuje, ale sprawia kłopot podczas jedzenia IP: *.warmia.mazury.pl 08.09.14, 12:50
      Że też nikt nie wspomniał o barszczu... Mikroskopijne kropeczki z tegoż są obowiązkowym dodatkiem na białych koszulach i bluzkach w Wigilię :)
      • aka10 Re: Smakuje, ale sprawia kłopot podczas jedzenia 09.09.14, 20:05
        Coroczne tradycyjne jedzenie rakow. Trzeba bardzo uwazac, czesto serwetki itp nie pomagaja.
        • Gość: evro444 Re: Smakuje, ale sprawia kłopot podczas jedzenia IP: *.bielskobiala.vectranet.pl 09.09.14, 22:30
          chciałabym mieć taki problem z jedzeniem raków, krewetek i innych stworów ;) a jeżeli chodzi o paradę praktyczną dotyczącą arbuza to niezawodne jest spożywanie go nago w wannie a po konsumpcji szybki prysznic:))
          • Gość: mim_maior Re: Smakuje, ale sprawia kłopot podczas jedzenia IP: *.warmia.mazury.pl 10.09.14, 13:08
            Alternatywnie można wyłożyć okolice folią malarską i samemu się owinąć, tylko lepiej tą elastyczną. Myślę, że to pomoże i przy jedzeniu barszczu, i raków i spaghetti. W ogóle tą metodą można oblecieć wszystkie problemy kuchni światowej.
            • aka10 Re: Smakuje, ale sprawia kłopot podczas jedzenia 10.09.14, 17:21
              Gość portalu: mim_maior napisał(a):

              > Alternatywnie można wyłożyć okolice folią malarską i samemu się owinąć, tylko l
              > epiej tą elastyczną. Myślę, że to pomoże i przy jedzeniu barszczu, i raków i sp
              > aghetti. W ogóle tą metodą można oblecieć wszystkie problemy kuchni światowej.

              Tak, i najlepiej od razu tak wystrojonym isc na przyjecie.
              • Gość: Re Re: Smakuje, ale sprawia kłopot podczas jedzenia IP: *.play-internet.pl 10.09.14, 20:08
                Uhmmm, dobry pomysł. Najlepiej do niemieckiej ambasady:)
                • konrad_dk Re: Smakuje, ale sprawia kłopot podczas jedzenia 17.09.14, 12:12
                  Apropos sosów. Staram się nie konsumować, źle się po nich nieraz czuje. Ale dodatkowy mankament, to prawdopodobieństwo powstania tłustej plamy na ubraniu, podczas łakomej czy też nieudolnej konsumpcji, względnie używania nieadekwatnego sztućca.
                  • zlosliwiec.zlosliwiec Re: Smakuje, ale sprawia kłopot podczas jedzenia 17.09.14, 12:30
                    Po wszystkich sosach się źle czujesz? Po majonezie, winegrecie, beszamelu, hiszpańskim, alfredo, białym maślanym, rumianym maślanym, zielonym, pomidorowym, holenderskim, bearneńskim, waniliowym, sojowym, nantua, czosnkowym...
                    • Gość: konrad_dk Re: Smakuje, ale sprawia kłopot podczas jedzenia IP: *.web.vodafone.de 17.09.14, 17:30
                      Lubie, sa super, ale jadam sporadycznie
                  • mhr2 musisz je jesc 17.09.14, 12:42
                    konrad_dk napisał:

                    > Apropos sosów. Staram się nie konsumować, źle się po nich nieraz czuje.
                    • konrad_dk Jeszcze ryby 30.09.14, 20:29
                      Przypmniały mi się ryby.
                      Są fantastyczne w smaku,ale ilość ości nieraz są nie do zniesienia.
                      Cierpliwość i odpowiednia konsumpcja ryby to "wyższa szkoła jazdy"

                      Dlatego lubie jeść ryby od razu po złowieniu w plenerze- z nad ogniska albo grilla.
                      Nie trzeba wtedy bawić się w konwenanse, tylko można spokojnie otłuściś ręce pożywiając się rybą i usuwając miedzy innymi ości.
                      OK, mankamentem wtedy jest trzymanie w takiej otłuszczonej dłoni butelki z piwem albo szklaneczki jakiegoś drinka.
                      • a74-7 Re: Jeszcze ryby 30.09.14, 20:35
                        ponoc najzdrowiej napis sie po jedzeniu,
                        nie w trakcie
                        ;-D
                        • Gość: x nie po jedzeniu, lecz po przelknieciu! IP: *.hsi06.unitymediagroup.de 01.10.14, 16:32
                          a swoja droga nie chcialbym siedziec przy jednym stole z konradem
                          • a74-7 Re: nie po jedzeniu, lecz po przelknieciu! 01.10.14, 18:16
                            Gość portalu: x napisał(a):

                            po przelknieciu ? niekoniecznie :-)
                            www.bioslone.pl/odzywianie/podstawy-wiedzy/picie-podczas-jedzenia
                      • squirk Re: Jeszcze ryby 01.10.14, 15:57
                        konrad_dk napisał:

                        > Dlatego lubie jeść ryby od razu po złowieniu w plenerze- z nad ogniska albo gri
                        > lla.
                        > Nie trzeba wtedy bawić się w konwenanse, tylko można spokojnie otłuściś ręce po
                        > żywiając się rybą i usuwając miedzy innymi ości.
                        > OK, mankamentem wtedy jest trzymanie w takiej otłuszczonej dłoni butelki z piwe
                        > m albo szklaneczki jakiegoś drinka.

                        Kup słomki do napojów.
                        Ten wątek to dla mnie żart, naprawdę.
                        :-)
                        • a74-7 Re: Jeszcze ryby 01.10.14, 18:19
                          pyfko czy wudencje przez slomke ,
                          juz widze prawdziwego mezczyzne
                          :-D :-D
                          Lapki zawsze w spodnie mozna wytrzec ...
                          • squirk Re: Jeszcze ryby 01.10.14, 18:32
                            a74-7 napisał:

                            > pyfko czy wudencje przez slomke ,
                            > juz widze prawdziwego mezczyzne
                            > :-D :-D

                            Jeśli ktoś ma problemy z jedzeniem prostych potraw picie przez słomkę to przy tym pikuś, męski już i tak nie będzie. Oczywiście jest ryzyko że się tą słomką zadźga albo wybije sobie oko.
                            (żartuję, Konradzie, wiem, że założyłeś wątek dla zabawy)
                            :-)
                            • a74-7 Re: Jeszcze ryby 01.10.14, 19:33
                              aj jaj ,nigdy chyba nie jadlas swiezo wylowionej rybki w plenerze,
                              nie mylic z b&B w ogrodku :-D
                              • squirk Re: Jeszcze ryby 01.10.14, 19:43
                                a74-7 napisał:

                                > aj jaj ,nigdy chyba nie jadlas swiezo wylowionej rybki w plenerze,
                                > nie mylic z b&B w ogrodku :-D

                                Łowiłam, zabijałam, patroszyłam i jadłam, nigdy nie było to dla mnie "kłopotliwe" czy "brudzące", niemniej żeby ufaflunić się arbuzem czy sosem...nie, to dla mnie jednak "wyższa szkoła jazdy". ;-)
                                • ania_m66 Re: Jeszcze ryby 01.10.14, 21:15
                                  w takim razie musisz byc plaska jak deska ;)
                                  ja nosze miseczke stanika G/H i niestety b. czesto mam jakas mini plamke po sosie, czy dressingu na gorsie.
                                  a jesc nozem i widelcem tudziez umiem, wydaje mi sie :)
                                  zaobserwowalam za to, ze wlasnie osobom o plaskiej piersi plci obojga te mikro kropelki spadaja niezauwazone z powrotem na talerz. u mnie po drodze zawadzaja o piers.


                                  squirk napisała:


                                  >
                                  >niemniej żeby ufaflunić się arbuzem czy sosem...nie, to dla
                                  > mnie jednak "wyższa szkoła jazdy". ;-)
                                  >
                                  • squirk Re: Jeszcze ryby 01.10.14, 21:29
                                    ania_m66 napisała:

                                    > w takim razie musisz byc plaska jak deska ;)

                                    32 G, nie ma tragedii ;-)

                                    > ja nosze miseczke stanika G/H i niestety b. czesto mam jakas mini plamke po sos
                                    > ie, czy dressingu na gorsie.
                                    > a jesc nozem i widelcem tudziez umiem, wydaje mi sie :)

                                    Może bardziej się pochylam po prostu, może to kwestia szczęścia albo przypadku bo w to, że umiesz jeść, absolutnie nie wątpię.
                                    :-)
                                  • Gość: x szyjka za duza? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.10.14, 11:36
                                    ania_m66 napisała:

                                    > ja nosze miseczke stanika G/H i niestety b. czesto mam jakas mini plamke po sos
                                    > ie, czy dressingu na gorsie.
    • andrassipio Re: Smakuje, ale sprawia kłopot podczas jedzenia 02.10.14, 12:31
      Dodałbym jeszcze makarony, człowiek zawsze się gdzieś ubrudzi sosem :) Co oczywiście nie zniechęca do jedzenia :)
      • konrad_dk Re: Smakuje, ale sprawia kłopot podczas jedzenia 03.10.14, 00:08
        andrassipio napisał:

        > Dodałbym jeszcze makarony, człowiek zawsze się gdzieś ubrudzi sosem :) Co oczyw
        > iście nie zniechęca do jedzenia :)

        Zgadza się.
        Hitem jest pomidorowa z makaronem, albo rosół z makaronem;

        dużych zdolności manualnych wymaga napełnienie łyżki zupą i makaronem, a później balansowanie, umiejętność ekwilibrystyki lyżką z zawartością od talerza do ust.

        Ktoś już tutał pisał, o Spaghetti Bolognese, albo Carbonare.

        Jedząc tego typu potrawy trzeba po prostu liczyć się z plamami na odzieży...no chyba, że się je wyjątkowo wolno i napełnia lyżkę albo widelec ( w wypadku Spaghetti) małe ilości, wyjątkowo małe ilości.

        • konrad_dk Kiełbasa na gorąco jest nie tylko niezdrowa 03.10.14, 00:13
          ale parzy ( w ręce) jeżeli je się je gołymi rękoma.
          Jadam sporadycznie ze względu na aspekt zdrowotny ale muszę przyznać, że jak mam możliwość to proszę i używam sztućców (widelec i nóż).

          • seriabolesnychzastrzykow Re: Kiełbasa na gorąco jest nie tylko niezdrowa 27.10.14, 15:10
            konrad_dk napisał:

            > ale parzy ( w ręce) jeżeli je się je gołymi rękoma.

            Jak wszystko co je się na gorąco. Dobrze że zup nie jesz gołymi rękoma.
    • zdrowie_moje Re: Smakuje, ale sprawia kłopot podczas jedzenia 25.10.14, 20:52
      Arbuzy są genialne! Ale to fakt, że jest kłopot z ich jedzeniem, szczególnie u kogoś...
      • Gość: x Re: Smakuje, ale sprawia kłopot podczas jedzenia IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.10.14, 11:41
        zdrowie_moje napisał:

        > Arbuzy są genialne!

        twarde, warto próbować;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka