Dodaj do ulubionych

pigwa we Wrocławiu

01.09.04, 18:14
Jadałam w zeszłym roku konfitury z pigwy, były przepyszne. I przypomniało mi
sie jak w dzieciństwie babcia robiła konfitury z mirabelek i pigwy. Tylko nie
mam [pojęcia skąd tą pigwe wziąć. ani jaa te konfitury zrobić.
ale jestem zdesperowana i zdecydowana poświęcić się temu zajęciu.
Pytałam nawet bab tzn pań na targu, ale nie miały i też nie bardzo wiedziały.
Jesli ktoś wie.....
pzdr
Obserwuj wątek
    • qubraq Re: pigwa we Wrocławiu 01.09.04, 20:18
      Mieszkam w Warszawie ale Wrocław jest moim drugim Lwowem dlatego sie wcinam:
      co masz na myśli:
      - pigwę - takie duże mechate cholernie niesmaczne na surowo "jabłka", rosnące
      na drzewach czy też...
      - pigwowca - takie małe żółciutkie, bardzo pachnące jabłuszka, rosnace na
      kolczastych krzaczkach ?
      Myślę, że w Waszym Ogrodzie Botanicznym na pewna są krzewy pigwowców - poszukaj
      odmianę 'excelsa' jest b. smaczna. Jeden owoc wystarczy na sloik konfitury
      gruszkowej np. Jest bardzo wonna.
      Uklony
      Andrzej
      • Gość: iczarka Re: pigwa we Wrocławiu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.09.04, 19:44
        Dzieki bardzo nie pomyślałam o ogrodzie botanicznym. A tak wogóle zdałam sobie
        sprawę, że nie wiem jak wygląda pigwa, bo zawsze widywałam ją w przetworzonej
        postaci
        • jottka chwilke 02.09.04, 20:15
          to lepiej sie wśród znajomych posiadających ogród/ działkę popytać, a nie
          udawać sie do ogrodu botanicznego w celu kradzieży bliżej nam nieznanego owocu:(

          pomijam fakt, że dobro wspólne nie oznacza niczyje, ale jeśli nie jest sie
          nawet pewnym, jak wygląda owoc zakazany, to można - w najlepszym wypadku -
          zepsuć sobie przetwór, w najgorszym - wylądować u lekarza albo i gdzie indziej.
          • qubraq Re: "Egzoty" 02.09.04, 21:00
            Jottko! Kto powiedzial kradzież? Znowu się czepiasz! już Cie raz od zakretów po
            włosku jakis facet nawyzywał za to co robisz, pamiętasz?
            Jak poprosić to na pewną dadzą, u nas w Warszawie jak komuś dobrze patrzy z
            oczu to na ogół dają .
            Zapamiętaj sobie Jottko, "wspólne" to zawsze znaczyło "nasze wspólne" a nie
            "niczyje", jak wielu Tobie podobnych myślalo a że było Was dużo więcej to się
            Wam udało i teraz wszystko jest niczyje! Bez obrazy...
            A.
            • jottka a 02.09.04, 21:12
              poza tym dobrze sie czujemy?


              apropo tematu - podkreślać trzeba wyraźnie, że chodzi o pójście do i ładne
              poproszenie, bo wiele osób udaje sie np. z wiaderkami do parków i zrywa masowo
              owoce derenia czy innej tarniny, nie zauważając ani czynionych zniszczeń, ani
              faktu, że sięgają po cudze. smutny obyczaj istnieje i lepiej na zimne dmuchać.
              • qubraq Re: a 03.09.04, 12:53
                jottka napisała:

                > poza tym dobrze sie czujemy?
                Dzięki za troskę, kochana jesteś, w dalszym ciągu pijasz wiadro herbaty
                dziennie?
                Drugi raz mówisz o dmuchaniu na zimne ale tu masz chyba rację: ludzie
                faktycznie podkradają, to prawda! Ale czemu akurat Ty dmuchasz, robisz to
                zawodowo? Jesli masz taka pracę to Cię rozumiem - sam byłem przez ostatnie 20
                lat "czekistą przeciwpożarowym".
                Andrzej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka