Dodaj do ulubionych

Kosz do wyrastania chleba

27.11.14, 15:05
Do tej pory chleb robilam glownie foremkowy, a jesli probowalam na blaszce uformowac podluzny to najczesciej rozlewal mi sie w trakcie wyrastania na boki i byl plaski. Chcialabym wyprobowac kosz, ale nie jestem pewna czy dobrze rozumiem jak to zrobic, gdyby ktos mi mogl lopatologicznie to wytlumaczyc bede wdzieczna.
Zagniatam ciasto, zostawiam w misce do wyrosniecia, zagniatam znowu i wkladam do kosza na kolejne wyrastanie I co potem? Wyjmuje z kosza do pieczenia? Ale czy wtedy jak fikne kosz do gory nogami na blache to czy ciasto mi nie klapnie? Czy pieke w koszu? Ale wtedy co z ta lniana sciereczka ktora mam wylozyc kosz?
Obserwuj wątek
    • hazo Re: Kosz do wyrastania chleba 27.11.14, 15:46
      Po wyrośnięciu chleba w koszyku, odwracając kosz wyrzucasz bochenek najlepiej na bardzo mocno nagrzany kamień lub jak nie masz to na rozgrzaną blachę. Musi być naprawdę mocno nagrzane. Ja włączam piec na max na 1,5 - 2 godziny przed pieczeniem.
      Jeszcze dodam, że chleb wyrasta w koszyku gładką stroną na dole, a złączeniem u góry. Chlebów żytnich nie radzę piec bez foremki.
      • zlosliwiec.zlosliwiec Re: Kosz do wyrastania chleba 27.11.14, 17:07
        > Jeszcze dodam, że chleb wyrasta w koszyku gładką stroną na dole, a złączeniem u
        > góry. Chlebów żytnich nie radzę piec bez foremki.

        Odwrotnie. 'Pępek' idzie na dno koszyka. Po odwróceniu zszyta strona staje się wierzchem, więc podczas wypieku w tę stronę będzie szedł unos.

        > Po wyrośnięciu chleba w koszyku, odwracając kosz wyrzucasz bochenek najlepiej n
        > a bardzo mocno nagrzany kamień lub jak nie masz to na rozgrzaną blachę.

        Nie lepiej zainwestować parę groszy w łopatkę do pizzy? Szkoda rąk na poparzenia.
        • hazo Re: Kosz do wyrastania chleba 27.11.14, 21:46
          zlosliwiec.zlosliwiec napisał:
          > Odwrotnie. 'Pępek' idzie na dno koszyka. Po odwróceniu zszyta strona staje się
          > wierzchem, więc podczas wypieku w tę stronę będzie szedł unos.
          >
          > Nie lepiej zainwestować parę groszy w łopatkę do pizzy? Szkoda rąk na poparzenia.
          >

          Nie zgadzam się z pierwszym. Piekę chleby już wiele lat i zawsze przy wyrastaniu w koszyku "szew" mam na górze. Ze "szwem" na dole piekę chleby wyrastające i pieczone w formach. Np. glinianych.

          Jeśli chodzi o parzenie sobie rąk, to mam prostokątny kamień i łopatkę do niego i obu rzeczy używam. Zdanie o wyrzucaniu chleba na kamień - to skrót myślowy. Jeśli chcesz dokładnie, to jeszcze napiszę, że lekko omiatam wierzch chleba z mąki kartoflanej, którą wysypuję koszyk i nacinam wierzch bochenka. ;-)
          • lianis Re: Kosz do wyrastania chleba 28.11.14, 10:24
            Cos robie zle, wlasnie wyjelam chleb z piekarnika, wyrastal w koszyku, pieknie wyrosl, ponad koszyk, staralam sie go delikatnie przelozyc na nagrzana blache uzywajac deseczki, ale jak tylko wyjelam z koszyka to zrobil spektakularne klapniecie :( przy pieczeniu podniosl sie zaledwie odrobine i mam plaski bochenek niczym nie rozniacy sie w sumie od takiego co wyrasta bezposrednio na blaszce bez uzycia koszyka. A tak liczylam ze koszyk pomoze uzyskac piekny ksztalt :(
            • hazo Re: Kosz do wyrastania chleba 28.11.14, 10:55
              lianis napisała:
              > Cos robie zle, wlasnie wyjelam chleb z piekarnika, wyrastal w koszyku, pieknie
              > wyrosl, ponad koszyk,
              >

              Wg mnie za długo wyrastał i przerósł. Moje chleby wyrastają tylko na taką wysokość, że mogę przyłożyć deskę i odwrócić koszyk. Jeśli chleb wyrośnie ponad koszyk, to już przykładając deskę go zniszczysz.
    • Gość: takito Re: Kosz do wyrastania chleba IP: *.adsl.inetia.pl 07.12.14, 00:31
      A to mój patent na wyrastanie bez koszyka:
      ( Najpierw jedną dużą blachę - tę z wyposażenia piekarnika - wkładam do piekarnika i niech się nagrzewa).
      Na drugiej kładę papier do pieczenia, posypuję otrębami, na nich układam uformowany bochenek. I teraz - podnoszę papier po bokach chleba, tak jakbym chciała bochenek owinąć i podpieram czymś bo obu bokach (najczęściej butelkami z wodą) . Voila! Chleb na boki się nie rozlewa, do butelek się nie przykleja, bo papier je izoluje.
      Jak już bochenek wyrośnie, nacinam, zdejmuje butelki i razem z papierem, na którym wyrastał elegancko zsuwam na nagrzaną w piekarniku druga blachę.


      Chleb wychodzi jak marzenie :)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka