Dodaj do ulubionych

Pampuch vs knedel

17.01.15, 23:21
Jestem wychowana w kilku regionach z przewagą (kulinarną) wielkopolski i dla mnie:
- pyza : ciasto drożdżowe wyrośnięte na parze. Podawana z sosem mięsnym.
- knedel: kluski ze śliwką w środku(lub innym owocem), podawane z masłem i cukrem

a tu się okazuje, że knedle to pyzy, pyzy są śląskie i są pustymi knedlami i w ogóle wywracanie świata do góry nóżką.

Co dka Was oznacza pyza, knedel i kluska, a może są w ogóle jeszcze inne nazwy?
Obserwuj wątek
    • wadera3 Re: Pampuch vs knedel 18.01.15, 01:02
      Poznańskie pyzy, to pyzy drożdżowe gotowane na parze, owszem, ale pyzy "pyzowe" czyli prawdziwe, to kluski z surowych i gotowanych ziemniaków, mogą być nadziewane, al raczej nadziewa się knedle, czyli kluski z ziemniaków gotowanych.
      Są jeszcze kluski ziemniaczane, czyli kopytka - kluski z gotowanych ziemniaków z mąką pszenną, kluski śląskie - kluski z gotowanych ziemniaków ale z dodatkiem mąki ziemniaczanej oraz wrocławskie - z dziurką. Te ostatnie, jak widzę i słyszę, podobno są kluskami śląskimi z dziurka, ale mnie uczono ponad (pół wieku temu), że z dziurką, to wrocławskie.
      Osobną, i dla mnie póki co niepojętą bajką, są knedle czeskie z bułki ze słoniną, może kiedyś spróbuję.
      Pampuchy zaś, to nazwa regionalna racuchów drożdżowych smażonych na patelni.
      Tak przynajmniej nazywano je na Kurpiach.
      • mhr2 Re: Pampuch vs knedel 18.01.15, 10:32
        wadera3 napisała:

        > Osobną, i dla mnie póki co niepojętą bajką, są knedle czeskie z bułki ze słonin
        > ą,

        Wszystko prawidłowa odpowiedź?, nazwy są regionalne, krajowe, międzynarodowe, do czynienia z różnych rodzajów bulki, precla do Bawarii, będziemy podróżować dalej?
          • aqua48 Re: Pampuch vs knedel 18.01.15, 11:20
            Knedle z ciasta ziemniaczanego albo nie z farszem w środku - słonym, albo słodkim - najczęściej śliwką, pyzy z drożdżowego gotowanego na parze, mogą być z farszem lub puste, kluski w rozmaitych odsłonach: śląskie z ciasta ziemniaczanego - z dziurką, albo podłużne z kawałkiem kiełbaski w środku, modre z surowych ziemniaków ze słoninką, kładzione, leniwe, zwane też leniwymi pierogami z dodatkiem sera do ciasta, kluski z makiem na Wigilię. Łazanki z kapusta lub mięsem, zapiekane w piekarniku.
            Generalnie kluski są gotowane we wrzątku. Racuchy smażone na patelni z ciasta drożdżowego albo naleśnikowego.
            • matylda1001 Re: Pampuch vs knedel 21.01.15, 02:48
              Racuchy z ciasta naleśnikowego? przeciez wyjdzie płaski placek bo ciasto rozleje się na patelni. Racuszki tylko z ciasta drożdzowego, smażone w głębokim tłuszczu. Są jeszcze smażone placki, najczęściej z jabłkami, one są bardziej płaskie od racuchow.
              • aqua48 Re: Pampuch vs knedel 21.01.15, 18:33
                matylda1001 napisała:

                > Racuchy z ciasta naleśnikowego? przeciez wyjdzie płaski placek bo ciasto rozlej
                > e się na patelni. Racuszki tylko z ciasta drożdzowego, smażone w głębokim tłusz
                > czu. Są jeszcze smażone placki, najczęściej z jabłkami, one są bardziej płaskie
                > od racuchow.

                Zależy ile mąki dodasz do ciasta naleśnikowego i jak szybko je położysz na patelni, moje się nie rozlewają:) Racuchy z jabłkami nie muszą wcale być płaskie jeśli jabłka dodasz do ciasta starte na grubej tarce. Ja wolę w tej wersji niż z plastrami owoców, w odmianie "luks" dodaję jeszcze łyżkę skórki pomarańczowej i rodzynki
                • matylda1001 Re: Pampuch vs knedel 21.01.15, 23:50
                  aqua48 napisała:

                  > Racuchy z jabłkami nie muszą wcale być płaskie jeśli jabłka dodasz do ciasta starte na grubej tarce. Ja wolę w tej wersji niż z plastrami owoców, w odmianie "luks" dodaję jeszcze łyżkę skórki pomarańczowej i rodzynki<

                  Z tymi racuchami to też musi być sprawa regionalna :) U mnie jak z jabłkami to placki a nie racuchy. Robię z jabłkami, właśnie tak, jak napisałaś, są pulchne, ale dla mnie to właśnie placuszki z jabłkami. Wyglądają mniej więcej TAK
                  Natomiast racuchy są bez jabłek, smaży się je w głębokim tłuszczu, jak pączki. Są bardziej okrągłe od placków i maja takie chrupiące odnogi. Na Mazowszu robi się je głównie na Wigilię. Wyglądają TAK.
                  Moja mama robila jeszcze jabłka w cieście, czyli plastry jabłka z wydlubanym gniazdem nasiennym (takie krążki, najlepsza antonówka) maczane w cieście gęściejszym od naleśnikowego. Tylko jak ona to ciasto robiła... niestety, już nie zapytam...
                  • aqua48 Re: Pampuch vs knedel 23.01.15, 14:16
                    matylda1001 napisała:

                    >Na Mazowszu robi
                    > się je głównie na Wigilię. Wyglądają TAK.
                    > Moja mama robila jeszcze jabłka w cieście,

                    Hmm, takich wigilijnych racuchów nie znam. A klasycznych jabłek w cieście nie lubię, bo trudno do nich dobrać dobry gatunek jabłek, żeby się nie rozpiekały nadmiernie, a jednoczesnie nie były zbyt chrupiące i surowe w tych plackach. Najlepsza była landsberska, ale konia z rzędem kto ja teraz kupi...
                    • matylda1001 Re: Pampuch vs knedel 24.01.15, 13:27
                      aqua48 napisała:

                      >A klasycznych jabłek w cieście nie lubię, bo trudno do nich dobrać dobry gatunek jabłek,<

                      No właśnie 'antonówka' się nadaje, spełnia wszelkie wymogi. Trzeba wybrać takie większe sztuki, wtedy wychodzą ładne plastry.
      • mitta Re: Pampuch vs knedel 18.01.15, 11:42
        wadera3 napisała:

        > Poznańskie pyzy, to pyzy drożdżowe gotowane na parze, owszem, ale pyzy "pyzowe"
        > czyli prawdziwe, to kluski z surowych i gotowanych ziemniaków

        A skąd takie autorytarne twierdzenia - te ziemniaczane nie mają patentu na nazwę.

        Dla mnie i dla moich współziomków pyzy to drożdżowe kluchy na łachu, podawane do dobrego sosu z pieczeni (np. z kaczki), u nas w domu do sosu borówkowego, a w poznańskich peerelowskich barach do sosu pieczarkowego. Chociaż zgodzę się, acz niechętnie, że w innych regionach są to kluski z ziemniaków.
        • wadera3 Re: Pampuch vs knedel 18.01.15, 12:00
          mitta napisała:

          > A skąd takie autorytarne twierdzenia - te ziemniaczane nie mają patentu na nazwę.
          >


          Nie autorytarne, moja siostra ponad 50 lat temu wyszła za mąż za poznaniaka z dziada pradziada i baby prababy, więc skoro jego(szwagra) babcia i mama tak twierdziły, to uznaję, że coś na ten temat wiedziały.
          Zaś pyzy i wszelkie inne kluski ziemniaczane - to według Kuchni Polskiej z 1956 roku, no i z kuchni mojej babci (Podlasie) urodzonej jeszcze w XIX wieku. Dlatego te nazwy mam ustalone i na razie nie znalazłam/nie spotkałam bardziej wiarygodnych źródeł(pewnie dlatego, że wszelkie praprababcie nie żyją już dość długo, a tylko one mogłyby zweryfikować te nazwy);)



      • matylda1001 Re: Pampuch vs knedel 21.01.15, 02:38
        wadera3 napisała:

        > Osobną, i dla mnie póki co niepojętą bajką, są knedle czeskie z bułki ze słoniną<

        To czeskie to nie knedle ale knedlik, najpopularniejszy dodatek obiadowy w Czechach i na Słowacji. Rzeczywiście, na talerzu przypomina kromki z długiej bułki, ale nie jest pieczony tylko gotowany w wodzie. Podaje się go z omaczką, czyli gulaszem, z dużą ilością sosu. Czy o to Ci chodziło?
    • kocio-kocio Re: Pampuch vs knedel 18.01.15, 15:27
      U nas, w Warszawie z baby prababy, kluski drożdżowe na parze to pampuchy, ew. parowańce, a najczęściej kluski na parze ;o) I jada się je na słodko, z konfiturą lub sokiem.
      Pyzy to okrągłe, szare kluski z surowych ziemniaków. Puste. Je się ze skwarkami.
      Pyzy z mięsem w środku są podłużne i się nazywają cepeliny albo bociany.
      Knedle są z gotowanych ziemniaków, ze śliwką w środku. Podaje się z bułeczką podsmażoną na maśle i cukrem.
      • squirk Re: Pampuch vs knedel 18.01.15, 16:12
        kocio-kocio napisała:

        > U nas, w Warszawie z baby prababy, kluski drożdżowe na parze to pampuchy, ew. p
        > arowańce, a najczęściej kluski na parze ;o) I jada się je na słodko, z konfitur
        > ą lub sokiem.
        > Pyzy to okrągłe, szare kluski z surowych ziemniaków. Puste. Je się ze skwarkami
        > .
        > Pyzy z mięsem w środku są podłużne i się nazywają cepeliny albo bociany.
        > Knedle są z gotowanych ziemniaków, ze śliwką w środku. Podaje się z bułeczką po
        > dsmażoną na maśle i cukrem.

        Dokładnie tak je rozróżniam/nazywam.
        Btw - wstyd przyznać ale nigdy nie zrobiłam żadnego z powyższych, zaplanuję któreś na dniach.
        :-)
        • aqua48 Re: Pampuch vs knedel 18.01.15, 17:32
          squirk napisała:


          > > Pyzy to okrągłe, szare kluski z surowych ziemniaków. Puste. Je się ze skw
          > arkami.

          A u mnie to kluski modre, zwane też kudłatymi :)

          > Knedle są z gotowanych ziemniaków, ze śliwką w środku. Podaje się z bułec
          > zką podsmażoną na maśle i cukrem.

          A knedle z gotowanych ziemniaków z farszem z pieczarek, mięsa, lub kiszonej kapusty?
          • squirk Re: Pampuch vs knedel 18.01.15, 17:41
            aqua48 napisała:

            > > > Pyzy to okrągłe, szare kluski z surowych ziemniaków. Puste. Je się
            > ze skw
            > > arkami.
            >
            > A u mnie to kluski modre, zwane też kudłatymi :)

            Z czym poza skwarkami je podajesz? Szukam przepisu, muszę zrobić coś, co się nazywa "kudłate".
            :-)
            • aqua48 Re: Pampuch vs knedel 18.01.15, 17:57
              squirk napisała:

              > > A u mnie to kluski modre, zwane też kudłatymi :)
              >
              > Z czym poza skwarkami je podajesz? Szukam przepisu, muszę zrobić coś, co się na
              > zywa "kudłate".

              Wyłącznie ze skwarkami ze słoniny, podgardla, lub z podsmażanego boczku. Z niczym innym nie smakują :)
              • squirk Re: Pampuch vs knedel 18.01.15, 18:05
                aqua48 napisała:

                > > Z czym poza skwarkami je podajesz? Szukam przepisu, muszę zrobić coś, co
                > się na
                > > zywa "kudłate".
                >
                > Wyłącznie ze skwarkami ze słoniny, podgardla, lub z podsmażanego boczku. Z nic
                > zym innym nie smakują :)

                Napadnę jutro rzeźnika. Dziękuję :-)
    • budzik11 Re: Pampuch vs knedel 18.01.15, 18:42
      U mnie (Mazowsze):
      - pyzy to kule z ciasta z gotowanych i surowych ziemniaków, najczęściej nadziewane mięsem, ale w wersji "ubogiej" są nienadziewane
      - knedle (akurat tych się u mnie w ogóle nie jadało, ale znam z Czech) - kule z bułki, o neutralnym smaku, nadające się o do sosów mięsnych (czy w ogóle na słono), czy też słodkich, owocowych (np. z truskawkami). Mogą być nadziewane śliwką.
      - pampuchy/parowańce/buchty to drożdżowe kule gotowane na parze, mogą być nadziewane owocami lub powidłami, mogą być podawane polane masłem i posypane cukrem (i ew. cynamonem), albo słodką śmietaną.
      - kluski to ogólne określenie wszelkiego rodzaju makaronów, z wyjątkiem klusków śląskich, które wiadomo, czym są.
      - są jeszcze kopytka (romby z ciasta z udziałem gotowanych ziemniaków) oraz pierogi leniwe (romby z ciasta z twarogiem, podawane z masłem i cukrem).
    • zlosliwiec.zlosliwiec Re: Pampuch vs knedel 19.01.15, 15:03
      Zacznijmy od tego, że knedel rodowodowo nie jest ani polski, ani wielkopolski, ani czeski, czy w jakikolwiek inny sposób słowiański. Wyrokowanie zatem co jest knedlem, a co nim nie jest "bo ja poznaniara z dziada bambra pradziada" jest równie pocieszne, jak hummous z papryki i orzechów wołoskich.
      • marbor1 Re: Pampuch vs knedel 19.01.15, 18:04
        Knodel, niemiecki? Jeśli tak, to Wielkopolanie będąc pod zaborem niemieckim, tę nazwę pewnie sobie przyswoili i uważają ją za swoją. Czy tak jest nie wiem, tylko się domyślam.
        • zlosliwiec.zlosliwiec Re: Pampuch vs knedel 20.01.15, 00:18
          > Knodel, niemiecki?

          A czy papież jest katolikiem?

          Heca z knedlami bierze się stąd, że w Polsce z knedlem utożsamia się tylko jedną, góra dwie odmiany tego zlepieńca. Tymczasem knoedel to stosunkowo szerokie pojęcie, równoznaczne prawie z angielskim 'noodle', czyli 'kluską', mniej lub bardziej kulistym gotowanym zlepkiem z udziałem skrobi (mąka, ziemniaki, miąższ chlebowy). Są zatem:

          - Kartoffelknödeln - z ciasta ziemniaczanego, w Czechach pod nazwą bramborove knedliky;
          - Zwetschgenknödeln - z ciasta ziemniaczanego, częściej twarogowego nadziewanego śliwką;
          - Marillenknödel - to samo, tylko z morelą, najlepsze w Dolinie Wachau;
          - Topfenknödeln - z ciasta twarogowego, nadziewane lub nie; twarogowe knedle zwyczajowo krasi się bułką tartą zezłoconą w maśle, cynamonie i cukrze (zupełnie jak 'nasze' leniwe, czy kopytka twarogowe, jak zwał tak zwał)
          - Erdbeerknödeln - to samo, z wielką pulsującą truskawą w środku;
          - Kirschknödeln - idem, z wisienkami;
          - Apfelknödeln - z ciasta z tartych jabłek, z pijanym kremem jabłkowym w stylu turgowiańskim;
          - Germknödel - parowańce z ciasta drożdżowego nadziewanego powidłami, podawane z makiem i sosem waniliowym;
          - Leberknödeln - ze zmielonej wątróbki (wołowej), podawane najczęściej w zupie (rosole wołowym) o nazwie Leberknödelsuppe, no kto by się spodziewał;
          - Semmelknödeln - z ciasta z bułki tartej, w Czechach znane pod nazwą houskove knedliky
          - Serviettenknödeln - to samo, tylko podłużny wałek ciasta bułczanego zawijany jest w łach i tak ugotowany, a podawany pokrojony w 'kromki';
          - Speckknödeln - z ciasta z bułki tartej i boczku, specjalność Tyrolu;
          - Grießknödeln - z ciasta z grysu (semoliny czyli krupczatki)...

          Tymczasem w Polsce...
          • buka007 Re: Pampuch vs knedel 20.01.15, 06:22
            raczej :nie z bułki tartej, tylko z czerstwej bułki pokrojonej w kawałeczki i namoczonej w mleku

            zlosliwiec.zlosliwiec napisał:

            > > Knodel, niemiecki?
            >
            > - Semmelknödeln - z ciasta z bułki tartej, w Czechach znane pod nazwą houskove
            > knedliky
            > - Serviettenknödeln - to samo, tylko podłużny wałek ciasta bułczanego zawijany
            > jest w łach i tak ugotowany, a podawany pokrojony w 'kromki';
            > - Speckknödeln - z ciasta z bułki tartej i boczku, specjalność Tyrolu;
      • budzik11 Re: Pampuch vs knedel 19.01.15, 19:52
        zlosliwiec.zlosliwiec napisał:

        > Wyrokowanie zatem co jest
        > knedlem, a co nim nie jest

        chyba nie zrozumiałeś idei wątku, a to proste pytanie przecież: co u nas oznaczają poszczególne pojęcia, a nie która definicja knedla jest jedynie słuszna. Taka sympatyczna dyskusja nad różnorodnością językową. Koleżanka ze Śląska była szczerze zdziwiona kiedy usłyszała, jak mówię o kluskach jako o synonimie makaronu (np. rosół z kluskami). Albo nie wiem, kto był bardziej zdziwiony - mąż czy ekspedientka w lokalnej, mazowieckiej piekarni, kiedy poprosił o weka. Takie ciekawostki "co u was znaczy..." i tyle.
      • mitta Re: Pampuch vs knedel 20.01.15, 17:08
        zlosliwiec.zlosliwiec napisał:

        > Zacznijmy od tego, że knedel rodowodowo nie jest ani polski, ani wielkopolski,
        > ani czeski, czy w jakikolwiek inny sposób słowiański. Wyrokowanie zatem co jest
        > knedlem, a co nim nie jest "bo ja poznaniara z dziada bambra pradziada

        Nie ma, jak się z hukiem włączyć do dyskusji nie czytając dokładnie wypowiedzi innych. Bo ani ja, ani posenerka (obie bamberki) nie użyłyśmy słowa knedel, więc może weźmiesz sobie kogoś innego na tapetę.

    • 0oo.owieczka Re: Pampuch vs knedel 19.01.15, 21:55
      pampuchy – smażone na tłuszczu placuszki zrobione z mąki, jajek i drożdży
      racuchy – jw., ale zamiast drożdży proszek do pieczenia; można do jednych i drugich dodawać plasterki jabłek
      knedle – okrągłe kluski z gotowanych ziemniaków z dodatkiem mąki pszennej, mąki ziemniaczanej i jajek, nadziewane śliwkami lub innymi owocami
      pyzy śląskie – płaskie, okrągłe kluski zrobione z takiego ciasta, jak na knedle. Mogą być z dziurką;)
      szare kluski -pyzy gotowane na parze – z surowych ziemniaków, z nadzieniem z mięsa
      cepeliny = szare kluski gotowane na parze z nadzieniem z mięsa
      kluski (np. w rosole czy zupie pomidorowej), to nie makaron, a kluski lane lub kładzione
      [makaron – zawsze z ciasta wałkowanego i ciętego w odpowiednie kawałki]
    • nchyb nazwy znane mi z dzieciństwa, ściana zachodnia... 20.01.15, 15:35
      wychowana na zach-pom - ponoć najbardziej literacka polszczyzna tu występuje :)

      rodowód (części polskiej) wileńsko-zamojski:

      -pyzy - z surowych ziemniaków kule, mogą być nadziewane lub nie
      -cepeliny, kartacze - z ciasta jak do pyz ziemniaczanych, ale inny kształt, podłużne, podobne do sterowców (Zeppelinów) stąd nazwa, z nadzieniem
      -drożdżowe pyzy na parze (zwane też parowańcami i bułkami drożdżowymi na parze), zbliżone do knedli czeskich na parze - mogą być z nadzieniem słodkim, lub bez, bez podawane z np mięsnym sosami lub owocowymi
      -czeskie knedle - podobne do naszych pyz na parze, często nie zawsze gotowane jako długi wałek, krojony w plastry, podawany raczej z sosami mięsnymi, inna technika robienia, smak i wygląd zbliżony
      -knedle - z ciasta ziemniaczanego, ale z gotowanych, mogą być owocowe, różne smaki
      -racuchy - placuszki (czasem puchate) smażone na tłuszczu, czasami z dodatkiem krojonych jabłek
      -kluski śląskie zwane też pyzami śląskimi - kuleczki ziemniaczane (ciasto z m.in. gotowanych ziemniaków, podobne, ale nie identyczne jak w knedlach) spłaszczone i z wgłębieniem po palcu, podawane z sosami i czerwoną kapustą też :)
      -kopytka - ziemniaczane (z gotowanych ziemniaków z mąką) wałeczki, cięte na mniejsze kawałki, mini romby, raczej z ostrymi końcami
      -gnocchi - jw z wzorkiem po widelcu :), końce raczej lekko zaokrąglone,
      -pierogi leniwe, zwane też kluskami leniwymi - romby kształtem zbliżone do kopytek, z ciasta twarogowo-mącznego, jedzone z masłem stopionym, podsmażoną bułką tartą i cukrem, dla mnie pycha :) w mojej rodzinie zdobione kratką z odciśniętego widelca...
      -czarne kluski, ziemniaczane kluski, szare kluski - kluski z surowych ziemniaków, gotowane
      -kluski - no kluski, lane, kładzione, wyciskane (typu szpecle lub węgierskie galuszki), nie makaron
      -makaron - domowy głównie szersze i węższe nitki i wstążki oraz łazanki, inne kształty raczej kupowane

      pampuchów buchtów (bucht) w dzieciństwie nie znałam (nazw), internet wiele zmienił... :)

    • triismegistos Re: Pampuch vs knedel 21.01.15, 13:21
      Dla mnie:
      pyzy to kulki z ciasta ziemniaczanego ze śliwką, z mięsem, albo puste
      knedle to czeskie knedle, huskowe, albo bramborowe
      na "kluchy na łachu" mówię pampuchy, ale nie jest mi obca nazwa buchty, bez zastrzeżeń przyjmuję też nazwę knedle
      kluski to bardzo szerokie pojęcie obejmujące makarony, kluski śląskie, zacierki, lane kluski (wiem to w sumie też makarony), kopytka, nioki, pierogo leniwe (kto to wymyślil swoją drogą, żeby je nazwac pierogami?)
    • bardzo_luba Re: Pampuch vs knedel 22.01.15, 10:24
      To prosta sprawa ;-)

      Pyza to ciasto drożdżowe gotowane na parze. Podawane z sosem, mięsem.

      Knedel to ciasto ziemniaczane nadziewane śliwkami lub mięsem.
      Jeszcze są pyzy ziemniaczane. Nadziewane różnymi farszami.

      Kluski śląskie, z gotowanych ziemniaków z dodatkiem mąki ziemniaczanej, z dziurką.
      I podobne też z ziemniaków, z dodatkiem mąki pszennej, szagówki, inaczej znane pod nazwą kopytka.

      Szare kluski - z surowych ziemniaków, podawane z kapustą, boczkiem i cebulą.

      Lane kluski - luźne ciasto z mąki, jaja, które wlewa się cienkim strumieniem do gotującej się zupy.

      Jeszcze jest sprężysta kluska czyli makaron :-) Jednak u mnie w domu nigdy na makron nie mówiło się kluska.
    • pinkink3 a "jablka w szlafrokach"? 23.01.15, 20:48
      Bardzo lubie te kuchenno - etymologiczne watki. Wiele sie dowiaduje.

      Przy okazji nasunelo mi sie pytanie: czy znane jest Wam okreslenie 'jablka w szlafrokach'?
      To na placki z jablkami, takimi w krazkach, nie - tartymi. Dlugi czas nie znalam innej nazwy i przez swoja dziwacznosc bardzo ja do dzis lubie, choc samej potrawy nie jadlam juz wieki...

      Zastanawiam sie czy jest to nazwa 'domowa' czy miala jakis szerszy zasieg.
      Nie mam kogo spytac.

      Haslo "pyzy" znam glownie z literatury jako "warszawskie pyzy z miesem". W moim domu nieobecne bo choc ojciec byl warszawiakiem o kuchni decydowala mama.
      Necily mnie slaska wersja pyzow zwane 'kluskiami na parze' z sosem jagodowym - koronne danie barowo-stolowkowe na G.Slasku ale poznalam to cudo juz pozniej. Pisze 'necilo' bo to zawsze lepiej wygladalo niz smakowalo, moim zdaniem.
      Tak jak wata cukrowa czy watermelon. :(

      Knedle - tylko ze sliwkami. Kiedy jako dziecko dowiedzialam sie, ze ciasto do knedli zawiera ziemniaki stracilam dla nich zainteresowanie na dlugi czas. Nie wiem, jak rodzice wytrzymywali z moimi humorami... Tlumaczyl mnie mlody wiek, ale i dzis mam swoje dziwactwa;))

      Knedle z morelami nauczylam sie robic znacznie pozniej. Nawet sie nimi popisywalam w Galerii.
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,45836579,45915311.html
      Do polskich klusek znanych mi z domu rodzinnego dodalabym kluski grysikowe, watrobiane i francuskie. Do rosolu glownie, choc nie wylacznie.
      I warszawskie "kluski z makiem" ktore ladowaly na naszym wigilijnym stole jako bodaj jedyny uklon w strone warszawskich genow mojego ojca.;)
      BTW czy mowi sie dzis na to danie "makaron" z makiem?;)




      • mitta Kulacze i nagusy 23.01.15, 22:34
        Dzisiaj rodzicielka ma pochwaliła się przez telefon, że zrobiła na obiad szare kluski z surowych ziemniaków, które nasza śp. sąsiadka nazywała nagusami - to kluski kładzione łyżką na wrzątek. Kiedy zaczęłam drążyć temat przypomniało się mamie, że babcia robiła jeszcze inne ziemniaczane kluski - kulacze z mocno odciśniętych surowych ziemniaków z mąką, formowane/kulane w wałeczki i gotowane.

        Co do pyzów, tych poznańskich, przypomniały mi się takie ich lokalne nazwy jak kluchy na lumpie, na luńcie, na szmacie, na łacie, na gaciach i na foranie - a myślę, że nie wyczerpałam jeszcze wszystkich.

        Gość portalu: x napisał(a):

        > Dawno temu byla restauracja Pod Koziolkami na Starym Rynku. Studentom podawano
        > nawet pyzy tylko z sosem, bez kaczki ;)

        Iksie, restauracja/gospoda Pod Koziołkami na Starym Rynku w ubiegłym roku, po szesnastu latach działalności została zamknięta, ale ja, moja siostra i nawet mama będąc studentkami chodziłyśmy do baru Koziołek, który mieścił się, bodajże, na rogu Wrocławskiej i Starego Rynku i tam zajadałyśmy się owymi pyzami. Więc skoro piszesz o dawniejszych czasach - to może o tym barze myślałeś, w którym stołowały się rzesze studentów.

        Giggus, o źgocu nikt u nas nie słyszał, dlatego spytałam o Kongresówkę.
      • pies-li-kot Re: a "jablka w szlafrokach"? 23.01.15, 23:52
        Przy okazji nasunelo mi sie pytanie: czy znane jest Wam okreslenie 'jablka w szlafrokach'?

        Często je piekę z przepisu w znakomitej "Kuchni polskiej" wydanej w latach 60-tych. Występują tam jako "ciastka półfrancuskie z jabłkami" , a określenie "jabłka w szlafrokach" ujęte jest w nawias:).
        Sądzę jednak, skoro wspominasz o formie placków, że o innym rodzaju wypieku myślisz...
        Poznańskie pyzy spożywane w wersji słodkiej w innych częściach kraju budzą moje zaciekawienie? zgrozę? mimo ze jestem bardzo otwarta na nowe smaki;) No i dopiero w dobie internetu dowiedziałam się o takiej właśnie kombinacji.
        • pinkink3 dzieki za odzew w spr. 'szlafrokow' 24.01.15, 08:53
          A wiec jednak to nie nazwa 'domowa' ale 'po domowemu' przekrecona i przejeta z innego dania/ (ciasta) z jablkami.
          Pamietam, ze i te francuskie, wlasciwe 'szlafroki' sie w moim domu pojawialy, ale w jaki sposob nazwa przeszla na placki - nie mam pojecia.

          Przypuszczam, ze to z czasow wczesnego dziecinstwa kiedy szlafrok mojej mamy - pamietam do dzis jego kolor i fakture - byl czyms bardzo milym do przytulania sie, stad sympatia przeszla na mila potrawe.

          A propos wlasciwego gatunku jablek do rzeczonych plackow, mysle, ze McIntosh bylby w sam raz. Jest soczysty, mieknie od temperatury i nie jest mdly.

          pies-li-kot napisała:
          > Poznańskie pyzy spożywane w wersji słodkiej w innych częściach kraju budzą moj
          > e zaciekawienie? zgrozę? mimo ze jestem bardzo otwarta na nowe smaki;) No i dop
          > iero w dobie internetu dowiedziałam się o takiej właśnie kombinacji.

          'Poznanskie' - nie, ale slaska odmiana pod nazwa 'buchty' - jak najbardziej. Z jagodami to slaski klasyk:)

          W moim domu buchty z kolei to byly drozdzowe buleczki [bardzo mozliwe, ze nawet z takiego samego ciasta] ale pieczone w piecu. Kazda kulke otaczalo sie roztopionym maslem i kladlo na blasze jedna obok drugie. Wyrastaly i byly jak 'przyklejone'. Odrywalo sie je i to byl caly urok bucht.
          Zdaje sie, ze nadzienie jakies tam bylo, dzem czy jakies konfitury.
          • pies-li-kot Re: dzieki za odzew w spr. 'szlafrokow' 25.01.15, 00:52
            Chyba już wiem, dlaczego nie mogłam sobie wyobrazić pyz/bucht nadzianych owocami. Wychowałam się na pyzach mojej mamy, lekkich jak puch, niezwykle delikatnych - to ciasto drożdżowe z pewnością by nie uniosło niczego w środku. Kupne pyzy maja zupełnie inna konsystencję, bardziej zbitą. I pewnie te nadziewane strukturę ciasta mają równie zwartą:)
            • pinkink3 Re: dzieki za odzew w spr. 'szlafrokow' 25.01.15, 08:50
              pies-li-kot napisała:

              >
              > - to ciasto drożdżowe z pewnością by nie uniosło niczego w środku. Kupne pyzy
              > maja zupełnie inna konsystencję, bardziej zbitą. I pewnie te nadziewane struktu
              > rę ciasta mają równie zwartą:)


              Slaskie 'kluski na parze' w takim wydaniu w jakim je znam, nie mialy nadzienia. Byly polewane sosem jagodowym. Same byly dosc suche I prawde mowiac, niezbyt smaczne. Trzeba je bylo dobrze w tym sosie wytaplac, zeby sie daly przelknac.
              To sos byl glowma atrakcja, noe kluchy,ale to tylko moje zfanie.
      • marbor1 Re: a "jablka w szlafrokach"? 23.01.15, 23:53
        U mnie w domu [Mazowsze], zawsze się mówiło: kluski z makiem. Były to zazwyczaj łazanki.
        Nazwa "jabłka w szlafrokach" obiła mi się o uszy, ale nigdy bym nie kojarzyła z jabłkami w cieście, choć sama często je w ten sposób smażę.
            • aqua48 Re: a "jablka w szlafrokach"? 24.01.15, 13:24
              matylda1001 napisała:

              > > To są pieczone kawałki jabłek w kruchym cieście.<
              > U mnie w cieście francuskim. Babcia robiła ciasto samodzielnie, ja kupuje gotow
              > ca.

              A u mnie jabłka w szlafrokach to całe jabłka kule, obrane ze skórki, wydrążone w środku i naładowane w tym miejscu konfiturą, mielonymi orzechami, migdałami, skórką pomarańczową lub czym tak się chce, owinięte w ciasto kruche i tak pieczone w piekarniku. Pycha!
              • matylda1001 Re: a "jablka w szlafrokach"? 24.01.15, 13:57
                aqua48 napisała:

                >A u mnie jabłka w szlafrokach to całe jabłka kule, obrane ze skórki, wydrążone w środku i naładowane w tym miejscu konfiturą, mielonymi orzechami, migdałami, skórką pomarańczową lub czym tak się chce, owinięte w ciasto kruche i tak pieczone w piekarniku. Pycha!<

                Cudo! Nie powinny się nazywać 'jabłka w szlafrokach' ale raczej 'jabłka w królewskich szatach' :)
      • bialeem Re: a "jablka w szlafrokach"? 24.01.15, 07:43
        U mnie takie plastry wydrylowanych jabłek w cieście naleśnikowym, to jabłka w cieście. Po prostu, ale to przepis matki, a nie babci, więc moze być z jakiejś książki kucharskiej i nie być takim typowo regionalnym.
    • roseanne Re: Pampuch vs knedel 24.01.15, 04:33
      rodzina z wielkopolski i krakowa :-)
      pyza, pszenna, gotowana na parze

      kluski slaskie z gotowanych ziemniakow, okragle i z dziurka

      knedle, ciasto z gotowanymi ziemniakami, nadziewane czymkolwiek

      kluski byly do zupy, kupne
      makaron recznie robiony :-)

      lane ciasto na rosole

      szare kluski, cpane z proga (c' jak ciacho), z surowych tartych ziemniakow, masa ukladana na deseczce i skrawana nozem do wrzatku

      racuchy smazone z ciasta drozdzowego, z dodatkiem owocow lub bez
      nalesniki plaskie :-)
      placki= zwykle pieczone ciasta
      • bialeem Re: Pampuch vs knedel 24.01.15, 07:41
        O. To ja mam bardzo podobnie. Jeszcze omlet - na słodko, puszysty, najpierw bicie piany, później reszta. Taki "biszkopt" na patelni. Moje zdziwienie jak kiedyś zamówiłam omlet i dostałam jajecznice w placku było bezgraniczne.
    • tralalumpek Re: Pampuch vs knedel 24.01.15, 14:07
      z mojego regionu polski poludniowej:
      kluski na parze lub parniki (czasem wrzucane na tluszcz zamiast na pare i smazone), te na parze z nadzieniem slodkim w srodku lub bez nadzienia do miesa z sosem,
      kluski slaskie (wiadomo jakie, nazywane czasem gumowymi, podawane z sosem i miesem), kluski szare (ziemnaki surowe tarte, gotowane, podawane ze skwarkami-boczkiem lum smazona/pieczona smietana), knedle (owoce, farsz) , knedle ziemniaczane faszerowane, racuchy (drozdzowe lub z Soda, tzw. puste lub z nadzieniem)

      wlasnie zainspirowana tematem robie kluski na parze czyli parniki, nadzienie: jagody czarne a po mojemu borowki ;) czesc pojdzie na pare a czesc wjedzie do piekarnika i sie ladnie upiecze, juz zalewam sie slina bo ciasto jeszcze wyrasta
    • matylda1001 Re: Paszteciki = krokiety? 24.01.15, 14:11
      Paszteciki - farsz dowolny, najczęściej mięsny, grzybowy, kapuściany albo mieszany. Ciasto kruche, półkruche, drożdżowe, francuskie. Kształt dowolny, byleby takie malutkie - "raz w mordeczkę" :) Pieczone. Kiedyś, gdzieś nad morzem, zamówiłam czerwony barszcz z pasztecikami, a podano mi krokiety - naleśniki z farszem mięsnym, panierowane w jajku i bułce, smażone na patelni.
      Czy to też jakaś różnica regionalna, czy radosna twórczość miejscowego kucharza?
      • pinkink3 Re: Paszteciki = krokiety? 25.01.15, 21:14
        matylda1001 napisała:


        > Czy to też jakaś różnica regionalna, czy radosna twórczość miejscowego kucharza
        > ?

        To dla mnie za trudne pytanie, ale ja rowniez z tej samej szkoly krokietowo-pasztecikowej:
        krokiety to nadziane w ciasto nalesnikowe mieso/grzyby/kapusta itd, zawiniete w prostokatny pakiecik, panierowane i smazone na patelni.
        Paszteciki -wylacznie pieczone w piecu. W ciescie kruchym, francuskim, drozdzowym.

        Obie formy znane mi sa tylko w wersji wytrawnej [nieslodkiej].
          • pinkink3 Re: Paszteciki = krokiety? 25.01.15, 22:05
            marbor1 napisała:

            > Tak dla ścisłości pinkink, jest cała gama krokietów innych niż naleśnikowe.


            Chetnie wierze. Bo dlaczego by nie?
            Pisalam tylko o moich 'spotkaniach' z krokietami.

            Napisz cos wiecej. Z przyjemnoscia sie dowiem, a moze nawet cos sobie przypomne?;)
            • marbor1 Re: Paszteciki = krokiety? 25.01.15, 22:33
              Proszę bardzo:
              - krokiety amandne - ziemniaki, jaja na twardo, śmietanka, posiekane migdały, bułka tarta plus przyprawy,
              - gruzińskie - ziemniaki, cebula, sporo czosnku, posiekane orzechy włoskie plus przyprawy
              - indyjskie z grochu, cebuli, czerw. papryki, seler naciowy, mięta, carry, imbir, pieprz cayenne,
              mąka do związania,
              - pakistańskie z białego sera, posiekanych orzechów arachidowych, cebula, siekany imbir
              plus przyprawy.
              - rumuńskie - ziemniaki, bryndza, siekane orzechy laskowe, mąka i jajka do związania plus
              przyprawy
              - sojowe - soja, cebula, czosnek, jaja na twardo. stary chleb razowy. przecier pomidorowy
              plus przyprawy,
              - z jaj ugotowanych na twardo, śmietana, szczypiorek, mąka do związania plus przyprawy,
              - ziemniaczano orzechowe [moje ulubione], ziemniaki, siekane orzechy włoskie, jajo, siekana
              zielona natka plus przyprawy.

              Jest jeszcze wiele innych, ale musiałabym poszperać w swoich książkach.
                • marbor1 Re: Paszteciki = krokiety? 26.01.15, 00:18
                  To co podałam w poprzednim poście to nie jest tylko farsz, ale składniki krokietów.
                  Ich nie pakuje się w żadne ciasto. Szczegółowe przepisy wykonania mogę podać, ale następnym razem jeśli ktoś będzie zainteresowany.
                  Być może te krokiety swoją nazwę zawdzięczają temu, że są formowane w kształcie wałeczków
                  a nie tak jak kotlety w spłaszczone kulki.
                    • marbor1 Re: zaineteresowana jest 26.01.15, 12:24
                      Proszę bardzo.
                      Składniki:
                      50 dag. ziemniaków ugotowanych w mundurkach, 2 cebule, 1 łyżka masła lub margaryny,
                      3-4 ząbki czosnku, 4 łyżki posiekanych orzechów włoskich, mielona kolendra, kminek i słodka papryka, sól, pieprz, 1 jajo, bułka tarta i mąka do panierowania, tłuszcz do smażenia.

                      Posiekaną cebulę zeszklić na tłuszczu, czosnek rozetrzeć z solą. Obrane ziemniaki zemleć w maszynce lub przecisnąć przez praskę, dodać orzechy, cebulę i czosnek, kolendrę, kminek, paprykę, sól i pieprz.
                      Wymieszać mąkę z bułką tartą.
                      Z przygotowanej masy ziemniaczanej wilgotnymi dłońmi formować niewielkie wałeczki, obtaczać je w mieszance bułki tartej z mąką, smażyć na złoty kolor w głębokim tłuszczu.

                      Moja uwaga, zaraz po usmażeniu krokiety wykładać na ręcznik papierowy aby nadmiar tłuszczu wsiąkł w ręcznik.