kocio-kocio
13.09.04, 13:22
Dzisiaj dałam się namówić na "domowy obiadek" z okolicznej stołówki...
Za 7,5 miałam okazję zjeść kawałek kury, w który zawinięto pół kostki
margaryny, ziemniaczki zagniecione z margarynką w rozkoszne kulki i posypane
suszonym koperkiem, oraz mizerię, do której nie mogłam się specjalnie
przyczepić, bo faktycznie była tradycyjna: grubo krojone ogóry ze śmietaną.
Czy wszędzie tak jest?