08.07.15, 20:32
Znana blogerka udała się na 'wydarzenie kulinarne', organizowane przez niejakiego Aleksandra Barona i wyszła zniesmaczona. Organizatorzy są zdziwieni, opisują posiłek mniej-więcej tak:

Szczeżuja to małż o bardzo wyrazistym smaku (...). Jej pojawienie się na stole poprzedził zainicjowany przez senselierkę rytuał związania nadgarstków wstęgami zanurzonymi w pochodzącej z Iranu zielonej żywicy galbanum, której surowy, dymno-zielony zapach towarzyszył interakcji z jedzeniem i piciem (...).

Było to danie dość wyjątkowe ze względu na sposób podania. Na samym początku Marta Siembab przystawiła na nadgarstku każdego gościa ręcznie zwinięty stempel nasączony olejem cedrowym z gór Atlas. Następnie wyserwowane zostało danie. Każda z trzech osób podających potrawę miała swoją odrębną funkcję - jedna przemywała dłoń i nakładała na nią pianę ze słonecznika, druga nakładała plaster miodu, a trzecia nakładała na niego larwę trutni.

Mi akurat larwa by specjalnie nie przeszkadzała, ale to zadęcie i robienie nabożeństwa z żarcia pewnie by sprawiło, ze ryknęłabym homeryckim śmiechem. Przy 'ręcznie zwijanym stemplu' pewnie wylądowałabym pod stołem.

A wy co myślicie o takich kolacyjkach?
Obserwuj wątek
    • gladys_g Re: Larwa 08.07.15, 20:50
      Ja jestem bezpretensjonalnym plebsem i też bym na serio nie zdzierżyła.
      Tego typu kolacyjki mogą być ciekawym wydarzeniem dla krytyków z branży, osób naprawdę zajaranych wyższą formą kulinariów - nie należy na nie wpuszczać takich, jak ja, bo nie zrozumieją, nie docenią i wyśmieją.
      • bene_gesserit Re: Larwa 08.07.15, 21:26
        To nawet nie chodzi o całe to wyszukane czy też 'wyszukane' jedzenie, chociaż o to też.
        Coś się też we mnie burzy przeciw jedzeniu zwierząt, które umarły tylko po to, żeby jeden z drugim snob przeżywał coś nowego podczas multisensorycznego doświadczenia. Normalnie ta szczeżuja by sobie dalej żyła, miała dzieci i wnuki, a truteń zajmował się dolce far niente, jak to trutnie :)

        Mnie ubawił również język: 'rytuał, zainicjowany przez senselierkę', 'towarzyszenie interakcji z jedzeniem i piciem', nieszczęsne 'ręcznie zwijane stemple' itd zapewne - autorzy wypowiedzi, zdaje się, mają duże doświadczenie w tego typu ultra-kwiecistym, dedykowanym głębszemu przeżywaniu fuzji jedzących i jedzenia ględzeniu.

        Całość tekstu tu.
        • kadanka Re: Larwa 09.07.15, 01:08
          dziwi mnie co tam robila marta siembab ktora jest ekspertka od perfum i zapachow.
    • saqigar Re: Larwa 08.07.15, 22:50
      To nie byla kolacja, lecz spotkanie biznesowe Szefa Kuchni, Senselierki, Wine Coacha i bardzo popularnej blogerki (sic!). Niestety blogerka nie zrozumiala istoty spotkania, czyli zasady wzajemnego podziwiania.
    • jackk3 Re: Larwa 09.07.15, 03:44
      Dla mnie proste jak prewenter. Kto ceni bary mleczne niech nie chodzi do takich miejsc.
    • autumna Re: Larwa 09.07.15, 08:33
      Wyobraziłam sobie komentarz mojej pięciolatki:
      - Mamo, dlaczego oni jedzą robaki, błeeee!
      - Mamo, przecież z ręki się nie je!

      Cóż, król jest nagi.
    • amused.to.death Re: Larwa 09.07.15, 12:52
      Larwy jadłam, nawet dwa razy - smakowo ok, ale przez zakodowane w głowie kulturowe uprzedzenia nie mogę powiedzieć, że była to przyjemność.
      Zjadłam z ciekawości z miejscach gdzie nie było to nic dziwnego.
      Idąc do polskiej knajpy z oczekiwaniem na przyjemny wieczór - raczej nie chciałabym dostawać takich dań, bez względu na to jak wymyślnie podanych.
      a już robienie z tego ceremonii najzwyczajniej w świecie mnie bawi.
      • mitta Re: Larwa 09.07.15, 15:17
        Dla mnie to zwyczajny kicz - cała ta oprawa, kwiecisty język i trzech podających jedną larwę.
        Wyobrażam sobie współczesną powieść napisaną takim językiem - niestrawność do potęgi entej.
        • jackk3 Re: Larwa 10.07.15, 00:55
          Kantor tez byl i jest do dzisiaj dla wiekszosci niestrawny. Ze o Beckecie np nie wspomne.
          • mitta Re: Larwa 10.07.15, 16:01
            Odwoływać się do Kantora w kontekście tych bełkotów to już przesada i obraza artysty.
    • plutoniczna Re: Larwa 09.07.15, 18:02
      A ja weszłam na wątek bo myślałam, że autorowi zalęgły się larwy w jedzeniu.............:P
      • bene_gesserit Re: Larwa 09.07.15, 18:49
        Larwa jest tylko jedna :)
        (Uwaga, uwaga - kolacyjka kosztowała 180zł).
        • znana.jako.ggigus nuda, brak wrażeń 09.07.15, 21:07
          przesycenie rodzą takie pomysły.
        • jackk3 Re: Larwa 10.07.15, 00:48
          To duzo czy malo?
    • a74-7 Re: Larwa 09.07.15, 21:33
      "> A wy co myślicie o takich kolacyjkach?"

      wydumany bzdet.
      Serio.
    • nobullshit Re: Larwa 10.07.15, 01:10
      To chyba dobre podsumowanie:
      froblog.pl/list-otwarty-aleksandra-barona/
      • jackk3 Re: Larwa 10.07.15, 01:40
        Dla mnie grafomanski i tyle.
        • kk345 Re: Larwa 10.07.15, 08:29
          Więc idealnie pasuje do "kolacji":D
    • pavvka Re: Larwa 10.07.15, 09:16
      Opisana kolacja mnie też wydaje się mocno przedziwniona i pretensjonalna. Natomiast idea pisania listu otwartego w kwestii "w pańskiej restauracji źle karmią" jest co najmniej równie dziwaczna. Blogerka niech chodzi tam gdzie jej smakuje, a kto lubi multisensoryczne doznania z senselierem, niech chodzi do Barona.
    • feel_good_inc Oj tam, oj tam, chodziło tylko o to... 10.07.15, 12:50
      ...żeby się w internecikach muł trochę wzburzył, pani blożerce odsłony skoczyły, a pan kucharz zdobył rozgłos wśród klienteli, która zje każdego trutnia byle tylko pokazać przed plebsem, że stać ich na kolacyjkę za 180zł.
    • budzik11 Re: Larwa 10.07.15, 17:52
      Doskonała ilustracja powiedzenia o przewadze formy nad treścią.
    • posenerka Re: Larwa 11.07.15, 10:58
      W piaskownicy:
      - Co jesz?
      - Mięsko.
      - A skąd masz?
      - Psipełzło...

      Tak mi się ten dziecięcy dowcip skojarzył czytając cały artykuł.

      "Znana blogerka" - komu znana? :) Nie znam ani blogerki ani Aleksandra Barona. Cały artykuł wprawił mnie w dobry humor.
      Prości biedni emeryci nabierają się na wnuczka i zdrowe garnki a znane blogerki nabierają się na larwy za 180zł.

      Modus operandi zawsze ten sam, różni się tylko grupa docelowa nabranych. :D

      • bene_gesserit Re: Larwa 11.07.15, 11:06
        > Prości biedni emeryci nabierają się na wnuczka i zdrowe garnki a znane blogerki
        > nabierają się na larwy za 180zł.

        E tam, myślę, że wielu gości na tę akurat kolację zostało zaproszonych za darmo, żeby 'wydarzenie' rozreklamować. 'My was zapraszamy za darmo, wy piszecie o tym z zachwytem na blogu albo z entuzjazmem chwalicie się przed swoimi wpływowymi znajomymi'. Chyba o to poszło w tej całej awanturze - blogerka uznała, że choćby się skichała, nijak jej to nie zachwyca (więc nie będzie sobie robić z gęby cholewy i pisać, ze zachwyca, skoro nie zachwyca), kucharz uznał, że złamała niepisaną umowę pt. 'kolacja za darmo=pochlebna recenzja'.

        Ciekawe jest głównie to, jak w polskim niedużym środowisku kulinarnym to wszystko działa.
        • posenerka Re: Larwa 11.07.15, 11:15
          Ale zawsze zaczyna się "od za darmo" i reklamy... "Znana" blogerka napisze a "znany" Pazura czy Grabowski da występ przed pokazem.

          Tylko "znana" blogerka była mało znana i może postanowiła się być bardziej znana właśnie krytykując? Bardzo dobry sposób na promocję, jak widać, bo trafiła na łamy GW. Jakby się zachwyciła to była by wciąż tylko "znana" nie wiadomo komu a teraz nawet w GW o niej piszą.
          Równie dobrze można by się wylansować na zjechaniu np. Amaro, tylko trzeba by mieć znajomego stażystę w GW. ;)

          Lansowanie się na jedzeniu larw jest już passe, teraz trzeba bić w dzwony, że larwy są be i udawać odważnego w krytyce...
          No tak to widzę.

          Afera o larwy.
          Sezon ogórkowy. ;)
          • bene_gesserit Re: Larwa 11.07.15, 13:25
            Nie ma nic odważnego w krytykowaniu jedzenia :D
        • pavvka Re: Larwa 11.07.15, 11:54
          bene_gesserit napisała:

          > kucharz uznał, że złamała niepisaną umowę pt. 'ko
          > lacja za darmo=pochlebna recenzja'.

          Blogerka w notce wyraźnie stwierdziła, że zapłaciła za udział w "wydarzeniu".
          • bene_gesserit Re: Larwa 11.07.15, 13:24
            Nie doczytałam, ale jeśli tak, to miała pełne prawo krytykować do imentu.
            • posenerka Re: Larwa 11.07.15, 13:33
              bene_gesserit napisała:

              > Nie doczytałam, ale jeśli tak, to miała pełne prawo krytykować do imentu.


              A jakby nie płaciła? ;)
              Prawo do krytyki zależy od ceny? Jak nie płacimy za poczęstunek to mamy siedzieć cicho albo się zachwycać?

              Miała prawo skrytykować bo zapłaciła???!!!

              Do imentu zastanawiające... ;)


              I wiele mówiące. :)


              • bene_gesserit Re: Larwa 11.07.15, 15:21
                Z tego, co słyszałam, to tak właśnie działa.
                Wielu popularnych blogerów dostaje próbki - czyli, tak naprawdę prezenty, związane tematycznie z blogiem. Mają je 'zaprezentować'. Ci od mody dostają ciuchy i dodatki, ci od wnętrz - gadzety domowe, ci od kuchni - np zaproszenia do knajp na darmowy posiłek. Nie ma w tym nic zastanawiającego, tak to po prostu działa.
                • squirk Re: Larwa 11.07.15, 15:37
                  bene_gesserit napisała:

                  > Z tego, co słyszałam, to tak właśnie działa.
                  > Wielu popularnych blogerów dostaje próbki -

                  Polecam bardzo blog "Niemodne Polki" - sporo o "uczciwości" niektórych blogerek, prezentach itp.
                  :-)
            • pavvka Re: Larwa 11.07.15, 17:40
              bene_gesserit napisała:

              > Nie doczytałam, ale jeśli tak, to miała pełne prawo krytykować do imentu.

              To było zaraz w pierwszym zdaniu artykułu :D

              Tak, wpadłam w stan histeryczny, tak w sobotni wieczór, w gronie przyjaciół i znajomych, na kolacji, za którą sama zapłaciłam i która miała być pięknym przeżyciem.
              • bene_gesserit Re: Larwa 11.07.15, 21:38
                To bardziej niż możliwe, bo nigdy nie zaczynam nic od początku.
    • mhr2 Re: Larwa 11.07.15, 13:36
      bene_gesserit napisała:

      > A wy co myślicie o takich kolacyjkach?

      nowoscia żart!
    • posenerka Re: Larwa 11.07.15, 13:36
      Za każdym razem jak przeczytam "znana blogerka" to zaczynam się śmiać. :)

      To jest naprawdę niesamowite i zabawne określenie.
      Ciekawe, czy ta "znana blogerka" jest chociaż znana na FK... O czytelnikach GW nie wspominając.
      • squirk Re: Larwa 11.07.15, 14:56
        posenerka napisała:

        > Za każdym razem jak przeczytam "znana blogerka" to zaczynam się śmiać. :)
        >
        > To jest naprawdę niesamowite i zabawne określenie.
        > Ciekawe, czy ta "znana blogerka" jest chociaż znana na FK...

        Kojarzę, nawet zajrzałam raz czy dwa ale opisy "genialnie smacznych" dań podawanych w lokalu po "rebrandingu" w "mainstreamowej" okolicy jakoś do mnie nie przemawiają.
        :-)
    • a74-7 Re: Larwa 11.07.15, 15:46
      zamiast senselierki,wstazeczek I zapaszkow innych niz jedzenie,lepszym pomyslem bylo by zjedzenie obiadu w kompletnych ciemnosciach jak tu:
      www.theguardian.com/travel/2006/mar/01/restaurants.london
      lub zaserwowanie casu marzu
      .Bez calej infantylnosci przedstawienia:-)
      • squirk Re: Larwa 11.07.15, 16:08
        a74-7 napisał:

        > .Bez calej infantylnosci przedstawienia:-)

        Nie ma szumu = nie ma "lajków", "fejmu", "followersów" w "social media", nie ma zaproszeń, prezentów. Niektórym o to tylko chodzi przecież.

        Imho ktoś, dla kogo najważniejsze jest jedzenie, nie robi wokół niego takiego zamieszania, z żadnej ze strony. Nie robi patetyczno-dramatycznej szopki, nie pisze "listów otwartych". Dorośli ludzie bez kompleksów potrafią się porozumieć bez robienia z całej sytuacji szumu angażującego uwagę innych. Tu nie chodziło o jedzenie imho, żadnej ze stron. Mam nadzieję, że są z siebie zadowoleni - zaistnieli/przypomnieli o sobie, to może się opłacić.
        :-)
      • jackk3 Re: Larwa 11.07.15, 18:14
        Tylko za 180zl to by sie tam nie zjadlo.
    • Gość: Magdalena Re: Larwa IP: *.Red-81-36-76.dynamicIP.rima-tde.net 11.07.15, 18:45
      Ta "znana" blogerka to ... "bene_gesserit".
      ;-)
    • a74-7 Re: Larwa 11.07.15, 20:12
      Ogladalam zdjecia potraw na blogu, jeszcze dluga droga do takich miejsc
      jak Noma,Heston Blumenthal's rest
      czy El Buli ( Bylas moze Magdalenko?)
      • Gość: Magdalena Re: Larwa IP: *.Red-81-36-76.dynamicIP.rima-tde.net 11.07.15, 21:02
        El Buli ( Bylas moze Magdalenko?)

        Po pierwsze, El Buli to iles tam gwiazdek Michelin, 3 miesiace na rezerwacje, kuchnia pana Ferrán Adriá. Dla glupków nadzianych i "pijos".
        Po drugie: Cena "kryzysowa" obiad/kolacja, to 50€/osoba (200zl). Normalnie 100€/osoba (400zl).
        Nie bylam i nie bede. Jedna wielka glupota kulinarna.
        Po trzecie:
        Przyklady:
        Jeden
        Dwa
        Trzy
        I wiecej ...
        To kuchnia eksperymentalna. Nie do jedzenia. Do tego, to Katalunczyk (nie Hiszpan).
        Jesli juz, polecam kuchnie baskijska i galicyjska. Wiedza co to znaczy ... dac jesc.
        Magi.
        • Gość: Magdalena Re: Larwa IP: *.Red-81-36-76.dynamicIP.rima-tde.net 11.07.15, 21:58
          Dodam. Jedyny UNIWERSYTET kulinarny na SWIECIE jest w Hiszpanii (baskijski):
          Ten
          Studenci z 20 krajów (Amerryka Lacinska, Japonia, Chiny, ......). Koszt: 4.000€/rok ksztalcena. Tytul miedzynarodowy, dyplom "magistra" zywienia (kuchni).
          Cos jak szanownej "bene".
          ;-))

          Baskijski kucharze/restauracje:

          Andoni Luis Aduriz
          Eva Arguiñano
          Karlos Arguiñano
          Elena Arzak
          Juan Mari Arzak
          Eneko Atxa
          Martín Berasategui
          Fernando Canales Etxanobe
          David de Jorge
          José Ramón Elizondo
          Luis Irizar
          Bruno Oteiza
          Marquesa de Parabere
          Nicolasa Pradera
          Pedro Subijana

          Magi.
          • jackk3 Re: Larwa 12.07.15, 02:08
            Dlaczego tak tanio? 4k za caly rok na takiej uczelni to sa psie pieniadze

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka