Dodaj do ulubionych

Jakosc czekolady, czy bedzie lepiej???

IP: 204.79.89.* 22.09.04, 08:29
W paru watkach ostatnio zauwazylem narzekania na jakosc czekolady, ze nawet
te najlepszych marek sie posuly itd.

O co chodzi???

Powodow jest pare.
Pierwszy to oczywiscie pieniadze.
Tak sie sklada ze z powodu wojny domowej w Wybrzezu Kosci Sloniowej ktory to
kraj dostarcza spora czesc swiatowej produkcji ziarna kakao ceny poszly
strasznie w gore w ciagu ostatnich lat.
Srednia cena w roku 2003 i 2002 dwa razy tyle co w 2000.
Jako, ze to wlasnie cena ziarna kakao ma najwiekszy wplyw na koszt czekolady
a producenci nie za bardzo mogli podniesc ceny uzywano innego tanszego ziarna.

Drugi to jakosc dostepnego ziarna kakao.
Otoz z powodow wyzej opisanej wojny/pogody i chorob to co bylo dostepne w
ciagu ostatnich paru lat nie bylo az takie dobre jak 4-5 lat temu.
To na smak czekolady tez ma wielki wplyw.

No i kolejna rzecz.
Kakao to produkt naturalny. Co roku sa inne zbiory, co roku jest troszeczke
inne i ta czekolada tez sie zmienia.
Podobnie jak wino sa i lepsze i gorsze lata.

Ale chyba sie sytuacja poprawi bo ostatnio ceny troche spadly.
Wiec jest nadzieja.
Obserwuj wątek
    • linn_linn Re: Jakosc czekolady, czy bedzie lepiej??? 22.09.04, 10:04
      Lepiej raczej nie bedzie. Jakis czas temu nastapily zmiany w prawie europejskim
      i od tego czasu pozostaje tylko dokladne czytanie etykietek. Tak przynajmniej
      jest we Wloszech, ktore to dlugo bronily jakosci czekolady.
      • Gość: szopen Re: Jakosc czekolady, czy bedzie lepiej??? IP: 204.79.89.* 22.09.04, 10:09
        Te zmiany dotyczyly (o ile sie nie myle) maksymalnej ilosci tluszczu innego niz
        maslo kakaowe zawartego w czekoladzie ponizej ktorej dalej mozna produkt
        nazwac "czekolada".
        Jako ze chodzi o kilka raptem % to chyba akurat wiekszego wplywu miec nie
        bedzie.
        • linn_linn Re: Jakosc czekolady, czy bedzie lepiej??? 22.09.04, 10:26
          Jak napisalam, Wlochy bronily czekolady wysokiej jakosci i ta nie moze zawierac
          tluszczow roslinnych. W iinnych krajach o taka chyba raczej trudno. Najlepiej
          czytac etykiety.
          • pinos Re: Jakosc czekolady, czy bedzie lepiej??? 22.09.04, 11:21
            To ja bardzo dziekuje za Wloska czekolade. Jak oni ja na zwierzecym produkowac
            chcieli...
            • linn_linn Re: Jakosc czekolady, czy bedzie lepiej??? 22.09.04, 11:42
              Oj chyba nie wiesz, co to jest czekolada. Chodzi o maslo kakaowe / "burro di
              cacao" /.
              • pinos Re: Jakosc czekolady, czy bedzie lepiej??? 22.09.04, 11:58
                I to maslo di cacao to nie jest tluszcz roslinny, tak? ;o)
                • Gość: szopen Re: Jakosc czekolady, czy bedzie lepiej??? IP: 204.79.89.* 22.09.04, 12:07
                  pinos,

                  uwaga sluszna

                  Az sie ze smiechu kawa oblalem.
                  :o)))))))

                  A chodzi o inne tluszcze niz maslo kakaowe (i zawarty w mleku w proszku tluszcz
                  mleczny).


                  • pinos Re: Jakosc czekolady, czy bedzie lepiej??? 22.09.04, 12:33
                    Bardzo mi szykro s powodu Twojej kawy, naprawde... Bardzo. :o))))
                • linn_linn Re: Jakosc czekolady, czy bedzie lepiej??? 22.09.04, 12:10
                  Jak mowia Wlosi, wspinasz sie po lustrach. Maslo kakaowe to maslo kakaowe.
                  Skladnik podstawowy czekolady. Jesli na etykiecie zobaczysz po nim / lub
                  zamiast niego / "tluszcze roslinne" znaczy to, ze czekolada jest nizszej
                  jalosci. Nikt nie podcina galezi, na ktorej siedzi piszac "tluszcz roslinny"
                  majac na mysli maslo kakaowe. Nie sadzisz?
                  • pinos Re: Jakosc czekolady, czy bedzie lepiej??? 22.09.04, 12:32
                    Linn_ ja zaraz zaczne wyyyyyyc - "Jak mowia Wlosi wspinasz sie po lustrach"
                    sprawia ze dostaje wysypki... lekko alergicznej. Jak mowie ja - "wspinaczkom po
                    lustrach nasze stanowcze eeeeeetam"

                    Ale niemniej
                    Nie powiedzialas - tak jak szopen - ze chodzi o inne niz maslo kakaowe tluszcze
                    roslinne.



                    • linn_linn Re: Jakosc czekolady, czy bedzie lepiej??? 22.09.04, 13:47
                      A ja mysle, ze Ty po prostu w ogole nie czytasz etykiet na czekoladach. Zamiast
                      narzekac, trzeba zaczac od tego. Ja widzac "tluszcze roslinne" od razu odkladam
                      produkt na polke, a TY... Tlumaczysz sobie, ze maslo kakaowe to przeciez
                      tluszcz roslinny i kupujesz?
                      • pinos Re: Jakosc czekolady, czy bedzie lepiej??? 22.09.04, 14:15
                        Linn_linn - nie zaperzaj sie :o) Bo perz to straszna roslina i sie potem trza
                        namachac...

                        Rozmowa brzmiala:
                        linn_linn: Lepiej raczej nie bedzie. Jakis czas temu nastapily zmiany w prawie
                        europejskim i od tego czasu pozostaje tylko dokladne czytanie etykietek. Tak
                        przynajmniej jest we Wloszech, ktore to dlugo bronily jakosci czekolady.
                        szopen: Te zmiany dotyczyly (o ile sie nie myle) maksymalnej ilosci tluszczu
                        innego niz maslo kakaowe zawartego w czekoladzie ponizej ktorej dalej mozna
                        produkt nazwac "czekolada". Jako ze chodzi o kilka raptem % to chyba akurat
                        wiekszego wplywu miec nie bedzie.
                        linn_linn: Jak napisalam, Wlochy bronily czekolady wysokiej jakosci i ta nie
                        moze zawierac tluszczow roslinnych. W iinnych krajach o taka chyba raczej
                        trudno. Najlepiej czytac etykiety.

                        Zazartowalam sobie ze stwierdzenia, ze wysokiej jakosci czekolada nie moze
                        zawierac..., bo maslo kakaowe to tez tluszcz roslinny. A co do tlumaczenia
                        sobie, to ja znam logiczna rogule wynikania, i wiem, ze jezeli kazde maslo
                        kakaowe to tluszcz roslinny, to niekoniecznie kazdy tluszcz roslinny to maslo
                        kakaowe.

                        Czasami odnosze wrazenie, i bardzo przepraszam, ze to pisze, bo moze wygladac
                        na naskakiwanie na Ciebie, a nie taki jest tego zamiar - ze niezbyt dokladnie
                        czytasz posty, za to zbyt autorytatywnie - wspierajac sie innymi autorytetami,
                        ktorych nie wymienie, coby nie wyjsc na ksenofoba - wypowiadasz sie na pewne
                        tematy. Byc moze wynika to z braku czasu - na czytanie i ozdabianie wypowiedzi.
                        Byc moze ze sklonnosci i charakteru. Mam nadzieje - i na szczescie wrazenie -
                        ze nie ze zlej woli. Pozdrawiam

                        PS: Grecy tez sa sympatycznym narodem... a my - Polacy... to dopiero bajka... a
                        jacy inteligentni...
                        • linn_linn Re: Jakosc czekolady, czy bedzie lepiej??? 22.09.04, 14:35
                          A moze Ty nie czytasz dokladnie? Ja czasem lapie sie na tym, ze to co dla mnie
                          jest normalne / niejako automatyczne /, np. czytanie etykietm, dla niektorych
                          jest czyms rzadko stosowanym. Wlasnie dlatego operuje haslem "tluszcze
                          roslinne", do ktorych / mowiac o czekoaldzie / nie zaliczam masla kakaowego.
                          Ono musi byc na etykiecie. To, co inne kraje przyjely bez wiekszych sprzeciwow,
                          wloskim producentom czekolada nie odpowiadalo. Jak mozna pomyslec, ze bronili
                          sie przed maslem kakaowym w czekoladzie? Powtarzam: nalezy czytac etykiety.
                          Samo narzekanie niewiele da.
                          • pinos Re: Jakosc czekolady, czy bedzie lepiej??? 22.09.04, 15:09
                            No bo sie zirytuje. Jak mowimy, ze zmienil sie smak Lindta 90% kakao. To sie
                            zmienil. A na etykiecie jest to samo. Kobieto. Ty wloska istoto!
                            Skoro Wlochom przeszkadza dopuszczanie wiekszych ilosci niz wczesniej innych
                            niz maslo kakaowe tluszczy roslinnych, to znaczy ze boja sie, ze sie pomyla, to
                            znaczy ze nie czytaja etykiet?
                            Skoro wloscy producenci czekolady chca koniecznie uzywac tylko masla kakaowego
                            w czekoladzie - kto im na Boga broni? Ale nadal twierdze - mimo ze nie mieszkam
                            w Niderlandach - najlepsza czekolade robia Belgowie. Sorry.
                            A mimo reinheitsgebot to nie Niemcy warza najlepsze piwo...
                            • linn_linn Re: Jakosc czekolady, czy bedzie lepiej??? 22.09.04, 16:59
                              Oczywiscie moglabym to wyjasnic, ale po co? I tak wiesz lepiej. Domysl sie
                              dlaczego tak sie dzieje albo poszukaj w necie. Etykieta sie nie zmienila?
                              Zmienilo sie cos innego.
                              • pinos Re: Jakosc czekolady, czy bedzie lepiej??? 22.09.04, 17:08
                                Szkoda ze nie potrafisz sie z samej siebie usmiechnac. To podobno przedluza
                                zycie. I to tyle w kwesti maslo kakaowe a tluszcze roslinne. Bo zaczyna sie
                                robic zenujaco. Ja nie czytam, ty nie czytasz, Pan/Pani nie czyta...
    • giezik Re: Jakosc czekolady, czy bedzie lepiej??? 22.09.04, 10:12
      szopen, z tymi cenami to tak nie do konca. Szczyt byl na przelomie 2002/2003. W tej chwili ceny są o polowe nizsze niz wowczas (i jest to poziom z okresu 95-98), choc wciaz dwa razy drozsze niz w latach 99-01
      • Gość: szopen Re: Jakosc czekolady, czy bedzie lepiej??? IP: 204.79.89.* 22.09.04, 10:26
        Fakt, ze szczyt byl w drugiej polowie 2002 i pierwszej 2003.
        Srednia roczna cena w tych 2 latach tez wysoka.
        Inna rzecz, ze do robienia czekolady uzywa sie masla i masy kakaowej, ktorych
        wytworzenie i transport tez troche trwa a ceny wachaja sie z pewnym opoznieniem
        co do cen ziarna.
        Chodzilo mi o to w tych 2 latach ceny surowcow byly wysokie wiec czekolada
        zmarniala. Teraz spadly wiec sie moze poprawi.
    • kerstink Re: Jakosc czekolady, czy bedzie lepiej??? 22.09.04, 13:10
      Dziekuje za wyjasnienia, choc akurat czekolady w ogole nie kupuje.

      Naiwna myslalam, ze dany wyrob danej firmy ma zawsze taki sam sklad.
      K.
    • ela.tu-i-tam Re: Jakosc czekolady, czy bedzie lepiej??? 22.09.04, 16:47
      Nie tylko Wlochy bronily jakosci czekolady.
      Francja stala Unii wpoprzek gardla przez lata, jak dlugo mogla. Te "pare %"
      swinstwa zamiast masla kakaowego to jest oczywiscie pierwszy krok w upodlanie
      czekolady, mixy, i jakosci idacej na psy. No bo jak sie pozwoli dac byle czego
      bardzo bardzo taniego zamiast 5 procent dobrej jakosci, to wiadomo w ktorym
      kierunku pojdzie.

      Ostatnimi laty ilosc bazowych produktow przywozonych przeze mnie do Warszawy
      zredukowala sie do dwoch artykulow: tabliczki czekolady czarnej czy nadziewanej
      oraz gabki do mycia garow i czyszczenia. Od lat porownuje czarna przywieziona
      przeze mnie z czarna kupiona w Polsce ... oj zle bylo od dawna, a widze teraz z
      Waszych postow ze nie pojdzie lepiej.

      Moze chociaz kiedys uda sie kupic normalne gabki (zwyczajne spontexy tutejsze,
      ktore sie nazywaja vegetale - roslinne) ...
      • Gość: szopen O co chodzi z tymi %%%% IP: 204.79.89.* 23.09.04, 03:21
        Witam rankiem.

        Od bardzo dawna zanim jeszcze komus przyszlo do glowy myslec o Unii i jej
        przepisach a nawet zanim byly przepisy lokalne niektorzy producenci robili
        czekolade uzywajac kilka procent pewnych tluszczow roslinnych.
        Robili to nie w celu wyprodukowania czegos tanszego a z innych powodow (punkt
        topnienia/pozadany smak/miekkosc) albo dlatego, ze im inaczej nie wychodzilo bo
        z czekolada to jest tak, ze wiadomo jak to zrobic ale nie wiadomo dlaczego.
        I te ich produkty ludziom smakowaly i sie sprzedawaly.

        Potem nastaly normy krajowe i w niektorych krajach uwzgledniono powyzsze fakty
        i uznano ze do kilku (chyba 5) procent zawartosci tluszczu innego niz kakaowy
        mozna produkt nazwac czekolada.

        Nastepnie nastala Unia i w calej Europie ma byc jedna norma na to co mozna
        nazwac czekolada (o ogolnym sensie takiej normy sie nie bede wypowiadal).
        No i dylemat nastapil bo jak tu pogodzic rozne normy, jak tu nakazac komus kto
        robi ten sam produkt od 50 lat i nazywa go czekolada ze teraz juz nie moze go
        tak nazywac. Opor roznych rzadow byl spowodowany raczej ochrona wlasnych
        producentow i probami niedopuszczenia konkurencji na wlasny rynek czyli raczej
        polityka a nie ochrona jakosci.
        W koncu nastapil kompromis i uzgodniono obecne normy.

        Krzyk, ze to spowoduje spadek jakosci czekolady to robienie burzy w szklance
        wody i tez raczej polityka niz sprawa jakosci.
        Otoz to maslo kakaowe to jest taki bardzo dziwny tluszcz o dosc niezwyklych
        wlasciwosciach krystalizacyjnych co powoduje ze nie jest mozliwe zastapienie go
        jakims “tanim swinstwem” bo czekolada to z tego nie wyjdzie.
        Ale ze jest to najdrozszy skladnik czekolady to ludzie beda oczywiscie
        probowac. Dlatego paru sprytnych gosci po latach rozmaitych doswiadczen
        wykombinowalo jak zrobic tluszcz o podobnych wlasciwosciach a tanszy. Powstaly
        tzw. CBR czyli Cocoa Butter Replacements. Tanie to nie jest (dalej kwestia paru
        dolarow za kg) ale od masla kakaowego ciut tansze.
        Z roznym skutkiem niektorzy producenci probuja tego uzywac.

        Kerstnik.
        Dany wyrob danej firmy ma w zasadzie taki sam sklad i jest robiony w taki sam
        sposob.
        Tyle, ze naturalne skladniki pochodzenia rolniczego sie zmieniaja w zaleznosci
        od pogody w danym roku, kraju skad pochodza itd.
        To dotyczy nie tylko kakao ale i kawy, herbaty, owocow, maki wyliczac by mozna
        w nieskonczonosc.
        • cynnamon Re: O co chodzi z tymi %%%% 23.09.04, 08:51
          No dobrze przyznaję,ze do tej pory rzadko czytałam etykiety,co mam zamiar robić
          teraz.Ale w takim razie,co z tą dobrą,porzadna czekoladą?Czy jestesmy skazani
          tylko i wyłacznie na coraz to bardziej pogarszające się wyroby?

          Małgosia
          • Gość: szopen Re: O co chodzi z tymi %%%% IP: 204.79.89.* 23.09.04, 10:45
            Cynnamon.

            Jak pisalem spada cena kakao wiec jakosc czekolady powinna sie poprawic.

            Jakosc kakao w proszku dostepnego na rynku hurtowym juz sie poprawila choc cena
            spadla.

            I co do czytania etykiet nalezy pamietac ze wszelkie nadziewane czekolady beda
            mialy tluszcz roslinny w skladzie bo z masla kakaowego ndzienie powstaje za
            twarde.
        • ela.tu-i-tam Re: O co chodzi z tymi %%%% 23.09.04, 11:17
          Szopen,

          Nie zgadzamy sie.

          Kazdy produkt, kazdziutka jakosc, pojdzie na psy jak sie pozwoli dokladac
          jakies zastepcze swinstwo wieksze czy mniejsze.

          Najpierw niewinnie, bo to "tylko leciutko tansze niz maslo kakaowe", a "z
          maslem kakaowym sie robi trudno i byle komu nie wychodzi". Potem producenci
          wynajda tanie gorsze swinstwo, ktore poperfumowane da sie wcisnac.

          A na samym koncu trzeba bedzie placic dobra czekolade trzy razy drozej, bo
          zostanie tylko w ekskluzywnych drogich miejscach.

          Klasyczny proces, zeby normalnych ludzi wykolowac.

          Walka o bazowa jakosc
          • Gość: szopen Re: O co chodzi z tymi %%%% IP: 204.79.89.* 23.09.04, 11:38
            Ela,

            Jak pisalem w wielu krajach (np. wymienianych Wloszech i Francji) zmienily sie
            przepisy bo ma byc jedna universalna norma na cala Europe.
            Sens tej idei pomijam.

            Chodzilo glownie o polityke a i troche o zdrowy rozum bo jak z nienacka zakazac
            producentom (z Angli glownie) nazywania ich wyrobow produkowanych od dawna
            (niektore kilkadziesiat lat) czekolada.

            Z maslem kakaowym czekolade robi sie stosunkowo latwo.
            Z dodatkiem innych tluszczy bardzo skomplikowanie.

            A co do:
            A.
            > Najpierw niewinnie, bo to "tylko leciutko tansze niz maslo kakaowe", a "z
            > maslem kakaowym sie robi trudno i byle komu nie wychodzi". Potem producenci
            > wynajda tanie gorsze swinstwo, ktore poperfumowane da sie wcisnac.
            Temu zapobiega konkurencja.

            B.
            > Walka o bazowa jakosc
            • ela.tu-i-tam Re: O co chodzi z tymi %%%% 23.09.04, 13:11
              Gość portalu: szopen napisał(a):

              > Chodzilo glownie o polityke a i troche o zdrowy rozum bo jak z nienacka
              zakazac
              >
              > producentom (z Angli glownie) nazywania ich wyrobow produkowanych od dawna
              > (niektore kilkadziesiat lat) czekolada.
              >

              Taratata. Anglicy od dawna nazywaja kawa takie cos czego ani Wlosi ani Francuzi
              nie nazywaja kawa.
              Bez tego pozwolenia na swinstwa do czekolady, to bysmy mieli czekolade
              angielska (niech to jedza razem z ich kawa angielska), i czekolade normalna
              dobra. A rezultat polityczny jest ze w krajach innych niz Francja i Wlochy
              bedzie sie podszywala czekolada angielska ZE SWINSTWAMI na dobra czekolade.

              Bo ja to bym chcial zeby w Polsce byla jakosc, a nie barachlo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka