Dodaj do ulubionych

Z czego jecie?

23.09.04, 13:05
No tak, pewnie zaraz się dowiem, że z talerza :) (a może z miski?)
Zastanawiam się, jakie są Wasze preferencje dotyczące podawania i spożywania
posiłków. Jakie naczynia z tej grupy (wyłączając te, których używacie do
kucharzenia) są dla Was niezbędne, a które tylko walają się po kuchni (lub
zostały już dawno wyrzucone)?
Ja bardzo lubię białe/ kremowe porcelanowe talerze/ miski. Bez dekoracji,
malowideł. Im prostsze tym lepsze. Mam komplet kwadratowych talerzy z IKEA.
Nie używam "flaczarek", naczynek do soli/ pieprzu (podaję młynki, sól kupuję
gruboziarnistą i też mielę, jak trzeba drobniej). Miski do sałatek - głównie
szklane, białe, przezroczyste. No i jakoś nie mogę się przekonać do wazy do
zup, stoi bezurzyteczna (jedynie na większe imprezy, na miejsze już nie, na
codzień to wiadono, komu by się chciało?).
Nie znoszę arcoroka, czy jak tam się to zwie. A już kawa w takim kubku -
brrrrr.
Zawsze mam problem, w czym podać herbatę na imprezie rodzinnej, zwykle każdy
życzy sobie "porcję szklankową", więc filiżanki odpadają, podaję w białych
kubkach (z braku laku) i ... tak średnio jestem zadowolona.
A jak to wygląda u Was?
Obserwuj wątek
    • apolka Re: Z czego jecie? 23.09.04, 13:10
      Przepraszam za tą "bezurzyteczna" wazę, oczywiście miało być "bezużyteczna". To
      przez remont, hi hi (ostatnio wszystko zwalam na remont i ... mam rację) :o)
      pozdrawiam, a
      • Gość: Cynamoon Re: Z czego jecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 13:35
        Zupe i makarony z sosami i salatki jem z malych miseczke z Ikea, tych bang :-)
        Odpowiada mi objetosc i prostota. Kolor (bialy, granatowy, blekitny lub zolty)
        w zaleznosci do nastroju
        Sniadania i kolacje jam z granatowego talerza (podobno granat hamuje lakomstwo:)
        Pizze i drugie dania duze objetosciowo z talerzy tez z Ikea, takich szarych z
        bialymi literami
        Mam tez talerze kupione od ruskiej baby po 2 zl za sztuke (wszystkie kolezanki
        mi zazdroszcza, a ja ciagle poluje na ta babe bo mam tylko 2 i chcialabym
        dokupic jeszcze 4), sliczne w bialograntowa kratke vichy, lubie jesc z nich
        ciasto.
        Mam tez taki oldskulowy bialy z niebieskimi elementami, bardzo codzienny
        zestaw, tez z Ikea (talerze plus kubki) ale niezby go lubie (eks kupil kiedys
        ale on nie ma gustu;)

        Kawe pije z roznych kubkow (mam sporo bo to moja szajbka), w zaleznosci od
        nastroju a melise lub rumianek przed snam z duzego kubka w stylu amerykanskim z
        nadrukiem opakowania jakiejs kawy Tommy's coffe, albo duzego, szwedzkiego kubka
        z rumiankiem.
        Sztucce mam nieciekawe,zwykle Gerlacha, musze wlasnie sobie kupic jakies
        odjechane i kolorowe ;-)

        I nienawidze jesc zupy z talerzy!!!
        • Gość: Cynamoon Re: Z czego jecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 13:38
          Acha, zielona herbate pije z cmielowskiej filizanki, takiej klasycznej bialej z
          granatowo zlotym ornamentem, znalazlam tez (w pawlaczu) caly przepiekny zestaw
          do kawy z Cmielowa z lat 60, taki koci i wysmukly, piekny (odziedziczylam go
          razem z mieszkaniem po babci;)
          Herbaty i yerba mate pije z kubkow (ale nie z tych, co kawe)
        • kocio-kocio Re: Z czego jecie? 23.09.04, 13:39
          Koniecznie dodaj, że eks nie ma gustu, jeśli chodzi o talerze.
          Bo kobiety (a przynajmniej Ciebie) zdecydowanie fajne wybiera ;o)
          • Gość: Cynamoon Re: Z czego jecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 14:09
            No, mial kiedys fajny gust...

            Ale teraz juz nie ma (gdybyscie widzieli jego Next...;)))
    • Gość: marghe_72 Re: Z czego jecie? IP: *.acn.waw.pl 23.09.04, 14:14
      im prosciej tym lepiej:)

      Zupy lubie z głebokich misek a kawę z filizanek ze staroci :)
      m.

      ps. a jak mnie głod porzadny dopadnie do wyzeram prosto z gara:))))
    • marghot Re: Z czego jecie? 23.09.04, 14:18
      Mam taką zastawę dla 4 osób do użytku codziennego, kolorek lekko ecru ozdobiony
      gałązkami lawendy. Makarony i risotta w talerzach głębokich. Dania inne na
      płytkich, tradycyjnych.
      Uwielbiam filiżanki, szklanek i kubków (gadżetowych) nie lubię bardzo. Napojów
      ciepłych nie podaję zatem w kubkach ani szklankach, tylko w filiżankach.
    • emka_1 Re: Z czego jecie? 23.09.04, 14:30
      wszystko zależy od tego co, z kim i z jakiej okazji- od codziennej ikeowskiej do
      resztek wiekowej porcelany po przodkach. gdzieś po środku lokuje się jeszcze
      sztucznie szklana (pyrex bezbarwny) w ilościach gwarantujących bezpieczne
      obsłużenie większej ilości gości np. w ogródku - jednorazówek nie używam.

      codzienna zastawa (wszystko gładkie) z dominującym błękitem kobaltowym - mam
      koleżankę, która u mnie nie chce nic wypić ani zjeść, bo twierdzi, że błękit
      jest bakteriobójczy i zabija także florę bakteryjną w człowieku jadącym z
      niebieskiego :)))
    • Gość: Pichciarz Re: Z czego jecie? Na czym jecie? Gdzie jecie? IP: *.proxy.aol.com 23.09.04, 16:10
      Z talerza, na przystawianym, składanym stoliczku i przed telewizorem siedząc na
      kanapie. Sam.
      • i.nes Re: Z czego jecie? Na czym jecie? Gdzie jecie? 23.09.04, 16:44
        O, bu... Zasmuciłeś mię wielce, Pichciarzu. :(

        W temacie:

        A ja mam 2 rodzaje zastawy - starą i nielubianą 'Karolinę' oraz nadal lubiane
        choć niewiele młodsze talerze (2 rozmiary) i miski z Ikea - biała seria z
        niebieskim paskiem. Prosty zestaw, a ładnie zawsze mi się komponuje.

        Miski sałatowe i deserowe są z tej samej linii - bezbarwne, proste szkło. Nawet
        nie wiem, jakiej firmy. Ujęła mnie ich prostota, więc kupiłam 3 rozmiary.
        Paterę na ciasta też mam z bezbarwnego szkła, bez nóżki, płaską.

        Kubków mam zatrzęsienie, ale mam swoich faworytów: duży, żółty, pękaty na
        herbatę z cytryną oraz biały, z motywem orientalnym - na kawę. Pierwszy do
        naszego wspólnego gospodarstwa domowego wniósł w 'posagu' mój mąż. A drugi
        dostałam od Mamy w czasach studenckich jak się wyprowadziłam z domu.

        Dla mojej Mamy mam szklankę, bo Ona herbatę tylko ze szklanki pija. Teściowa
        woli filiżankę.

        Od niedawna buduję sobie trzecią zastawę - włoską, w kolorze ecru. Mam już
        wersję deserową. Teraz zbieram na wersję obiadową ;)

        Sztućcce mam w dwóch wersjach - codzienna Ikea, ale w wersji solidniejszej oraz
        zaczątek platerów (wersja deserowa, ale się powiększa).

        Pieprz podaję w młynku, ale mam też osobne naczynka - prezent od chrzestnej,
        ale chyba mi się już powoli znużył.

        Mam osobny zestaw na oliwę i ocet, bo to nam się na codzień bardzo przydaje.

        Wino pijam w pięknych, dużych kieliszkach. Gdzieś z tyłu szafki są kieliszki do
        martini, ale są nieużywane, bo się z nich ten cenny napój lubi wylewać. Pijam
        je w wysokiej szklance koktajlowej.
      • Gość: Nobullshit Re: Z czego jecie? Na czym jecie? Gdzie jecie? IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 23.09.04, 16:46
        Całe lato, jeśli byli goście, (a raczej Gość), na balkonie.
        Było cudnie. Maciejka pachniała, świerszcze cykały, kot buszował po kwiatkach

        A na co dzień, to przed komputerem - czytając Forum.
        A dawniej to przy jedzeniu książki czytałam :(

        Na czym - na starożytnym czarno-białym Pruszkowie, który jakoś sie wytłuc
        nie chce. Marzę o nowym serwisie, ale wciąż są pilniejsze potrzeby.
        Herbata i kawa w kubkach pozwożonych ze świata,
        takich z obrazkami i napisami, i z fajansu.
        • i.nes Re: Z czego jecie? Na czym jecie? Gdzie jecie? 23.09.04, 17:13
          O, ja też gości spraszałam na balkon :-) Maciejki nie mam, ale za to jest mięta
          i bazylia - w wielkich donicach aż kipią.

          Na codzień jadamy przy dużym, brzozowym, okrągłym stole. Lub na maleńkim
          stoliku przed telewizorem, jak leci coś fajnego i chcemy obie sroki złapać ;)
      • Gość: Agnieszka Re: Z czego jecie? Na czym jecie? Gdzie jecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 18:07
        No ,nie wzbudziłeś we mnie tym opisem -jak jadasz a zwłaszcza
        słowo "sam"wewnętrzny smutek,aż jeknełam "Boże" na co mój syn przytruchtał do
        kuchni z pytaniem na ustach "mamo dlaczego tak jeknełas"Masz taki dar trochę z
        Konopnickiej-"Składany stoliczek","sam","kanapa","sam"-nie jestem sarkastyczna -
        zapewniam.
        • Gość: Pichciarz Re: Z czego jecie? Na czym jecie? Gdzie jecie? IP: *.proxy.aol.com 24.09.04, 00:30
          Wcale nie tak strasznie w pojedynkę. Nie potrzeba zakładać smokingu do obiadu,
          prać damasceńskich obrusów, wznosić toastów, edukaować się we właściwym doborze
          zastawy stołowej i w posługiwaniu się nią, opłacać waleta. A gotowanie wedle
          własnych upodobań to prawdziwa frajda.
          • nobullshit Re: Z czego jecie? Na czym jecie? Gdzie jecie? 24.09.04, 09:46
            Gość portalu: Pichciarz napisał(a):

            > Wcale nie tak strasznie w pojedynkę. Nie potrzeba zakładać smokingu do
            obiadu, prać damasceńskich obrusów...

            Masz obrusy ze stali? To rzeczywiście ciężko się je pierze.
            Może coś znajdziesz w wątku o czyszczeniu inoxu :))
    • Gość: gość: wir Re: Z czego jecie? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.09.04, 16:45
      Ja kupiłam dla rodzinki kolorowe komplety talerzy. Każdy ma innego koloru. Ja
      mam komplet zielony w środku pomarańczowy tulipan,do tego zielony komplet
      sztućców i zielony kubeczek, mąż ma pomarańczowy komplet + czerwone sztućce, syn
      żółte + żółte sztućce. Córka ma niebieski komplet. Jest to bardzo wygodne bo
      nikt nie podbiera nikomu naczyń i od razu widać kto naczyń nie umył.
      • Gość: Pichciarz Re: Z czego jecie? IP: *.proxy.aol.com 23.09.04, 16:59
        Bardzo mądre!!!
      • i.nes Re: Z czego jecie? 23.09.04, 17:10
        Rewelacja!
        Jak mi się rodzina (kiedyś) powiększy to też tak zrobię :)
    • Gość: pati102 Re: Z czego jecie? IP: *.net-serwis.pl 23.09.04, 17:12
      nienawidze glebokich talerzy, dlatego zupki itp jadam w takim ogromniastym
      kubku, kawe i herbate tez w nim pije bo w zwyklym mi za malo. zdecydowanie nie
      toleruje szklanek, najgorzej jest u dziadkow mojego meza bo oni zawsze wszelkie
      napitki w szklankach i to jeszsze takich z plastikowymi, ruchomymi koszyczkami
      bez ucha...zawsze sie pozalewam, poparze a panstwo deeerektorstwo patrzy z
      politowaniem..loj
      • i.nes Re: Z czego jecie? 23.09.04, 17:22
        Pati, to zrób tak, jak w mojej rodzinnej anegdocie - kup im w prezencie
        gwiazdkowym 4 filiżanki ze spodeczkami. A jak rozpakują, to koniecznie powiedz,
        że "tak mi się spodobały" i "było by miło wspólnie w nich wypić herbatkę".
        Zaręczam Ci, że nikomu ich nie oddadzą i zawsze nich dostaniesz herbatę :))
        • Gość: pati102 Re: Z czego jecie? IP: *.net-serwis.pl 23.09.04, 17:27
          a co mam zrobic z ich stalym menu: rosol (bleeee, tlosty, ze lyzka stawa),
          polsurowe kurze nogi zasypane jakims swinstwem pod tytulem "przyprawa do
          kurczaka) :)???
          • i.nes Re: Z czego jecie? 23.09.04, 22:20
            o matko... przejść na wegetarianizm??
    • Gość: lomas Re: Z czego jecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 17:27
      Na co dzień na prostych gładkich różowych głębokich talerzach, do tego równie
      proste i gładkie liliowe płytkie ( bardzo do siebie pasują a kupowane były
      osobno) i jeszcze na takich niestety nie pasujących niebieskich miseczkach z
      Ikea (chciałam białe , ofiarodawca pomylił kolory BUUU)

      Od święta dużego ale nie licznego ilościowo na pięknym ćmielowie białym ze
      złotym bardzo delikatnym paseczkiem.

      Od święta małego a licznego ilościowo na wstrętnym duraleksie, który od lat
      kilku usiłujemy z mamą wytłuc ale jakoś bezskutecznie (rzeczywiście jakaś
      partia nietłukąca się namm trafiła) ale jesteśmy na etapie poszukiwań i jak
      znajdziemy tylko coś co w większych ilościach( musi być gdzieś na 40 osób)nie
      zrujnuje naszego budżetu to bez żalu pożegnamy duraleks.
      Tragedia jest gdy święto duże i liczne ilościowo wtedy mam mieszankę białą
      pożyczaną od rodziny ( tak tak każdy ze swoją zastawą :))
      Marzę niestety zgodnie z panująca modą o kwadratowych lekko beżowych talerzach
      i miseczkach ale to chyba jak już będę na swoim.

      Rano kawka w chińskiej porcelance z różą a w ciągu dnia kubki których mam tyle
      ze rodzina mi już zapowiedziała jeszcze jeden i szukasz sobie razem z nimi
      miejsca ( na szczęście jeszcze udaje mi się coś przemycić)

      Soki i wodę w szklaneczkach po musztardzie nie pamiętam jakiej coś na D są
      śliczne i dla nich przez jakiś czas byłam fanką musztardy .

      Uff ale się rozpisałam :)
    • Gość: krasnowo Re: Z czego jecie? IP: *.sejny.sdi.tpnet.pl 23.09.04, 17:47
      Moja zastawa jest utrzymana w bieli, do tego mam trochę dodatków w błękicie
      kobaltowym. Kolor to jedyna rzecz, która trzyma moją"zastawę" w kupie - mam
      tylko zestaw talerzy - białych z Ikei - proste, w maleńkie plamki brązowe (- wg
      mnie "wiejskie", ale moi rodzice twierdzą, że wyglądają jak niedokładnie
      umyte :/ ), reszta naczyń jest od sasa do lasa (od supermarketu po Rosenthala z
      targu staroci) - nie potrafię się zdecydować na jeden styl. Kocham filiżanki,
      mam fisia na ich punkcie, i mam ich sporo - każda jest inna, i mam parę ładnych
      dzbanków do herbaty i kawy - niestety moja kolekcja nieco ucierpiała od czasu
      pojawienia się Filipa i Bruna, którzy polują na przykrywki do dzbanków. Od roku
      obiecuję sobie, że wrócę do uprawianej kiedyś ceramiki i zrobię parę fajnych
      rzeczy - ciągle brakuje mi czasu.
      Solniczki też kolekcjonuję - praktycznie każdy dostaje swoją, pieprzniczek nie
      używam, ale tu jest kłopot - mam młynek (arabski do kawy - taki długi) w kt.
      mielę pieprz i tylko ja potrafię go obsługiwać, więc ilekroć ktoś chce coś
      popieprzyć - muszę ja.
      Jadamy w kuchni albo w ogrodzie - niestety tegoroczne lato nie sprzyjało :(
      Niestety stwierdzam, że kultura jedzenia w naszym domu, od kiedy pojawiły się
      bliźniaki, zeszła na psy - mam nadzieję, że to przejściowe.
      • Gość: Hela Re: Z czego jecie? IP: *.bb.online.no 24.09.04, 00:54
        Mam zestaw codzienny bialy prosty z Ikei, miski do zup i sosow kamionkowe
        granatowe i zielone tez ikeowskie. Na wieksze okazje wyjmujemy serwis piekny z
        Giesche - slaskiej porcelany. Dania marokanskie podajemy obowiazkowo na jednym
        wielkim talerzu etnicznym i do tego kazdemu po malym talerzyku (jedli razem z
        jednej miski). Mam moj ulubiony zestaw kubkow zewszad, nawet jeden z Wybrzeza
        Kosci Sloniowej, w ktorym smakuje mi kakao, herbata najlepiej z kubkow wielkich
        z Boleslawca, a kawa z duzej filizany.
        • orissa Re: Z czego jecie? 24.09.04, 01:20
          Praktycznie wszystko co jem nadaje się do nałożenia w miseczkę, mam swoją
          ulubioną, z wypalanej glinki, malowaną. Jest uniwersalna - do zupy, spaghetti,
          sałatki greckiej. Kawę piję w kubku, najczęściej gazetowym, kakao też w kubku,
          ale innym, z mikołajkowym nadrukiem - świetny na lato ;-) (prezent od dziecka),
          zimne napoje w szklankach po nutelli, piwo z małej butelki, herbaty piję rzadko,
          a jak już to w nieprzeźroczystym kubku. Moje dziecię ma swój komplet: talerzyk,
          miseczka i kubeczek, ale zamiast kubeczka używa szklanek do whisky, ze wzgl. na
          grube dno. Mężowi wszystko jedno w czym zje, bo i tak jada przeważnie "na
          mieście" :-)
          Kot za to ma 7 misek! I najlepiej żebym wszystkie były zawsze pełne :-)
    • apolka Re: Z czego jecie? 24.09.04, 09:14
      Widzę, że przeważają wielbiciele misek, głębokie talerze odchodzą do lamusa...,
      nie wiem jak Wy ale ja wolę miski ponieważ łatwiej je przenieść (po uprzednim
      napełnieniu), podstawić pod brodę (podczas jedzenia "w powietrzu"), po prostu
      są bezpieczniejsze dla użytkownika :o)
      Zafrapowały mnie te naczynia na ocet i oliwę, ja, wstyd przyznać, podaję to na
      stół w oryginalknym opakowaniu (nie zawsze "wyjściowym"). Jakoś nie zauważyłam
      takich naczyń, które można by porządnie zamknąć a z otwartych (z dziurką) to,
      tak mi się wydaje, szybko wietrzeje.
      Zastawy przodków tylko pozazdrościć, moi używali głównie blaszanych misek i
      garnuszków. I mówię tu o pokoleniu moich dziadków, a nie jakichś pra pra!
      Nieźle, co?
      a.
    • Gość: n0str0m0 Re: Z czego jecie? IP: 202.172.58.* 24.09.04, 10:02
      ze styropianowego pudelka
      plastikowa lyzeczka

      jak sie uda
      z liscia bananowca
      palcyma

      ach - czasem z melaminowej miseczki lub talerza

      i nigdy ne zmywam
      zzieleniejcie z zazdrosci

      nostromo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka