bobralus
26.05.16, 13:15
Prośba o pomoc, tym razem z silnym postanowieniem, że nie zacznę się malować za 5 minut do przyjscia gości i że nie upiję się ze zmęczenia jednym kieliszkiem wina.
Plan na lekką kolację dla około 10 osób, żeby już nic nie musieć odgrzewać, serowować.
Pólmisek zimnych warzyw:
- winne boczniaki z jadłonomii
- pieczone szparagi zawijane w szynkę parmeńską
- pieczone cukinie, papryki i bakłażany
- sałatka z rukoli i sałaty z...?
Półmisek mięsny:
- kiełbaski białe z chilli i rozmarynem z patelni w glazurze
- i jeszcze coś, tylko co...? Coś z kurczaka? Czy wędliny znoszące dobrze temparaturę (salami itd)
- czy dodawać do tego jakieś sery...?
Dodatki:
- hummus
- sos tonnato
- focaccia
- ewent. oliwki
Deser: Tarta cytrynowa, truskawki
Część można zrobić dzień wcześniej (tarta, ciasto na focaccię, kiełbaski, sosy), ale wydaje mi się, mimo iż wszyzstko wygląda niewinnie, że i tak skończę z bólem kręgosłupa i obłędem w oczach. A może przesadzam. Czy dodawać jakieś świeże warzywa typu pomidory itd.? Czegoś za mało, czegoś za dużo? Myślałam o śledziu, ale chyba trochę tu nie pasuje?