Gość: Pichciarz
IP: *.proxy.aol.com
17.10.04, 00:55
Czy często robicie coś "różnorodnego", kilka składników w jednym, ogólnym
garnku na dwa - trzy dni i do wyławiania tego czy owego na co przyjdzie
właśnie ochota? Właśnie coś takiego mi się przydarzyło, rosół na ładnym
kawałku wołowiny, kurzych skrzydełkach i kurzych wątróbkach. Zjadłem już
wołowinę - wyszła dumiewająco krucha, razem z zieleninami z rosołu: kapusta,
por, liście i bulwa selera. Co jutro - zobaczę. No bo jest i rosół, którego
jeszcze nie tknąłem, może z lanymi. Jednoosobowa ekonomia pichciarska.