Gość: szopen
IP: 204.79.89.*
19.10.04, 06:06
Kilka razy w roznych dyskusjach pojawial sie temat Polakow za granica czy tez
w domu ktorzy jesli nie maja prawie codziennego dostepu do tych naszych
typowych ziemniakow z sosem narzekaja i chodza glodni.
Wczoraj rozmawialem sobie w barze z pewnym Wlochem.
Kiedy rozmowa zeszla na jedzenie dowiedzialem sie, ze on to moze 1 dzien
przezyc bez jedzenia makaronu ale nastepnego dnia to juz musi zjesc i nie ma
na to zmiluj sie.
Moj tesc Chinczyk moze miec na stole najwyszukansze jedzenie ale jesli nie
zje miski ryzu to dalej bedzie glodny. Przykladowo po zjedzeniu np sporej
ilosci miesa i warzyw z kociolka jakis tydzien temu po kolacji ja patrze a on
w kuchni stoi i sam ryz je z miseczki, glodny byl.
Chyba wszedzie na swiecie sa podobne nawyki.