Dodaj do ulubionych

zimniaki z sosem czy to tylko polski problem?

IP: 204.79.89.* 19.10.04, 06:06
Kilka razy w roznych dyskusjach pojawial sie temat Polakow za granica czy tez
w domu ktorzy jesli nie maja prawie codziennego dostepu do tych naszych
typowych ziemniakow z sosem narzekaja i chodza glodni.

Wczoraj rozmawialem sobie w barze z pewnym Wlochem.
Kiedy rozmowa zeszla na jedzenie dowiedzialem sie, ze on to moze 1 dzien
przezyc bez jedzenia makaronu ale nastepnego dnia to juz musi zjesc i nie ma
na to zmiluj sie.

Moj tesc Chinczyk moze miec na stole najwyszukansze jedzenie ale jesli nie
zje miski ryzu to dalej bedzie glodny. Przykladowo po zjedzeniu np sporej
ilosci miesa i warzyw z kociolka jakis tydzien temu po kolacji ja patrze a on
w kuchni stoi i sam ryz je z miseczki, glodny byl.

Chyba wszedzie na swiecie sa podobne nawyki.
Obserwuj wątek
    • Gość: marghe_72 Re: zimniaki z sosem czy to tylko polski problem? IP: *.acn.waw.pl 19.10.04, 08:52
      Ja bez makaronu i słodyczy nie przezyję :))
      m.
    • apolka Re: zimniaki z sosem czy to tylko polski problem? 19.10.04, 08:57
      Bez ziemniaków przeżyję ale bez chleba - nie :o), jeśli nie zjem przez dwa dni
      to zaczynam dotkliwie odczuwać jego niedobór w organiźmie :o)
      • gourmet48 Re: zimniaki z sosem czy to tylko polski problem? 19.10.04, 09:05
        jadam ziemniaki, jadam makaron, jadam ryz ale na zmiane, gdybym mial to jesc na
        codzien to bym pewnie nie przezyl
        kiedys nie wyobrazalem sobie codziennosci bez naszej wedliny, dzisiaj jadam
        tylko od czasu do czasu
        do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic a wiec takze i do zmiany nawykow, smakow
        i kuchni
      • marghot Re: zimniaki z sosem czy to tylko polski problem? 19.10.04, 09:09
        Bez ziemniaków, sosów, mięsa przeżyję. Jednak na makaron mam ssanie i co drugi
        dzień najrzadziej musi być. Przeżywam katorgę na weekendowym pobycie u teściów,
        kiedy trzeba jeść codziennie na obiad sztukę mięsa - teściowa nei może
        zrozumieć, że ja już wolę ziemniaki z surówką i rezygnuję z mięsa.
    • ela.tu-i-tam Re: zimniaki z sosem czy to tylko polski problem? 19.10.04, 09:15
      Gość portalu: szopen napisał(a):

      > Kilka razy w roznych dyskusjach pojawial sie temat Polakow za granica czy tez
      > w domu ktorzy jesli nie maja prawie codziennego dostepu do tych naszych
      > typowych ziemniakow z sosem narzekaja i chodza glodni.
      >

      ...

      To mi przypomina wymiane jezykowa dzieci pare lat temu, francuskie i niemieckie
      dzieci, a takze program wymian z USA.
      Otoz za kazdym razem przed wyjazdem dzieci za granice czy przyjeciem
      obcokrajowcow tutaj jest zbranie tlumaczace z pytaniami i odpowiedziami,
      naswietlajace rozne znane problemy i problemiki.

      Na przyjazd niemieckich dzieci poinformowano nas zeby (1) dawac ziemniaki
      codziennie i (2) nie dawac "niedogotowanego czerwonego befsztyka".
      Dla informacki: we Francji ziemniaki sa po prostu jarzyna, tak jak marchew czy
      pietruszka - my chyba cala rodzina jemy z 2 kilo ziemniakow na miesiac,
      powiedzmy ziemniak jest na talerzu raz na tydzien. "Niedogotowane czerwone
      befsztyki" to tutejszy standard.

      Moj syn na wymianach w Niemczech nie jadal ziemniakow (a biedna niemiecka mama
      byla przerazona ze go nie dozywia), natomiast wpychal dwadziescia buleczek
      broetchen (nie wiem czy to pisze dobrze, takie male buleczki).

      Instrukcje do wymiany z USA byly ze (1) w USA sie nie jada razem obiadow i
      kolacji, wiec nie dziwic sie ze tamtejsze dzieci moga pojsc pobuszowac w
      lodowce i wpylac same przed telewizorem; (2) przyuczyc francuskie dzieci ze jak
      sa w USA to maja same pobuszowac w tamtejszych lodowkach zeby cos zjesc na
      obiad czy kolacje - moga takze zaproponowac Amerykanskim rodzinom zrobic zakupy
      i gotowac francuskie jedzenie.
      Nadal dla informacji: we Francji sie ewentualnie buszuje rano na sniadanie,
      kazdy je co chce, ale obiad (w week-end w domu, w tydzien w stolowce) i kolacja
      to swiety moment, rodzina je razem, i nie byle co.

      No i na koniec moje wspomnienie - wracalam z Osaki do Paryza via Seoul w 1992
      roku, po tygodniu japonskiego jedzenia, i bardzo mi brakowalo chleba. Lecialam
      z Korean Airlines, i podali oczywiscie jadlo raczej azjatyckie - ale na kazdej
      tacce byla jedna malutka bulka. Moja sasiadka Koreanka wogle jej nie dotknela,
      a ja po jakiejs chwili nie wytrzymalam i zapytalam czy moge jej bulke zjesc.
      • Gość: dudek Re: zimniaki z sosem czy to tylko polski problem? IP: *.adsl.proxad.net 19.10.04, 18:06
        Swietne elu.tu-i-tam!

        Moje dzieci jeszcze na wymiany nie jezdza ale jestesmy miastem blizniaczym z
        miastami w Niemczech i Wielkiej Brytanii.
        Nie moge sie doczekac pierwszej wymiany!
        Juz ja ich przyjme po ichniemu, hi ! hi !

        A swoja droga to wkurzaja mnie wszelkie przyzwyczajenia a juz zwlaszcza polskie
        obiadki na bazie ciapy z ziemniakow w piatek, swiatek i niedziele.

        Ja osobiscie, po wyjezdzie z Polski odstawilam ziemniaki na co najmniej 5 lat,
        teraz je jadam od czasu do czasu ale za kazdym razem w innej postaci.

    • hania55 Re: zimniaki z sosem czy to tylko polski problem? 19.10.04, 09:25
      Ja mam jak ten Włoch - 3 dni bez makaronu, to 3 dni stracone. A ziemniaków z
      sosem nie lubię. Bez sosu lubię, z sosem - błeee...
      • Gość: szopen Re: zimniaki z sosem czy to tylko polski problem? IP: 204.79.89.* 19.10.04, 09:31
        no i wlasnie o to mi chodzilo,

        ktos kto codziennie (albo prawie codziennie) je makaron/ryz/chleb/zimniaki to
        sprawa dosc normalna

        nie powinno sie wiec ani patrzec z gory ani narzekac na tych co codziennie te
        przykladowe ziemniaki jedza bo nie sa wcale "gorsi" od tych co jedza co innego
    • rezurekcja Re: zimniaki z sosem czy to tylko polski problem? 19.10.04, 10:54
      znajomy esperantysta-Bulgar do kazdego posilku (oprocz slodyczy) żądal chleba.
      Rozumialam do sniadania i kolacji, rozumialam do zupy,ale do drugiego?!!!
      A on inaczej sie nie mogl najesc...

      Ja bez chleba (ale nie do kazdego posilku) i bez kartofelkow tez dlugo nie pociagne.
      • ela.tu-i-tam Re: zimniaki z sosem czy to tylko polski problem? 19.10.04, 10:57
        rezurekcja napisała:

        > znajomy esperantysta-Bulgar do kazdego posilku (oprocz slodyczy) żądal chleba.
        > Rozumialam do sniadania i kolacji, rozumialam do zupy,ale do drugiego?!!!
        > A on inaczej sie nie mogl najesc...
        >


        Coluche, francuski komik ktory juz nie zyje, a ktory mial "ciety jezyk" na
        wszystko, zwykl mowic "dzis sie odchudzam, jem kluski bez chleba".

        Francuzi jedza chleb ze wszystkim (a ci z Normandii nawet z melonem).
      • linn_linn Re: zimniaki z sosem czy to tylko polski problem? 19.10.04, 16:09
        Nie tylko on. W Bulgarii faktycznie chleb podaje sie do wszystkiego: do
        ziemniakow itd.
    • Gość: landsbergk Re: zimniaki z sosem czy to tylko polski problem? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.10.04, 11:09
      A ja mogę nie jeść ziemniaków, kaszy, mięsa, makaronu... Natomiast nie przeżyję
      choćby jednego dnia bez słodyczy. Kiedy byłam na diecie, musiałam codziennie
      zjeść przynajmniej kukułkę, albo raczka, albo pół wafelka, bo inaczej umarłabym
      z węglowodanowego głodu.
    • Gość: uśmiechnięta Re: zimniaki z sosem czy to tylko polski problem? IP: 213.17.230.* 19.10.04, 14:47
      Bardzo lubię ziemniaki. Odkąd wyeliminowałam je z codziennej diety smakują mi
      tak bardzo, że z przyjemnością mogę zjeść sam ugotowany ziemniaczek bez sosu,
      czyli na sucho. Wydaje mi się bardzo pyszny. Wszystko to chyba kwestia nawyku,
      a nie rzeczywistego najedzenia się. Różne narody mają różne "dopychacze". Może
      kiedyś ich istnienie determinowały okresy głodu, czy marnej kondycji
      finansowej. Ja mam wrażenie, że ziemniaki są bardzo smaczne, ryż jest smaczny,
      ale kluski nigdy nie były i nie są moim hobby...:) I mam świadomość, że to
      tylko moje wrażenie...:)
      • poughkeepsie Re: zimniaki z sosem czy to tylko polski problem? 19.10.04, 14:49
        a ja się nie moge przyzwyczaić jak piszecie "kluski" o makaronie :) kluski to
        kluski - no, ale to syndrom biednego Hanysa ;-)
        z teorią o dopychaczach się zgadzam - szczególnie w czasach kiedy dominowała
        praca fizyczna czymś trzeba się było porządnie najeść, a że się pewnie
        najczęściej nie przelewało musiał to być dopychacz "ekonomiczny" :)
        pzdr,
        P.
        • poughkeepsie Re: zimniaki z sosem czy to tylko polski problem? 19.10.04, 14:52
          a jeszcze tak a propos tematu - to ja nie mam czaegoś takiego, że muszę mieć
          jakiś stały składnik diety. Mam takie okresy, że całymi miesiącami mogę czegoś
          nie jeść, np. wędlin czy żółtego sera i na odwrót, że muszę coś jeść codziennie-
          np. miód.
          To wszystko kwestia tego co mamy w głowie :)
          P.
          • iwu Re: zimniaki z sosem czy to tylko polski problem? 19.10.04, 15:16
            A ja nie mogę żyć bez herbaty z cytryną. Rano obowiązkowo, do śniadania musi
            być i już. A potem w pracy kawa. U mnie to tak działa: jestem w pracy - kawa,
            nie pracuję - nie muszę pić kawy. Ale herbatka jest zawsze.
            Co do ziemniaków, to nie jem codziennie, częściej ryż albo makaron. Jak byłam
            na diecie, to nie umiałam wyeliminować całkowicie ziemniaków i chleba. To już
            raczej zrezygnowałabym z mięsa.
    • lomas Re: zimniaki z sosem czy to tylko polski problem? 19.10.04, 15:03
      Ojej to ja chyba zostałam podmieniona w szpitalu po urodzeniu, tak coś czułam już dawno temu że ja to bardziej Włoszka niż Polka.
      Ziemniaki mogą dla mnie nie istnieć, dzień bez makaronu wytrzymam ale już drugiego nie i tak jak ten Włoch z baru-nie ma zmiłuj się.
      Podobnie z chlebem z tą różnicą że bez chleba to nawet dnia nie wytrzymam.

      Ale nie uważam też kogoś kto tęskni za ziemniakami za dziwaka, no chyba że robi to na tygodniowym urlopie w egzotycznym kraju i gdy płacze za schabowym i ziemniakami już pierwszego dnia zamiast próbować ile tylko można miejscowych specjałów.
      Wtedy to nawet ja wytrzymam bez chleba i makaronu.
      • Gość: Cynamoon Re: zimniaki z sosem czy to tylko polski problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 16:26
        Ja jestem wprost chora jak nie zjem chleba, a konkretniej bulki razowej
        (obecnie tylko hand made;)
        Na sniadanie MUSI byc bulka i juz.
        I jeszcze swieze surowki, nie ma dnia bez.
        Moge zyc bez ryzu, ziemniakow, ostatecznie nawet bez kaszy, ale nie moge bez
        makaronu.

        I podobnie jak Landsbergk nie ma dnia bez slodyczy, choc staram sie zeby byl to
        tylko jeden cukierek. To byc musi!
        Jak w pospiechu zdazaly mi sie dni bez stawalam sie drazliwa i mnie nosilo
        (wiem , jestem addicted;-)
    • an_ni Re: zimniaki z sosem czy to tylko polski problem? 19.10.04, 16:27
      ja nie wytrzymam bez herbaty
      chleb ziemniaki makaron nawet slodycze nie ruszaja mnie
      a np bez jajek i miodu wytrzymalam juz z 15 lat, nie jadam tego po prostu,
      chyba ze mocno mocno przetworzone, az staje sie niewyczuwalne, np ciasto zjem
      ale juz biszkopt mi nie smakuje - za duzo jajek, kotlet w panierce z jajka tez
      zostaje z niej obdarty ... ale to juz inny temat ... dziwactwa
    • egipcjanka15 Re: zimniaki z sosem czy to tylko polski problem? 19.10.04, 17:57
      No coz, szlajanie sie po roznych krajach dluzszopobytowo wyleczylo mnie z
      takich problemow. Kazdy z nich mial jakies braki ;-(. Tesknie, jasne (ach ten
      ogoreczek kiszony, sledzik, bialy serek... ), ale juz nie umieram. Ale jak
      sobie latem zrobilam chlodnik buraczany (botwiny, niestety nie bylo, ale zawsze
      niezly sybstytut) to sie malo nie poplakalam. Co za smak

      A tak mi sie skojarzylo w opowiescia kolezanki z pracy, ktora w tym roku byla
      na wakacjach na Arubie i leciala z przerwa we Frankfurcie. Kolezanka wprawdzie
      Wloszka, ale za "swoim" jedzeniem az tak nie wyteskniona, bo tu duzop dobrej
      wloszczysny maja, no i na ten Frankfurt to sie nastawila na jakiegos wursta
      swinskiego, ach, z buleczka i musztarda i juz w samolocie jej slina leciala. I
      skonczylo saie na... kebabie! stwierdzila, ze jest chyba nienormalna.
      • Gość: giezik Re: zimniaki z sosem czy to tylko polski problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 18:31
        ziemniaki moga nie istniec (no tylko mlode i pieczone :), ryz, jak cie moge, ale bez makaronu to bylby klopot
        Ale on raczej daniem glownym jest niz dodatkiem
        • gourmet48 Re: zimniaki z sosem czy to tylko polski problem? 20.10.04, 13:41
          ziemniaki moga nie istniec (no tylko mlode i pieczone :), ryz, jak cie moge, al
          > e bez makaronu to bylby klopot

          ciekawe, ze my Polacy tak bardzo nie chcemy tego co polskie, nie zauwazam tego
          u innych nacji, oni kochaja to co jest ích, wszystko jedno co to jest i jak to
          smakuje
          moze wytlumaczysz to mnie i innym, giezik
          • poughkeepsie Re: zimniaki z sosem czy to tylko polski problem? 20.10.04, 13:57
            rozumiem, że Ty zajadasz codziennie schabowego z ziemniakami sowicie polanymi
            tłuszczykiem i czujesz się patriotą? :)
            szufladkowanie ludzi to straszna sprawa :)
            poza tym poczytaj przepisy to zobaczysz, że do tych bardzo egzotycznych ryżów i
            makaronów najczęściej są uzywane rodzime produkty - i, o dziwo - nawet często
            własnoręcznie z nich robione przetwory.
            to, że coś uświęcone tradycją niekoniecznie jest równoznaczne z tym, że jest
            dobre i należy się tego kurczowo trzymać.

            Ja nie przepadam za ziemniakami też z takiego powodu, że nie ma u nas "kultury
            ziemniaczanej" - nie ma podziału ziemniaków na gatunki z przeznaczeniem do
            róznych celów. Często zdarza się, że różne są wręcz ze sobą mieszane i w
            trakcie część się rozpada na strzępy, część jest twarda, itd.
            Wolę je raczej w firmie zapiekanek czy upieczone z jakimś sosem. Traktuję je
            jako normalne warzywo, a nie wypełniacz.
            pzdr,
            P.
            • amused.to.death Re: zimniaki z sosem czy to tylko polski problem? 20.10.04, 17:29
              > Ja nie przepadam za ziemniakami też z takiego powodu, że nie ma u nas "kultury
              > ziemniaczanej" - nie ma podziału ziemniaków na gatunki z przeznaczeniem do
              > róznych celów.

              To niestety prawda. Ja po prostu uwielbiam ziemniaki, ale od kilku lat bardzo rzadko je jem. A właściwie od czasu kiedy zamieszkałam w Poznaniu. Właściwie do tej pory nie rozumiem, dlaczego mówi się, że to 'Pyrlandia'. Za to jak odwiedzam mamę, to mogłabym jeść ziemniaki na każdy posiłek.
              I ogromnie też marzą mi się takie ogromne ziemnikai, żeby można go z jeść z masełkiem, fasolką i serem - ale to chyba nastąpi dopiero jak pojadę znowu do Anglii.
            • gourmet48 Re: zimniaki z sosem czy to tylko polski problem? 20.10.04, 18:16
              rozumiem, że Ty zajadasz codziennie schabowego z ziemniakami sowicie polanymi
              > tłuszczykiem i czujesz się patriotą? :)

              bardzo źle koncypujesz, poczytaj wyżej co pisałem
              chcę tylko powiedzieć, że ziemniaki jada cała Europa na północ od Alp (a wiem
              to z autopsji a nie z opowiadań znajomych czy wycieczek turystycznych) i to
              wcale nie mniej niż my Polacy i też z sosikiem, różnym sosikiem także tym z
              tłuszczykiem i co ciekawe, wcale nie są grubsi od tych "umierających bez
              makaronu" i wcale krócej nie żyją
              bo nie w tym rzecz co się je tylko jak się je, nieprawdaż giezik ?
              apropos polskości ziemniaków, jak daleko musimy sięgać aby uznać tradycje za
              narodowe tradycje ?


              to, że coś uświęcone tradycją niekoniecznie jest równoznaczne z tym, że jest
              > dobre i należy się tego kurczowo trzymać.

              nad czyimś smakiem się nie dyskutuje i nie zalecam trzymać się czegokolwiek
              kurczowo, jedynie można coś polecać ale nie wciskać, że coś smakuje lepiej,
              okey może Tobie ale nie innym


              że nie ma u nas "kultury
              > ziemniaczanej" - nie ma podziału ziemniaków na gatunki z przeznaczeniem do
              > róznych celów.

              dyskwalifikujesz się znakomicie, no bo nie ma u nas kultury oznacza, że i Ty
              jej nie masz albo chcesz powiedzieć, że reszta narodu to ćwoki a tylko Ty jeden
              kulturalny !!!

              Często zdarza się, że różne są wręcz ze sobą mieszane i w
              > trakcie część się rozpada na strzępy, część jest twarda, itd.

              proponuję jadać obiady domowej roboty a tak na marginesie sądzisz, że na
              zachodzie ziemniaki są idealne tylko paluszki lizać ?
              jestem pewien, ba wiem, że nasze są o niebo lepsze od większości tych
              zachodnich i nie tylko ziemniaki, wogóle produkty
              co ci podają w restauracji to zupełnie inna para kaloszy
              też pozdrawiam
              • poughkeepsie Re: zimniaki z sosem czy to tylko polski problem? 21.10.04, 07:22
                Kochany-nie traktuj wszystkiego tak osobiście :) Absolutnie nie zamierzałam Cię
                urazić ;-)

                Mam wrażenie, że w emocjach źle zrozumiałeś moją wypowiedź, tak w ogóle.

                Ze schabowym to miał być żart, ale jak widzę, nie dotarło :]

                Jeśli według Ciebie narody na północ od Alp należą z założenia do szczupłych,
                to hmmm. Chyba bywaliśmy gdzie indziej.

                "Kultura ziemniaczana" - no to już w Twoim wykonaniu zupełne niezrozumienie
                tego co miałam na myśli :) A już ten zarzut o braku kultury...A propos
                zarzucania komuś jej braku - człowiek kulturalny nigdy takiego zarzutu drugiej
                osobie nie czyni.
                Słowem wyjaśnienia: nie był to absolutnie zarzut osobisty. Miałam tu na mysli
                kulturę SPRZEDAŻY ziemniaków np. na sałatkowe, do gotowania, pieczenia, itd.

                I własnie w związku z tym trudno jest kupić - przynajmniej u mnie w mieście,
                próbowałam już kilkunastu źródeł, takie, które pięknie by się gotowały nie
                rozpadając się np. - to tak a propos zalecenia, że mam jeść domowe obiady. NIe
                wiem skąd to przekonanie, że jem wyłącznie w restauracjach, ale pragnę Ci
                uświadomić, że wręcz przeciwnie.
                Tylko nie pisz proszę, że jestem kiepską kucharką, bo nie potrafię ziemniaków
                ugotować :)
                Chodzi mi po prostu o to, że ich różne gatunki są ze sobą mieszane i ich
                gotowanie przynosi często opłakany skutek w postaci opisanej przeze mnie w
                poprzednim poście :)

                A jako, że to jest forum, na którym można pisać wszystko byle zgodne z
                regulaminem, to umieszczając tu post musisz liczyć się z tym, że ktoś wyrazi
                opinię na temat Twojego smaku. Szczególnie, że temat wątku wręcz to implikuje.
                Trochę dystansu proponuję.

                I w pełni się z Tobą zgadzam, że nie chodzi o to co się je tylko jak. Szczera
                prawda.

                Mam nadzieję, że te wyjaśnienia rzuciły trochę światła na to, co miałam na
                myśli.
                Pozdrawiam,
                P.
                • poughkeepsie Re: zimniaki z sosem czy to tylko polski problem? 21.10.04, 07:27
                  i jeszcze mały p.s.
                  widzę, że popełniłam ten sam błąd, który zarzuciłam Tobie :) Rzeczywiście
                  narody jedzące ziemniaki z dodatkami nie są szczuplejsze, itd. niż te, które
                  namiętnie spożywają makaron - także uwaga w powyższym poście a propos narodów
                  na północ od Alp jest bez sensu :)
                  A Twój zarzut, że uważam, że coś zachodniego musi być koniecznie lepsze jest z
                  palca wyssany :) Aczkolwiek, również z autopsji, wiem, że tam przynajmniej
                  sprzedaje się ziemniaki gatunkami z przeznaczeniem do różnych celów, czego
                  bardzo mi brakuje u nas.
                  pzdr,
                  P.
                • gourmet48 Re: zimniaki z sosem czy to tylko polski problem? 21.10.04, 08:27
                  > Mam wrażenie, że w emocjach źle zrozumiałeś moją wypowiedź, tak w ogóle.

                  moja droga, musisz wyrazac sie bardziej precyzyjnie bo skad mam wiedziec co
                  masz na mysli
                  emocje dawno mi minely, nie ten wiek

                  ps: schaboszczaka tez lubie a szczegolnie z dobrymi ziemniaczkami i ze swieza
                  kiszona kapusta na styl niemiecki o zgrozo, zakrapiana tluszczykiem i do tego
                  dobry kufel piwa, golonka tez swietnie do tego pasuje
                  na szczescie jadam to tylko kilka razy w roku, moze dlatego mi smakuje

                  apropos "grubszych": napisalem, ze ci na polnoc od Alp wcale nie sa
                  grubsi ...... od tych co "umieraja za makaronem", interpretujesz na opak

                  ostatnio widzialem w TV Gusto (nawy kanal na Astrze) jak kucharz wloski
                  przyrzadzal VONGOLE (muscheln) na styl frankonski, z kartoflami podsmazonymi z
                  wywarem (sa tacy co nazwa to zupa) z muszli i podpiekanym chlebem
                  przeniesienie dania liguryjskiego z zachowaniem charakterystyki na ta strone
                  Alp z zachowaniem przyzwyczajen frankonskich

                  moja wypowiedzia chcialem autorowi wskazac, ze kartofle z sosem to nie zaden
                  polski fenomen i ze jadaja toto narody na Polnoc od Alp
                  • poughkeepsie Re: zimniaki z sosem czy to tylko polski problem? 21.10.04, 09:00
                    ok, rozumiem :)
          • giezik Re: zimniaki z sosem czy to tylko polski problem? 20.10.04, 14:05
            bylo juz troche na ten temat. Kuchnia polska to co innego, niz kuchnia PRL (niedostatków, substytutów, zapychaczy). Polecam literature przedwojenną, naprawde jest tyam znacznie więcej i "bogaciej" niz powszechnie zwyklo sie uważać.
            Zwroce uwage na sygnaturke autor - Łukasz Gołebiewski, żyjący na przełomie XVIII i XIX wieku
          • Gość: dobrota Re: zimniaki z sosem czy to tylko polski problem? IP: *.atena.pl / 217.153.12.* 20.10.04, 14:08
            a mi się zawsze wydawało, że polska tradycja to raczej kasze niż ziemniaki....
          • giezik i jeszcze 20.10.04, 14:12
            "Potrway z kartofli zajmują miejsce pośrednie pomiędzy jarzynami a pokarmami zbożowemi, dlatego zestawiliśmy je w osobna grupę"
            "Ziemnaiki. Jakkolwiek nie jest to pokarm pierwszorzedny, to jednak stał się nieodzownym do wyżywienia ludności"
            Kuchnia Jarska. Kosowska, tarnawski, 1929

            W Kucharce litewskiej (1854) Wincenty Zawadzkiej ziemniaki wystepujeą nadziewane grzybami, jako dodatek do sardynek lub anchois, samodzielne danie itp.
            • giezik Re: i jeszcze troche 20.10.04, 14:17
              ziemniaki pojawily sie za Sobieskiego Jana III "nie wywołały jednak entuzjazmu wśród biesiadników przyzwyczajonych do kaszy. Stały sie jednak modne i ziąć nadwornego ogrodnika krółewskigo zaczął sie na nich dorabiać"

              Na dobre przyszło z Augustem III, niemcy popularyzowali uprawe wśród chłopów polskich. Juz za stanislawa Augusta zaczęto z nich pędzić wódkę.
            • linn_linn Re: Do Giezika: Kuchnia Jarska Kosowska 20.10.04, 14:39
              Gieziku, masz te ksiazke czy natknales sie na ten cytat gdzie indziej?
              • giezik Re: Do Giezika: Kuchnia Jarska Kosowska 20.10.04, 15:30
                mam !!. Od mamuni mojej wydębilem jakis czas temu (widzialem rowniez na allegro)
                • linn_linn Re: Do Giezika: Kuchnia Jarska Kosowska 20.10.04, 16:52
                  Widzialam, ze gdzies w necie mozna tez zamowic w formie xero.
    • Gość: elfia Re: zimniaki z sosem czy to tylko polski problem? IP: *.g.pppool.de 20.10.04, 15:47
      ...hmmm tak pyry i pyry :) to fakt w zupie i na drugie danie ..dzien w
      dzien..juz nie moglam na nie patrzec...ale od czasu wojazy po swiecie...
      tesknie za pyrkami ze smietanka i maselkiem... za zupkami z pyrkami w
      kosteczke... ech...
      hmm ja to przezyc dnia bez jablka nie moge!!!!! jem dzien min. 3 sztuki... nie
      wiem w jaki sposob ale to jest moj nalog...odkad pamietam!!
      jablko ..jabluszka...pysia... mniam!
      • Gość: ines Re: zimniaki z sosem czy to tylko polski problem? IP: 81.15.189.* 20.10.04, 16:12
        Trudno mi wytrzymać tydzień bez makaronu. Tak mnie ssie ze mam ochotę zrobić
        czasem w nocy choćby ze zwykłą oliwą i czosnkiem.
    • Gość: Barbara Re: zimniaki z sosem czy to tylko polski problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 16:07
      Zawsze wydawalo mi sie, ze nie przezyje bez ryzu i bez makaronu.. a ostatnio
      (ku wlasnemu zdziwieniu) okazalo sie, ze od ponad 2 m-cy nie jem ani jednego
      ani drugiego i uwaga - nie jestem na diecie!. Na temat ziemniakow sie nie
      wypowiadam - nie przepadam, za to chleb jem tylko ten, ktory wlasnorecznie
      upiecze (najpierw przemieliwszy ziarno na make) moja kolezanka Kasia. Innego
      nie tkne - za duzo tam chemii!A co uwielbiam?Zielona herbate, dzien bez niej to
      dzien stracony!
    • mysiulek08 Re: zimniaki z sosem czy to tylko polski problem? 20.10.04, 18:37
      Ryz moze dla mnie nie istniec, nie lubie, choc czasami nic innego nie pasuje do
      dania ,ktore podaje, po makaronie jestem... glodna :) A zyc nie potrafie bez
      ziemniakow :) W kazdej postaci, tej z sosem takze. Mnammmm, puszyste
      ziemniaczki, polane sosikiem, ktory wyprodukowaly rolady wolowe albo ladne
      kawalki schabu mniammm, bez zabielania smietana,z mnostwem majeranku i slodkiej
      papryki. Echh mamine sody sa bezkonkurencyjne, niby robie tak samo, ale gdzie
      mi to tego mistrzowstwa.
      Szczesciem w ojczyznie ziemniaka nareszcie znalazlam takie ziemniaki o jakich w
      kraju pozostawalo tylko marzyc :)
      Dzis na obiad bedzie prazonka :))

      *******************************
      www.polcom.cl/patagonia
      www.polcom.cl/zloto
      smakosze.blox.pl
      • Gość: szopen Re: zimniaki z sosem czy to tylko polski problem? IP: 204.79.89.* 21.10.04, 02:20
        Takie pytanko sie nasuwa (stad ten watek) jesli dieta typu codziennie ziemniaki
        jest "monotonna" to czyz nie jest tak samo z dieta typu codziennie makaron.

        Moim zdaniem roznicy nie ma zadnej.

    • Gość: n0str0m0 jaki problem? IP: 202.172.58.* 21.10.04, 05:00
      napewno byles u ruskich na kolacji - to bracia w puree

      kazda kultura ma swoje ziemniaki
      azjaci maja kuski lub ryz 3x dziennnie
      anglosasy - mit end potejtos
      my pyry i chleb do wyboru

      to sie globalnie zmienia
      nadprodukcja zywnosci
      ale powoli
      a zreszta... po co?

      ziemniaki rulez

      nostromo
      • Gość: szopen Re: jaki problem? IP: 204.79.89.* 21.10.04, 06:17
        Zauwazylem pobliski watek nt 130 kilogramow ziemniakow spozywanych na glowe w
        PL i co niektorzy bardzo sie dziwia jak to mozliwe.

        A do braci w puree chyba sie wybiore bo otwarli nowa knajpe Red Square i ponoc
        maja dobra wodke, grzybki itd.
        Swiat sie zmienia.

        Ciekawe czy maja sledzie???
        • n0str0m0 Re: jaki problem? 21.10.04, 07:28
          ciekawi mnie co innego
          czy maja takie rosjanki
          jak w wyspie skarbow na jabalaku...

          co do sledzia
          w watku "rosyjskim"
          mam nadzieje ktos litosciwie wpisze
          sielodku...

          ja przyuczony do sledzi marynowanych
          dopiero u ruskich odkrylem solonego
          czy z ziemniakiem czy "pod szuboj"

          nostromo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka