Gość: Sqka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.10.04, 08:55
Najlepszą szarlotkę jadłam w schronisku na Hali Łabowskiej. Ciato kruchutkie,
coś między kruchym a francuskim, grubaśna warstwa jabłek, smak nie do
opisania. Oczywiście opatentowane. Ale nie dziwię się, też bym strzegła
przepisu na taki rarytas.
Co Wam utkwiło w pamięci?