Dodaj do ulubionych

Dobre zupki mi wychodzą - służę przepisami

05.11.04, 11:44
Mimo że jestem młodą Qcharzową, tzn. jeśli chodzi o gotowanie ;) Bałam się,
że jak się zabiorę za gotowanie po przeprowadzce na swoje z męzem, to będzie
tragedia. A tu niespodzianka - tutaj chyba mogę się pochwalić.

Szczególnie zupki, udają się bez dwóch zdań, no i ten zachwyt w oczach mojego
Męża, który pocieszal mnie na początku jak bałam się, że nie pójdzie mi w
kuchni. Mówił wtedy "Kochanie, niedaleko jest bazarek z budką z hamburgerami,
damy jakoś radę". Ha, a teraz na bazarek jeździmy tylko po zakupy. I wracamy
do domku na swoje obiady.

gdyby jakas początkująca duszyczka potrzebowała przepisu, to slużę
przepisami: pomidorówką, białym barszczem, rosołkiem, krupnikiem, ogórkową.
Obserwuj wątek
    • kapcius Re: Dobre zupki mi wychodzą - służę przepisami 05.11.04, 11:57
      Moja teściowa robi pyszny rosołke z lanym ciastem :-)) pychotka gotuje rosołek a warzywa jak marchewke czy pietruszke ściera na tarce a na samym końcu dodaje lane ciasto ( 2 jajka i mąka mieszane widelcem) spróbuj urozmaicic mezusiowi..:-))
      • qcharzowa Re: Dobre zupki mi wychodzą - służę przepisami 05.11.04, 11:59
        Dzięki za podpowiedź, przyda się, lubię eksperymentowac, chociaż nie zawsze to
        dobrze wychodzi :) ale kwestia wprawy.

    • magdary Re: Dobre zupki mi wychodzą - służę przepisami 05.11.04, 11:59
      to ja poprosze na krupnik:) i ogórkową ale ze zwykłych ogórków bo kwaśne
      małżowi nie wchodzą :(
      • qcharzowa Re: Dobre zupki mi wychodzą - służę przepisami 05.11.04, 12:14
        Krupniczek robię tak: na ok 1,5 -2 litry wody, wrzucam dwa skrzydełka kurczaka,
        1 marchew, 1 pietruszkę, pora, i ćwiartkę selera (zeby nie za dużo), 2 grzybki
        suszone, listek laurowy, 2 łyżki Ziarenek smaku lub vegety i łyzeczkę soli.
        Gotuję wszystko 1 - 1,5 godziny. Potem wylawiam tak, zeby został sam rosołek.
        Kurczaczka obieram i wyciągam mięsko, dorzucam je do wywaru. W międzyczasie
        obieram 4-5 ziemniaków i kroję w kosteczkę (nie za drobną) i wrzucam je do
        wywaru razem z 1/4 szklanki kaszy jęczmiennej mazurskiej. Gotuję to 15-20 minut
        aż zmiękna ziemniaczki. Wyciągniętą z wywaru marchew i pietruszkę ścieram na
        grubej tarce i wrzucam do zupki. Gotowe.

        nie pomogę w tej drugiej kwestii, już widziałam to Twoje pytanie. Nie mam
        pojęcia jak zrobić ogórkową ze zwyklaków, jak to przyprawić, żeby nie było
        mdłe. Z kiszonych wychodzi fajna, ale rzeczywiście kwaśna. Ale na pewno ktoś
        się odezwie w tej kwestii. Krupnik jest 100% pewniak, wczoraj robiłam.

        Pozdrowionka.
        • magdary Re: Dobre zupki mi wychodzą - służę przepisami 05.11.04, 12:16
          dzięki za przepis na krupnik :)
        • Gość: wiedzma Re: Dobre zupki mi wychodzą - służę przepisami IP: *.3web.net 07.11.04, 01:01
          To zupke gotujesz niemal 2 godziny?! Po tym czasie z warzywek to zostaje chyba
          jedynie "blotko"... I kazdza Twoja zupka taka sama.. tylko zakonczenie inne..
          Lisc laurowy do pomidorowki, krupniku?! brrr..

          Ja gotuje zupki 20-30 min.. (prawie 20 lat praktyki)

    • lemone Re: Dobre zupki mi wychodzą - służę przepisami 05.11.04, 12:26
      a ja poprosze o przepis na bialy barszcz :)
      moja babcia kiedys taki robila (nie mylic z zurkiem)
      pycha!
      • qcharzowa Re: Dobre zupki mi wychodzą - służę przepisami 05.11.04, 12:34
        Tylko tutaj to się przyznam, że można zrobić na dwa sposoby, a ja robię swój
        wywar i potem z torebeczki barszczyk - drugi sposób to zakwas. Ale pyszniasty.
        Więc tak - najpierw wywar: na ok 1,5 -2 litry wody, wrzucam dwa skrzydełka
        kurczaka, 1 marchew, 1 pietruszkę, pora, i ćwiartkę selera (zeby nie za dużo),
        2 grzybki suszone, listek laurowy, ziele angielskie, 2 łyżki Ziarenek smaku lub
        vegety i łyzeczkę soli. Do tego nad gazem opalam cebulę obraną aż nabierze
        ciemnych plamek przypalonych. Gotuję wszystko 1 - 1,5 godziny. Potem wylawiam
        wszystko tak, zeby został sam rosołek. W międzyczasie obieram 4-5 ziemniaków i
        kroję w kosteczkę (nie za drobną) i wrzucam je do wywaru, gotuję 15-20 minut na
        średnim ogniu. W kubeczek wsypuję biały barszcz w proszku (koniecznie biały
        barszcz a nie żurek), zalewam wodą do zapełnienia kubka i mieszam dokładnie.
        Wlewam to do zupki. Na koniec zabielam: w kubeczek wsypać łyżeczkę mąki, zalać
        dużą łyżką zimnej wody niegazowanej i wymieszać, do tego pół kubka śmietany 18
        lub 22%. Zeby się nie zwarzyła, dolewam do tego kilka łyżek zupy i dopiero
        wszystko do zupy. Można ugotować jajko, pokroić na ćwiartki i wrzucić do zupki,
        albo białą kiełbaskę, albo na patelni boczek podsmażyć i wrzucić to do zupy.

        smacznego
        • thiessa Re: Dobre zupki mi wychodzą - służę przepisami 05.11.04, 12:49
          Qcharzowa to w tych zupkach to witaminek nie ma zadnych. 1,5 h to sie gotuje i
          jeszcze 20 min. z ziemniakami.

          Przepis na zupke z ogorkow swiezych jest bardzo prosty. Wystarczy zrobic wywar
          z warzyw, ok 20 min starczy, dodac do tego pokrojone na kawalki ogorki oraz
          serek topiony, podgotowac az serek sie rozpusci, nastepnie zmiksowac (bez
          wloszczyzny oczywiscie, tylko ogorki i serek. Mozna dodac odrobinke smietany.
          Doprawic sola, pieprzem i gotowe. Podawac z groszkiem ptysiowym lub
          grzaneczkami zrobionymi na masle. W ten sam sposob mozna zrobic zupke z cukinii.
          • qcharzowa do Thiessa 05.11.04, 12:57
            Thiessa, to że się gotuje, to akurat dobrze, bo wiadomo jakiej jakości teraz
            mamy warzywka i mięsa. Wygotuje się dziadostwo i zostanie najlepsze. Poza tym
            ścieram warzywka i zostawiam je w zupie, wiec jest zdrowiej. No a na pewno
            zdrowiej niż z torebki, no i grzybki swoje suszone. Korzystać nie trzeba, jak
            ktoś nie chce. A na deser owoce, więc witamin dodatkowa dawka.

            groszek ptysiowy czy grzaneczki z naszego chleba też pewnie niezbyt zdrowe.
            • Gość: Paweł Z. Re: do Thiessa IP: *.kom / *.kom-net.pl 05.11.04, 18:36
              Niewłaściwy sposób myślenia. :-)
              To jest tak. że związki organiczne pod wpływem temperatury ulegają degradacji,
              rozkładają się. Gotowałaś jajko, więc wiesz, jaki jest efekt. A tak się składa,
              że wszystkie witaminy to związki organiczne.
              Słusznie piszesz, że warzywa nie zawsze są zdrowe. Ale ten ich brak zdrowia
              bierze się stąd, że często uprawia je się na terenach znajdujących się koło
              zakładów przemysłowych lub np. obok drogi szybkiego ruchu. To, co je skaża i co
              jest najbardziej szkodliwe dla organizmu, to jony metali ciężkich. Możesz je
              gotować choćby 10 godzin i niczego to nie zmieni, bo sole metali ciężkich nie
              rozłożą się w temperaturze wrzenia. Żeby je rozłożyć potrzebowałabyś chyba
              pieca hutniczego. :-))) Tak więc z chemicznego punktu widzenia wygotowywanie
              warzyw naprawdę nie ma sensu - tzn. rozkładasz witaminy, a równocześnie niczego
              Ci to nie daje, bo - gwarantuję Ci - żeby uzyskać smak z bulionu warzywnego
              wystarczy podgodować warzywa 20 minut.
        • Gość: lu Re: Dobre zupki mi wychodzą - służę przepisami IP: *.acn.waw.pl 08.11.04, 21:15
          Przperaszam z gory za ponizsze uwagi...
          Czy naprawde nie mozna sie porozumiewac bez tych zupek, ziemniaczkow, domkow,
          itp. zdrobnien???? Przeciez to jezyk godzien przedszkolaka! Nieuzasadnione
          zdrobniena zachwascily jezyk...
      • Gość: anna k Re: Dobre zupki mi wychodzą - służę przepisami IP: ehn.wg* / *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.04, 11:02
        pyszna zalewajka
        gotujemy wywar:4 suszone grzybki /namoczyć aby zmiękły/jeżeli nie masz dodaj
        kostkę grzybową.
        do wody wrzucamy kiełbasę biała surowa/może byc też inna/, kawałek boczku
        wędzonego 15dag,jeżeli chcesz można wrzucić żeberko dodajemy przyprawy 3 liście
        laurowe,6 ziarenek pieprzu, łyżkę majeranku,3 cebule/20 dag/4 zabki czosnku
        dodajemy ziemniaki gotujemy 20 min kiedy ziemniaki są miękkie wyjmujemy boczek
        cebulę i czosnek siekamy w kostkę i podsmażamy na patelni z cebulką dodajemy
        barszcz biały jaki kto lubi /może być z torebki/.i podduszony boczek z cebulką
        dodać łyżkę chrzanu
        podprawić śmietaną rozmieszaną zimną wodą i łyżką mąki.Posypać koperkiem lub
        skwarkami ze słoniny .
        Można nie dodawać zienmiaków do środka tylko ugotować osobno polać słoninka i
        będzie pyszny barszczyk z ziemniakami
        zakwas :na 1 litr przegotowanej wody dodaję 30 dag żytniej mąki /razowej/ ,4
        żąbki czosnku i skórkę chleba razowego.Można dodać ziele angielskie, liść
        laurowy pozostawić w ciepłym miejscu na 3 dni jest gotowy.
        proszę mi wierzyć pycha nie lubię włoszczyzny w zalewajkach ,żurkach czy
        barszczach białych.
        a ja proszę o przepis na pyszny kapuśniak uwielbiam gotować a to jest jedyna
        zupa ktora mi nie wychodzi.dzięki
        • ochd2 Re: Dobre zupki mi wychodzą - służę przepisami 06.11.04, 15:54
          Najprostsza kwaśnica ( kapuśniak lub kapustowa po słowacku)
          0,8 kg dobrej kapusty kwaszonej
          2,5 l wody
          1 srednia golonka lub zeberka
          lisc laurowy, ziele ang
          moze być rosół wołowy z kostki
          gotowac az mięso będzie miękkie i będzie odchodziło od kości
          dosolić i dopieprzyć wg smaku
          jak mają być ziemniaki to ugotować osobno bo nadadzą zupie słodkawy smak
    • Gość: bazylka qcharzowo, doszedl mail ode mnie? IP: *.pentor.com.pl / *.pentor.com.pl 05.11.04, 12:59
      z namiarem na tv?
      • qcharzowa Re: qcharzowo, doszedl mail ode mnie? 05.11.04, 13:01
        Muszę sprawdzić, tylko szczerze się przyznam, nie wiem jak :) poszperam zaraz.
        Zaglądałam na forum i szukałam odpowiedzi od Ciebie, ale pomyślałam, że jak nie
        ma, to może wyleciało Ci z głowy. A tu taka niespodzianka!! Pamiętałaś o mnie,
        Bazylko! Super. Dziękuję Ci straszliwie. Nie myślałam, że na taką życzliwość tu
        mogę liczyć. Tym bardziej dziękuję za poświęcony czas. Kochana jesteś.
      • qcharzowa do Bazylki 05.11.04, 13:09
        dziękuję, bardzo bardzo, udało mi się odebrac maila, odpisałam Ci na Twoją
        skrzynkę. Jesteś niesamowita, że pamiętałaś!!
        • thiessa Re: zupy 05.11.04, 13:16
          Qcharzowa ale co najlepsze zostaje? Tylko smak z tych warzyw no i wywar miesny.
          Nadal bede sie upierac, ze za dlugo gotujesz, a warzywa w zupie sa po to, zeby
          byly witaminy, a nie po to, zeby byl sam smak. Pewnie, ze lepsze to niz z
          torebki, ale moze powinnas je dodawac jak juz sie wywar ugotuje i tylko 20-25
          min. gotowac?
          • qcharzowa do Thiessa 05.11.04, 13:18
            Widzisz, ile biustów, tyle gustów. Ja wolę wygotować, tym bardziej, że wszystko
            siedzi potem w zupie dalej. Ja też czytając kiedyś o kupionym przez Ciebie
            occie winnym Kamisa pomyślałam "czemu kupowany?", skoro moja mama robi sama i
            ja od niej go biorę. Zdrowszy.
            • thiessa Re: do Thiessa 05.11.04, 13:27
              Qcharzowa tylko, ze ja napisalam, ze byl obrzydliwy i sie do niczego ne nadawal
              ten ocet. Moja mama tez robi ocet winny jablkowy z obierek i jest dobry.
              • lama_83 Re: do Thiessa 05.11.04, 16:46
                > Qcharzowa tylko, ze ja napisalam, ze byl obrzydliwy i sie do niczego ne
                nadawal
                >
                > ten ocet. Moja mama tez robi ocet winny jablkowy z obierek i jest dobry.

                A jak zrobić taki ocet?
                • thiessa Re: do Thiessa 05.11.04, 18:47
                  Lama_83 niestety nie wiem, nigdy nie obserwowalam jak robi moja mama:(
          • Gość: makata Co zrobić żeby rosołek był klarowny ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 13:23
            • qcharzowa Re: Co zrobić żeby rosołek był klarowny ???? 05.11.04, 13:24
              Ja najpierw gotuję samo mięsko (2 skrzydełka kurczaka i wołowinkę) i po
              ugotowaniu zbieram ten osad powstały z mięska. Ostatnio nawet zebrałam się i
              przelałam przez cienkie sitko do drugiego garnka.
        • Gość: bazylka Re: do Bazylki IP: *.pentor.com.pl / *.pentor.com.pl 05.11.04, 13:24
          nie ma sprawy, mimo mojego rzekomego roztargnienia pamiętanie nie jest aż tak
          niesamowite ;-)
    • Gość: dakusia Re: Dobre zupki mi wychodzą - służę przepisami IP: *.h.pppool.de 05.11.04, 13:37
      jejku a ja poprosze o pomidorowki przepis:))
      dziekuje slicznie!

      pa
      • thiessa Re: Dobre zupki mi wychodzą - służę przepisami 05.11.04, 13:45
        Makata na bardzo wolnym ogniu gotowac rosolek, zeby nie kipial, bo wtedy
        metnieje i warzywa dodawac na koncu, bo od warzyw tez metnieje.
      • qcharzowa Re: Dobre zupki mi wychodzą - służę przepisami 05.11.04, 13:52
        Więc moja ukochana najukochańsza pomidorowa. Wywar gotuję tak: na 1,5 - 2litry
        wody dwa skrzydełka kurczaka, 1 marchewka, 1 pietrucha, 1 por (obrany) i
        ćwiartka selera, grzybki dwa suszone, listek laurowy, dwie łyżki Ziarenek smaku
        i trochę soli. Gotuję 1 - 1,5 godzinki. Wyławiam wszystko, obieram kurczaka i
        wrzucam mięsko z niego do wywaru. Do tego słoiczek koncentratu pomidorowego (ja
        lubię Łowicza, 30%) i pół litra soku pomidorowego (możesz popróbowac smak i
        dolać według uznania). Wymieszać dokładnie, żeby nie zostały grudki z
        koncentratu. Chwilkę podgotować. Na koniec w kubeczku rozrobić zaprawę:
        łyżeczkę mąki zalać zimną niegazowaną wodą, dobrze wymieszać, do tego dodać pół
        opakowania śmietany 18 - 22% i wymieszać. Zeby śmietana się nie zwarzyła, ja do
        kubeczka z zaprawą wlewam kilka łyżek gorącej zupy (tak, żeby się zaprawa
        ociepliła aż) i dopiero to na koniec do zupy. Jeśli lubisz warzywa, to możesz
        zetrzeć do zupy wyłowiona marchew i pietruchę, ale ja do pomidorowej ich nie
        wrzucam. Smacznego. Uwielbiam pomidorową. To przepis mojej Mamy, jeszcze nie
        było tak, zeby się nie udała.

        Pozdrowionka, miłego gotowania.
        ja wciąż się uczę
        Qcharzowa i 20 tygodniowe Maleństwo w brzuszku :)
        • minerwamcg Re: Dobre zupki mi wychodzą - służę przepisami 05.11.04, 14:56
          O! No to gratulacje. Teraz musisz jeść same pożywne rzeczy :)))
          Czytałam Twoje przepisy, bardzo smacznie piszesz. Gdybyś miała ochotę na
          niekiszony barszczyk, to proszę bardzo:
          Paczkę suszonych buraczków (zleniwiałam i szkoda mi rąk na obieranie) zalewam
          zimną wodą i gotuję aż zmiekną. Wtedy odcedzam, łączę buraczkowy wywar z
          rosołkiem jaki powstaje z gotowania boczku, przyprawiam paroma łyżkami kwasu z
          ogórków, dodaję soli, cukru, pieprzu - i koniec. Aczkolwiek moja babcia
          podbiłaby jeszcze całość śmietaną. A moja przyszła teściowa zostawiłaby w
          barszczu buraczki i byłby barszczyk do jedzenia, nie do popijania. Co kto lubi.
          Nie wiem czemu barszcz z kiszonych buraków ma dla mnie zawsze jakiś ziemisty
          posmaczek, jakby leciutko stęchły. Dlatego wolę kwas z ogórków. Z kapusty nie
          próbowałam, ale np. ocet winny jest ok.
          • siostraheli Re: Dobre zupki mi wychodzą - służę przepisami 05.11.04, 16:01
            Zupa krem z brokula: 1 brokul, 3-4 ziemniaki, 1 marchewka. Ugotowac niezbyt
            dlugo do miekkosci, moze byc z kostka. Zmiksowac z dodatkiem twarozka kremowego
            Ostrowia lub Piatnica (kilka lyzek). Doprawic pieprzem. Podawac z kawalkami
            wedzonego lososia.
        • dakusia Re: Dobre zupki mi wychodzą - służę przepisami 05.11.04, 16:09
          jupi !! dziekuje za przepis na zupke pomidorowa :)

          pozdrawiam Mamusie i 20 tygdoniowa Istotke :)
    • kobieta2 A ten groszek ptysiowy ??? 05.11.04, 16:24
      Dajecie to na talerz i zalewacie zupa?czy osobno?nigdy z tym nie jadłam wiec
      pytam....prześlijcie mi przepisy na skrzynke....prosze
      • thiessa Re: A ten groszek ptysiowy ??? 05.11.04, 16:57
        No nie, groszku to sie nie zalewa, tylko podaje obok, zeby nie byl
        rozmokniety. Robi sie zwykle ciasto ptysiowe, tylko male kuleczki. Przepisu nie
        znam, bo zawsze jadam z grzaneczkami na masle.
    • Gość: aka Re: Dobre zupki mi wychodzą - służę przepisami IP: *.we.client2.attbi.com 05.11.04, 16:27
      alez te wszystkie twoje zupy sa JEDNAKOWE !! I to mieso z 2 skrzydelek !! Ile
      tam miesa jest ?? 1 1/2 godziny gotujesz jarzyny aby jepozniej zetrzec na
      tarce? A po tak dlugim gotowaniu to zostaje cokolwiek do starcia? I te
      grzybki do kazdej zupy - hmmm.... nie bardzo...
      • Gość: tola Re: Dobre zupki mi wychodzą - służę przepisami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 20:12
        zastanawiam się jaki rosół wyjdzie z 2 skrzydełek kurczaka, przecież to takie
        maleńkie.....????? chyba że gotujesz rosół tylko na dwa talerze, ja daje
        przynjmaniej 2 duze nogi !!!!!
        pozdrawiam
        • Gość: anna k Re: Dobre zupki mi wychodzą - służę przepisami IP: ehn.wg* / *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.04, 23:23
          pomidorowa najlepsza na wołowinie dużo włoszczyzny i pomidorowy przecier dodać
          przesmażony na patelni na masełku podprawić słodka śmietaną i troszkę mąki.Nie
          cierpie liści laurowych w pomidorowej ,krupniku takie rzeczy kładę do
          barszczu ,fasolowej,czerwonego barszczu .
        • Gość: Qcharzowa do Toli IP: *.ryder.krakow.pl 08.11.04, 09:30
          Tak to jest, Tolu, jak łapiesz wybrany wątek, a nie czytasz konkretnego
          przepisu... rosołu nie podawałam i nie robię go na dwóch skrzydełkach, ale na
          korpusie i wołowinie. Żeby krytykować, należy wiedzieć co się krytykuje.
    • qubraq Re: Dobre zupki 06.11.04, 00:06
      Miła Qcharzowo, dlaczego nie gotujesz 3 godziny albo i 4? Przecież wówczas
      powinny być jeszcze lepsze te Twoje wspaniałe zupki ... i potem juz nie trzeba
      nic przecierać bo zostaje tylko koski wyłowic z zupki i krem gotowy, prawda?
      Przebacz ale wg mnie T. ma rację: 20-30 minut łącznie z ziemniakami to góra! Za
      półtorej godziny możesz juz jeść nastepną zupkę. Piszę to bo sam gotuję w ten
      sposób i kiedy słyszę że Makłowicz w "Weselu" każe gotować rosół półtorej
      godziny to mnie przerażenie rozbiera! Jeszcze jedno: co się stanie jeśli te
      skrzydełka kurze zastąpisz podsmażeniem warzyw na maśle przed wrzuceniem do
      gara albo przed zalaniem ćwiartką białego wina albo piwa np.
      Wczoraj akurat podsmażane warzywa na maśle podlałem najpierw łyżką destylatu
      grozdowego (z Bułgarii ale można i naszym też) i po przepaleniu - kilka sekund -
      dodałem setkę białego wina Badacsonyi Riesling. A ziemniaczki podgotowałem
      osobno bo w kwaskowej zupie dębieją w czasie gotowania. Zupy zaprawiam dopiero
      na talerzu posoloną śmietaną.
      Co Ty na to?
      Andrzej
      • Gość: Qcharzowa do Qubraq IP: *.ryder.krakow.pl 08.11.04, 09:32
        zależy co kto lubi, Ty radzisz gotowanie warzyw 20-30 minut , ale dodawanie
        alkoholu - nie wiem co zdrowsze... tym bardziej, że jestem w ciąży i nie w
        głowie mi takie eksperymenty. Ale każdy wybiera to, co lubi i tak też zrobią
        forumowicze.

        pzdr
    • Gość: fiordilligi Re: Dobre zupki mi wychodzą - służę przepisami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.04, 13:04
      A ja teraz robię gulaszową, bo jest sezon na kolorowe papryczki. Zrobiłam ją
      tydzień temu i moje rodzina była zachwycona, więc błagała o jeszcze. Teraz się
      gotuje a ja wącham te zapachy, mmm...Doskonała jako tzw "jedno danie", polecam.
      • Gość: charlotte Re: Dobre zupki mi wychodzą - służę przepisami IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.11.04, 16:19
        Poproszę o przepis, od jakiegoś czasu szukam sprawdzonego, dobrego przepisu na
        gulaszową.
        • Gość: fiordilligi Re: Dobre zupki mi wychodzą - służę przepisami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.04, 21:34
          Podam ten swój. Ja robię z wołowiny oczywiście. Mięsko kroję na drobną kostkę.
          Obsmażam w rondlu na oleju, aż odparuje woda. Dodaję do rondla cebulkę i duszę
          z mięsem. Przekładam do garnka, zalewając bulionem wołowym z kostki i gotuję na
          małym ogniu, do tego w kosteczkę mała marchewka,listek laurowy. W międzyczasie
          kroję w kostkę paprykę, po jednym strąku zielonej, czerwonej i żółtej, trzy
          obrane ze skórki pomidory, to wszystko do zupy. Doprawiam porządnie papryką
          słodką w proszku ( ze dwie łyżki),pieprzem,solą. Gotuję dalej. My lubimy zupkę
          w tej wersji sycącej i często dodaję do niej jeszcze pod koniec kluseczki
          osobno ugotowane al dente( zacierka babuni)i ziemniaki w grubej kostce , które
          nie powinny się w zupie rozpaść.Jak akurat mam, to wlewam do zupy kieliszek
          czerwonego wina. Zupy niczym nie zagęszczam, bo wychodzi dostatecznie
          treściwa.Żadnych mąk,zasmażek i td
          Moj mąż sypie sobie sporo chilli do talerza i dodaje śmietankę.
          Znakomicie rozgrzewa w zimne dni listopadowe.
          • Gość: charlotte Re: Dobre zupki mi wychodzą - służę przepisami IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.11.04, 12:16
            Wielkie dzięki, wygląda bardzo smakowicie. A przy podanych proporcjach warzyw i
            przypraw ile wołowiny dajesz i jaką objętością płynu zalewasza?
            • Gość: fiordilligi Re: Dobre zupki mi wychodzą - służę przepisami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.04, 13:50
              Ja kupuję sobie zawsze pół kilo gulaszowego wołowego ( powinno być zdecydowanie
              chude bez przerostów). Gotuję z tego zupę w garze rodzinnym :-) tak minimum 4
              litrowym, więc zalewam to dwoma litrami bulionu i dodaję kolejne składniki.
              Wychodzi taki gar z tych podanych proporcji i poł kilo mięska.
              • Gość: fiordilligi Re: Dobre zupki mi wychodzą - służę przepisami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.04, 13:54
                oczywiście czasem uzupełnię wodą jak mi np kluski za dużo urosną w zupie ( tych
                kluseczek dodaję niedużo, najwyżej 1/3 paczki na cały garnek.Idea jest taka, że
                to zupa ma być, a nie gulasz. To takie danie , ktore każdy sobie ulepsza w
                miarę nabierania wprawy. Ja np wczoraj dodałam jeszcze jednego ogórka
                kwaszonego pokrojonego w małą kostkę - i było super. Zupy już nie ma :-)
    • Gość: Renata Re: Dobre zupki mi wychodzą - służę przepisami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 15:00
      A do mnie te przepisy na zupki nie przemawiają sorry. Jednakowe jakieś,a
      godować zupę tyle czasu, to wg. przesada. Poza tym barszcz biały, żurek,
      kapuśniak i krupnik aż proszą się o wieprzowinki kawałek, na kurczaczku a
      zwłaszcza 2 skrzydełkach to bulionik dla chorego co najwyżej. Acha ja jestem
      stara kucharzowa, a moimi zupami wszyscy się zajadają. Natomiast najlepsza
      pomidorówka jest ze świeżych przetartych dojrzałych pomidorów, i nie ze
      śmietaną, ale z jogurtem. Spróbujcie, tylko jogurt dajcie już na talerzu
      bezpośrednio, nie do gara, najlepszy danone, naturalny naturalnie
    • Gość: empe Re: Dobre zupki mi wychodzą - służę przepisami IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 07.11.04, 03:43
      Zupki uwielbiam!
      Ale troche mnie odstrecza w Twoich przepisach to mieso za kazdym razem. I
      rzeczywiscie ten czas gotowania... Jak sie wpada glodnym do domu i nic nie ma w
      lodowce oprocz peczka podwiedlej wloszczyzny, to w zyciu nie mozna czekac 1,5
      godziny. Ja goduje zupy "na gwozdziu" - tak mnie Mama nauczyla: tzn. dodaje
      masla albo oliwy... Czasami ociupinke kurczaka (jesli akurat zakupilam z mysla
      o drugim daniu). Wywar gotuje tylko dopoki warzywa nie zmiekna. Potem doprawiam.
      Jesli chodzi o pomidorowke, to moge sprzedac swietny przepis - moich rodzicow -
      nazwijmy ja POMIDOROWKA BERNARDYNSKA (bo z ulicy Bernardynskiej):
      wywar (jak kto woli, dlugo, czy krotko, na miesie, czy bez),
      potem trzeba wszystko wylowic, oprocz marcheweczki, bo ta, jak wiadomo, w
      pomidorowce bardzo przyjemnie smakuje.
      Nastepnie dodajemy przecier (mozna tez dodac troche soku pomidorowego) oraz
      (uwaga!) utarte jablko oraz wycisniety zabek czosnku. I niech sie zagotuje i
      juz gotowa.
      A na talerzu mozna dodac jogurciku.
      PYCHA! Winna, smaczna zupka!
      Polecam!
      empe
      • Gość: Qcharzowa do Empe IP: *.ryder.krakow.pl 08.11.04, 09:35
        Empe, wiadomo , że każdy robi jak uznaje za słuszne. Ty gotujesz zupę "na
        szybko", ja z kolei przygotowuję sobie zawsze wieczorem dzień przed jej
        zjedzeniem. Wtedy się "przegryza". To, że używam mięsa do każdej zupy akurat
        dla mnie jest normalne - nie wyobrażam sobie takiej wody bez mięska, chodzi o
        delikatny smaczek, stąd z reguły kurczak.

        pzdr
    • Gość: empe Re: Dobre zupki mi wychodzą - służę przepisami IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 07.11.04, 03:48
      No, moze rzeczywiscie troche przesadzilam z tym czasem gotownia wywaru; gotuje
      troche dluzej, ale 20 min to na prawde wystarczy na uzyskanie wywaru. Dodaje do
      gotowania warzyw listek laurowy i kawaleczek cebuli naszpikowany dwoma lub
      trzema ziarenkami gozdzikowymi...
      • kwieta4 Re: Dobre zupki mi wychodzą - służę przepisami 07.11.04, 06:36
        piekne:)))
    • qubraq Do Pani Qcharzowej. 08.11.04, 19:20
      To wzystko tłumaczy! Powinszowania! Życzę Ci aby tem czas gdy nosisz dzidziusia
      pod sercem był dla Ciebie jednym pasmem radości i przyjemności, aby sie
      wszystko odbyło jak trza. A co zamówiłaś u Szefa? Bo bocian przynosi chłopców
      podczas gdy dziewczynki wychodzą jak Afrodyta z kapusty!
      Serdeczności
      Andrzej
    • Gość: marcee ZUPA PIECZARKOWA -pliiiiizzzzzzzz IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 08.11.04, 19:56
      Pani Kucharzowo prosze o przepis
      • Gość: Basia Re: ZUPA PIECZARKOWA -pliiiiizzzzzzzz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.04, 09:37
        no co Ty nie wiesz toż to będą 2 skrzydełka kurczaka, marchewka, pietruszka, i
        kawałek selera żeby nie za dużo ,listek laurowy i grzybki suszone- gotujesz 2
        godziny i potem dodajesz pieczarki starte na tarce i podsmażone na krutko na
        patelni do tego kilka kartofelków. Po ugotowaniu do miękkości marchewkę i
        warzywka przecierasz na tarce:))
        TO nie mój pomysł na pieczarkową ale pewnie Qcharzowej- której jakoś każda zupa
        musi się zaczynać tak samo......
        Do wszystkich zup dowala listek laurowy i grzybki no i te GODZINY gotowania !!!!
        jak to jeszcze cokolwiek można przetrzeć na tarce to ja nie wiem
        • qcharzowa do Basi 09.11.04, 15:15
          tak to jest, jak ktoś się nie wczyta. Sugerujesz się czymś, o czym nie masz
          pojęcia. Nie wszedzie są te same przyprawy, a podobne są do wywaru, bo to chyba
          podobnie jakbyś wrzucała sztuczną kostkę rosołową jako podstawę, co? Tylko
          zdrowiej, bo własne. Czasu Gotowania nie narzucam, wg mnie wszystko co potrzeba
          (oprócz syfu z naszych warzyw hodowanych przy ulicach) pozostaje w wywarze.
          Każdy robi jak chce. To, czy kogoś stać, żeby codziennie kupić wołowinę czy
          inne mięso na wywar, to jego sprawa. ja używam kurczaka, bo to zupa na dwie
          osoby (i jedną w brzuchu) i wychodzi fajnie delikatna. grzybek nie ląduje w
          każdej zupie, zauważ cebulę podpalaną czy ziele angielskie w niektórych
          wersjach. Czytaj,a potem krytykuj, Basiu.
          • agma Re: 09.11.04, 21:04
            Droga Qcharzowo, ja naprawde nie chce sie czepiac Twojej osoby, tym bardziej,
            ze jestes jak mowisz poczatkujaca jesli chodzi o kulinarne osiagniecia. Dobrze
            byloby jednak, gdybys sprobowala poeksperymentowac, zapewniam Cie, ze zupa
            gotowana inaczej (a przede wszystkim krocej;-)) moze byc znacznie smaczniejsza,
            niz Twoje tradycyjne przepisy.
            I jeszcze jedna moja uwaga do ponizszego cytatu. Czy gotujesz dwa skrzydelka z
            vegeta (tudziez ziarenkami smaku), czy tez wrzucisz kostke rosolowa to naprawde
            to samo. Taka sama ilosc chemii, czyli sztucznych polepszaczy smaku w zupie.

        • Gość: hopik Re: ZUPA PIECZARKOWA -pliiiiizzzzzzzz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.04, 15:32
          do basi - no i czemu jestes taka niemila? jesli ludzie prosza o przepisy, to po
          co sie wcinasz? nie rozumiem tych uszczypliwosci.
          kazdy lubi to co lubi i nikomu nic do tego.
          • Gość: Paweł Z. Re: ZUPA PIECZARKOWA -pliiiiizzzzzzzz IP: *.kom / *.kom-net.pl 09.11.04, 20:08
            Hmmm, na tym forum niektórzy uczą się gotować. Nikomu trochę krytyki nie
            zaszkodzi, a styl gotowania zup godzinami naprawdę nie jest dobry - z powodów,
            o których napisałem wyżej.
      • qcharzowa Re: ZUPA PIECZARKOWA -pliiiiizzzzzzzz 09.11.04, 15:21
        A niech mnie krytykują niektórzy, że za długo gotuję warzywa i że mój wywar do
        zup jest taki sam do każdej (a wcale tak nie jest), pewnie wolą wrzucić gotową
        kostkę rosołową do wody... Marcee, jestem młodą Kucharzową, uczącą się, jeśli
        zechcesz, skorzystasz z moich przepisów, jeśli nie -wybierzesz
        profesjonalistów. Ja gotuję tak, jak Mama mi przekazała - oczywiście Mama
        gotowała warzywa ok 20-30 minut, początkowo sam wywar wstawia wodę i kurczaka
        lub wołowinkę (zależy jak tłustą chcemy mieć zupę, ja podaję wersję light na
        kurczaku). Otóż wywar do pieczarkowej:
        woda + kurczak (lub wołowina) + 1 marchew, 1 pietruszka, 1 por, ćwierć selera.
        Do tego liść laurowy, 2 łyżki vegety lub ziarenek smaku, trochę soli, ziele
        angielskie. Wg mnie ten wywar po 1 - 1,5 h gotowania jest smaczny. Warzywa
        możesz wrzucić po pół godzinie gotowania wody z kurczakiem i przyprawami
        oczywiście. Podstawa pieczarkowej to pieczarki wcześniej pokrojone i podduszone
        na masełku. Wlewam je wraz z wodą, która z nich wypływa. Na koniec zabielam: do
        kubeczka łyżeczka mąki+łyżka wody+1/2 opakowania śmietany 18-22% - do tego wlać
        gorącej zupki kilka łyżek, wymieeszać i wlać do zupy, można ciut popieprzyć.
        Smacznego. Spróbuj i daj znać, może uznasz że Kucharzowa nawet dobre te
        przepisy podaje :) dzięki za zapytanie
    • Gość: lu Re: Dobre zupki mi wychodzą - służę przepisami IP: *.acn.waw.pl 09.11.04, 15:08
      Przperaszam z gory za ponizsze uwagi.

      Czy naprawde nie mozna sie porozumiewac bez tych zupek, ziemniaczkow, domkow,
      itp. zdrobnien???? Przeciez to jezyk godzien przedszkolaka! Nieuzasadnione
      zdrobniena zachwascily jezyk polski...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka