Gość: Gilli
IP: *.icg.pl
09.11.04, 15:27
czy ktoś z Was słyszał o takim wynalazku? To jest taka mała ilość ciasta,
które dostajesz od kogoś, potem przechowujesz je chyba tydzień surowe-i
prawie codziennie coś tam dodajesz i mieszasz. Po tym czasie dodajesz reszte
składników mąkę, oliwę i coś tam jeszcze. Z gotowego ciasta odlewasz po pół
szklanki na prezent dla kogos, i ten ktos powtarzając caly proces może sobie
znowu taki chlebek wychodowac. No i odlewasz tez dla siebie, ze miec na za
tydzien znowu. Reszte pieczesz - pychaaaa! Chlebek szczescia piecze sie na
slodko z rodzynkami. No i moje pytanie, czy ktos wie, skad zmajstrowac taki
zaczyn??? Czy mozna to jakos upiec bez zaczynu? Mam straszna ochote bo pare
lat temu pieklam go na okraglo i chcialabym powtorzyc. Pozdrawiam!