Dodaj do ulubionych

Na straganie

12.11.04, 14:54
Na straganie w dzień targowy
Takie słyszy się rozmowy:
- Może pan się o mnie oprze,
- Pan tak więdnie, panie Koprze.
- Cóż się dziwić, mój Szczypiorku,
- Leżę tutaj już od wtorku!
- Rzecze na to Kalarepka:
- -Spójrz na Rzepę - ta jest krzepka!
- Groch po brzuszku Rzepę klepie:
- - Jak tam, Rzepo? Coraz lepiej?
- - Dzięki, dzięki, panie Grochu,
- Jakoś żyje się po trochu,
- Lecz Pietruszka - z tą jest gorzej:
- Blada, chuda, spać nie może.
- - A to feler -
- Westchnął Seler.
- Burak stroni od Cebuli,
- A Cebula doń się czuli:
- Mój Buraku, mój czerwony,
- Czybyś nie chciał takiej żony?
- Burak tylko nos zatyka:
- Niech no pani prędzej zmyka,
- Ja chcę żonę mieć buraczą,
- Bo przy pani wszyscy płaczą.
- A to feler -
- Westchnął Seler.
- Naraz słychać głos Fasoli:
- Gdzie się pani tu gramoli?!
- Nie bądź dla mnie taka wielka!
- Odpowiada jej Brukselka.
- Widzieliście, jaka krewka!
- Zaperzyła się Marchewka.
- Niech rozsądzi nas Kapusta!
- Co, Kapusta?! Głowa pusta?!
- A Kapusta rzecze smutnie:
- Moi drodzy, po co kłótnie,
- Po co wasze swary głupie,
- Wnet i tak zginiemy w zupie!
- A to feler
- Westchnął Seler.

Jan Brzechwa "Na straganie"
Obserwuj wątek
    • cynamoon6 Re: Na straganie 12.11.04, 15:15
      Hi hi, a ja dzis wlasnie szukalam tej ksiazeczki dla mojej corki :-)
      Nie bylo, ale moze wydrukuje to sobie i sama jej zilustruje, jak mnie len
      opusci.
      Hmmm...W sumie fajny pomysla na Mikolaja, taka ksiazeczka hand made...
      Dzieki za inspiracje, Lunatico !
    • alcoola Re: Na straganie 12.11.04, 15:32
      Hi, hi, pamiętam, że w przedszkolu robiliśmy z tego przedstawienie, mamy uszyły
      przebrania i przy okazji jakiegoś święta (mamy? nauczyciela? nie pamiętam)
      odstawiliśmy piękny teatr. Ja byłam Rzepą :-))
    • Gość: figa wszyscy jestesmy dziecmi! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 18:07
      www.beatrycze.com/diddl/kuchnia/kuchnia.html
    • siostraheli Re: Na straganie 12.11.04, 19:54
      "Pan pomidor wszedl na tyczke
      i przedrzeznia ogrodniczke.
      Jak pan moze, panie pomidorze..."
      itd
      "Placze chrzan na salaterce,
      az sie wszystkim kraje serce.
      Panie Chrzanie,
      niech pan przestanie."
      itd
      "chwalila sie rzepa przed calym ogrodem,
      ze jest bardzo smaczna z miodem.
      Na to miod sie obruszy i tak jej przygani:
      a ja jestem smaczny i bez pani!"
    • Gość: Hanna Re: Na straganie IP: 64.213.237.* 12.11.04, 20:03
      Oj, ile to razy czytalam ten i inne wiersze moim chlopakom!! Uwielbiam seler!!
      • siostraheli mam defekt mozgu! 12.11.04, 20:07
        Pamietam te wszystkie wiersze z dziecinstwa, a niedlugo wejde w smuge cienia...
        Moja corka bardzo protestowala, kiedy mowilam jej je z pamieci, bo chciala
        prawdziwe- z ksiazki. Jak juz jakis wierszyk przeczytam, to mi zostaje
        niestetuy w glowie. I wbrew pozorom, to wcale nie jest zabawne.
        • Gość: Hanna Re: mam defekt mozgu! IP: 64.213.237.* 13.11.04, 18:39
          U mnie sa w glowie od czestego powtarzania. Ile mielismy z tego smiechu,
          dzieciaki uwazaly to za bardzo zabawne!!
    • Gość: giezik czekolada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 19:10
      Przyszedł do nas wujek WŁadek
      przyniósł wielką czekolade
      z orzychami, rodzynkami
      wpięknym pudle z obrazkami.
      Jeśli będę grzecznie siedzieć,
      dadzą mi ją po obiedzie...
      CHoć zamknięta jest szuflada,
      wszędzie pachnie czekolada.
      Układanki chcę układać-
      wszędzie pachnie czkolada.
      Gdy na nowy rower wsiadam -
      wszędzie pachnie czkolada.
      Kiedy z lalką sobie gadam-
      wszędzie pachnie czkolada.
      Czy kto może mi powiedzieć,
      kiedy będzie po obiedzie
      Bo nie mogę żyć w spokoju
      gdy ten zapach jest w pokoju!
      • marghe_72 Re: czekolada 13.11.04, 19:14
        D. Wawiłow :))
        Uwielbiam
        Zwłaszcza rupaki. ale one niekuchenne raczej:)
        • Gość: giezik Re: czekolada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 19:17
          moj ulubiony to "na wystawie" - tez nie kulinarny
          • marghe_72 Re: czekolada 13.11.04, 19:19
            ale "Swinka" juz ciut podchodzi :)
            • Gość: jo.hanna nie-straganowa ale wloskojedzeniowa piosenka IP: *.kabel.telenet.be 13.11.04, 23:27
              That's Amore
              When the moon hits your eye like a big-a pizza pie
              That's amore
              When the world seems to shine like you've had too much wine
              That's amore
              [fragment piosenki z Moonstruck]
              • marghe_72 Re: nie-straganowa ale wloskojedzeniowa piosenka 14.11.04, 21:41
                viva la pappa col pomodoro :)
                itp
                m.
                • cynamoon6 Re: Na straganie 14.11.04, 22:12
                  Polozyl sie Dyzio na lace
                  Przyglada sie niebu blekitnemu
                  i marzy: jaka szkoda, ze te obloczki plynace
                  nie sa z waniliowego kremu
                  a te rozowe- ze to nie lody malinowe
                  a te zlociste pierzaste
                  ze to nie stosy ciastek
                  I szkoda, ze cale niebo
                  nie jest z tortu czekoladowego...
                  Jaki piekny bylby wtedy swiat!
                  Lezalbym sobie jak leze
                  na tej murawie swiezej
                  Wyciagnalbym tylko reke
                  I jadl...i jadl...i jadl...
                  • cynamoon6 Re: Ges 14.11.04, 22:24
                    Pewna ges, znana z goscinnosci
                    Zaprosila na przyjecia gosci:
                    krowe, cielaka i kure,
                    kotke z mezem-kocurem,
                    owce, barana, kozy i psa
                    Ciekawe, co im do jedzenia da?
                    Podala kotlet krowie
                    Jedz, niech ci pojdzie na zdrowie
                    Patrz jaki kotlet wielki
                    Postawila przed baranem
                    Talerz serdelkow z chrzanem
                    Jedz baranie serdelki
                    Prosila owce, chodzcie
                    Sprobujcie grzybkow w occie
                    Wspaniale grzyby!
                    Czestowala kozy ryba w galarecie
                    Jedzcie, czemu nie jecie
                    Chyba lubicie ryby?
                    Przyniosla waze kompotu
                    Smacznego, rzekla do kotow
                    Dla psa przyniosla salate
                    Kurze podala herbate
                    I wszyscy wyszli glodni z przyjecia.
                    Dlaczego?
                    Moze wy wiecie,
                    Bo ja nie mam pojecia...



                    • kwieta4 Re: do Cynamoon:) 15.11.04, 01:20
                      nasze dzieci wychowywaly sie na moich ksiazkach z dziecinstwa...mama ma duzy
                      dom i nadal wszystko trzyma - w wielkim porzadku, zreszta:)
                      taki byl glupi czas, ze nic nie mozna bylo kupic, a dzieciom wyobraznie
                      pobudzac trzeba, dla ich i naszego dobra:)
                      spisywalam wiec z ksiazek teksty - a potem rysowalismy obrazki, powstawaly
                      przepiekne opowiesci. obowiazkowo robilo sie to 'z okazji' choroby. potem jak
                      jedno dziecko zachorowalo, nie poszlo do szkoly - natychmiast drugie
                      protestowalo, bo nie chcialo stracic okazji na tworzenie. pamietaja to do
                      dzis:)))
                      • Gość: Cynamoon Re: do Kwiety. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 09:33
                        Dzieki za to, co napisalas. Wlasnie cos takiego mi sie marzy tez.
                        To tak, jakby wejsc do srodka ksiazeczki ;-)))
                        Swietna zabawa edukacyjna.


                        A swoja droga, aktualnie ilustracje w wiekszosci ksiazeczek, zwlaszcza takich
                        malych, twardych z wierszykami Brzechwy i Tuwima sa koszmarne ;-(
    • ka2 coś dla Liski ;-))) 16.11.04, 07:16
      Liski - Wanda Chotomowska

      Cztery małe, rude liski
      piły mleko z jednej miski.

      Jeden lisek z drugim liskiem
      powsadzały łapki w miskę

      Trzeci lisek z czwartym liskiem
      weszły w miskę z wielkim piskiem.

      I wylały mleko z miski
      cztery małe rude liski :))


    • lunatica Ciasteczkowo 16.11.04, 10:34
      Są na świecie takie miasta,
      gdzie budują wszystko z ciasta.
      Wafelkowe są chodniki,
      różne sklepy i sklepiki.
      Szkoły, domy oraz drzewa,
      to przepyszna jest polewa.
      A z karpatki mają góry,
      z lukru zaś błękitne chmury.
      Patrz z makowca stoi owca,
      i z szarlotki są tu kotki.

      Pewnie gdybym tam mieszkała,
      wnet bym wszystko pozjadała.
      Nagle mnie zaczęło nudzić,
      oj! zdążyłam się obudzić.
      Dobrze że się tylko śniło,
      bo za słodko już mi było.

      za: www.bajecznik.pl/kategoria.php?category=2&show=157
    • lunatica Wierszyk sniadaniowy 16.11.04, 10:36
      W pokoiku, na stoliku
      Stało mleczko i jajeczko.
      Przyszedł kotek, wypił mleczko,
      A ogonkiem stłukł jajeczko.
      Przyszła mama, kotka zbiła,
      A skorupki wyrzuciła.
      Przyszedł tata, kotka schował,
      A....(imię) ucałował.

      za: www.bajecznik.pl/kategoria.php?category=2&show=181
    • marghe_72 Re: Na straganie 16.11.04, 10:42
      Entliczek-pentliczek, czerwony stoliczek,
      A na tym stoliczku pleciony koszyczek,

      W koszyczku jabłuszko, w jabłuszku robaczek,
      A na tym robaczku zielony kubraczek
      Powiada robaczek: "I dziadek, i babka,
      I ojciec, i matka jadali wciąż jabłka,

      A ja już nie mogę! Już dosyć! Już basta!
      Mam chęć na befsztyczek!" I poszedł do miasta.

      Szedł tydzień, a jednak nie zmienił zamiaru,
      Gdy znalazł się w mieście, poleciał do baru.

      Są w barach - wiadomo - zwyczaje utarte:
      Podchodzi doń kelner, podaje mu kartę,

      A w karcie - okropność! - przyznacie to sami:
      Jest zupa jabłkowa i knedle z jabłkami,

      Duszone są jabłka, pieczone są jabłka
      I z jabłek szarlotka, i komput [placek], i babka!

      No, widzisz, robaczku! I gdzie twój befsztyczek?
      Entliczek-pentliczek, czerwony stoliczek.
    • marghe_72 Re: A kaczka dziwaczka to pies? 16.11.04, 10:44
      zwłaszcza pieczona.. w dodatku cala w buraczkach.
    • ka2 Re: Na straganie 16.11.04, 11:40
      Raz pewien kornik z pewnym molem
      spotkały się przy wspólnym stole
      stół był sosnowy, obrus biały
      a na obrusie rzędem stały :
      cielecina
      zimne nóżki
      sernik
      piernik
      gruszki z puszki
      kawa
      lody
      ciastek sześć -
      i zaczęły obiad jeść
      Odsunęły cielęcinę
      i te nóżki z zimna sine
      gruszki z puszki
      ciastek sześć
      lodów też nie chciały jeść
      pominęły sernik
      piernik
      choć z najlepszej był cukierni
      A co jadły
      Ano właśnie
      ja to zaraz wam wyjaśnię -
      mól żarłocznie obrus żuł
      kornik zaś ogryzał stół
      I krzywiły się z niesmakiem
      na te nóżki zimne takie
      na te gruszki
      na ten sernik
      kawę
      lody
      oraz piernik
      i nadziwić się nie mogły
      patrząc na ciasteczek sześć
      - że też ludzie mogą takie niejadalne rzeczy jeść
      • siostraheli Re: Na straganie 16.11.04, 11:46
        Płacze chrzan w salaterce,
        Aż się wszystkim kraje serce.
        "Panie chrzanie,
        Niech pan przestanie!"

        Chudy seler płacze także,
        Mówiąc czule: "Panie szwagrze,
        Panie chrzanie,
        Niech pan przestanie!"

        Rozpłakała się włoszczyzna:
        "Jak to można? Pan mężczyzna,
        Panie chrzanie,
        Niech pan przestanie!"

        Pochlipuje bochen chleba:
        "No, już dosyć! No, nie trzeba!
        Panie chrzanie,
        Niech pan przestanie!"

        Ścierka łka nad salaterką:
        "Niechże pan nie będzie ścierką,
        Panie chrzanie,
        Niech pan przestanie!"

        Wszystkich żal ogarnął wielki,
        Płaczą rondle i rondelki:
        "Panie chrzanie,
        Niech pan przestanie!"

        A chrzan na to: "Wolne żarty,
        Płaczę tak, bo jestem tarty,
        Lecz mi nie żal tego stanu,
        A łzy wasze są do chrzanu!"
        • ka2 Re: Na straganie 16.11.04, 11:50
          zupełnie obok tematu
          kiedy czytam wiersze Brzechwy, nadziwić się nie mogę ludziom, którzy
          protestowali przeciwko nadaniu szkole podstawowej jego imienia, bo był Żydem

          Ćwikła

          Raz buraczek nieboraczek
          Zaczerwienił się jak raczek:
          "Toż gałgaństwo jest niezwykłe,
          Żeby robić ze mnie ćwikłę
          I ucierać razem z chrzanem.
          Nie, to wprost jest niesłychane!"

          Na to chrzan, choć był utarty,
          Z gniewu zgorzkniał nie na żarty
          I powiedział w irytacji:
          "Nie rozumiem, z jakiej racji
          Jakiś burak za pięć groszy
          Przy mnie tutaj się panoszy!"

          Burak swoje, a chrzan swoje,
          Zaperzyli się oboje,
          Nie wiadomo, kto ma rację,
          A tu czas już na kolację,
          Więc przy stole goście siedli
          I do mięsa ćwikłę zjedli.

          Nie ma chrzanu ni buraka.
          Ot - i cała bajka taka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka