Dodaj do ulubionych

dekorowanie potraw

25.11.04, 13:37
a jak to jest z dekorowaniem potraw? "sztuka dekorowania potraw" to drugi
tytuł, który wpadł mi dzisiaj w ręce...
bawicie się w fanatzyjne dekoracje? kwiatuszki z rzodkiewek, marchewek,
sprężynki z ogórka, łabędzie z arbuza i inne?
Obserwuj wątek
    • giezik Re: dekorowanie potraw 25.11.04, 13:39
      nie - nie lubie, zwlaszcza jak idzie w "przegięcie" - na wszystkich sałatkach na stole ta sama wydrążona rzodkiewka, lub zawinięty ogórek
    • Gość: jacek1f Re: dekorowanie potraw IP: 81.210.22.* 25.11.04, 13:43
      Nie. Po prostu zawsze staram się ładnie ułożyć wszystko, żeby grało i pasowało.
      Specjalnie dokorowac - nie!
    • dziuunia Re: dekorowanie potraw 25.11.04, 13:52
      IMO dekoracje fantazyjne nadają się bardziej na przyjęcia czy imprezy w
      restauracjach itp.Wtedy ważne jest wrażenie wizualne chyba nawet bardziej niż
      smakowe ;)(i tak rzucą się i w ciągu pierwszych 5 minut na stole zostanie
      śmietnik:))No i takie dekoracje potrafią 'zrobić tłum' na stole-czyli sprawić
      wrażenie że jedzenia jest znacznie więcej niż się wydaje ;)
      W domu nie dekoruję potraw na codzień,a od święta też ograniczam się w zasadzie
      do dekorowania tortów :)
    • brunosch Re: dekorowanie potraw 25.11.04, 13:54
      Raz jeden, z własnej woli zabrałem się za strojenie sałatki. Miała być to
      kompozycja ekspresjonistyczna na czerwoną cebulę, czerwoną paprykę, pomidory...
      strasznie malarskie, monochromatyczne ale z wykorzystaniem odmiennych faktur i
      odcieni.
      No, czysty znaczys'ja Malewicz i trochę jakby Kandinsky. Dumny wjechałem z tym
      do gości i padł komentarz: o! a co to? wypadek tramwajowy się zdarzył?

      No i cześć. Jak widzę dzińdziboły godne bufetu w Geesie - z jajka
      grzybki, z rzepki pipki, wszystko to symetryczne i tylko cwerga z latarenką
      brak, to mam zimne poty. A to, co dzieje się w lokalach z zadęciem do
      elegancji... Łomatko, nowe kuzyny, leonardowie da wińciowie i michały anioły od
      rzeźby w maśle.
      • emka_1 etam 25.11.04, 14:00
        normalnie artysta niezrozumiany jesteś i tyle:)
        a stoły barokowe piękne są. fakt, że na dużą imprezę, ale zabawa przyjemna. raz
        się zdarzyło, ze był zapierający dech i balowicze chyba godzine stali zanim co
        uszczknęli:)
        • brunosch Re: etam 25.11.04, 14:12
          Tylko czy chodzi o to, żeby Forma dech zatykała, a Treść okazywała się w sumie
          taka-sobie? No bo te majonezy stojące to jednak w smaku nie są najlepsze.
          A tak na marginesie: typowa świąteczna ozdupka (!) - baranek z cukru. Co z tym
          zrobić? Zjeść? Ale jak - łebek urwać, czy nóżkę...

          Taki sam stopień profanacji miałem w lokalu z nowym kuzynem, gdzie zamiast
          jedzenia podano dzieło sztuki.
          • emka_1 Re: etam 25.11.04, 14:19
            no chodzi o to, żeby było pięknie, bo podobno je się także oczami:) przyjemnie
            jest zjeść dobrą martwą naturę. noale to akurat ma sie nijak do grzybków z
            jajka i pomidora.
            co do baranka - zawsze zaczynałam od łba:)
            • emka_1 aha 25.11.04, 14:22
              nie mam na myśli kopii kandinskiego robionego za pomocą sosu na talerzu.
            • kocio-kocio Re: etam 25.11.04, 14:49
              A ja uważam, że muchomorki z jajka i pomidora (z kropkami z majonezu), albo
              wręcz jajeczne jeżyki z kolcami ze szczypiorku i inne takie, po prostu MUSZĄ
              być na stole, przy którym są dzieci.
              Szczególnie, jeśli dzieci pomagają robić kropki :o)
          • Gość: szadoka Re: etam IP: 212.160.172.* 25.11.04, 14:56
            moja corka zaczyna od glowki
    • martusia_25 Re: dekorowanie potraw 25.11.04, 13:56
      Szczytem wyrafinowania w moim przypadku jest gałązka pietruszki albo listek
      sałaty, ułożony w wyszkuany sposób na/obok potrawy ;-)
      Z fascynacją patrzę jak Pascal albo inny Okrasa chlapie sosikiem po talerzu,
      żeby dekoracyjne wzorki uzyskać... ale sama jakoś nie mam motywacji. Być może
      dlatego, że porcje przeze mnie przygotowywane są zdecydowanie większe niż u
      tych panów.
      • cynamoon6 Re: dekorowanie potraw 25.11.04, 14:19
        Ja sie czasem bawie, dla gosci i dla coreczki.
        Ale nie robie kwiatkow z rzodkiewek i rozyczek z marchewki, tylko tfórczo
        kombinuje, wycinam cos z kapusty penikskiej itp.

        A dla malej wycinam serduszka z plasterkow jablek, robie jej kanapki z buziami
        albo w ksztaltach gwiazdek, sloneczek i czego tam jeszcze.
        Lubie sie tak bawic ;-)
        • Gość: jo.hanna Re: dekorowanie potraw IP: *.kabel.telenet.be 25.11.04, 14:24
          jedyna dekoracja to albo naczynie dobrane do potrawy (kolekcjonuje miski i
          polmiski z roznych pchlich targow) albo artystycznie rzucone, taka dekonstrukcja
          lub minimalizm. Od czasu do czasu dorzucony krzaczek lub dwa ziol.
          • Gość: aniel Re: dekorowanie potraw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 14:36
            U mnie sie dekoruje- ale nie sa to ozdobki wycinane z warzyw. Np. polmisek
            wedlin przystrajam kwiatami zerwanymi z ogrodu, galazkami swiezych ziol,
            sliwkami z octu, oliwkami. wazny jest umiar- nie mozna przesadzic
    • ka_thy Książka 26.11.04, 09:00
      Polecan link:
      www.7ya.ru/photos/private.aspx?Rubrid=60755

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka