phallus.impudicus 25.11.04, 15:51 1. Kisiel owsiany z mleczkiem makowym 2. Kompot z suszu Bueeee Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
invicta1 Re: Najohydniejsze świąteczne potrawy? 25.11.04, 16:02 phallus pisze się przez "f" Odpowiedz Link Zgłoś
thiessa Re: Najohydniejsze świąteczne potrawy? 25.11.04, 23:57 Dla mnie karp w galarecie, wiem ze dla niektorych to przysmak, dla mnie ohyda. Odpowiedz Link Zgłoś
akaala Re: Najohydniejsze świąteczne potrawy? 26.11.04, 00:51 dla mnie tez, szczegolnie ten z rodzynkami. I kapusta z grochem rozgotowanym na breje. Ale gdyby ich zabraklo... hmmm, chyba bym za nimi tesknila. Wiecie, ze u mnie nadal jada sie wigilie z jednego talerza, jest 12 (teoretycznie, bo w praktyce to zawsze wiecej) potraw i kazdy wsuwa po lyzce ze wspolnej miski. Teraz rzadko mam okazje spedzac Swieta w miescie rodzinnym, ale jak jestem, ciotka zawsze przygotowuje pierogi z makiem, ktore sa obrzydliwoscia dla wszystkich oprocz mnie i ojca. Ale jedza, bo Swieta:) Odpowiedz Link Zgłoś
jottka zaraz 26.11.04, 00:55 to znaczy, że wszystkie dania są w osobnych miskach i każdy może jeść tylko ze wspólnej miski czy też rytualnie, ze tak powiem, trzeba skosztować przysmaku z jednej miski, a potem można już wziąć sobie na talerzyk? szczegółów:) Odpowiedz Link Zgłoś
akaala Re: zaraz 26.11.04, 01:04 nie moga byc podane razem, bo nie zmiescilyby sie na stole:) Ciotka wnosi po jednym (w scisle okreslonym porzadku oczywiscie) i ceremonialnie ustawia na srodku stolu, tam gdzie na obrusie jest oplatek, a pod obrusem jest siano (prawdziwe). Potem, jesli to jest zupa, to kazdy bierze lyzke i je. Jesli np. pierog, to widelec. Jesli karp, to kazdy naklada sobie porcje na talerz (wlasny:). Wiecej: jak sie rozleje i miska przyklei sie do oplatka, to znaczy, ze w przyszlym roku bedie urodzaj na to okreslone warzywo itp. Wszystkei te zwyczaje przywiezli jeszcze zza Buga i do dzis pielegnuja. Nikt sie jeszcze nie zatrul jedzac ze wspolnej miski:) Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 podejrzeń 26.11.04, 01:13 o zatrucie nie było:) określenie zza buga troche ogólnikowe, bo moja rodzina w dużej części też zza, a takich zwyczajów nie znam :) Odpowiedz Link Zgłoś
akaala Re: podejrzeń 26.11.04, 01:30 ich wioska nazywala sie Gleboka, gdzies kolo Kolomyi, sasiadowali Polacy i Ukraincy. Ma to pewien sens: jak sie nalozy na talerze, to juz po trzeciej czy czrawtej potrawie ma sie dosc. A tak to kazdy po lyzce sprobuje i jeszcze ma miejsce na paczki i kompot. Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 etam 26.11.04, 02:15 brak treningu, wszystkie 12 wchodzi:) ale zupełnie inna okolica, to fakt, bo moja rodzina z nowogródzkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: do Emki 26.11.04, 14:04 województwo nowogródzkie od nowogródka, znaczy serce litwy z mogiłką mendoga. wilno bardziej na północ:) Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 spożywa 26.11.04, 01:05 sie w celach kultowych. to ci powinno wystarczyć. ty byś kutię zaraz zabrała i uciekła na pięterko:) Odpowiedz Link Zgłoś
ks40 Re: Najohydniejsze świąteczne potrawy? 26.11.04, 10:58 thiessa napisała: > Dla mnie karp w galarecie, wiem ze dla niektorych to przysmak, dla mnie ohyda. O Boże! Ja kocham karpia w galarecie, szczególnie tą gumową skórkę! Odpowiedz Link Zgłoś
phallus.impudicus Re: Najohydniejsze świąteczne potrawy? 26.11.04, 14:48 Phallus impudicus, sromotnik bezwstydny, grzyb z rodziny sromotnikowatych. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Inkacola Re: Najohydniejsze świąteczne potrawy? IP: 201.0.96.* 28.11.04, 23:36 Oczywiscie karp w galarecie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: X Re: Najohydniejsze świąteczne potrawy? IP: *.kabel.telenet.be 26.11.04, 02:05 Probowalam raz kutie u kolezanki ....brrrr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanna Re: Najohydniejsze świąteczne potrawy? IP: 64.213.237.* 26.11.04, 05:19 Nie ma, wszystko co moja rodzina robi, smakuje nam wszystkim.Nawet z dziecinstwa nie pamietam , aby cos mi nie smakowalo.(poza mlekiem, oczywiecie, ale to nie na swieta.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p102 Re: Najohydniejsze świąteczne potrawy? IP: *.net-serwis.pl 26.11.04, 10:49 groch z kapusta bleeh, na szczescie w mojej rodzinie nie istnieje za to u mojego malzonka to chyba danie nr 1, na drugim miejscu zaciery z makiem, kapusta i czyms tam (analogicznie do grochu wystepujace). na szczescie tesciowka jest wyrozumiala i nie musze tego tykac:) Odpowiedz Link Zgłoś
lunatica kompot z suszu do czasu 26.11.04, 11:01 spędzania Wigilii u babci, znaczy się kompot babcinej roboty - nie do wypicia. nataomiast od kiedy rzeczny kompot przygotowuje moja mama, nie widzą żadnego problemu! Odpowiedz Link Zgłoś
i.nes Re: kompot z suszu do czasu 27.11.04, 19:14 lunatica napisała: > od kiedy rzeczny kompot przygotowuje moja mama A widzisz, wystarczyło zmienić wodę :D Tak zaś serio: uwielbiam kompot wigilijny, pierogi, barszcz, domową kapustke kiszoną. Kiepsko mi wchodzi jedynie karp, chociaż moja Mama robi podobno najlepszego na świecie, jak twierdził mój nieżyjący Dziadek. No cóż począć, jak dla mnie ta rybka troszkę mułem trąci. Odpowiedz Link Zgłoś
grazbed Re: Najohydniejsze świąteczne potrawy? 26.11.04, 11:02 Karp w galarecie, karp smażony - w ogóle karp w kazdej postaci - ohyda. Odpowiedz Link Zgłoś
mantha Re: Najohydniejsze świąteczne potrawy? 26.11.04, 11:20 Dla mnie potrawy wigilijne to porażka - poza śledziami, ktore moge jesc zawsze, wszedzie i w kazdej ilosci to reszta jest nie do przyjecia, i bynajmniej nie chodzi o to, ze u mnie w domu gotuje sie jakos fatalnie. Karp, pierogi z kapusta, barszcze, a szczegolnie kompot z suszu - nie moge, po prostu nie moge, za to pierwszego dnia swiat jestem juz bardzo szczesliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
amused.to.death Re: Najohydniejsze świąteczne potrawy? 26.11.04, 11:21 Nienawidzę karpia. Na szczęście już moja rodzina nie twierdzi, że każdej potrawy MUSZĘ spróbować. Wg zdania innych moja mama robi pysznego karpia w galarecie, ale ja....nawet nie lubię jak on stoi koło mojego talerza:((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cynamoon Re: Najohydniejsze świąteczne potrawy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 12:26 Nienawidzilam karpia w galarecie mojej eks tesciowej. Byl ochydny i mdly. Nie lubie tez klusek z makiem (na szczescie u mnie w rodzinie sie nie jada), chociaz raz, jedyny raz w zyciu jadlam je u kolezanki i byly pyszne. i kutii z makiem. Za to uwielbiam kutie z kaszy jaglanej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Święta są po to żeby jeść same pyszności... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.04, 12:53 u mnie w domu same dobre potrawy gotuję i wszystkim smakują ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pianissima Re: Najohydniejsze świąteczne potrawy? IP: *.acn.waw.pl 26.11.04, 13:46 Uff, watek podniosl mnie na duchu, bo zawsze myslalam, ze jestem odszczepiencem grymasnym... Od dziecka nie lubilam wielu wigilijnych poraw. Do dzis unikam kompotu z suszu (ohyda), karpia jadam w ilosciach symbolicznych (tylko tradycja moze utrzymac na stolach w dniu swiatecznym te... bardzo poslednia rybe), podobie z tradycyjnymi deserami typu kutia czy slaska moczka (uuuuuu, ta ostatnia wyglada naprawde "apetycznie") Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kika Re: MOCZKA....?? IP: *.upc-a.chello.nl 28.11.04, 11:59 o rrrany, a co to jest ta MOCZKA?? brzmi i kojarzy sie ohydnie ( Pomorzanka, bez pojecia o Slasku ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: libra Re: Najohydniejsze świąteczne potrawy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.04, 14:00 kompot z suszu. na samą myśl mnie odrzuca, a jak poczuję zapach... brrr! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanna Re: Najohydniejsze świąteczne potrawy? IP: 64.213.237.* 26.11.04, 14:12 Nie wiem, moze to kwestia przygotowania. Kompot z suszonych sliwek mojej mamy (bardzo dawne czasy-wyszedl z mody w naszej rodzinie) byl fajnym z sokiem cytrynowym, gozdzikami i cynamonem.Nie trzeba go tez za bardzo rozgotowywac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dewa Re: Najohydniejsze świąteczne potrawy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 14:29 U mojej teściowej tradycyjną potrawą świąteczną (nie wigilijną) sę wędliny: szynka, baleron i polędwica ze sklepu - patrzeć już na to nie mogę. Odpowiedz Link Zgłoś
siostraheli Re: Najohydniejsze świąteczne potrawy? 26.11.04, 17:36 u nas wszystko dobre:))) Odpowiedz Link Zgłoś
marpiwoszwe Re: Najohydniejsze świąteczne potrawy? 26.11.04, 15:26 Ja nie lubie karpia ale tylko dlatego ze jak mialam gdzies z 10 lat to prawie wpadlam do wanny gdzie plywaly karpie. Odpowiedz Link Zgłoś
akaala Re: Najohydniejsze świąteczne potrawy? 26.11.04, 17:32 to prawie jak moj maz nie-polak, kiedy bedac pierwszy raz u mojej mamy na Swieta, poszedl sie wykapac. Wyszedl z lazienki blady i przerazony, a po ochlonieciu natychmiast chwycil za aparat i polecial fotografowac, bo "nikt by mu na slowo nie uwierzyl". Odpowiedz Link Zgłoś
agacotam kompot z suszu 26.11.04, 15:36 zdecydowanie kompot z suszonych owoców, widzę że jest to potrawa która pojawia się najczęściej, czyli numer 1 w rankingu, poza tym do przełknięcia jest wszystko:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kl Re: kompot z suszu IP: *.net 26.11.04, 15:43 Kompot robie z suszonych jablek,moreli,mniej gruszek,kilka fig i malo sliwek-jest pyszny. Odpowiedz Link Zgłoś
angieblue26 Re: Najohydniejsze świąteczne potrawy? 26.11.04, 17:37 Zupa z osmiornicy - bozonarodzeniowa potrawa z Marsylii.. brrr! Odpowiedz Link Zgłoś
miss.didi Re: Najohydniejsze świąteczne potrawy? 27.11.04, 16:28 cokolwiek nie slodkiego w nieslodkiej galarecie. FUJ a kompot z suszu polubila i nie wyobrazam sobie bez niego wigilii:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: svanne Re: Najohydniejsze świąteczne potrawy? IP: *.chello.pl 28.11.04, 01:32 kompot z szuszu zdecydowanie, karp i wszytko inne w galarecie, i sledzie fujj...a z wielkanocnych potraw to te co sa z jajkiem na twardo..nawet przy dzieleniu sie jajkiem mam odruch wymiotny bo nieznosze zimnych jajek na twardo... Odpowiedz Link Zgłoś
bartoszcze A ja nie widzę problemu.. 27.11.04, 19:04 Wigilijną wieczerzę należy tak komponować, aby nie odrzucało nikogo.. ..różnych tradycji mamy tak dużo, że można sobie powybierać. Moja żona karpia nie lubi, to go nie ma; grenadier zastępuje go znakomicie:) A kompot? mmmmmmmmmm....... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dakusia Re: Najohydniejsze świąteczne potrawy? IP: *.h.pppool.de 28.11.04, 08:24 karp ... za te wszystkie osci(-e?)... calkowicie niejadalne!! i rozne cuda w galarecie....fuj ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kika Re: Najohydniejsze świąteczne potrawy? IP: *.upc-a.chello.nl 28.11.04, 12:08 dla mnie Wigilia to jeden z najlepszych "kulinarnie" dni (nnno- wieczorow) w roku, uwielbiam bezmiesne dania plus rybki, a przygotowane jeszcze z odpowiednia estyma stanowia wymarzony produkt finalny.. zawsze na to czekam caly rok. a uwielbiam wszystko co przygotowujemy z mama- az do ostatniej wyzartej z dna garnka suszonej sliweczki po kompocie...mmmmmmmm... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Werbena Re: Najohydniejsze świąteczne potrawy? IP: *.sroda-slaska.sdi.tpnet.pl 28.11.04, 12:45 Bardzo lubie kompot z suszu, ale za to karp w galarecie i jeszcze gorsze: karp po zydowsku (dla tych co nie obeznani ze wschodnia kuchnia- kulki z mielonej ugotowanej ryby w sosie slodkawym rybno-cebulowo-marchewkowo-rodzynkowym - szaro-marchewkowa breja tylko dla koneserow- odrzuca mnie na sam widok- ble beleeeeeeeeeeeeee!!!!) Pasztet pieczony na swieta (juz nie wigilie), bo nie lubie pasztetow i w ogole podrobow (a raczej w wiekszosci pasztety zawieraja watrobke); tak nie lubie tego zapachu, ze musi stac z dala ode mnie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: noida Re: Najohydniejsze świąteczne potrawy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 14:06 A ja nie lubię śledzi... i ryby faszerowanej, ale nikt mi na szczęście nie każe jeść. Co do kompotu z suszu to im jestem starsza tym lepiej mi wchodzi :-) Odpowiedz Link Zgłoś
qubraq Re: Najohydniejsze świąteczne potrawy? 28.11.04, 17:57 40 lat temu w pewnej rodzinie podano na Wilię uszka ze śledzi w rosole. Od razu nabrałem drugiej prędkości kosmicznej! Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lomas Re: Najohydniejsze świąteczne potrawy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 00:58 U mnie wszystko mi smakuje, no może za wyjątkiem karpia (okropna ryba) ale teraz już mnie to nie dotyczy :) Ale u MM jedzą w wigilię coś co mnie o dreszcze przyprawia : kapustę z małym okrągłym groszkiem i podrobami z karpia -na samą myśl o tym jest mi słabo. A kompot z suszek uwielbiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
e_katt karp.. o niee.. 04.12.04, 13:36 czytam i czytam te posty i w głowę zachodzę, jak to jest z tą całą przedświąteczną, masową rzezią karpia.. ;-) bo ja też nie cierpię karpia sposób podania nie ma tu żadnego znaczenia dla mnie to ryba bez smaku chyba, że karp nabywa walorów smakowych, tak jak ryż, z otoczenia, w kórym występuje (czytaj: w zależności od sosu/galarety/warzyw.. itede) :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NIna Re: Najohydniejsze świąteczne potrawy? IP: *.238.79.192.adsl.inetia.pl 04.12.04, 14:47 Ja zstałam pczęstowana 2 lata temu śledziem.Ale ten śledz był wjakiś rodzynkach i na słodko.Chyba tam były jeszcze migdały.Jak o tym mslę to już czuję ten ból wątroby i ble,ble... Odpowiedz Link Zgłoś