Dodaj do ulubionych

kiełbasa na kaloryferze

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 20:21
Mój mąż trzyma już czwarty tydzień wiejską kiełbasę na kaloryferze. Wygląda
nie zaciekawie jak na moje oko, ale on uważa, że tak musi być. Nie chce, żeby
miał po spożyciu jej zatrucia. Co myślićie czy takie działanie nie jest czymś
niebezpiecznym.
Obserwuj wątek
    • nobullshit Re: kiełbasa na kaloryferze 08.01.05, 21:39
      Nic mu nie będzie, tylko podłóż coś pod kaloryfer, żeby Ci tłuszcz nie zakapał
      podłogi.
      • Gość: HOLDENKA Re: kiełbasa na kaloryferze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 23:54
        ale ona wygląda jakby była zepsuta !!
        • Gość: kawa Re: kiełbasa na kaloryferze IP: *.cheznoo.net 09.01.05, 00:15
          oj jesli wyglada na zepsuta to zjesc szybko, szybciutko!
          nie moze tak lezec bo sie jeszcze bardziej zepsuje
    • Gość: Nobullshit Re: kiełbasa na kaloryferze IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 09.01.05, 00:17
      To może będzie bezpieczniej zjeść ją na gorąco.
      Albo wyrzuć ją pod nieobecność męża.
      Albo zaproś psa sąsiadki.

      Trudno coś radzić, kiedy nie widzę tej kiełbasy. Zzieleniała?
      Zrobiła się mechata i wilgotna? Jak pachnie?
      • pia.ed Re: kiełbasa na kaloryferze 09.01.05, 00:48
        Kazda kielbasa, oprocz parowek i mortadeli, swietnie sie suszy na kaloryferze.
        Ostatnio kupilam jakas kielbase po 9 zl kilo, wieksza ilosc bo wyjezdzalam.
        Ekspedientka niepytana poradzila mi, ze zamiast kiebase zamrozic, to powiesic
        ja w cieplym miejscu aby wysuszyc. Zrobilam to i kielbasa po paru dniach byla
        swietnie podsuszona!
        Kilka tygodni to za duzo, bo wyschnie na patyk, ale jesli Twoj maz taka
        lubi???
    • Gość: Pichciarz Re: kiełbasa na kaloryferze IP: *.proxy.aol.com 09.01.05, 01:12
      Brzmi jak zagrycha po kilkutygodniowej popijawie...
    • Gość: Agnieszka Re: kiełbasa na kaloryferze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 09:56
      Owinięta w papier śniadaniowy i zwiazana od góry i z dołu może sobie zwisać
      nawet tydzień.Warunkiem jest to ,że kaloryfery muszą być ciepłe cały czas.
      • dispell Re: można 09.01.05, 11:44
        suszyć i na powietrzu, swobodny obieg tegoż musi być zapewniony. Około 3-4
        tygodni to norma, jeśli jednak kolorek zmieniony na zielony i mechacenia to nie
        próbuj jej nawet na gorąco konsumować (ktoś taką "mądrą" radę rzucił -mam
        nadzieję, że to żart był).
        Toksyna botulinowa, jad kiełbasiany, botulina - bakteryjna endotoksyna
        wytwarzana przez beztlenowe laseczki Clostridium botulinum oraz nielicznych
        innych przedstawicieli tego rodzaju.

        Do wytwarzania tej toksyny dochodzi głównie w glebie, osadzie dna morskiego i
        niewłaściwie wytwarzanych i przechowywanych konserwach (mięsnych, rybnych i
        jarzynowych). Ta toksyna jest najsilniejszą ze znanych neurotoksyn. Dawka około
        70 µg podana doustnie jest śmiertelna, dożylnie wystarczy ułamek mikrograma.
        Toksyna wrażliwa jest na wysoką temperaturę i zasolenie podłoża. Zbudowana jest
        dwóch łańcuchów: lekkiego, o masie cząsteczkowej ok. 50 kD oraz ciężkiego, o
        masie cząsteczkowej ok. 100 kD, połączonych mostkiem dwusiarczkowym.
        Działanie biologiczne
        Toksyczne działanie toksyny botulinowej polega na trwałym połączeniu z płytką
        nerwowo-mięśniową i porażeniu skurczu mięśnia. Dokonuje tego przez fragmentację
        białka SNAP-25 niezbędnego do wydzielania acetylocholiny z zakonczeń
        presynaptycznych.
        • Gość: ewa102 Jad kielbasiany czyli botulina IP: 195.41.211.* 14.01.05, 10:08
          Jak moze przeczytales w swoim cytacie, Clostridium botulinum nie moze przezyc w
          warunkach z wysoka zawartoscia soli, w wysokiej temperaturze i z tego co
          pamietaw z mikrobiologii, to nie lubi rowniez curku
          smieszna nazwa jest bardzo miedzynarodowa i wytlumaczalna faktem, ze sol byla
          kiedys droga i robiono kielbasy bez soli, gdzie ewt mogly sie rozwijac te
          klostrydia

          we wspolczesnym cywilizowanym swiecie nie zna sie przypadkow botulinizmu
          spowodowanych zatruciem kielbasa

          tym niemniej rozijajace sie baklterie mozna poznac po zapaszku, a i rowniez
          niekontrolowane plesnie nie sa zbyt zdrowe (zarodzniki ich za rakotworcze)

          PS jad kielbasiany uzywa sie do liftingu, tzw. botox
    • ampolion Re: kiełbasa na kaloryferze 09.01.05, 15:10
      Suszy i lodówka. Im niższa temperatura tym suchsze powietrze.
      • Gość: Yutek Re: kiełbasa na kaloryferze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 09:42
        Dokladnie tak ! :)

        Ja ten sposob podpatrzylem u mojej Babci ktora kielbase wlasnie w lodowce
        suszyla. Lezala ona sobie poprostu na talezyku w lodowce i tylko co kilka dni
        Babcia ja wycierala sucha szmatka i nacierala delikatnie olejem. Pyszotka taka
        kielbasa ! :))


        Pozdrawiam
    • Gość: holdenka Re: kiełbasa na kaloryferze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 20:57
      dzięki za wszystkie rady, właśnie dziś ją wyrzuciłam. Mój mąż jeszcze tego nie
      widział, ale jak się dowie to mnie wyklnie. Powołam się na was. Dzięki, że
      jesteście!
      • Gość: zwątpiłem Re: kiełbasa na kaloryferze IP: *.icpnet.pl 13.01.05, 21:02
        nie wiem czy powoływanie się na forum gw jest dobrą rzeczą - tu ile ludzi tyle
        opinii
    • marghot Re: kiełbasa na kaloryferze 14.01.05, 10:07
      wg mnie kiełbaska powinna suszyć się w miejscu przewiewnym i dalekim od źródel
      ciepła, jakim kaloryfer niewątpliwie jest. w przypadku braku stryszku,
      piwniczki, etc. sugeruję ułożenie kiełbas np. na lodówce, szafe na talerzu
      wyłożónym pergaminem/papierem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka