11.02.05, 16:57
Czy ktos mi moze powiedziec co to jest casaha??Wiem tylko ze to cos do picia
i to chyba alkohol.I czy mozna to kupic w Polsce?
Obserwuj wątek
    • Gość: marcin_returned Casaha np tak: IP: *.pgi.waw.pl 11.02.05, 17:13
      limonkę kroisz w kostkę i ugniatasz w niskiej szklance z 2 łyżeczkami cukru
      trzcinowego, wlewasz ok. 50ml (and up...) Casaha, mieszasz i dodajesz do 3/4
      wysokości szklanki kruszonego lodu. dekorujesz ew. przy pierwszej szklaneczce,
      przy następnych już nie musisz, tylko nie dziw się, że ludziom się pić chciało
      hihihii
      Miłej konsumpcji!
      • akaala Re: Casaha np tak: 11.02.05, 18:18
        moj kolega Brazylijczyk robi kapirinie tak: bierze normalna dostepna wodke Smirnoff i miesza z
        syropem: woda, cukier, sok z limonek. Trick polega na (czestym) probowaniu czy konsystencja i smak
        juz, czy jeszcze nie. Ma byc slodziutkie, ale nie za bardzo, no i mocne, ale takie w sam raz - zeby
        alkohol bylo troche czuc, ale zeby nie wykrecalo. Jak jest odpowiednio pomieszane, to pije sie jak
        soczek, a efekty sa z gatunku niemozliwosci wstania z krzesla po paru kieliszkach. Smacznego.
    • mysiulek08 Re: Casaha 11.02.05, 19:44
      Kaczasa:) Brazylijska wodka z trzciny cukrowej 40%, czyli ichny spirytus:)(tak
      pisze na butelce:). Sama raczej trudna do picia, o dosc dziwnym smaku, pierwszy
      posmak slodki, potem trudny do opisania, jakby lekko koniakowy, mowie o swoich
      odczuciach.Najslynnieszy drink to Caipirinha
      1 limonka
      2 lyzeczki cukru
      2 porcje wodki
      lod
      limonke pokroic na osiem czesci, zasypac cukrem, zmacerowac, zalac wodka,
      dodac lodu.

      Zrobilam na niej limonowke, hmm nikt nie chce pic.
    • el_padre Re: Casaha 11.02.05, 23:37
      Na całym świecie ludzie lubią pić alkohol.
      Na całym świecie robią go.
      Robią go z tego co mają pod ręką.
      U nas robią z żyta, pszenicy i ziemniaków,
      (i oczywiście pokątnie ze śliwek, z cukru, ryżu a nawet w ciężkich czasach z landrynek)
      U innych pędzą z kaktusa, owsa albo przeżuwają korzonki.
      A na Kubie i Brazylii walą z trzciny.
      Nazwali to rum. I fajnie. I dorobili ideolo. I jeszcze lepiej.
      I trzeba się cieszyć, bo dobre to jest i potrzebne.
      Opowieść meksykana.
      Wiesz po co sól? Bo gorąco tu jest, a sól zatrzymuje wodę w organiźmie.
      A po co limona? Bo alkohol wypłukuje wit. C
      A tequlia? Żeby usłyszeć głos Boga!
      Jednym słowem, pij z czym chcesz i nie miej wyrzutów sumienia.
      I baw się dobrze.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka