Gość: gonia3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 15:56 Nie wiem czy nie umiem gospodarować kasą ale ciągle nie starcza mi do pierwszego. mocie jakieś sposoby na oszczędzanie? Proszę napiszcie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marghot Re: Nie starcza mi kasy do pierwszego! 15.02.05, 16:01 Stare żydowskie powiedzenie mówi, aby 1/3 miesiecznego dochodu zawsze odkładać ;) W praktyce bywa różnie. Spróbuj postanwoić sobie, że np. 50/100/150zł musi Ci starczyć na cały tydzień. Przed wyjściem na zakupu sporządź listę potrzebnych produktów (na podstawie planowanego) i TYLKO te z listy wkładaj do koszyka. Nie kupuj rzeczy niepotrzebnych i nieplanowanych. Gotuj większe porcje jednego dania i mroź. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gogo Re: Nie starcza mi kasy do pierwszego! IP: *.mt.pl / *.mt.pl 15.02.05, 16:16 witaj w klubie ! ! ! ;-(( niestety ja nie mam sposobu - a raczej wyjscia bo na odladanie nie zostaje!oszczedzam a i tak mam ciagle brak kasy Odpowiedz Link Zgłoś
ninka25 Re: Nie starcza mi kasy do pierwszego! 15.02.05, 16:27 Niestety też muszę solidnie oszczędzać, ale dopiero jak podjęłam tą heroiczną decyzję, zobaczyłam, jak wiele pieniędzy wyciekało mi na głupoty :) Tak bez najmniejszego wysiłku (bez wyrzekania się żadnej rzeczy) jestem w stanie odłożyć kwotę 500 zł. Więcej - teraz po prostu odkładam pensję męża i udaję, że jej nie ma :) każdy wydatek zapisuję, choćby był najdrobniejszy założyłam księgę przychodów, rozchodów i oszczędności, żebym się mogła cieszyć wynikami oszczędności trzymam na koncie lokacyjnym, z którego nie mogę nic wyjąć nie kupuję sobie prawie nic. oczywiście - czasem jakiś ciuch (1 bluzka na kilka miesięcy, szanuję ubrania). Gotuję i zamrażam większe porcje. Nie kupuję wędlin, albo rzadko, jemy serek topiony. obiady - głównie zapiekanki i danie węglowodanowe, choć kurczaki też nie są drogie a najwięcej zaczęłam oszczędzać, jak przestałam brać portfel i karty do pracy i w ogóle ze sobą, jak gdzieś wychodzę :) Biorę go tylko, jak wychodzę na zakupy :D AAA. Oszczędności zakupowe: piorę w proszku E, który jest tak samo dobry jak poprzedni Vizir, a o połowę tańszy. Najgorszy jest pierwszy miesiąc! Potem to już z górki. Pamiętaj motto z piosenki Kaczmarskiego: licz pieniądze, to wystarczy Ci na dłużej! powodzenia :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gonia3 Re: Nie starcza mi kasy do pierwszego! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 19:21 Dziękuję bardzo! spróbuję ale nie wiem czy się uda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bluebelle Re: Nie starcza mi kasy do pierwszego! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.05, 10:36 Ja np. gotuję na 2 dni i zawsze jedno danie, można zrobić codziennie inną surówkę, aby się nie znudziło. Na początku tyg. kup to co niebęne, tzn. olej, majonez, przyprawy,makaron, kasze, jakieś mrożonki i mięsko etc.. Podziel to sobie i zaplanuj obiady na tydzień-oczywiście mniej więcej. Nie trzeba się niewolniczo tego trzymac. Mięsko u mnie jest 3 razy tygodniu, bo mój mąż z chęcią zje np. ryż z jabłkami czy makaron z twarogiem. Zresztą nałatwiej jestw sezonie, tyle warzyw dookoła. Jakieś szaleństwo kulinarne to tylko w weekendy Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedzica_sousie Re: Nie starcza mi kasy do pierwszego! 16.02.05, 10:43 naprawdę E jest dobry?? "nie widzisz różnicy"??? he he? bo ja jadę tylko na tych najdroższych, bo boję się o ciuchy. raz wyprałam w dosi i myślałam, że się zaryczę, bo wszystko miałam buro-szare, naprawdę!!!! kupujesz i do białego i kolor? Odpowiedz Link Zgłoś
saskiaplus1 Re: Nie starcza mi kasy do pierwszego! 16.02.05, 10:56 Naprawdę E jest dobry, ale przekonanego nie ma sensu przekonywać. Zresztą co za różnica, w czym kto pierze, nie będziemy tu przecież wytaczać wojny proszkowej... Odpowiedz Link Zgłoś
gourmet48 Re: nie wiem ile wydaje na zycie 16.02.05, 11:20 nigdy nie zpisuje i nie mam tego klopotu Odpowiedz Link Zgłoś
gonia333 Re: nie wiem ile wydaje na zycie 16.02.05, 11:41 To fajnie ale jak ktoś ma mniej kasy to musi się z tym liczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nina Re: Nie starcza mi kasy do pierwszego! IP: *.toya.net.pl 16.02.05, 12:28 No to Cie zmartwie:) Do niedawana w hipermarketach (w Geancie na pewno) proszki typu Persil to byly zenujace podrobki,smierdzace jak fabryka chemiczna i wrecz zrace.Sama sie o tym przekonalam kupujac zawsze Persil lub Vizir i dziwiac sie, czemu mi skora z rak zlazi a pranie nie pachnie a jedzie ordynarna chemia.Okazalo sie, ze byla "lewa" wytwornia proszkow na wielka skale,ktora prowadzil zreszta bodaj brat owczesnego szefa UOP-glosno bylo w mediach o tym. A proszek E jest naprawde dobry-zawsze taki byl.Z tzw.markowych wyleczylam sie,kupuje jedynie czasami wielka paczke gdy ktos ze znajomych z Niemiec przywiezie. Odpowiedz Link Zgłoś
szekielka Re: Nie starcza mi kasy do pierwszego! 17.02.05, 13:35 To, ze podroby, ktorych uzywalas byly nie gorsze od E, to wierze, ale nic ponad to. Oryginalny persil, czy ariel pierze znacznie lepiej niz E, dosia i takie tam, to wiem na 100% i mam na to potwierdzenie badaniami laboratoryjnymi. Dodatkowo pewnie juz zapomnialyscie o sprawie, ktora wlasnie dosia przegrala przeciwko bodajze Procterowi - o "skoro nie ma roznicy, to po co przeplacac", bo roznica jest i to ogromna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dd Re: Nie starcza mi kasy do pierwszego! IP: 217.17.35.* 17.02.05, 14:25 ja tez jadę na E i najbardziej go lubie albo Rex Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szpak Re: Nie starcza mi kasy do pierwszego! IP: 149.250.252.* 17.02.05, 15:02 Mozesz go sobie lubic, ale to jeszcze nie oznacza, ze to dobry proszek. Odpowiedz Link Zgłoś
gonia333 Re: Nie starcza mi kasy do pierwszego! 17.02.05, 15:33 Proszę nie kłóćcie się o proszki tylko radżcie jak oszczędzać!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: betka Re: Nie starcza mi kasy do pierwszego! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 23:46 sorry że się czepiam jeszcze proszku,ale mam problem dawniej oszczędzałam na proszku i kupowałam duże opakowanie bonuxu, wydawał się niezły, ale jak się okazało zalepił i dokładnie jakimś kitem dozownniki w pralce(w klapie - z góry otwierana), wróciłam do viziru-jeśli chodzi o pranie nie widzę wielkiej różnicy, ale nie kituje mi pralki macie podobne doświadczenia? Odpowiedz Link Zgłoś
ninka25 Do Niedźwiedzicy 09.03.05, 17:15 Niedźwiedzico, ja nie widzę różnicy :)))))))))))))) Ale Dosia jest do kitu! Nowe E - rewelka, ale ja nigdy nie kupowałam proszków do białego, wszystko prałam w tym do kolorów. Teraz chyba kupię do białego, bo to w sumie na to samo wyjdzie, przecież więcej niż potrzeba i tak nie zużyję :))) Służę radą :) Odpowiedz Link Zgłoś
matkatina Re: Nie starcza mi kasy do pierwszego! 16.02.05, 13:46 Mi też przeciekały przez palce:( Ale wzięłam się za siebie, pieniądze potrzebne, bo się budujemy i zaczęłam codziennie zapisywać wydatki. Wszystkie. I wiesz co? W pierwszym miesiącu zaoszczędziłam 300 złotych, w drugim już 600. Bo gdy cos kupuje, to ze swiadomościa, że będę to musiała wieczorem do zeszyciku zapisać. I to mnie naprawdę hamuje. Bardzo polecam ten sposób. Na edziecku wsród forów prywatnych jest forum oszczędzamy. Zajrzyj tam, dziewczymy maja tam całkiem konkretne pomysły, aby cos w miesiącu zaoszczędzić. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
gonia333 Re: Nie starcza mi kasy do pierwszego! 17.02.05, 12:30 Czekam jeszcze na dalsze pomysły.Odezwijcie się. Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
monia_77 Re: Nie starcza mi kasy do pierwszego! 17.02.05, 13:09 Goniu ja tez juz oszczedzam bo sie wykoncze finansowo niedlugo. Jestem od miesiaca w trakcie remontu ktory w zasadzie mial sie odbyc za kilka m-cy, no ale zaczal sie wczesniej i nie bylam przygotowana na wydatki. Remont = ciagly wyplyw gotowki, no ale zblizam sie do konca, a potem bede jesc tynk ze scian;-)) Generalnie jesli chodzi o np. srodki czystosci to bardzo polecam te z Lidla, kupuje tam plyn do prania (do pralki i do recznego) za 10 zeta i starcza mi na 1,5 m-ca, sa dwa rodzaje do prania kolorow i bialych, ladnie pachna. Tanie sa tam plyny do plukania i tez przyjemne zapachy, wybielacze, odkamieniacze, udrazniacze, gabki, szmatki, plyny do podlog (uwielbiam zapach takiego niebieskiego uniwesalnego do podlog w duuuzej butelce). Ze wzgledu a remont i ciagle sprzatanie zakupila ponad 2 wielkie siaty srodkow, ktore wcale nie sa dziadowskie, ani rozcienczane. Polecam serie W5 (plyn do prania, udrazniacz i odkamieniacz), wydalam 56 zl. za wszystkie plyny itp. a bedzie tego na co najmniej 2 m-ce. Polecam bardzo rozsadne planowenie menu na 5 dni roboczych i na weekend. Oddzielnie bo wiadomo ze weekend jest sie w domu i wiecej i chetniej je. Mozna narobic pierogow, klusek slaskich, golabkow, bigosu i to wszystko zamrozic, albo trzymac na balkonie. Potem wieczorami podgotowywac maczne i pakowac na rano do pracy na obiad. Mozna zrobic co najmniej 3 pyszne tresciwe zupy. Zainwestuj w dobra oliwe z olwek i przyprawy. Bardzo fajny jest chleb maczany w oliwie z bazylia, czy kluski w sosie z oliwy i bazyli i czosnku. Mozesz robic zapiekanki ze starszego chleba, albo grzanki z patelni. Z puszki ryby i kostki sera bialego wychodzi b. dobra pasta na kanapki. Jajka w kazdej postaci. No kombinacji jest wiele. Zoboaczysz ze na kosmetykach czy chemikaliach mozna sporo zaoszczedzic i wykorzystac oszczednosci na potrzebne cele. No trzymam kciuki za wszystkich oszczednosci. Ja bede tak mocno mocno oszczedzac tylko do lipca, wiec oby do lata ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
pia.ed Re: forum "oszczędzamy" 17.02.05, 13:18 Zrezygnuj z kupowania roznych malych jogurcikow, budynikow i innych przysmakow, bo sa SZALENIE drogie. Bez smietany tez mozna sie obyc, mozna zabielac maka lub mlekiem. No i przede wszystkim zrezygnuj z PAPIEROSOW! Kupuj tylko owoce i jarzyny SEZONOWE, a nie takie ktore sa akurat teraz drogie. Moze napiszesz jak wygladaja Twoje zakupy jednego dnia, to dostaniesz rade z czego mozesz zrezygnowac bez uszczerbku na zdrowiu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Goga Re: Nie starcza mi kasy do pierwszego! IP: *.bj.uj.edu.pl 17.02.05, 14:19 Jak bardzo zainteresował mnie ten wątek. Tak bardzo chciałabym być oszczędna! Nie chodzi o to, że wydaję bez opamiętania, tylko jakby nie mam nad tym należytej kontroli. Po prostu ciągnę od pierwszego do pierwszego na żywioł. Mam wrażenie, że wydaję za dużo na jedzenie, choc kupuję głownie zdrowe, proste produkty na placu (sezonowe warzywa, owoce, trochę mięsa). W styczniu "założyłam" kopertę, do której wrzucałam paragony, a zakupy placowe zapisywałam na odwrocie tychże, ale starczyło mi zapału tylko do 20, więc nie było zadnego podsumowania. Może jestem za mało wytrwała, ale lektura tego wątku bardzo mnie zmobilizowała ! Odpowiedz Link Zgłoś
charlotta_lotta Re: Nie starcza mi kasy do pierwszego! 17.02.05, 23:00 oszczedzanie.. okropność Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kejro Re: Nie starcza mi kasy do pierwszego! IP: *.pronet.lublin.pl 18.02.05, 20:10 a mój sposób na oszczędzanie jest taki: wysyłam po zakupy męża z karteczką (no i oczywiście z pieniędzmi, ale o nie się nie boję jak są przy mężu).Daję słowo nawet w największym hipermarkecie nie dosrzeże on innych produktów niż z mojego spisu, a przy tym umie porównać cenę z jakością. Odpowiedz Link Zgłoś
sssamael Re: Nie starcza mi kasy do pierwszego! 09.03.05, 18:16 Kurczę, ja mam właśnie moccne postanwoienie oszcędzac, bo marzy się nam pierwszy w zyciu samochodzik;)a kokosów na razie nie zarabiamy;(( - świeżo po studiach. I tak: 1)rzucenie palenie - oboje!! co najmniej 120 zł miesięcznie 2)koniec z wyskakiwaniem z pracy (ja) na żarcie typu kebab, a w najlepszym wypadku jakas syfna sałatka - srednia porcja za 7 zł. Wprawdzie nie codziennie, ale miesięcznie uzbierało się jakies 100 zł. Luby w lepszej sytuacji, bo miał w pracy mikrofalę, więc zawsze mu coś szykowałam na ciepło, ale dla siebie juz mi nie starczało chęci. Na szczęscie zmienił pracę (i juz nie ma mikrofali), wiec teraz po prostu szykuję podwójną porcję sałatki. 3)owoce i warzywa - tylko sezonowe 4)koniec z jogurcikami (zresztą jak się naczytałam składu na opakowaniach to juz mi nie zal). Od czasu do czasu kupuję naturalne. Oszczędność 50 zł miesięcznie 5)tak planowac posiłki, zeby nie wyrzucac jedzenia. To nie było trudne, bo za każdym razem jak wyrzucam jedzenie mam przed oczyma obraz dzieci w Afryce. Nie mam pojęcia jaka oszczędność, bo nigdy za duzo nie wyrzucałam 6) na kolacje czasami lepiej zjesc jakąs szybką zupę warzywną,albo szybki makarono niż zapychać się kanapkami (i zdrowiej, i taniej). Pycha zupa - wydatek 2-3 zł, a starcza na dwa dni czasami, a z kanapkami to równie bywa..:)Ja jeszcze jestem takie dziwadło, ze nie satysfakjonuje mnie np. kanapka z połozonym gołym plasterkiem szynki, ale musi tam być: szynka, sałata, ogóreczek, majonezik, itd... 7)rzeczy jak najmniej przetworzone!im mniej przetworzone, tym tańsze, nie mówiąc juz o tym, ze zdrowsze. 8)polubić kapustę i wątróbkę;)) 9)produkty z Plusa (niektóre!) nie są złe (akurat Plusa, bo mam blisko) 10)Sczypiorek równie dobrze jak w szklarni moze rosnąc na parapecie:)) Miesięcznie uzbiera się pewna sumka:))Właśnie ruszam do sklepu po ziemniaczki, które upiekę w piekarniku z ziołami, odrobiną szyneczki i gramikiem serka żółtego... Odpowiedz Link Zgłoś