Dodaj do ulubionych

DO TEŚCIOWYCH!!!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 15:29
Gońcie wy tych swoich synalków do roboty, nie wyręczajcie we wszystkim, bo
później kara boska z takim chłopem. (Ja przez to nie znoszę swojej
teściowej). Przecież chowacie dla ludzi, a nie dla siebie.....
Obserwuj wątek
    • invicta1 Re: DO TEŚCIOWYCH!!! 24.03.05, 15:30
      :) no racja!
    • basiul Re: DO TEŚCIOWYCH!!! 24.03.05, 15:32
    • basiul Poszło za szybko, 24.03.05, 15:46
      teściowej nie mam (bo w konkubinacie żyję) ale matka połowy mojej drugiej
      nieźle się z tym uporała - facet robi wszystko i super mu to wychodzi, w kuchni
      rewelacyjne się sprawdza, w sprzątaniu, zakupach i nie tylko...
    • paczka111 Re: DO TEŚCIOWYCH!!! 24.03.05, 16:30
      Tu teściowa. Widziały gały, co brały
      • ampolion Re: DO TEŚCIOWYCH!!! 24.03.05, 16:40
        Czy aby gały?...
        • Gość: synowa i tesciowa Re: DO TEŚCIOWYCH!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.05, 19:10
          jakby gały wiedziały to by nie brały
    • kags Re: DO TEŚCIOWYCH!!! 24.03.05, 16:48
      I ja sie podpisze pod tym wnioskiem ;). Moje toto reka, noga nie ruszy, a
      zapowiadal sie zupelnie inaczej. W zartach nie raz tesciowej powiedzialam, ze
      wychowala inwalide...
      Mamy synka, oj sporo pracy mnie czeka ;).
    • Gość: teściowa Re: DO TEŚCIOWYCH!!! IP: *.homenett.pl / 195.205.3.* 24.03.05, 16:52
      Miła Angelo! Zycze Ci abys kiedyś została tesciową.
      • em_es Miła Teściowo? 24.03.05, 20:23
        > Miła Angelo! Zycze Ci abys kiedyś została tesciową.
        bardzo konstruktywna krytyka, nie powiem...
        Mamy bardzo często chowają takiego inwalidę domowego - a potem kobieta się z
        nim męczy, to potrafi zepsuć najlepszy związek, naprawdę. Żyjemy w czasach,
        kiedy mało która rodzina może sobie pozwolić na układ "żona w domu, mąż
        zarabia", najczęściej pracują oboje, przy czym żona takiego synusia na dóch
        etatach, bo przecież on, głowa rodziny z wychowania, w domu co najwyżej gazetę
        przeczyta.. Mój mąż do takich nie należy, ale w bliskiej rodzinie obserwuję -
        cholery bym z takim dostała, to się nie powinno żenić a gospodynię sobie nająć,
        uczciwiej by było.
      • Gość: synowa i teściowa Re: DO TEŚCIOWYCH!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.05, 19:17
        dziś jestem tesciową-inną niż moja teściowa-można!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Gosc Re: DO TEŚCIOWYCH!!! IP: *.homenett.pl / 195.205.3.* 24.03.05, 16:58
      Moja synowa nawet ziemniaków nie potrafi ugotować, a jak sie zdarzy bo syna nie
      ma w domu to przy odlewaniu ziemniaki sa w zlewie i co Ty na To???,róznie to
      bywa z tymi synowymi też.
      • kags Re: DO TEŚCIOWYCH!!! 24.03.05, 17:10
        Oj z tesciowymi tez roznie bywa ;). Moja kaszy gryczanej bez torebki nie umie
        ugotowac, a wiekszosc potraw smakuje jak z peerelowskiej stolowki szkolnej ;).
        Jedna zupe robi od swieta, ale tez czasem nie wyjdzie jak trzeba ;).
        Dziwne, ze moj ukochany twierdzil kiedys, ze mama gotuje najlepiej na
        swiecie... ;).
        • Gość: Cynamoon Re: DO TEŚCIOWYCH!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 00:42
          Kags napisala:
          "Dziwne, ze moj ukochany twierdzil kiedys, ze mama gotuje najlepiej na swiecie"

          Oni zwykle tak twierdza ;)
          • Gość: kags Re: DO TEŚCIOWYCH!!! IP: *.futuro.pl 25.03.05, 07:01
            Cale szczescie to juz czas przeszly ;). A teraz jakslysze "Moja K. taaaak
            gotuje...", to ja niemal sufit nosem rysuje ;).
        • Gość: ja Re: DO TEŚCIOWYCH!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.05, 19:19
          szczera prawda
        • Gość: polka Re: DO TEŚCIOWYCH!!! IP: *.netg.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.05, 22:48
          kags napisała:

          > Oj z tesciowymi tez roznie bywa ;). Moja kaszy gryczanej bez torebki nie umie
          > ugotowac, a wiekszosc potraw smakuje jak z peerelowskiej stolowki szkolnej ;).
          > Jedna zupe robi od swieta, ale tez czasem nie wyjdzie jak trzeba ;).
          ***
          no patrz, wypisz wymaluj moja teściowa,a do tego straaaaaaaaaasznie leniwa
          kobita:-)powiem bez fałszywej skromności,że mogłaby się uczyć ode mnie
      • Gość: starszy Re: DO TEŚCIOWYCH!!! IP: *.blt.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.05, 17:36
        Ha, ha dawno takiego apelu nie czytałem:-)
        Trochę mam mieszane uczucia aby to napisać – ale.... Podobną sytuację miałem w
        początkowym okresie małżeństwa, wystarczały restauracje i obiadki u rodziców.
        Tragedia nastała później, po porodzie, moje kochanie miało problem nawet
        ugotować mleko w proszku, robiłem przerwy w pracy, jechałem do domciu aby
        ugotować mleko czy późniejszym okresie kaszki. Zaznaczam, to były dawne czasy
        i gotowych produktów brakowało.
      • em_es Re: DO TEŚCIOWYCH!!! 24.03.05, 21:39
        Teściowo, z gotowaniem w Waszym wykonaniu też różnie bywa, ja odchorowuję
        obiadki w domu teściów, przez pół roku nie zużyję w kuchni tyle tłuszczu, mąki
        i śmietany ile mamusia na jeden obiad. Bynajmniej nie złośliwość mną powoduje a
        realia..
        • Gość: senin Re: DO TEŚCIOWYCH!!! IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 24.03.05, 22:54
          przez pół roku nie zużyję w kuchni tyle tłuszczu, mąki
          > i śmietany ile mamusia na jeden obiad. Bynajmniej nie złośliwość mną powoduje
          a
          >
          > realia..


          hmmm...
          a skad tem natlok watkow "XXXX pod beszamelem"
          skoro tesciowe robia (pytac na forum niee musza)

          musi co synowe maja "beszamelowe upodobania"
          • wolakowa Re: DO TEŚCIOWYCH!!! 28.03.05, 16:08
            bez obrazy senin ale ty to chyba z lublina albo z okolic pochodzisz? nikt
            nigdzie w polsce calej i szerokiej nie mowi "musi co synowie maja" , to byl
            cytat, znam znam te strony, wracajac z wakacjii z tamtych stron tez tak dlugo
            mowilam i nie biore tego za zadna ujme, jestem dumna ze mam korzenie w
            lubelskim a nie w lubelskiem, pozdrowka
            • Gość: szpak Re: DO TEŚCIOWYCH!!! IP: *.zabki.net.pl / *.zabki.net.pl 29.03.05, 22:35
              Pochodze z Wroclawia, a i mnie zdarza sie takiego sformulowania uzyc. To chyba
              raczej (przynajmniej w moim wydaniu) stylizowana gwara niz regionalizm.
              Pozdr.
    • Gość: ankaa Re: DO TEŚCIOWYCH!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 17:10
      no i tesciowe sie obrazily
      ale zauwazylyscie moi drodzy ze chlopcy jakos w domach maja lepiej mamusa zawsze ich wyreczy przyniesie jedzonko posprzata moj niedoszly maz myslal ze ja bede jego zastepcza mamusia nie doczekanie naszczescie sie to wszystko skonczylo
      a co do niedoszlej tesciowej to chciala zebym jejj synalkowi w domku srzatla i gotowala mimo iz mialam swoj domek i tam juz te obowiazki mialam a pan mial siedziec i niec nei robic '
      jaki tez swiat jest zwariowany :)
      • Gość: tesciowa Re: DO TEŚCIOWYCH!!! IP: *.homenett.pl / 195.205.3.* 24.03.05, 17:23
        A masz syna? zobaczymy jak Ty wychowasz syneczka dla kogos to musisz juz
        zaczynac
        • apsik1 Re: DO TEŚCIOWYCH!!! 24.03.05, 17:30
          mam 2 córki i synka. Choć ma dopiero 2 latka uczony jest sprzątania swoich
          zabawek, pomagania siostrom w sprzątaniu ich pokoju. Właśnie dzieci trzeba
          uczyć "zawczasu" pomocy, by i teściowa i matka miały pomocną dłoń syna czy
          zięcia. Mój mąż długo pracuje, ja jestem w domu z maluchami, ale gdy wróci do
          domu wcześniej on kąpie dzieci, a ja przygotowuję kolację. Tak właśnie został
          wychowany w domu. I posprząta i ugotuje ( z prasowaniem jest trochę problemu,
          ale nie we wszystkim trzeba być ideałem)
        • em_es Re: DO TEŚCIOWYCH!!! 24.03.05, 21:43
          wychowanie syneczka z dwiema lewymi rękami jest łatwe, wystarczy go we
          wszystkim wyręczać, znacznie trudniej zdrowo podejść do sprawy i się wysilić na
          nauczenie go choć podstawowych spraw domowych, ale to nie każda mama potrafi i
          nie każdej się chce, łatwiej potem narzekać, że synowa się dziecięcia kochanego
          czepia a ono przecież by tylko chciało obiadki, pranie, sprzątanie...
    • Gość: Cholchot Re: Do synowych i innych... IP: 213.139.47.* 24.03.05, 17:28
      Żony do kuchni nie dopuszczam (nie jej miejsce, poza tym zbyt niska aby
      dosięgnąć w większość newralgicznych miejsc), sprzątamy i robimy zakupy razem,
      przy okazji większych przygotowań kiedy trzeba polatać jeszcze po jakieś
      pierdółki, których akurat zabrakło, robi to Ona bo jest zaopatrzeniowcem. Za
      życia teściowej, po naszym przyjeździe do niej oddychała z ulgą, bo miała we
      mnie wyrękę - mówiła tylko na co miałaby ochotę na obiad i tyle. Zaznaczam, że
      moja Matka nie uczyła mnie gotować. Wszystko zależy więc nie od wychowania a od
      chęci osobniczej bez podziału na płeć, czy ma ochotę na coś więcej niż byczenie
      się i liczenie na gwiazdkę z nieba. Teściowe miały trochę więcej na głowie niż
      wychowanie - przypominam - za niedawnych a na szczęście przeszłych czasów,
      musiały jeszcze wykombinować co do jednego gara z drugim włożyć i nie tylko.
      Ci, któzy tego nie pamiętają mają szczęście. A ile teściowych mających za sobą
      w życiorysie lata okupacji? Więc autorko wątku - całuj teściową po rękach, póki
      ją masz, a swojego trutnia posadź przed sobą i postaw realne warunki na wspólne
      życie, bo jezeli dalej tak bedzie wyglądało, nie wróżę Wam różowej przyszłości.
      Pomimo tego życzę szczęścia i spokojnych świąt.
    • Gość: Stokrotka Re: DO TEŚCIOWYCH!!! IP: *.chello.pl 24.03.05, 17:29
      Moj brat ma dwadziescia lat, a kiedy wraca wieczorem mama zrywa sie (zwykle
      juz spi) i biegnie mu przygotowac jedzienie... Godzina obiadu w domu tez jest
      do niego dostosowana - kiedy wraca, wtedy wszyscy jemy obiad.
      Zeby nie bylo watpliwosci - ja tez jestem dosyc rozpieszczona, ale to, co mama
      z nim wyprawia, przechodzi wszelkie pojecie!
    • akaala Re: DO TEŚCIOWYCH!!! 24.03.05, 17:54
      jaki swietny kuchenny watek!:)
      To chyba nie samo wychowanie, ale raczej przyklad: dzieci patrza i sie szybko ucza nasladowac. Widza
      jak mama traktuje tate, a jak tata mame, kto komu podstawia wszystko pod nos, kto zmywa, a kto
      gotuje, i kiedy sie kloca. Itd.
      • paczka111 Re: DO TEŚCIOWYCH!!! 24.03.05, 18:38
        widzą też jak mamcia traktuje teściową i tak sobie pewnie myślą, że to normalne
        i one też to zrobią, jak dorosną. Inna rzecz, że niektóre teściowe, obojętne z
        której strony, mogłyby się bardziej zająć sobą, a do młodych anonsować się za
        pomocą telefonu i to góra dwa razy w tygodniu. Teścowa
        • paczka111 Re: DO TEŚCIOWYCH!!! 24.03.05, 18:39
          Rany, dwa razy w miesiącu, oczywiście!!!!!!!!!
      • Gość: andrzejek Re: DO TEŚCIOWYCH!!! IP: *.dip.t-dialin.net 25.03.05, 11:46
        tata powidzial:popatrz na przyszla tesciwa ,a taka bedzie twoja zona!!
    • qubraq Re: DO TEŚCIOWYCH!!! 24.03.05, 18:48
      Ja w domu dziecka zostałem nauczony wszystkiego z wyjatkiem rodzenia dzieci i
      dwóch sposobow dojenia krowy, ktore to sposoby za to zna Asia "Pinosik" ale
      ona taż wszystko umie!!! Gdy wygarniałem moją żone zpod babcinych skrzydełek to
      nic prawie z gospodarskich zajęc nie potrafila ale sie szybko nauczyła i ma
      talent do tego. Nasi synowie potrafią chyba wszystko w domu zrobic, do tego
      jeszcze majsterkuja; w starym mieszkaniu wszystkie mniejsze meble i szafy
      ścienne z pawlaczami, łóżka piętrowe dla dzieci biurka regały ja sam zrobiłem
      "temi oto palcyma";
      Czy ja wiem; Jaka jest metoda na tych chłopakow żeby potrafili i CHCIELI sami
      cos w domu zrobić - nie wiem - to chyba jakos samo wychodzi, chyba przykład
      ojca działa...
      Andrzej
      • iwu Re: DO TEŚCIOWYCH!!! 24.03.05, 18:58
        No tak, Qbraku, ale Ty jesteś wyjątkowy, więc nic dziwnego, że synowie mieli
        się na kim wzorować.
      • em_es Re: DO TEŚCIOWYCH!!! 24.03.05, 21:54
        Andrzeju, ja mam teorie, że to przykład ojców/dziadków plus zachowanie mamy
        decyduje. Mój brat, starszy, ukochany pierworodny, nawet wody na herbatkę nie
        zagotował, zawsze jak nie mama to babcia wyręczyła, ja wychodziłam na wredotę
        bo jak brat mówił że chce herbatę to zamiast się zrywać do czajnika mówiłam "to
        se zrób". W końcu (po 30-tce..) się nauczył gotować, sprzątać itp., życie
        zmusiło, ale moim zdaniem mama i babcia krzywdę mu zrobiły tym nadskakiwaniem.
    • Gość: Bzyk bzyk Re: DO TEŚCIOWYCH!!! IP: *.chello.pl 24.03.05, 19:23
      Dziewczyny, męża to można samemu dobrze wychować, tylko dość wcześnie trzeba
      zacząć, najlepiej jeszcze przed ślubem:)
      Dobrze wszystko przemysleć, podział pracy ustalić i konsekwentnie całe życie
      egzekwować. Mnie się udało, na męża nie narzekam.
      • giezik Re: DO TEŚCIOWYCH!!! 24.03.05, 21:37
        chyba troche nie rozumiem. To taki apel jakby po zakupie w sklepie towaru, powiedziec do sprzedawcy - NIE WCISKAJCIE NAM TEGO TOWARU, bo nie takiego chcielismy

        pomijam juz fakt, ze to chyba stereotypik jakis
        • Gość: wlewap-48@o2.pl Re: DO TEŚCIOWYCH!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.05, 21:52
          ... i w kapciach...
      • fettinia Re: DO TEŚCIOWYCH!!! 24.03.05, 21:39
        Sie pod bzykiem podpisze:)Trzeba od poczatku-moj tez wypieszczony przez
        mamusie-ale jak trzeba to trzeba i juz:)Duzo zalezy rowniez od nas-nawet
        najwiekszy mamisynus sie postara,jak sie go umiejetnie podejdzie:)
    • Gość: antycyponek Re: DO TEŚCIOWYCH!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 22:58
      Ja nie narzekam, ale chyba mój nie-mąż wychował się sam. Robi wszystko poza
      gotowaniem :-) W szok się wbiłam, kiedy pojechałam na Boże Narodzenie do
      teściowej, w Wigilię panowie siedzą przed tv, a ja z teściową w kuchni
      pieczemy, gotujemy, smażymy, robimy sałatki i nagle teściowa mówi do mnie: A
      czy Krzyś ma uprasowaną koszulę? Weź mu wyprasuj. Ja na to (osłupiała) Krzyś
      sam prasuje swoje koszule, na co teściowa osłupiała jeszcze bardziej ode mnie
      :-)
      • Gość: madzia Re: DO TEŚCIOWYCH!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 23:02
        Bravo!!!!!!
    • Gość: madzia Re: DO TEŚCIOWYCH!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 22:59
      moj synalek umie zrobic makaron z sosami-roznymi,pizze,sniadanie dla
      najdrozszej,ale nie lubi prania.Ico Wy ,dziewczyny,na to?
    • Gość: Wiesiakwiat Re: DO TEŚCIOWYCH!!! IP: 212.106.128.* 24.03.05, 23:39
      A powiedz mi najdroższa, czy komputer potrafisz złożyć, żyrandole podłączasz i
      żadne podłączenie zmywarki nie ma dla ciebie tajemnic? itp,itd.
      Tak mi odpowiedział mąż ,kiedy zbyt natarczywie upominałam sie o jego
      kucharzenie.
      Sądze Angelo ,ze potrafisz to wszystko ,jesli zadasz wszechstronnosci od męża?
      • em_es Re: DO TEŚCIOWYCH!!! 25.03.05, 07:28
        > A powiedz mi najdroższa, czy komputer potrafisz złożyć, żyrandole podłączasz

        Pytanie nie do mnie co prawda, ale wyobraź sobie że ja to potrafię i
        niejednokrotnie robiłam ;))), bynajmniej nie z konieczności - skoro potrafię,
        to jaki to problem?
        W ogóle wypowiadam się w tym wątku bo ciekawy, choć mnie nie dotyczy, mąż
        gotować umie, sprząta i prasuje lepiej ode mnie, co nie zmienia faktu, że
        zwykle gotuję ja, bo to bardzo lubię a rzeczone żyrandole zwykle wiesza on -
        ale podział zajęć na męskie i damskie w naszym wykonaniu nie ma racji bytu :)
    • ampolion Re: DO TEŚCIOWYCH!!! 25.03.05, 00:04
      Ale ubaw świekry mają! Wszystko na teściowe zwalacie, a to o nie chodzi.
    • jarek_zielona_pietruszka Re: DO TEŚCIOWYCH!!! 25.03.05, 01:11
      tak czytam i czytam i widzę, że tak na prawdę to jest kwestia podejścia do
      drugiej ukochanej osoby. gdy ja mam więcej czasu to robię wszystko, agdy go nie
      mam to robi to żona. są rzeczy których nie robię i wzajemnie. ja szanuję
      preferencje żony a ona moje ja nie gniotę ciasta a żona nie robi nic z woka. ale
      wędliny czy inne większe przedsięwzięcia robimy wspólnie i wzajemnie się
      uzupełniamy. co do sprzątania to robimy to według metody pirackiej gdy muszę to
      sprzątam, ale za to naprawiam wszystko i robię wszystkie prace techniczne np
      spawanie bramy na działce, zrobienie całej hydrauliki czy wbicie gwoździa w ścianę.
      co do teściowej to odwiedzała nas rzadko ok 1 -2 razy do roku, ale b.dobrze ją
      wspominam. to raczej moi rodzice byli częstymi gośmi u nas mama bywała czasami
      nawet 10 razy w tygodniu, ale znalazły z żoną wspólny język jakoś obyło się bez
      specjalnych konfliktów.
      dlatego dziwię się tym różnym postom tutaj wszystko jest kwestią dogadania się i
      wzajemnego szacunku i wzajemnej miłości. dlatego popieram tezę widziały gały co
      brały. trzeba było wcześniej poznać i pomyśleć a nie później narzekać. i działa
      to w obie strony a nie tylko w jedną.
      p.s w rodzinie byłem jedynakiem i to totalnym dwie siostry mojej mamy nie miały
      dzieci i zgadnijcie co ja miałem z tego. no właśnie wszystko czego dusza
      zapragnie, ale trzepanie dywanów, robienie zakupów, sobotnie generalne porządki
      to były moje obowiązki.mimo, że byłem rozpieszczany na maksa to wydaje mi się,
      że jestem normalnym człowiekiem a nie takim jak opisywani tu wyżej
      faceci.pozdrawiam wszystkich.
      i na koniec na wesoło dla poprawy humoru:
      kartki.onet.pl/_i/d/mowimynie.swf


      • Gość: też teściowa Re: do synowych IP: *.inpoland.pl 25.03.05, 07:50
        A ja mam dla Was jedną radę. Odstawcie swoich mamisynków od stołu i łoża [tylko
        nie na jeden dzień, ale na dwa trzy miesiące]. Od razu toto przyjdzie po rozum
        do głowy i spełni każde Wasze życzenie. Ja tak zrobiłam ze swoim starym i teraz
        tańczy tak, jak ja zaśpiewam. Też teściowa!!!
    • Gość: ewa Re: DO TEŚCIOWYCH!!! IP: *.homenett.pl / 195.205.3.* 25.03.05, 07:51
      Tak czytam te wasze żale na męzów, i nie dobrze mi sie robi. Macie męzów to
      szanujcie ich, kim jest mezczyzna w zwiazku okazuje sie dopiero gdy Go
      zabraknie mój maz zmarł 12 lat temu jestem sama i dopiero teraz doceniam Go
      jakim był dobrym człowiekiem. Gdyby teraz żył to mógłby nic nie robic aby tylko
      był.
    • jasika Re: DO TEŚCIOWYCH!!! 25.03.05, 07:57
      Stara to prawda,że punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia.Na dowód, polecam
      anegdotę.
      Po wielu latach spotykają sie dwie znajome,
      -...i co tam u Ciebie słychać,opowiadaj
      -no wiesz,córka wyszła zamąż,syn się ożenił
      -... i jak im się układa?
      -no córce wspaniale,nic nie robi ,cały dzień leży a mąż jej śniadanie do łóżka
      przynosi...ale syn to,ma taką zołzę,nic nie robi całymi dniami leży a on
      jeszcze musi jej śniadanie do łóżka przynosić.
      Pozdrawiam,też teściowa.
    • hania55 Ekhm... 25.03.05, 09:21
      Angelo droga, trzeba było przyjrzeć się "synalkowi", zanim się go sobie na męża
      wzięło, albo teraz samej wychowywać...
      • rezurekcja Re: Ekhm... 25.03.05, 10:16
        hania55 napisała:

        > Angelo droga, trzeba było przyjrzeć się "synalkowi", zanim się go sobie na męża
        >
        > wzięło, albo teraz samej wychowywać...

        A moja babcia skutecznie utrudniala mojej ciotce wychowanie jej meza, mojego
        wuja a swojego syna.
    • Gość: Panna Andzia Re: DO TEŚCIOWYCH!!! IP: *.fbx.proxad.net 25.03.05, 10:34
      Przypomnial mi sie kawal:

      - Jurek, idziesz z nami w sobote na mecz ?
      - Eee, nie moge, musze isc z tesciowa na targ staroci...
      - A ile za nia chcesz ?

      PS O mojej Tesciowej zlego slowa nie dam powiedziec, porzadna kobita, "z
      kosciami" :))
    • Gość: Teściowa Re: DO TEŚCIOWYCH!!! IP: *.pomorzany.v.pl 26.03.05, 14:19
      Byle bez przesady,bo wezmą za żony leniwe kobiety, które będą ich
      wykorzystywać.Sąsiadki syn po sześciu latach małżeństwa zostawia właśnie
      takiego lenia. Wszyscy się cieszą, bo to wspaniały chłopak, a tak mu się
      trafiło. Myślał, że ją czegoś nauczy, ale leń to leń.
      • Gość: ginia Re: DO TEŚCIOWYCH!!! IP: *.ghnet.pl 26.03.05, 17:01
        co wy z tymi gwoździami i żyrandolami, ile razy w roku przybija się gwoździe i
        wiesza żyrandole (chyba że zawodowo), o komputerze nie wspomnę? A gotowac i
        sprzatać trzeba codziennie!
        • Gość: teściowa Re: DO TEŚCIOWYCH!!! IP: *.homenett.pl / 195.205.3.* 26.03.05, 19:44
          Dajcie juz spokój tesciowym moze weżcie na tapete synowe te pokrzywdzone.
          • Gość: tez teściowa Re: DO TEŚCIOWYCH!!! IP: *.homenett.pl / 195.205.3.* 26.03.05, 19:55
            Mam dwie synowe jedna jest super dziewczyna,jest dobra matką, żoną miła
            sympatyczna,bardzo ja lubie.druga jest tez ok. ale niestety jakos nic jej nie
            wychodzi, miesa sie brzydzi, cebuli nie pokroi bo w oczy szczypie, ciasta zadne
            nie wychodza, guzika przyszyc nie potrafi, długo by pisać,i jeszcze pyskata do
            tego,dzieci znerwicowane,wszystkie te prace wykonuje mąz. I co kochane mądrale?
            serce boli.
            • Gość: mircia Re: DO TEŚCIOWYCH!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.05, 20:21
              Ja na teściową akurat nie narzekam, bo i ugotuje czasmi i dziecka przypilnuje,
              a co najwarzniejsze TO SIĘ NIE WTRĄCA dlatego ja szanuję, ale wiem, że są i
              takie które potrafią nieźle namieszać, a nawet zniszczyć związek. To takie,
              które trzepią bez przerwy ozorem i krytykują swoje synowe, w dodatku przy
              swoim synu.Ciężkie przypadki, gdybym taką miała uciekłaby na koniec świata.
    • Gość: nikt Re: DO TEŚCIOWYCH!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.05, 23:18
      Kara boska! Wlasnie, moja tesciowa nauczyla swojego jedynak i mezusia, ze
      wszystko pod nos podane, zakupy zrobione wlacznie z odzieza! Spodnie, buty,
      garnitury, marynarki itp.! To juz kalectwo. Na kazdych zakupach z nia wszyscy
      dookola mi wspolczuja takiej jedzy, wtraca sie we wszystko. Nie chce wypuscic
      synka z rak, poniewaz on niczego nie potrafi a mam lat .... 39!!!!!!!!!!!!!!
      Pomocy! Na beludna wyspe jedze trezba wyslac!
      • jarek_zielona_pietruszka Re: DO TEŚCIOWYCH!!! 27.03.05, 14:44
        ale może potrafi bażanta zrobić?
        • Gość: Ola Re: DO TEŚCIOWYCH!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.05, 15:02
          Bardzo wspołczuję takiego męża-mamisynka i wtrącalskiej-teścowej.Ja bym nie
          wytrzymała. To wy wzajemnie powinniście sie wspierać, a nie liczyć na matkę,
          ale skoro synalkowi-leniowi tak wygodnie, no to moje kondolencje.A ta teściowa
          nie może zrozumieć, że synek ma swoja rodzinę i powinien się postarać dbać o
          rodzinę, a nie jeszcze liczyć, na to żeby mu matka gatki podawała- to już
          szczyt wszystkiego. Chyba bym wyśmiała taką babę, gdyby synlakowi jeszcze
          koszulę prasowała .....błahahahaha
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka