Dodaj do ulubionych

"zboczenia" kulinarne

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.05, 20:21
jakie są wasze potrawy lub zestawienia potraw/składników które uwielbiacie/lubicie a które u innych wywołują wstręt?? albo coś co dodajecie do wszystkiego nawet jak nie pasuje ;P?? taki wasze wydziwnienia...
u mnie to: twaróg + ogórek kiszony, serek biały + panierka do kurczaka z torebki, galaretka z cocacoli i żelatyny, ketchup (domowy) do wszystkiego i cos sie pewnie jeszcze znajdzie...
czekam na wasze "zboczenia"
Obserwuj wątek
    • Gość: Ursynka Re: "zboczenia" kulinarne IP: *.acn.waw.pl 04.04.05, 22:33
      Kiełbasa "majowa" zagryzana do napoleonki (krakowska "kremówka" z różowym
      kremem). Dodam, że tak miałam w II trymestrze ciąży.
      • Gość: Castorp Re: "zboczenia" kulinarne IP: *.ssmb.com 13.04.05, 14:50
        Wiele z tych rzeczy to nie-zboczenia tylko nietypowe połączenia, np. we Francji
        jest potrawa z czekolady i serka pleśniowego...
        ja za to uwielbiałem kiedyś ciastka kokosanki maczane w keczupie "Włocławek"
        a teraz (rzadko bo tuczące) sucha kiełbasa maczana w majonezie i dużo rzeczy w
        amjonezie i z majonezem - twaróg, ser żółty, etc.
        • evil7 Re: "zboczenia" kulinarne 13.04.05, 15:19
          paluszki w polaczeniu z roznymi slodkimi rzeczami-FOREVER!!!najchetniej z
          pierniczkami alpejskimi z nadzieniem,dobre sa takze z prince polo lub inna
          princessa w czarnej czekoladzie,ewentualnie z samam czekolada,dopuszczam
          rowniez wariant z delicjami szampanskimi.moge pochlonac ogromne ilosci:)
    • jarek_zielona_pietruszka Re: "zboczenia" kulinarne 05.04.05, 00:01
      nic specjalnego ale jak mówię o tym różnym ludziom to dostają odruchów
      antyperystaltycznych. ja lubię w lecie usiąść sobie wieczorem nad wodą przy
      ognisku napić się ze znajomymi wódeczki, a zagryzam to chlebem takim świeżym
      wiejskim ze smalcem ze skwarkami i posypanym...... cukrem najlepszy kryształ, a
      do tego na talerzyku obok pomidor pokrojony w ćwiartki lub 6-tki i posypany
      oczywiście........ cukrem pozdrawiam
      • mrowkencja Re: "zboczenia" kulinarne 06.04.05, 18:57
        SZPINAK!!!! Jem co drugi tydzien przez 3 dni, a i tak mi malo. A koledzy z
        ktorymi mieszkam nazywaja moje kochane danie mchem...
      • testardo Re: "zboczenia" kulinarne 16.07.05, 21:14
        ja paluszki lubie zgryzac jablkiem,a z innych zboczen to chleb z maslem i miodem
        a na to kiszony w plasterkach :)
    • Gość: nesca Re: "zboczenia" kulinarne IP: *.dsl.pipex.com 05.04.05, 00:13
      a ja od czasu do czasu nie moge sie opanowac widzac w sklepie kurze lapki.
      kupuje wowczas siedem, gotuje w bulionie i gdy sa miekkie obgryzam kosteczki do
      czysta. nie bede opisywala jak w takim momencie domownicy wywracaja oczami ze
      wstretem.
      • jarek_zielona_pietruszka Re: "zboczenia" kulinarne 05.04.05, 00:16
        łapki kurze są wspaniałe ugotowane jeszcze w warzywach i nie 7 a kilkanaście, a
        galaretka zrobiona z kurzych łapek z marynowanym rydzem jest marzeniem. pozdrawiam
        • Gość: nesca Re: "zboczenia" kulinarne IP: *.dsl.pipex.com 05.04.05, 02:01
          kupuje tylko siedem, bo jak kupie wiecej, to zjem od razu wszystkie ;-)
          nie robie galaretki, bo jestem zbyt niecierpliwa i zbyt lakoma na lapki ;-)

          to milo przeczytac, ze sa jeszcze osoby, dla ktorych lapki nie sa "obrzydliwe" ;-)

          pozdrawiam serdecznie
          nesca
    • Gość: alusia Re: "zboczenia" kulinarne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 00:39
      Mój mąż ciężko znosi, jak kopytka oraz kluski ziemniaczane posypuję twarogiem,
      co uwielbiam! Oczywiście oprócz tego muszą być skwareczki z boczku. Lubię też
      ten tłuszczyk z golonki i nóżek, podjadam zawsze przy robocie, jeszcze ciepły.
      Moja babcia natomiast rosół zawsze jadła z ziemniakami w całości, włożonymi do
      środka. Tatuś uwielbia grochówkę na golonce (niekoniecznie z wędzonką), a do
      tego musi być makaron, wyłącznie domowy. Biedna moja mama... W zupie łyżka musi
      stawać. A moja córcia, lat 4, godnie podtrzymuje rodzinne tradycje: ostatnio
      zrobiła sobie tosta z nutellą oraz szynką. Przyniosła samą końcówkę i mówi: już
      się najadłam...
      • simona20 Re: "zboczenia" kulinarne 05.04.05, 01:03
        Ja uwielbiam rosół z ziemniakami. Ziemniaki muszą być rozgniecione i połączone z
        rosołem, tak aby wyszłą gęsta papka. Całe życie tak jem. Odziedziczyłam to po
        rodzinie mojej mamy. Wszyscy inni dziwią się, jak można jeść.
        • em_es Re: "zboczenia" kulinarne 05.04.05, 12:43
          Rosół i ziemniaki to dla mnie całkiem standardowe połączenie :) Ziemniaki w
          całości, świeżo ugotowane muszą być.
        • brynika Re: "zboczenia" kulinarne 07.04.05, 16:24
          simona20 napisała:

          > Ja uwielbiam rosół z ziemniakami. Ziemniaki muszą być rozgniecione i połączone
          > z
          > rosołem, tak aby wyszłą gęsta papka. Całe życie tak jem. Odziedziczyłam to po
          > rodzinie mojej mamy. Wszyscy inni dziwią się, jak można jeść.
          Ooooooo. To najlepsze jest przecież!~Uwielbiam taki rosół!
      • gretawm Re: "zboczenia" kulinarne 06.04.05, 17:58
        twaróg posypany bardzo obficie kminkiem,posolony i polany oliwą (mogę tak 3
        razy dziennie)
      • thiessa Re: "zboczenia" kulinarne 13.04.05, 22:13
        Od zawsze jadam kopytka z twarogiem i nawet nie wiedzialam, ze to nie pasuje.
    • ampolion Re: "zboczenia" kulinarne 05.04.05, 00:48
      Placki ziemniaczane z ketchupem.
      • misqa Re: "zboczenia" kulinarne 05.04.05, 04:36
        mmmm....pychotka:D albo placki ziemniaczane z cukrem;)
        a zimna babeczka ziemniaczana z chranem...:D
        • euna Re: "zboczenia" kulinarne 05.04.05, 04:47
          misha - ale to przecież nie "zboczenia" tylko tradycja.. ?
          • misqa Re: "zboczenia" kulinarne 05.04.05, 04:59
            he he niektórzy uważają inaczej...
            aaa i jeszcze mi się przypomniało - śledzik z dżemem
            truskawkowym...mmm...pychotka nie z tej ziemi;D
        • kohol Re: "zboczenia" kulinarne 05.04.05, 09:36
          misqa napisała:

          > mmmm....pychotka:D albo placki ziemniaczane z cukrem;)

          Tak jada chyba z połowa populacji forumowej :D
          Swego czasu była nawet "wielka bitwa na placki ziemniaczane" o to :D
          Ps. Taki wątek tez kiedyś był, ale co tam :D
        • cytrusowa Re: "zboczenia" kulinarne 07.04.05, 16:22
          oj tak - placki ziemiaczane ze smietaną i cukrem

          Co do rosolu z ziemniakami, ze strony mojego Taty, gdzies ze wschodu...dziadek
          i babcia tak jedli - moj tata przestał:-)

          Zestwy mojej siostry - chleb z zoltym serem i drzemem

          niech pomysle nad innymi udziwinieniami...trudno o nich pisac, bo dla was to
          udziwnienia, a dla nas normalka:-)

          jak mi sie przypomni, na bieząco bed dopisywac, bo fajny wątek:-)
      • malaszaramysz Re: "zboczenia" kulinarne 05.04.05, 17:27
        Ja też uwielbiam!!!
    • babka_z_rumem Re: "zboczenia" kulinarne 05.04.05, 08:41
      chleb z maslem polany suto maggi lub sama maggi lyk do dziubka, wszyscy maja
      odruchy zwrotne a ja uuuuwielbiam
      • yoma Re: "zboczenia" kulinarne 06.04.05, 15:30
        Angole tak jedzą, tylko mają takie specjalne smarowidło na chlebek - Marmite
        się nazywa. Smakuje jak maggi, a jakie zdrowe, same wit. B
    • Gość: m Re: "zboczenia" kulinarne IP: *.aine.pl 05.04.05, 09:25
      pomidory polane roztopiona czekolada - mniamu:)
    • Gość: mati Re: "zboczenia" kulinarne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 09:33
      pierogi z mięsem polane śmietaną i z cukrem.
    • Gość: aga Re: "zboczenia" kulinarne IP: *.dolsat.pl 05.04.05, 12:54
      O matko:)))) Ja rozumiem, że są "skrzywienia", ale aż takie? Hihihi...
      Swoją drogą osoby które jedzą np. śledzia z dżemem muszą być niezwykle
      kreatywne, nie wspominając o pomidorach z czekoladą:)
    • Gość: Lobelia Re: "zboczenia" kulinarne IP: *.ibmer.waw.pl 05.04.05, 13:52
      Nie wiem, czy ser brie z truskawkami (na chlebku lub bez) można zaliczyć do
      kategorii "zboczeń", ale bardzo lubię. Jako dziecko uwielbiałam pomidorową z
      ryżem w wersji górka ryżu i odrobina pomidorowej. Lubiłam też kluski kładzione
      prosto z wody bez żadnej okrasy ani sosu...
      Mój mąż uwielbia bardzo grube naleśniki usmażone po obu stronach do granicy
      przypalenia i posypane cukrem. Zdaje się że jest to kulinarna herezja, ale co mi
      tam, jak mu smakuje, to co za problem...
      • Gość: alusia Re: "zboczenia" kulinarne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 17:40
        Lobelia mnie zainspirowała... Mój mąż je pomidorową w wersji "makaron z zupą",
        właśnie dziś na obiad. Zupa w charakterze łącznika...Nadmieniam, że to jego
        ulubiona. Dzieciaki uwielbiają makaron prosto z wody. Bez dodatków! A te grube
        naleśniki to chyba zaraz sobie zrobię. Bo lubię, ale nigdy takich nie robię, bo
        przecież szlachetniejsze są te cienkie!
      • sylwucha1 Re: "zboczenia" kulinarne 07.04.05, 02:21
        Makaron i wszelkie inne takie prosto z wody to u mnie norma. Po prostu zdrowo i
        niskokalorycznie, a dzieci widac troche instynktu maja:) A ze zboczen: jedzenie
        wszystkiego oddzielnie, np. sucha bulka, za jakis czas plasterek sera albo dzem
        prosto ze sloika. Musztarda lub chrzan jako "danie glowne", ewentualnie z
        dodatkiem zielonego ogorka - i tak pol sloiczka na raz:) Co poniektorzy krzywia
        sie tez przy smarowaniu pieczywa ketchupem zamiast maala.
        • ania_20 Re: "zboczenia" kulinarne 07.04.05, 11:24
          a ja bardzo lubie słone paluszki (ale nie z nazwy, muszą miec mnóstwo soli!)
          zanurzane w cukrze :D
        • Gość: monia Re: "zboczenia" kulinarne IP: *.icpnet.pl 09.05.05, 21:26
          ja tez tak mam!:) sam dzem, sam serek, sam ketchup......
          a moja mama myslala, ze tez sama taka na swiecie jestem:)
          ale lubie tez kiszona surowa kapuste z duza iloscia ketchupu, bo przeciez nie
          zawsze wszystko same ;)
      • testardo Re: "zboczenia" kulinarne 16.07.05, 21:17
        A propos truskawek to ja czesto tez jem chlebek z maslem, na to truskaweczki w
        plasterkach i posypane cukrem. Dla mnie norma, niektorzy sie dziwuja.
    • wila2 Re: "zboczenia" kulinarne 05.04.05, 13:56
      ogorek (nie wezowy) z cukrem
    • slotna Re: "zboczenia" kulinarne 05.04.05, 15:11
      Ogorki z cukrem uwielbiam, cale dziecinstwo tak jadlam.

      Ketchup (McDonalds, Heinz albo ostatecznie Hellmans- byleby mocno octowy) na
      wszystko i w potwornych ilosciach.

      Wszelkie malze i inne takie, potrafie jesc nieprzyprawione mule ze sloika (moja
      przyjaciolka powstrzymuje odruch wymiotny na taki widok).
      • Gość: cava7 Re: "zboczenia" kulinarne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 22:43
        To spróbuj jeszcze ogórka z miodem (takim jeszcze świeżym i płynnym, zanim się
        zsiądzie. moja sąsiadka je tak przez całe życie
    • sisp Re: "zboczenia" kulinarne 05.04.05, 16:54
      Placki ziemniaczane ze śmietaną, startym żółtym serem i cukrem - to ja, a mój
      mąż uwielbia szprotki z arbuzem.
    • Gość: kaba Re: "zboczenia" kulinarne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 17:08
      Kromka chlebka posmarowana masłem a na to ....chipsy.Najlepiej bekonowe lub
      serowe.Mniam...
      A ogórek na słodko? Owszem,z miodem.
    • Gość: pocztufka Re: "zboczenia" kulinarne IP: 62.233.211.* 05.04.05, 17:27
      O Boże!
    • Gość: alusia Re: "zboczenia" kulinarne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 18:04
      Jeszcze mi się przypomniało...Czy znacie potrawę, która w moich stronach
      rodzinnych (a może tylko w moim domu?) funkcjonowała pod nazwą "dusicha"? To
      były bardzo gorące ziemniaki zaparzane mąką. Powstawała gęsta masa, którą
      jedliśmy ze skwareczkami, a z tego, co wiem, można z tego robić kuleczki,
      jeszcze lepsze są odsmażane! Dawno tego nie jadłam...
      • Gość: kalinia Re: "zboczenia" kulinarne IP: *.devs.futuro.pl 05.04.05, 19:16
        Mój mąż je jajecznicę na zeszklonej cebuli zalanej octem i do tego duużo
        maggi,raz spróbowałam,smak jajka zabity całkowicie....okropne.
      • Gość: Bill Re: "zboczenia" kulinarne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.05, 10:37
        Moja babcia to robi specjalnie ma moje zyczenie :D a nazywamy to "lamieszka".
        Pyszota :)
      • slotna Re: "zboczenia" kulinarne 06.04.05, 17:49
        ? A to nie sa normalne prazoki? (przez z jak Zaneta:)) U mnie sie tak zawsze je
        kapusniak, z prazokami, odsmazane rzeczywiscie najlepsze. Mniam.
      • aamg Re: "zboczenia" kulinarne 07.04.05, 11:35
        Gość portalu: alusia napisał(a):

        > Jeszcze mi się przypomniało...Czy znacie potrawę, która w moich stronach
        > rodzinnych (a może tylko w moim domu?) funkcjonowała pod nazwą "dusicha"? To
        > były bardzo gorące ziemniaki zaparzane mąką.

        U nas nazywa się to "prażok". Ohyda :))))
      • quba Re: "zboczenia" kulinarne 07.04.05, 17:33
        Jeszcze mi się przypomniało...Czy znacie potrawę, która w moich stronach
        > rodzinnych (a może tylko w moim domu?) funkcjonowała pod nazwą "dusicha"? To
        > były bardzo gorące ziemniaki zaparzane mąką.

        a mojej kuchni polskiej z 1965 roku widnieje jako prażucha
      • thiessa Re: "zboczenia" kulinarne 13.04.05, 22:19
        Tak, w czechach to sie szkubanki nazywa.
    • Gość: Molly Moze nie odrazajace ale byc moze troszke "inne":) IP: *.chello.pl 05.04.05, 19:09
      Chlebek razowy posmarowany majonezem z tratą surową marchewką.
      Chlebek posmarowany masełkiem i posypany rozmarynem.
      Chlebek posmarowany musztarda z gotowanymi porami z zupy.
      Chlebek z pasztetową i kapustą kiszoną.
      Czipsy fromage maczane w naturalnym nieslodzonym jogurcie.
      Bułka maczana w owocowym jogurcie.
      Twarożek z pomidorami i śmietaną.
      Bulka pokrojona w kosteczke wybełtana z jajkiem w koszulce i maslem.
      Mizeria ogórkowa wybełtana z pure ziemniaczanym.
      Ziemniaczki wybełtane ze szpinakiem(z dodatkiem zasmazki,czosnku, soli i galki
      muszkatuowej).
      I ogolnie ziemniaki puree tylko jesli da sie je z czyms wybeltac:)
      Makaron z oliwą z oliwek i suszoną bazylia.
      Zupy z makaronem sa raczej makaronem z zupą:)

      No i to narazie wszystko, jak mi sie jeszcze cos przypomni to napisze...
      • Gość: alusia Re: Moze nie odrazajace ale byc moze troszke "inn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 19:20
        Moja druga córcia (l.8) ma swój ukochany zestaw obiadowy: ziemniaki, kotlet z
        jaj, szpinak (z beszamelem i czosnkiem). Wszysy to wcinamy i lubimy, tylko, że
        ona miesza to wszystko, robi z tego papkę (wygląda paskudnie) i zjada,
        dokładając sobie kotlecików...
        Pozdrowionka dla wszystkich, co jeść lubia:-)))
        • Gość: Molly Re: Moze nie odrazajace ale byc moze troszke "inn IP: *.chello.pl 05.04.05, 20:12
          Oj to ja ją doskonale rozumiem:):)...

          A jeszcze mi sie przypomnialo ze jak jem zupe taka bez makaronu to wtedy do
          gorącej wrzucam chleb.
    • Gość: TOMASZ____ Re: "zboczenia" kulinarne IP: *.net24.pl 05.04.05, 19:44
      Bigos z ćwikłą- pycha!!!
    • Gość: metal_fish Re: "zboczenia" kulinarne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.05, 21:19
      cebula wygotowana w rosole albo barszczu, pietruszka i seler także z gotowania wywaru i jeszcze pomidory + keczup - tyle mi sie przypomniało
      • Gość: alusia Re: "zboczenia" kulinarne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 08:16
        Cebula ugotowana w zupie to koszmarek z dzieciństwa, jak mi przypadkiem wpadła
        do buzi, to...było źle, oględnie mówiąc
      • Gość: cava7 Re: "zboczenia" kulinarne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 22:47
        Uwielbiam taką cebulę! Najlepsza jest chyba ze szczawiowej. Zawsze robie zupy
        na podwójnej ilości:)I pory też są dobre.
    • Gość: mamab26 Re: "zboczenia" kulinarne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 09:47
      Moja mama nie zje ogórkowej jak nie pływają w niej pokaźne kawałki kiełbasy.Ja
      uwielbiam jeść w Mc.Donaldzie lody(najlepiej truskawkowe,ale inne tez mogą być)
      z frytkami.Biorę sobie fryteczkę,nabieram nią trochę lodów i aaam!!!Pycha!!!
      Tylko zupełnie nie rozumiem,dlaczego inni się czasem dziwnie patrzą...he he he
      • morgen_stern Re: "zboczenia" kulinarne 06.04.05, 10:05
        Cóż, od dzieciństwa schabowy ze śmietaną - nie wiem, po kim, nikogo nie
        widziałam, kto by tak miał, więc pewnie dziecięca inwencja :-))
    • florunia Re: "zboczenia" kulinarne 06.04.05, 11:03
      słone paluszki zagryzane czekoladą. albo czekolada zagryzana słonymi
      paluszkami :)
      • Gość: mati Re: "zboczenia" kulinarne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 13:15
        też to lubie jest pycha
        • sigrun Re: "zboczenia" kulinarne 06.04.05, 14:03
          Oto kilka rzeczy wprawiających mego Szanownego Małżonka w zakłopotanie:
          popijanie tabacso prosto z butelki, popijanie Maggi również prosto z butelki,
          przeżuwanie suszonych paryczek chilli, jedzenie papryczowej miazgi po zrobieniu
          pikantnej oliwy. Pewnie mogłabym wypić paliwo rakietowe:-) Jak widać mam
          niewyparzoną gębę;-P Generalnie pomidory, czosnek, sos sojowy do wszystkiego co
          się da.
          Uwielbiam też nóżki w galarecie na ciepło, tzn. podjadam bez końca podczas
          przyrządzania nóżek. Na szczęście Mąż preferuje nóżki na zimno z jak najmniejszą
          zawartością nóżek w galarecie, a najlepiej samą galaretę, którą zalewa toną
          octu, więc nic się nie marnuje:-)))
          Zboczenie kulinarne Męża: musztarda sarepska (tylko i wyłącznie sarepska) w
          ilościach hurtowych do wszystkiego.
          Zboczenie kulinarne naszej pociechy: czekolada, czekolada, czekolada:-)
        • aamg Re: "zboczenia" kulinarne 07.04.05, 11:37
          A w wersji paluszki z Nutellą - jeszcze większa pycha!!!
      • magda-fl Re: "zboczenia" kulinarne 06.04.05, 20:16
        florunia napisała:

        > słone paluszki zagryzane czekoladą. albo czekolada zagryzana słonymi
        > paluszkami :)

        A ja jem czekoladę (albo nutellę) z paluszkami sezamowymi :) Pyyyycha :) A sama czekolada, mleczna najlepiej, wyśmienicie smakuje maczana w gorącej herbacie.
      • Gość: mo Re: "zboczenia" kulinarne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 17:12
        słone paluszki zanurzane w jogurcie owocowym
    • Gość: Madzia Re: "zboczenia" kulinarne IP: *.bu.uni.torun.pl 06.04.05, 13:58
      Pieczone mięso zawsze z dżemem z czarnych porzeczek, a mój mąż do
      wszystkiego "zabijacze smaku" typu sos sojowy , sos chilli, tabasco. A jako
      dziecko jadłam b. często pomidory obrane ze skorki, pokrojone i zasypane w
      misce cukrem.
    • Gość: dakusia Re: "zboczenia" kulinarne IP: *.h.pppool.de 06.04.05, 14:17
      potrafie jesc lyzka maslo :) pysia.. jak sie rozpuszcza na jezyczku!!

      nie jest to zaden zestaw..ale powoduje u innych wstret jak to widza hihihi....
      • yoma Re: "zboczenia" kulinarne 06.04.05, 15:33
        Bardzo lubię mięsko z nabiałem. Np. nabieram kiełbasą serek waniliowy i tak
        jem. O popijaniu kotleta maślanką nawet nie wspomnę.

        I jem cytryny - w dzieciństwie jadłam saute, teraz maczam w cukrze, zęby już
        nie te :)

        Masło łyżką jest mniam.
      • kikkera Re: "zboczenia" kulinarne 06.04.05, 16:54
        Też tak miałam dzieckiem będąc. Przeszło mi z czasem :)
        • Gość: cava7 Re: "zboczenia" kulinarne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 22:51
          Mnie co prawda też już przeszło, ale miałam w zwyczaju jadać cytryny z solą.
          Żeby nie było wątpliwości, to od razu mówię, że wtedy nawet nie wiedziałam że
          coś takiego jak tequila w ogóle istnieje :)
      • misqa Re: "zboczenia" kulinarne 06.04.05, 17:13
        mmm..masełko...:D też uwielbiam :)
        z herbatnikami i popijane słodką zimna herbatką..:)potrafie tak zjeśc pol
        kosteczki masła;)
    • Gość: Molly Re: "zboczenia" kulinarne IP: *.chello.pl 06.04.05, 16:30
      Tosty z serem żółtym lub mozarela z dżemem truskawkowym.
      Zielona sałata ze śmietaną i pokruszonymi czipsami(smaki: różne).
      Sandwich(czyli 2 kromki chleba złożone:D) z żółtym serem i szynką, ale zamiast
      masła majonez i musztarda.
      Chlebek z majonezem wymieszanym z keczupem.
      Sałatka: Oczywiscie majonez:), fasolka szparagowa, jajko na twardo i pomidor.
      W sumie uwazam ze ta salatka jest calkiem normalna ale znam takich ktorych
      jakos wykreca jak o tym mowie....
      Frytki z majonezem.
      "Zupa kalafiorowa" czyli kalafior ugotowany w wodzie z masłem, je sie łacznie z
      ta wodą:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka