Dodaj do ulubionych

Mięso do słoików

IP: 212.244.29.* 07.06.05, 11:31
Którą potrawę miesną można pasteryzować. Czy to musi byc coś z sosem typu
gulasz czy np. mogą być same kotlety mielone albo schabowe. Czy mięso powinno
być w czymś (sosie, rosole)zanurzone. Słyszałam też, że nie można
pasteryzować potraw z cebulą i śmietaną bo wtedy szybko się psują.
Wiem,że to banalne szczególnie na forum kulinarnym ale pomóżcie.

dorota

Obserwuj wątek
    • wydra10 Re: Mięso do słoików 07.06.05, 11:51
      Samego mięsa - typu kotlety na sucho, raczej nie!
      Dawniej zawsze pasteryzowałam na wakacje, bo w latach 80 nie wiadomo było czy
      coś dostanie się w sklepie gminnym, czy nie.
      Kurczak w rosole - ok ale na krótko - jako jedna z pierwszych rzeczy do
      zjedzenia.
      Najlepsze są pasteryzowane z dużą ilością tłuszczu, kiedyś mówiło się, że
      smalec jest the best.
      Robiłam tak gulasze, bitki, nawet kaczkę we fragmentach. Wszystko w słoiku
      musiało być zanurzone w tłuszczu czy sosie o dużej zawartości tłuszczu.
      Tak jak napisałaś - śmietany nie, cebuli nie - chyba że na 2 dni.
      • Gość: Gośka Re: Mięso do słoików IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.05, 14:03
        kiedyś z konieczności musiałam robić takie przetwory (wyjazdy do pracy za
        granicę)ale nie dawałam dużo tłuszczu np mielone jak usmażyłam to bezpośrednio
        do słoika zakręcałam i gotowe na 2 tygodnie były ok gulasz z sosem schabowe nie
        są dobre no i oczywiście bez cebuli i śmietany
    • nospa2 Re: Mięso do słoików 07.06.05, 18:09
      Polecam cieńkie kiełbaski surowe, u nas nazywają się pieprzowe.Nie muszą być
      zalane tłuszczem,wystarczy ciasno włożyć do słoika.Gotuję jednego dnia 20
      minut,drugiego 10.Wytrzymały nawet Chorwację.Ja osobiście nie lubię miesa w
      wekach ( takich prawdziwych trzykrotnie przez trzy dni gotowanych)bo obojętnie
      co by tam nie było to zawsze zalatuje konserwą.Jadłam już chyba wszystko
      kurczaka,indyka,wieprzowinę,wołowinę to smażone,duszone obojętnie wszystko
      smakuje jak konserwa.Mam duże doświadczenie,ponieważ za gorszych czasów, takie
      weki przygotowywało się na rejsy morskie(polacy nie mieli pieniedzy na
      zaopatrzenie w obcych portach,no i dobrych konserw u nas też nie było),każdy
      żeglarz zgłaszał się na rejs ze słoikiem,w którym znajdował się obiad dla całej
      załogi ale to były fajne czasy teraz na jacht bez lodówki nie
      jadę hihih
      • wydra10 Re: Mięso do słoików 07.06.05, 23:10
        nospa2 napisała:
        Jadłam już chyba wszystko
        > kurczaka,indyka,wieprzowinę,wołowinę to smażone,duszone obojętnie wszystko
        > smakuje jak konserwa.

        ???????
        Mi smakowało tak jak należy
        • nospa2 Re: Mięso do słoików 08.06.05, 08:19
          Pisałam o wekach,poddaje się trzykrotnej długotrwałej pasteryzacji.Tylko takie
          wytrzymają na jachcie,gdzie jest zawsze bardzo wilgotno i bardzo
          ciepło.Zaznaczam,że pisałam o wekach przygotowanych nie tylko własnoręcznie.Ten
          charakterystyczny smak świadczy o prawidłowej pasteryzacji(no i dobrze jacht
          widmo ze strutą załogą " super sprawa") Z tego co pamiętam,nie wiem czy to ma
          sens,ale tak nas uczyli - połączenie warzyw z mięsem w środowisku beztlenowym
          tj w konserwie może skutkować wytworzeniem pałeczek jadu kiełbasianego.
          Parę lat pływania z takim zaopatrzeniem spowodowało u mnie niechęć do takich
          potraw,chociaż teraz już myślę czy by nie zabrać paru słoiczków na wakacyjny
          rejs.Mąż stawia duży opór w tej kwestii,chyba ma podobne doświadczenia.
          przepraszam że się tak wymądrzam ale dużo tego jadłam i dużo się nagotowałam
          takich rzeczy.
    • iza245 Re: Mięso do słoików 07.06.05, 23:06
      Ja zawsze pasteryzuje na wyjazdy wakacyjne,żeby juz przy garach nie sterczeć.
      Robie schab duszony, albo szynke wieprzową, mielone kotleciki, to wszystko
      zanurzam w tłuszczu(w tej esencji z duszenia), oczywiscie bez smietany, potem
      przed podaniem podprawiam, jak chce mieć sos.
    • Gość: goska Re: Mięso do słoików IP: *.gizycko.mm.pl 08.06.05, 08:57
      Tutaj znajdziesz dużo ciekawych informacji:

      www.wedlinydomowe.pl/forum/viewtopic.php?t=17
      Pozdrawiam.
      • mnkra Re: Mięso do słoików 08.06.05, 09:39
        Dobrze trzyma sie w sloiku bigos,goracy wlozyc do sloika i zakrecic.Jesli na
        krotko 3 4 dni,sloik sam zaciagnie ,jesli na dluzej trzeba
        zapasteryzowac,zwykle gotowalam sloik 20 minut.Bigos zawsze wytrzymywal w
        sloikach najdluzej. Mozesz zamiast mielonych zanurzonych w tluszczu
        zapasteryzowac kulki mielone wwe wlasnym sosie,tez sie sprawdzaja.Fasokla po
        bretonsku tez sie trzyma ale nie tak dlugo jak bigos,w ktory spokojnie mozesz
        zanurzyc kawalek miesa czy kielbasy.
    • Gość: Dorota Re: Mięso do słoików IP: 212.244.29.* 08.06.05, 10:05
      Wielkie dzięki za rady i pomysły. Właśnie chodziło mi o to czy oprócz gulaszu
      można też zawekować np. pieczeń, kurczaka. I tak właśnie zrobię bo nie za
      bardzo lubie sosy. Zawekuję różne rzeczy po obróbce wstępnej (takie trochę
      półprodukty które potem na miejscu (Chorwacja) natrę lokalnymi ziołami i
      dokończę. Zeby tylko przewieźć to przez 1500 km.

      Dorota

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka