Dodaj do ulubionych

Kleftiko ?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 11:21
kobieta.gazeta.pl/kuchnia/1,54042,558490.html

Mam wielka ochote sie z tym zmierzyc. Robil ktos? Moze jakies rady, dla tych
co pierwszy raz... Ladnie prosze:)

as
Obserwuj wątek
    • jacek1f no pewnie...:-)) tu masz cytat i wątek do czytania 11.07.05, 11:33
      • Re: Aaaa - Kleftiko! tylko po co w pergaminie?
      jacek1f 24.02.2005 16:49 + odpowiedz


      Czosnek zawsze.
      Oregano suszone - do przesmażenia i podduszenia z mięsem i warzywami.
      Tymianek i bazylia świeże na koniec do pakiecików idzie razem z feta i
      pomidorem.
      Jesli jagniecina, to i rozmaryn na miejscu.
      No i sok z cytryny, a jak lubisz ten smak, to tyć skórki cytrynowej suszonej
      Cie ucieszy.
      pozdrawiam.



      • Re: Aaaa - Kleftiko! tylko po co w pergaminie? IP: *.flashnet.pl /
      *.atman.pl
      Gość: kuleczka66 24.02.2005 16:44 + odpowiedz


      Jacku, a jakie inne prócz natki ziółka świeże będą najlepiej pasowały i dodadzą
      greckich smaków?
      Kiedyś jadłam właśnie z pergaminu, może dlatego, żeby mniej sprzątania było
      później?!
      dzieki za inspiracje!!
      o.



      • Aaaa - Kleftiko! tylko po co w pergaminie?
      jacek1f 24.02.2005 16:17 + odpowiedz


      Jest wiele przepisow na Kleftiko, a wieść niesie, ze "pakieciki", "sakiewki"
      itp wymyslili partyzanci w gorach... zeby moc uciekac z jedzeniem w łapie :-)
      Mozna to robic w glinanych naczyniach do zapiekania, jak mousake itp, mozna w
      żaroodpornych innych. Albo się przykrywa ciastem, albo można folią alu. Można
      też robić właśnie takie kieszonki, czyli po ludzku - paszteciki, pierogi, czy
      jak go zwał.
      Przepis z GW jest super, tylko po co ten pergamin, to nie wiem...Zeby fikuśniej
      było.
      Miesa mozesz pomieszac jakie chcesz, przyprawy sa ok, zawsze musi byc tez ser.
      Zamiast piec w pergaminie, najlepiej kupic gotowe ciasto filo. Jesli nie da
      rady, to spokojnie wykorzystaj gotowe francuskie:-)
      Tylko ze, trzeba miesa i warzywa przesmazyc wczesniej i poddusic (dlatego super
      wychodzi wszystko z piekarnika z naczynia żaroodp).
      Potem na płaty ciasta ułożone jak zechcesz (forma Twoja - albo sakiewki, albo
      pieróg, albo paszteciki..), ukladasz warstwę mięsa i warzyw, na to ser z
      pomidorem, mile widziane duzo natki. Zawijasz pakunek, jakiby nie byl i na
      blachę, lub płaskie coś do zapiekania. Posmaruj wierzchy oliwą (można posypac
      sezamem) i w 180 st. ok 30-35 minut, az sie zloty wierz zrobi.
      ufffff. I lampa wina do tego:-))

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=18403970&a=20978877
      • Gość: as Re: no pewnie...:-)) tu masz cytat i wątek do czy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 11:58
        Dziekuje Jacek, zanim sie dopisales wrzucilam "kleftiko" do wyszukiwarki.
        Powinnam pewnie od tego zaczac:) Przeczytalam juz duzo na ten temat i sporo sie
        dowiedzialam. Jesli moge Ci jeszcze troche pozawracac glowe, to mam pytanie:
        Posiadam takie zgrabne zaroodporne kwadratowe naczynia (Ikea)- w sam raz na
        porcje dla jednej osoby. Powinnam dolepic to ciasto do brzegow naczynia tnz.
        czy to ma byc szczelne ? a moze trzeba ponakluwac? Podpowiedz mi tylko jak
        zamknac te miseczki ciastem? Bo ta wersja bardziej mi sie podoba, niz pakieciki
        pergaminowe.
        as
        • jacek1f Nie :-) tu tzw. kominek nie jest potrzebny... 11.07.05, 13:06
          czyli albo
          1. wykladasz ciastem miseczkę, tak by móc zawinąć :pokryweczkę;
          albo 2. robisz przykryweczke z osobnego kawałka ciasta i sklejasz palcami,
          można pomóc sobie zółtkiem.
          powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka