Gość: intelektualista IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.05, 09:31 Podawajcie potrawy, które każdy powinien spróbować i znać ich smak. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
saiss Re: Kanon potraw 04.09.05, 11:29 Myślę, ze nie ma takiego kanonu. Q kuchni nie ma slowa ' powinien sprobowac', poza tym smak dania ugotowanego przez dwie rożne osoby moze być diametralnie inny. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek1f jest tu takie cos jak Galeria i Almanach Kulinarny 04.09.05, 11:36 - możesz zacząć od góry i jechać do dołu:-) Nie ma kanonu - jeśli lubisz gotować i smakować, to zapomnij o tym słowie. Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: Kanon potraw 04.09.05, 11:37 A niby dlaczego mialby istniec taki kanon? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: intelektualista Re: Kanon potraw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.05, 12:43 Skoro w szkole jest kanon lektur (tzw. "lektury obowiązkowe"), to czemu w kuchni nie miałoby być czegoś podobnego? Nie marudźmy i ustalmy kanon potraw (czyli odkryjmy, albo wymyślmy - ale chyba raczej to drugie - "potrawy obowiązkowe"). Odpowiedz Link Zgłoś
anka_p24 Re: Kanon potraw 04.09.05, 13:00 Na słowa "lektury obowiązkowe" przechodzą mnie ciarki, bo przypomina mi się zestaw strasznych nudziarstw, które trzeba było czytać. Lektury nieobowiązkowe były z reguły znacznie ciekawsze. Nie chodzi Ci chyba o zestaw potraw pojawiających się na imprezach rodzinnych (typu wesele), bo tam dla mnie jest jedna nudna "lektura obowiązkowa" - rosół z makaronem, którego szczerze nie cierpię, ale to tylko takie moje prywatne zboczenie. Moim zdaniem nie ma sensu tworzyć kanonów, tylko poznawać nowe smaki. Odpowiedz Link Zgłoś
ba_nita Re: No i indywidualny smak. 04.09.05, 14:17 Dla mnie niebem w gębie mogą być flaki, móżdżek, bycze jądra, wątroba z dorsza, ale nie jest to żaden kanon. Dlaczego? Bo nic takiego w kuchni nie istnieje. Od biedy można kanonem potraw nazwać słynne dania nazwane od ich twórcy, a to z kolei nie podlega dyskusji i nie wymaga głosowania. Odpowiedz Link Zgłoś
ampolion Re: Kanon potraw 04.09.05, 21:12 No to czytaj te tutaj posty od góry do dołu. MY JESTESMY KANONEM!!! Odpowiedz Link Zgłoś
e_katt Intelektualisto, a może 04.09.05, 14:26 sam dasz gawiedzi dobry przykład i rozpoczniesz tę obowiązkową wyliczankę, hę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: intelektualista Re: Kanon potraw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.05, 20:04 Oto mój kanon potraw (subiektywny oczywiście): frytki chipsy pizza z cebulą, żółtym serem i ketchupem zupa owocowa Odpowiedz Link Zgłoś
ba_nita Re:Toz to nic innego 04.09.05, 20:09 jak wredny śmieciopodobny fast food. Za wyjątkiem zupy owocowej. Za to farsz na pizzę mało wyrafinowany (delikatnie powiedziawszy). Odpowiedz Link Zgłoś
annukka Do ba_nity 04.09.05, 20:57 nie mozna tak... Bardzo sobie cenię Twoje rady, ale bardzo surowo oceniłeś intelektualistę, to był jego subiektywny wybór. Faktycznie chyba nie da sie stworzyc teraz kanonu potraw. Owszem każdy indywidualnie pewnie tak, u mnie np w rodzinie każdy zgłosił by swój akces, córka makaron z łososiem i cytrynką, majowe szparagi, mąż- bez opamiętania pomidorówkę z wrześniowych ponidorków z koprem, a ja uwielbiam pizzę z ulubionej pizzerii. I nic na to nie poradzę. Nasze upodobania kulinarne tak się rozwinęły, że czytając chociażby nasze forum kuchenne nie sposób ocenić jego różnorodność i urozmaicenie, mamy tak różne "smaki " i upodobania, że chyba taki klasyczny kanon to już nie istnieje. No bo jakby napisać bigos, flaki, nie wiem sama co tam jeszcze to juz chyba nieaktualne. Ja staram się " rozsmakować" moje dziecko w najrozmaitszych potrawach i niech potem sama wybiera... Odpowiedz Link Zgłoś
ba_nita Re:Sorry, ale fast food 04.09.05, 21:07 niczym innym nie będzie jak fast foodem (czytaj:kulinarnym śmieciem) i takie na jego temat mam zdanie. Nie będę go zmieniał tylko dlatego, że dla kogoś to kuchenny "kanon". Skoro zaczyna się wątek tak "górnolotnie" a potem wyskakuje się... no właśnie. Wyobraź sobie, że moja noga nigdy nie przestąpiła progu McŚmiecia ani żadnego innego takiego przybytku. Na szczęście kiedyś, jeszcze na "zgniłym" zachodzie zostałem poczęstowany "gryzem" czegoś co miało być burgerem rybnym a w smaku przypominało papier toaletowy. Od tej pory traktuję podobne "śmieciodajnie" i ich kulinarne wyczyny jak grypę. Zaszczrpiony jestem przeciwko. I nie ma tu do rzeczy traktowanie w ten czy inny sposób kogokolwiek. W końcu nie oceniam człowieka. Nie napisałem (przepraszam intelektualistę za porównanie), że autor postu jest taki i taki bo reprezentuje smak a raczej brak smaku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agencja Re: Chipsy to potrawa? Ahaaaaa.... nt. IP: *.kolonianet.pl 04.09.05, 22:22 No nie wygłupiajcie się, jak można nie spróbować kanonu. Mi natychmiast pryzyszły na myśl placki ziemniaczane, farsz ruski i kiszona kapusta, ale taka prawdziwa, domowa. Nowinki nowinkami... Odpowiedz Link Zgłoś