malaszaramysz Re: dlaczego boicie się glutaminianu sodu? nt 04.09.05, 13:12 www.slownik-online.pl/kopalinski/72531F2DC7293211C12565ED005608F5.php Między innymi dlatego;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: a ja znalazłam coś takiego IP: *.aster.pl 04.09.05, 13:18 www.izz.waw.pl/wwzz/eufic_art_10.html Odpowiedz Link Zgłoś
malaszaramysz Re: a ja znalazłam coś takiego 04.09.05, 13:26 Glutaminian sodu dodawany do produktów upadabnia ich smak do produktów naturalnych. Smak ten najłatwiej opisać jako aromat grzybo-podobny lub smak mięsny. To zdanie skopiowane z tego, co znalazłaś wzmaga moją nieufność.:-))Wolę produkty naturalne: morską sól, zioła, warzywa, oliwę. Widziałaś kiedyś bulion jako ciało stałe ( poza zamrażalnikiem) ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: melmire Re: a ja znalazłam coś takiego IP: *.w82-125.abo.wanadoo.fr 04.09.05, 13:30 No, mozna chyba odparowac i zlepic w kostke? Czasem widze kostki bulionowie bio, bez glutaminianu i innej chemii ;) Odpowiedz Link Zgłoś
malaszaramysz Re: a ja znalazłam coś takiego 04.09.05, 13:32 Gdzie? Ile kosztuje taka kostka? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: melmire Re: a ja znalazłam coś takiego IP: *.w82-125.abo.wanadoo.fr 04.09.05, 13:35 No niestety we Francji. A cena jest porownywalna,choc nieco wieksza, do kostek z glutaminianem.A obok mozna kupic worek z pol kilo glutaminianu :D Ale moze w polskich sklepach ze zdrowa zywnoscia tez bywaja? Odpowiedz Link Zgłoś
malaszaramysz Re: a ja znalazłam coś takiego 04.09.05, 13:37 Mogą bywać.Ale sam proces odparowywania mnie zastanawia. To powinno być drogie. Zostanę jednak przy wersji "kostka mrożona" :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ba_nita Re: Kostki bulionowe bez chemii. 04.09.05, 14:12 Możesz bez problemu kupić tutaj: www.ekosfera.pl/sklep,1101,,,03,,pl-pln,201858,0.html Odpowiedz Link Zgłoś
malaszaramysz Re: Kostki bulionowe bez chemii. 04.09.05, 14:31 Dziękuję, bardzo dobra strona. Oliwę zamówiłam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ba_nita Re: A dlatego: 04.09.05, 14:10 Chociażby dlatego: "...Ograniczenie spożycia soli (chlorku sodu) i glutaminianu sodu zmniejsza zagrożenie nadciśnieniem tętniczym. Sód podnosi ciśnienie krwi u wielu ludzi. Ograniczać spożycie soli powinni w szczególności ludzie z nadciśnieniem oraz osoby z rodzin, w których występuje nadciśnienie. Poza tym sód sprzyja otyłości, powoduje niektóre choroby serca, nerek, skóry, powoduje zatrzymywanie wody w organizmie, co obciąża układ krążenia. Dzienne spożycie soli nie powinno przekraczać 6g. Aktualne spożycie w Polsce jest znacznie wyższe. Należy więc rezygnować z dosalania potraw przed spożyciem i ograniczać dodawanie soli w czasie gotowania. Glutaminian sodu jest substancją dodawaną do żywności jako tzw. wzmacniacz smaku i zapachu. Substancja ta jest silnie alergizująca, ponadto może być przyczyną bólów głowy, napadów duszności, zaczerwienienia twarzy..." zdrowezywienie.w.interia.pl/zasady.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vesna a mnie się wydaje... IP: *.torun.mm.pl 04.09.05, 15:18 Wydaje mi się, że ta niechęć do glutaminianu sodu to trochę przesada. Faktycznie, sód w duzych ilościach jest szkodliwy - ale przecież z soli zupełnie nie zrezygnujemy? Mam wrażenie, że glutaminian, tak samo jak wszystko, jest szkodliwy w dużych ilościach - ale jest całkiem pozyteczną kuchenną przyprawą. I nie obraźcie się, bo nie mam nikogo konkretnego na myśli, ale często ludziom się wydaje, że zdrowa kuchnia ogranicza się tylko do wyeliminowania glutaminianu sodu. "Phi, ja tego świństwa nie używam" - i już jestem super twórczym, zdrowo gotującym kucharzem... Znacie kogoś, komu faktycznie glutaminian zaszkodził? Kto miał te wszystkie duszności i inne objawy choroby chińskich restauracji? Ja nie znam. Znam za to sporo osób, którym zaszkodziło za dużo tłustego mięsa, smalcu, smażeniny wszelkiej maści i niechęć do surowych warzyw... Vegetę mam w kuchennej szafce, obok szeregu słoiczków ziół suszonych wszelkiej maści. Mam też świeże ziółka na parapecie. I żadnych lęków ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kakui Re: a mnie się wydaje... 04.09.05, 15:33 o i brawa dla Ciebie. oni niech maja te swoje ekologiczne warzywka z doniczki na balkonie, owoce z sadu kolegi czy kogo tam(oczywiscie owoce z robakami bo to naturalne - kto by tam pryskal jakimis srodkami), ziolka wychodowane z nasion, mieso kupione od hodowcy, chleb wlasnej produkcji(ciekawe co z maka i sola?) i wiele innych rzeczy ktore nie sa toksyczne jak te z supermarketow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vesna Re: a mnie się wydaje... IP: *.torun.mm.pl 05.09.05, 00:19 Nie rozumiem Twojej ironii. Tzn. ona potwierdza to, co mi się wcześniej wydawało. Chleb własnej produkcji, ziółka na parapecie i warzywa a działki są super - nie zaprzeczam. Dobra kuchnia musi opierać się na dobrych składnikach. Sęk w tym, że często wydaje mi się, że dla wielu ludzi odrzucenie glutaminianu sodu jest warunkiem koniecznym i wystarczającym dla prowadzenia dobrej kuchni. Tymczasem glutaminian sodu występuje w naturze - nie jest jakims totalnie sztucznym wymysłem. Opiera się na nim w ogromnym stopniu kuchnia orientalna - nie jest więc też stłamszeniem i sprymitywizowaniem smaku. O to mi chodzi. Czasem mi się wydaje, że zaczniemy opowiadać dzieciom bajki o Złym Glutaminianie. Odpowiedz Link Zgłoś
kakui Re: a mnie się wydaje... 05.09.05, 00:42 moja droga ja ciebie absolutnie popieram... to jest przesada, poshizowanie z tym glutaminianem... jak oni tak wszystko sami produkuja i hoduja to jak moga zyc? czy przypadkiem opary "goracego kubka" kolegi z pracy im nie zaszkodza? kakuiowa Odpowiedz Link Zgłoś
ba_nita Re:Owszem znam. 04.09.05, 15:52 Mój siostrzeniec dosłownie się zaczyna dusić. A po za tym dla mnie ważne jest to aby mieć wybór, a nie być przymuszonym do używania czegoś czego się nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
ampolion MSG - z własnych doswiadczeń 04.09.05, 15:33 Jeslo o mnie chodzi to ten GS powoduje we mnie nabór płynów organicznych, jestem "rozdęty" nimi przez 3-4 dni zanim wrócę do normalnego stanu. Ciekawym jakie wy macie reakcje... Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda85 Re: dlaczego boicie się glutaminianu sodu? nt 05.09.05, 10:54 Dla mnie jest bardzo szkodliwy. Ze względu na zdrowie musiałam zrezygnować z wszystkich produktów, które go zawierają. Nie twierdzę, że wszyscy tak reagują jak ja, ale ja wolę sobie zrobić sama przyprawę warzywną. Glutaminian sodu wspaniale osadza się w stawach, z którymi mam kłopoty. Od jakiegoś czasu stwierdziłam, że moje bóle stawowe są mniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zadumana Re: dlaczego boicie się glutaminianu sodu? nt IP: 213.17.230.* 05.09.05, 12:22 Dlaczego? Bo nie jest produktem naturalnym. Zaczynał wieki temu w Chinach niegroźnie, po czym rozpoczęto produkcję przemysłową. Ma ewidentnie dziwne działanie - po dodaniu wszystko wydaje się być smaczniejsze. Nie za sprawą kucharza. Za sprawą glutaminianu. Oznacza to, że wpływa na nasze kubki smakowe i na odbiór smaku przez mózg. Wszystkie badania wykazują to polepszenie smaku i dlatego europejscy producenci na potęgę dodają go do wszystkich gotowców. I tu pytanie. Czy one są smaczne, bo są smaczne, czy dlatego, że mają glutaminian? Jakoś z jego dodawania nikt nie chce zrezygnować. Sądząc z historii Chin, która po polukrowaniu, przemilcza wielkie fale głodu wykańczające w przeszłości Chińczyków milionami, można zrozumieć używanie glutaminianu w tamtej strefie. Pomijając tamtejszych bogatych, którzy chcieli mieć po prostu smaczniej, biedni musieli jeść dosłownie wszystko (i ich kuchnia to odzwierciedla do dziś), żeby przeżyć. Glutaminian ułatwiał to zadanie i pewnie dobrze spełniał swoją historyczną misję ratowania wygłodzonej populacji. A dziś? Dotarł do kuchni europejskiej wraz z restauracjami chińskimi. Bardzo tanio i bardzo smacznie. Smacznie? Pozostali właściciele restauracji zrobili wrzask. Uruchomiono siły naukowe. Próbowano udowodnić, że konkurencja truje ludzi. Jest syndrom chińskiej restauracji, bo potem boli głowa, boli żołądek itp. Ale może boli po tanim, nieprzytomnym obżarstwie, a nie po chemii? Konkurencji nie zniszczono. Gastrolodzy wypowiadają się mętnie - myślę o naukowych konkretach. Czy zapłacono za zepsucie mu opinii, czy też przeciwnie, płaci się za nieoczernianie go do końca? Część klientów twierdzi, że im szkodzi. Powoduje alergię. Ale nawet poczciwe mleko potrafi dziś klienta dobić, więc akurat alergia to dla mnie nie argument. I tak pozostajemy z tym jego dziwnym działaniem. Może nie truje i nie dobija cichcem. Może. Nikt rzeczowo i obiektywnie nie zachwala go. Ciągle jest oczywiste, co to jest seler, kapusta i pietruszka z ziółkami, a glutaminian, to jednak jakby coś innego. Co? Jakaś chemia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: werbena Re: dlaczego boicie się glutaminianu sodu? nt IP: 172.16.4.* / 217.76.104.* 05.09.05, 12:45 nie wiem czy sie boje, ale nie lubie po prostu. tyle dobrych rzeczy do zjedzenia, zwlaszcza teraz, to po co ten polepszacz. A jak ide do dobrej restauracji, gdzie wyrzucam kupe kasy i wyczuwam vegete, to jestem wsciekla, ze kucharzowi sie nie chcialo ugotowac porzadnie i mnie oszukuje - to tak jak podrobka dobrego jedzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
naels Re: dlaczego boicie się glutaminianu sodu? nt 06.09.05, 16:13 Nie jestem bynajmniej lekarzem dietetykiem; gorzej, moje wiadomosci z biologii ograniczaja sie niestety do kilku tematow z ochrony srodowiska, ale sprobuje. Otoz jakis czas temu obil mi sie o oczy link do pewnych badan naukowych; autorzy twierdzili, ze znalezli zwiazek pomiedzy nadmiernym spozyciem glutaminianu sodu a przedwczesna slepota. Glutaminian ow dziala rzekomo w taki sposob, ze stymuluje zakonczenia nerwowe w kubkach smakowych, przez co smak potrawy jest subiektywnie odczuwany jako mocniejszy. Mialo to miec swoje biologiczne uzasadnienie - wazne bylo, zeby nasz praprzodek chetnie spozywal produkty wysokobialkowe, ktorych w diecie bylo niewiele. Sek w tym, ze duze ilosci glutaminianu podobno oddzialuja tez na zakonczenia nerwowe w siatkowce oka, co moze prowadzic do ich degeneracji i uposledzenia wzroku. Na ile to prawda, nie mam pojecia. Ja osobiscie obawiam sie glutaminianu z tych samych przyczyn, co inni forumowicze - zdrowa, naturalna potrawa nie zubozona w skladniki odzywcze powinna 'smakowac' sama z siebie, bez ulepszaczy. Jesli trzeba ja ulepszac, to co z nia nie tak? No i poza tym nie chce, zeby moje kubki smakowe, 'rozleniwione' na glutaminowym 'speedzie', przestaly odczuwac smak naturalnych potraw i zaczely sie domagac wylacznie 'podrasowanego' zarcia z fast-foodow! Odpowiedz Link Zgłoś