Gość: kama
IP: *.chello.pl
07.09.05, 20:05
Witam.Kupiłam suszone daktyle firmy bakal-nuss,do pogryzania.Okazało się ,że
daktyle te niemiłosiernie szczypią w język,coś musiano dodać do ich
konserwacji,tak myślę,na opakowaniu jedynym składnikiem były daktyle,jestem
PEWNA,że coś do nich dodano,czy wiecie czym faszeruję takie suszone owoce?Czy
producent nie ma obowiązku zmieszczanie informacji o użytym konserwancie?
Które firmy polecacie,jeśli chodzi o bakalie i owoce suszone?Ja już tej firmy
na pewno nic nie kupię.Jak to jest,wiecie?