zyrafa
25.09.05, 12:20
Witam,
Doskonale wiem, ze taki temat byl tu poruszany wielokrotnie. Ale bardzo lubie
o jedzeniu pisac i czytac, wiec pozwole sobie na dluzyzne:) Najwyzej zostane
zignorowana:)
Otoz dzis wymyslilismy rano, ze dobrze byloby przypomniec sobie smaki
chinskie (w polskim wydaniu, ale trudno). I rozpoczynajac fantazje od warzyw
z kurczakiem (kurczaka z warzywami?) dotarlismy w koncu do warzyw z wolowina
(czy tez odwrotnie). Zwykle po prostu smaze wszystko po kolei - czyli miesko,
warzywka (cebula, czosnek, papryka, kalarepka, marchew, kielki fasoli mung,
kukurydza), smaze je z przyprawa "5 smakow", podlewajac pod koniec sosem
sojowym, wrzucajac po drodze makaron ryzowy czy ryz. dzis bedzie podobnie,
ale zamarzylo mi sie, aby calosc podsypac uprazonym sezamem - i moze jeszcze
chlapnac odrobine olejem sezamowym? no i tym razem makaron bedzie taki ichni,
ale nie ryzowy. nie pamietam nazwy, ale jest podobny do tego z chinskich
zupek. mysle tez, jak zamarynowac wolowinke. Na razie lezy w zamrazalniku,
aby dalo sie ja ladnie pokroic w paski. Wydawalo mi sie, ze musze ja utopic w
wodce, sosie sojowym i przyprawach teraz mysle, ze do sosu sojowego nie dodac
miodu i nie wytarzac jej w mace ziemniaczanej. Hm, sama nie wiem... Rozmyslam
tez ciagle jeszcze, czu uzyc starych dobrych "5 smakow", czy tez podsypac
calosc tylko imbirem (sos sojowy jest domyslny).
No ale to obiad.
Podwieczorek mialby byc slodki. Mam ciasto francuskie. Wyloze je na blaszke,
uloze jablka, cynamon, cukier. Gora - paskami francuskiego, zeby ladnie
wygladalo. Mam tez gruszki, moze czesc zrobie wlasnie z nimi? Jeszcze nie
probowalam, a jestem ciekawa. Calosc jem na cieplo, skrapiajac syropem
klonowym.
Rzecza, ktora mnie dziwi nieustajaco, jest to, ze nie wygladam jeszcze jak
matka Gilberta Grape'a;)
Co jecie dzis w swoich domach?
Pozdrawiam,
zyrafa