Dodaj do ulubionych

Solone sledzie HELP!

29.10.05, 16:38
Poprosiłam męża żeby kupił filety rybne do ryby po grecku, a on mi przyniósł
filety ze śledzi, ale solone.
Leżą już trzeci dzien w lodówce, bo nie wiem jak się za nie zabrać.
Ktoś ma przepisy? Bo mi wyjdą z lodówki! Help! Leża ino w torebce foliowej.
Z ktorej strony to ugryźć, co dodać?

Wystarczy zmieszać z posiekaną cebula i zalać oliwą? A może naipierw moczyć?
A może w occie?
Nigdy nie robiłam solonych sledzi.
Obserwuj wątek
    • ampolion Re: Solone sledzie HELP! 29.10.05, 16:42
      Lepiej wymoczyć w mleku lub maślance, sól wyciągnie, udelikatni.
      • senseeko Re: Solone sledzie HELP! 29.10.05, 16:52
        ampolion napisał:

        > Lepiej wymoczyć w mleku lub maślance, sól wyciągnie, udelikatni.

        A potem?

        (Ja nie wiem, czy to sa takie prawdziwe solone jakie czasem kupowała Mama "za
        komuny" A moze to jakieś "matjasopodobne" badziewie?
        Po czym poznać do czego się toto nadaje?)

        Długo moczyć? Mleko akurat mam. I co dalej?

        Mam jeszcze cebulę, trochę przypraw i oliwę bądz olej. Inne rzeczy o tej porze
        byłoby trudno dokupić, najwyżej jutro jak spożywczy otworzą. Aha, cytryna,
        jabłka, moze wykopię skądś ocet, ale nie lubię...
        jak to ugryźć?
        • brunosch Solone sledzie HELP! 29.10.05, 17:18
          Po pierwsze - zastanów się, czy wogóle lubicie śledzie solone,. bo z Twojego
          postu wynika, że nie wiesz o co chodzi z takimi rybami.
          Jak lubisz, no to wiesz jakie najlepiej Ci podchodzą. I takie zrób.

          Najpierw sprawdź (czyli ukrój i zjedz mały kawałek) czy to są matjasy (lekko
          solone) czy korzenne, czy po prostu Twój mąż ma szczęście i kupił prawdziwe
          solone śledzie, które należy wymoczyć.
          Potem pokrój w kawałki i dodaj co lubisz:
          1. cebulę - pokrojoną sparz wrzątkiem, dodaj do śledzi i zalej olejem
          2. zamiast oleju możesz dać śmietanę albo majonez.
          3. zamiast cebuli - przeciśnięty czosnek
          4. Możesz podać śledzia z jajkiem na twardo
          5. albo drobno pokrojonego dodać do sałatki warzywnej.

          Możliwości są tysiące.
          Ostatnia możliwość - jeśli to "badziewie" tak Cię brzydzi - po prostu wywal. I
          kłopot z głowy.
          • senseeko Re: Solone sledzie HELP! 29.10.05, 17:49
            brunosch napisał:

            > Po pierwsze - zastanów się, czy wogóle lubicie śledzie solone,

            lubimy. Przeciez pisałam, ze problem w tym, ze nie umiem ich przyrzadzic.

            . bo z Twojego
            > postu wynika, że nie wiesz o co chodzi z takimi rybami.

            Bo nie wiem. Sledzie solone ostatni raz widzialam jako mala dziewczynka jak
            Mama kupila. Pamietam, ze je moczyła, ale co dalej, nie wiem.
            Sama robiłam dotad sałatki z matjasow, a one są chyba trochę przetworzone?
            Mąż przyniósł coś z hipermarketu, czym mnie totalnie zaskoczył, bo nie wiem co
            mam. A on nie umie powiedziec skad pan je brał, czy z beczki czy z czego. Leża
            sobie w worku foliowym, nieco kapią i czekaja na zmiłowanie.
            > Jak lubisz, no to wiesz jakie najlepiej Ci podchodzą. I takie zrób.

            Gdybym wiedziała jak, to bym nie pytała na forum.
            >
            > Najpierw sprawdź (czyli ukrój i zjedz mały kawałek) czy to są matjasy (lekko
            > solone) czy korzenne, czy po prostu Twój mąż ma szczęście i kupił prawdziwe
            > solone śledzie, które należy wymoczyć.

            Idę sprawdzić.

            Sprawdziłam:
            Są mocno słone, z lekką goryczką, chyba od tej soli, bo aż lekko pieką mnie
            wargi. Na etykietce napisane jest "Filet Matjas, solone extra" albo bardzo
            podobnie.
            Ale są bardzo delikatne (dlaczego?) bo nie musiałam kroić, bez problemu dało
            się uskubać kawałek
            > Potem pokrój w kawałki

            bez moczenia?

            i dodaj co lubisz:
            > 1. cebulę - pokrojoną sparz wrzątkiem, dodaj do śledzi i zalej olejem

            A po co parzyć? Taka świeżo pokrojona bedzie niedobra? Sam olej? Octu nie?

            > 2. zamiast oleju możesz dać śmietanę albo majonez.

            Chyba nie, bo to całe 0.5 kg a nas jest tylko 3, wiec nie zjemy tego tak
            szybko. Musi byc cos co sie tak predko nie popsuje.

            > 3. zamiast cebuli - przeciśnięty czosnek

            O! To nowość! Lubimy czosnek, ale nie sądziłam, że pasuje do ryby.

            > 4. Możesz podać śledzia z jajkiem na twardo
            > 5. albo drobno pokrojonego dodać do sałatki warzywnej.

            Taki nieprzetworzony> Prosto z torebki foliowej?
            >
            > Możliwości są tysiące.
            > Ostatnia możliwość - jeśli to "badziewie" tak Cię brzydzi - po prostu wywal. I
            > kłopot z głowy.

            Badziewie odnosiło się do matjasow, bo o ile się nie mylę są pełne
            konserwantow. A ja wolałabym sledzie zasolone, a nie odporne na psucie tylko
            dzieki benzoesanom sodu, czy sorbinianom potasu.
            • baba_ta_sama Re: Solone sledzie HELP! 29.10.05, 18:08
              Cebule sie parzy, zeby stracila ostrosc. Po sparzeniu jest pikantna, ale
              delikatna i lekko slodkawa. Podobnie robi sie z surowym porem - do surowek np.
              :)
            • brunosch dobra, śledzie lubisz - no to szalej! 29.10.05, 21:13
              dla świętego spokoju krótko wymocz. Pokrój je i do dzieła!
              Śledzie z czosnkiem (na te 0,5 kg jakieś dwa spore ząbki przeciśnięte przez
              praskę) + śmietana - albo majonez z jogurtem.
              Jeśli tradycyjnie, to już wiesz - cebula pokrojona albo w ćwierćtalarki, albo w
              kostkę (to kwestia upodobań) i olej. Ale spróbuj z czosnkiem - niezwykłe!
              Śledzie w lodówce wytrzymają do tygodnia, ale idę o zakład, że znikną na drugi
              dzień ;)
            • baky Śledzie z czosnkiem 31.10.05, 13:45
              Zrób jak pisał Brunosch, ale przesyp każdą warstwę (zanim zalejesz olejem)
              majerankiem.
              Nie pożałujesz.
              • jacek1f Baky!!! :-) Żyjesz! n/t 31.10.05, 14:19
                • baky Jacek! 31.10.05, 14:59
                  Żyję.
                  Przypomnij mi kochanieńki jak to zioło od Ciebie się nazywa i powiedz do czego
                  dajesz.

                  Z rybą (pstrąg) było świetnie kompatibilne.
                  Bez panierki (mąki itp.) - tyko zioło - został usmażony i okazało się, że
                  aromat tegoż jest jeszcze intensywniejszy choć ciut inny...
                  • brunosch zioło to zathar 31.10.05, 19:30
                    klasycznie - pieczywo moczysz w oliwie i potem nurzasz w zatharze.
                    ale spróbuj z jajecznicą - rozgrzej oliwe, krótko przesmaż a niej zioło i wrzuć
                    jajka. Dziwne trochę, ale dobre.
        • baba_ta_sama Re: Solone sledzie HELP! 29.10.05, 17:33
          Mozesz zrobic salatke sledziowa: wymoczone sledzie pokroj w kostke. Wymieszaj z
          ziemniakami ugotowanymi w lupach (ilosc ziemniakow rowna objetosci sledzi) i
          pokrojonymi w kostke z posiekana cebula, swiezym ogorkiem i koperkiem. Mozna
          dodac jajko ugotowane na twardo. Sos majonezowo-jogurtowy lub smietanowy.
          Przyprawy do smaku.
          Dla mnie pycha. Pozdrawiam :)
          • senseeko Re: Solone sledzie HELP! 29.10.05, 17:52
            baba_ta_sama napisała:

            > Mozesz zrobic salatke sledziowa: wymoczone sledzie pokroj w kostke. Wymieszaj
            z
            >
            > ziemniakami ugotowanymi w lupach (ilosc ziemniakow rowna objetosci sledzi) i
            > pokrojonymi w kostke z posiekana cebula, swiezym ogorkiem i koperkiem. Mozna
            > dodac jajko ugotowane na twardo. Sos majonezowo-jogurtowy lub smietanowy.
            > Przyprawy do smaku.
            > Dla mnie pycha. Pozdrawiam :)

            Faktycznie pycha. Lubię. Długo to moczyć?
            Ale szukam przepisu na takie sledzie ktore poleżą w lodowce kilka dni i sie nie
            zepsują. Nie damy rady zjesc pół kilo sledzi za jednym posiedzeniem.
            Najwyzej z czesci mogę zrobic taką sałatkę (niestety ostatnie ziemniaki poszły
            dzis na obiad)
            • baba_ta_sama Re: Solone sledzie HELP! 29.10.05, 17:56
              Moczyc wystarczy ok. 3 godzin (w mleku lub wodzie mineralnej). Ziemniaki kupisz
              jutro, jesli nic nie zostalo :) Reszte skladnikow przygotuj dzisiaj, wymieszaj
              a ziemniaki dolozysz jutro. Solone sledzie w salatce lub w oliwie wytrzymaja w
              lodowce nawet tydzien-10 dni. :)
              • senseeko Re: Solone sledzie HELP! 29.10.05, 20:20
                baba_ta_sama napisała:

                > Moczyc wystarczy ok. 3 godzin (w mleku lub wodzie mineralnej). Ziemniaki
                kupisz
                >
                > jutro, jesli nic nie zostalo :) Reszte skladnikow przygotuj dzisiaj,
                wymieszaj
                > a ziemniaki dolozysz jutro. Solone sledzie w salatce lub w oliwie wytrzymaja
                w
                > lodowce nawet tydzien-10 dni. :)

                Świeży ogórek się nie zepsuje? I to jeszcze z dodatkiem jogurtu? Aż mi się
                wierzyć nie chce.
                Chyba zrobię trochę tej sałatki, a resztę zostawię w oliwie.
                A co się stanie jeśli nie sparzę cebuli (lubimy pikantną)?
                • baba_ta_sama Re: Solone sledzie HELP! 29.10.05, 20:27
                  NIC sie nie zepsuje ;)))) Jogurt tez sie oprze - to sprawdzone, nie martw
                  sie :)))
                  Wiesz, ja kupuje 1,5 kg sledzi na salatke i to w mojej trzyosobowej rodzinie z
                  trudem wystarcza na 3 dni... :)))))
                  Nie musisz parzyc cebuli - to sposob dla tych, ktorzy lubia delikatniejsze
                  smaki :)
              • senseeko Aha, a jak wymoczę... 29.10.05, 20:23
                ... to co? Mleko rozumiem zlać, a śledzie jakoś opłukać czy takie "zamleczone"
                pomieszać z cebulka i oliwą?
                • baba_ta_sama Re: Aha, a jak wymoczę... 29.10.05, 20:30
                  Mozesz splukac, ale nie musisz. Natomiast wazne jest, zeby oliwa (olej )
                  calkowicie przykryla calosc. Zrob to w sloiku, zakrec (albo inaczej zamknij) i
                  wloz do lodowki lub chlodnej spizarki.
                  :)
                  • senseeko Re: Aha, a jak wymoczę... 29.10.05, 21:24
                    baba_ta_sama napisała:

                    > Mozesz splukac, ale nie musisz. Natomiast wazne jest, zeby oliwa (olej )
                    > calkowicie przykryla calosc. Zrob to w sloiku, zakrec (albo inaczej zamknij)
                    i
                    > wloz do lodowki lub chlodnej spizarki.
                    > :)
                    A mogą się moczyc cała noc, czy muszę je dziś zrobić?
                    • baba_ta_sama Re: Aha, a jak wymoczę... 30.10.05, 14:49
                      Wczoraj nie moglam Ci juz odpowiedziec.
                      Ciekawa jestem: zrobilas te sledzie? Smakowaly Wam?
                      :)
                      • senseeko Re: Aha, a jak wymoczę... 30.10.05, 22:27
                        baba_ta_sama napisała:

                        > Wczoraj nie moglam Ci juz odpowiedziec.
                        > Ciekawa jestem: zrobilas te sledzie? Smakowaly Wam?
                        > :)
                        Wczoraj wyjęłam je z mleka i zalałam olejem, bo juz nie miałam siły ich robić
                        (miałam olej ze sledzi kupnych, bardzo smacznych, tamte już wyjedliśmy został
                        tylko jeden ostatni i pół słoja oleju, więc nie żal potem go wylać i w tej
                        formie zostawiłam na noc.
                        Dziś pociachałam je na kawałki, wymieszałam z cebula, czosnkiem, dodałam
                        przyprawę chińską 5 smaków i rodzynki, żeby były trochę sułtańskie i... doszłam
                        do wniosku, że dodam sok z cytryny (nie wiem po co, ale octu nie lubię).
                        Zalałam oliwą i schowałam do lodówki, zeby się przegryzły.
                        No i boję się spróbować :) ale jutro chyba zaryzykujemy.
                        Zostawiłam tez trochę na tą ziemniaczaną sałatkę.
                        Zaraz się wezmę za gotowanie ziemniaków (w dzień nie miałam najpierw ziemniaków
                        a potem czasu) i spróbuję zrobić według Twojego przepisu. Ogórek już mam,
                        koperek tez, zastanawiam się tylko nad proporcjami. Jeśli jesteś, to napisz ile
                        tego ogórka dajesz.
                        Jogurtu nie mam (to znaczy mam, ale pitny, więc się nie nadaje) ale mam chudą
                        śmietanę, więc prawie jak jogurt.
                        A mały mi dziś rano podżerał śledzie prosto z oleju, nie czekając na te
                        wszystkie cebulkowe dodatki.
                        Napiszę jutro jak wyszły, o ile się odważymy spróbować :)
    • Gość: ja wymoczyć, a potem IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 29.10.05, 21:02
      z tsatsiki (podobnie jak w śmietanie), pieprz, cebulka, ouzo! :))))
      • senseeko Re: wymoczyć, a potem 29.10.05, 21:24
        Gość portalu: ja napisał(a):

        > z tsatsiki (podobnie jak w śmietanie), pieprz, cebulka, ouzo! :))))

        Nie mam ouzo :( Mam tylko anyzek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka