Gość: magda
IP: *.as1.cbr.castlebar.eircom.net
02.11.05, 21:44
Pracuje jako niania i pomoc domowa w irlandzkiej rodzince.Fajni
sa,mili,chwala moja kuchnie,ale coz - inwencja mi sie skonczyla:((
Ratujcie.Nie ugotuje im kapuchy czy innych typowo polskich dan - raz nie rusza
(za kwasne)dwa - nie ma tu podstawowych skladnikow.Ratuje sie gotujac ,a to
spaghetti a to kulki miesne w sosie,chinszczyzne,ale prawde mowiac ,mnie juz
sie przejadlo no i im chyba tez.Dochodzi jeszcze problem dzieci - starsza zje
wszystko(prawie) ale mlodsza tylko miecho i ziemniaki,no i badz tu
madry.Ugotowalam raz kopytka,tylko tato je zjadl,czy smakowaly - nie
wiem.Reszta nawet nie tknela,choc to zjadacze "pyrow" jakich malo:(Ja juz
naprawde nie wiem co im i sobie gotowac.Ich narodowe danie to stew -taki ni
to gulasz ,ni zupa,bez smaku.Zreszta wszystko jest jakies takie
bezsmakowe.Jagniecinke maja dobra,ale ja jej nie robie(brak tradycji u
nas ),nie wiem po prostu jak.
Moze podsuniecie mi jakies pomysly na obiady -
- jednodaniowe
- nie za bardzo "nasze"
- z miechem i pyrami,moze tez byc ryz i ew.kluski
Mnie juz rece opadaja
Licze na wasza inwencje i pomoc
ps.pizzy nie zrobie,bo nie ma tu dobrych drozdzy,a ja z suszonych nie
potrafie:(