Dodaj do ulubionych

określenie - WIDELEC

09.11.05, 10:59
Skoro było o podkurku, może by.ć i o widelcu. W Platynowej blondynce
Makłowicza wyczytałam o tzw. widelcu, ale jako o danku, a nie o sztućcu, czy
to określenie jest wam bliskie?
Obserwuj wątek
    • invicta1 Re: określenie - WIDELEC 09.11.05, 11:02
      określenie "widelec" odnośnie potrawy nie jest mi znowu, kurde, bliskie
      zostane forumowym ćwierć inteligentem za chwile:)))
      • invicta1 Re: określenie - WIDELEC 09.11.05, 11:03
        ćwierćinteligentem
      • rezurekcja bede Ci towarzyszyc 09.11.05, 11:05
        w tym wzgledzie.
        Pojecia bowiem nie posiadalam najmniejszego.
        • marghot Re: bede Ci towarzyszyc - i ja :) (nt) 09.11.05, 11:09

          • jacek1f się nauczę chetnie - wiecej szcze-gółów pls n/t 09.11.05, 11:18
          • nchyb Re: bede Ci towarzyszyc - i ja :) (nt) 09.11.05, 11:18
            ja nie będę się wymądrzać i udawać, że wiedziałam, przeczytałam to po raz
            pierwszy u Makłowicza. Ale teraz już WIEM! :-)
    • invicta1 a "podkurek" to wszyscy wiedzieli, a ja nie:( n/t 09.11.05, 11:20

      • jacek1f to podziel sie!!! ale już:-) n/t 09.11.05, 11:21
        • nchyb Re: to podziel sie!!! ale już:-) n/t 09.11.05, 11:30
          ja bym się podzieliła, ale nie super dokładnie, bo to jakiś czas temu w książce
          wyczytałam, a przypomniało mi się dopiero po tym podkurku (invicta, zmartwię
          Cię, ja podkurek znałam :-))

          Otóż z tym widelcem to jest tak (chyba gdzieś w krakowskim tak mówili, ale nie
          pomnę szczegółów, bo RM opisywał w blondynce równeiż i warszawskie knajpy, a
          ja już nie pamiętam której to dotyczyło), że określenie widelec tyczy się
          małego danka, takiego "na widelec". Jak coś pokręciłam to sortry, jak ktoś ma
          książkę może sprawdzić, to było gdzieś w recenzji dań z budki, a nie
          restauracji. W każdym bądź razie spodobało mi się określenie i byłam ciekawa,
          czy faktycznie ktoś go używa, a tu zero pozytywnego odzewu...
          • jacek1f aaaa, to nie jest konkretne danie o nazwie WIDELEC 09.11.05, 11:34
            ...ufff. Jasne, to jest danko - cos do jedzenia o czym mowi sie "na raz" = "na
            widelec", "na jeden widelec". Na koktajlach, stanych przyjeciach podaje sie
            zakaski i jedzenie "na widelec".
            • invicta1 Re: aaaa, to nie jest konkretne danie o nazwie WI 09.11.05, 11:35
              czyli widelec=na ząb
              Makłowicz chyba sam to wymyslił:)
              • jacek1f "raz w mordeczke" ...:-) n/t 09.11.05, 11:38
                • invicta1 np meduza w okularach to widelec:) n/t 09.11.05, 11:39

              • nchyb Re: aaaa, to nie jest konkretne danie o nazwie WI 09.11.05, 11:52
                nie wiem, on pisał, że jego samego zaskoczyło, że jeszcze ktoś tego określenia
                używał.

                A jeśli nawet wymyślił, to fajowe.
                Tyle, ze to nie jest "na widelec" a widelec. Ponoć tam było, w tej budce taki
                zestawik nie pamiętam szczegółów (ach ta skleroza!), jakaś kiełbaska z
                dodatkiem i chlebkiem czy coś w tym stylu i to właśnie widelcem zwane było...
    • Gość: zadumana Re: określenie - WIDELEC IP: 213.17.230.* 09.11.05, 11:28
      Jak tak dalej pójdzie padną lada moment propozycje:
      po pierwsze - zrobienia podforum literackiego,
      po drugie - do tabelek kulinarnych przelicznikowych wstawienia nowej jednostki
      miary tzn. "ćwierćinteligent"

      Kto jest ZA?
      :)))
      • jacek1f ja chce wiedzieć! co z tym WIDELCEM? n/t 09.11.05, 11:29
    • ampolion Re: określenie - WIDELEC 10.11.05, 03:58
      No to może takie kanapeczki na raz, takie na wykałaczce też podpadają...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka