Gość: goja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 14:15 zdejmowac szumowine z gotujacego sie miesa? Podobno to białko czy cos takiego... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ampolion Re: szumowaina z miesa 13.11.05, 16:50 Ja zazwyczaj zdejmuję, ale dopiero po kompletnym ugotowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
ba_nita Re: szumowaina z miesa 13.11.05, 16:58 Jeśli lubisz pływające w wywarze farfrocle to nie ma potrzeby. Ja nie lubię ze względu na niewielkie przerwy między zębami.;-D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bilala Re: szumowaina z miesa IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.11.05, 01:08 Jeśli gotujesz mięso na jakąś zupę albo rosół, to wydzielająca się szumowina powinna zostać usunięta, bo takie farfocle mogą wszystko zepsuć (zwłaszcza dzieci wudząc w zupie takie coś, gotowe przestać jeść). Na początku jest to piana na powierzchni, którą trzeba zbierać taką łyżką "szumówką" (z dziurkami). Jak się zagotuje nieodszumowane (albo nie do końca), to opadnie i zrobią się z tego takie właśnie nieapetyczne szarawe farfocle. Ja - dla pewności - nalewając rosół do wazy lub na talerze, leję przez gęste sutko, jest wtedy idealnie czysty. Co do białka: to jest rzeczywiście białko z mięsa i dawniej spotykałam się w książkach kucharskich z ostrzeżeniami, żeby nie usuwać, bo to "cenne białko". Dziś chyba nie cierpimy takiego głodu białka, żeby jeść z szumowiną (a może nawet tego zwierzęcego białka wcinamy aż za dużo). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bilala Re: szumowaina z miesa IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.11.05, 01:10 Oczywiście nie leję przez żadne SUTKO, tylko normalnie przez SITKO. Odpowiedz Link Zgłoś