Dodaj do ulubionych

parboiled * zwatpilam * KRYZYS ryzowy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 14:58
Witajcie...otoz od kilku lat cackalam sie strasznie, zeby zrobic dobry ryz na
sypko...niby sposob dobry znalazlam (podsmazenie na oliwie z sola, a
nastepnie zalanie wrzatkiem i gotowanie na malym ogniu przez 30min.), tyle,
ze ostatnio wyprobowalam ryz parboiled i zwatpilam: po co sie tak cackac ze
zwyklym ryzem, skoro ten zawsze wychodzi sypki? nie kupie juz chyba innego
ryzu, chyba, ze ktos mi podpowie jaki ma to sens? prosze mnie w tej kwestii
jakos uswiadomic... czy ktos z Was doszedl do podobnych wnioskow? pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Xena Re: parboiled * zwatpilam * KRYZYS ryzowy IP: *.access.telenet.be 06.01.06, 15:22
      Paraboiled gora! :-)
      Poza tym jest bardzo zdrowy , zawiera to wszystko co nieoczyszczony ryz
      brazowy no i wygodny w gotowaniu
      • linn_linn Re: parboiled * zwatpilam * KRYZYS ryzowy 06.01.06, 15:36
        Juz kiedys o tym pisalam: zalezy od gatunku. Jest bardzo wartosciowy przed
        gotowaniem, ale w samym procesie gotowania moze tracic wiecej niz inny. Trzeba
        byloby miec dostep do badam danego ryzu przed i po: producenci podaja info dosc
        ogolnikowo. odkad sie o tym dowiedziala z artykulu we wloskim pismie
        konsumenckim, przestalam go kupowac.
        • Gość: PolskiCukier Re: parboiled * zwatpilam * KRYZYS ryzowy IP: 80.68.236.* 06.01.06, 15:49
          I tu się zgodzę.
          Jak chcę, żeby potrawa była bardziej estetyczna to używam parboiled (że też
          nikt nie wymyślił polskiej nazwy)
          Jak chcę smaczniej to biorę tradycyjny.
          Pojawia się też od razu odwieczne pytanie: płukać wodą czy nie płukać?
    • skarolina Re: parboiled * zwatpilam * KRYZYS ryzowy 06.01.06, 16:09
      Eeeee tam. Ryż nie na sypko ugotowałam dwa razy w życiu - jak o nim zapomniałam
      i mi się rozgotował. Kupuję najtańszy ryż biały w hipermarketach i każdy da się
      ugotować na sypko. Nigdy się nie cackam - wsypuję na wrzątek i gotuję.
      • Gość: Arek Re: parboiled * zwatpilam * KRYZYS ryzowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 16:19
        Phi! Jak wrzucasz na wrzatek, to Ty chyba kobiełko nie masz pojecia, o co
        chodzi z ryzem na sypko! Czy mozesz napisac dokladniej, jak go niby
        przyrzadzasz "na sypko"?

        A paraboiled jest fajny, ale nie do konca smakowo mi podchodzi.
        • skarolina Re: parboiled * zwatpilam * KRYZYS ryzowy 06.01.06, 17:44
          Na sypko, czyli że się nie skleja i każde ziarenko jest osobno. Bo niby co
          innego może to znaczyć?
    • klara551 Re: parboiled * zwatpilam * KRYZYS ryzowy 06.01.06, 16:42
      Hej!Ryż paraboliczny/długoziarnisty/ dzieli sie zaleznie od pochodzenia na-
      basmati/himalajski/jaśminowy/tajski/i chiński.każdy z nich ma odrobinę inny
      smak.Wszystkie gaunki są ubogie w składniki w porównaniu z ryżem naturalnym/ryż
      dziki/UUSA/, czarny,podobnie jak mąki i kasze białe i razowe z pszenicy.Innymi
      gatunkami są ryże kleiste/do shuszi/Ja poprawiam smak ryżu smażąc go przed
      gotowaniem z cebulą lub czosnkiem.Zalewam wrzątkiem /proporcja 1:2/lub curry po
      zalaniu woda lub kocentratem pomidorowym.Oczywiście ryżu z dodatkami smakowymi
      nie serwuję do chińszczyzny.Dobry ryż najlepiej kupować w hurtowniach z
      jedzeniem wschodnim/gwarancja jakości. Od kilku lat nie kupuję ryżu w sklepach
      spożywczych i nie mam problemu z gotowaniem na sypko.
      • Gość: g Re: parboiled * zwatpilam * KRYZYS ryzowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 19:13
        paraboliczny?!
        • puriste Tak, PARABOLICZNY 08.01.06, 09:28
          Oczywiście, jest to zupełnie błędne tłumaczenie "parboilde", ale można je
          spotkać zaskakująco często na opakowaniach oraz w przepisach.
      • Gość: sto kobiet Re: parboiled * zwatpilam * KRYZYS ryzowy IP: *.sympatico.ca 07.01.06, 05:09
        ojej...
        gdzie ryz paraboiled a gdzie ryz basmati? toz jedno ma sie do drugiego jak
        piesc do nosa...
    • Gość: kuchta Re: parboiled * zwatpilam * KRYZYS ryzowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 16:45
      Też uzywam tego ryżu. bo córka uwielbia, ale od lat gotuję dowolny ryż,płucząc
      go dokładnie na sitku. gotuję wtedy z zegarkiem w ręku,15-17 minut, wsypując na
      wrzącą wodę w dużym garnku Kazde ziarenko osobno, bez problemu.
      • skarolina Re: parboiled * zwatpilam * KRYZYS ryzowy 06.01.06, 17:45
        Gość portalu: kuchta napisał(a):

        > Też uzywam tego ryżu. bo córka uwielbia, ale od lat gotuję dowolny ryż,płucząc
        > go dokładnie na sitku. gotuję wtedy z zegarkiem w ręku,15-17 minut, wsypując n
        > a
        > wrzącą wodę w dużym garnku Kazde ziarenko osobno, bez problemu.

        O właśnie, ja bez zegarka, po prostu sprawdzam, ale kto wie, może to właśnie
        jest 15-17 minut :)
      • myszz 15-17 min 07.01.06, 08:03
        to ja mam papke w garnku po takim czasie :(
    • Gość: n0str0m0 rysz na szypko IP: *.cache.maxonline.com.sg 06.01.06, 19:24
      i okazuje sie ze niepotrzebnie
      ryz poklejony - to je ono

      nostromo
      • Gość: senin Re: rysz na szypko IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 06.01.06, 22:19
        ja z Toba Nostromo

        nie mam pojecia skad to przekonanie, ze w ryz na sypko, to kazde ziarenko
        osobno turlajace sie po talerzu ... echhh :((

        (a moze ehhh!!?)
    • Gość: ebetka Re: parboiled * zwatpilam * KRYZYS ryzowy IP: *.bielsko.dialog.net.pl 06.01.06, 19:30
      Do gotowaniu ryżu, do wody dodaje oleju no i soli.
      • horpyna4 Re: parboiled * zwatpilam * KRYZYS ryzowy 06.01.06, 20:52
        Ryż gotuje się na sypko w dużej ilości gorącej wody dlatego, żeby jak najkrócej
        moczył się w niej przed zagotowaniem. Wtedy ścina się białko przy powierzchni
        ziaren i nie pozwala na rozpapranie. Jeżeli wody jest mało, to po wsypaniu ryżu
        ochładza się mocno i, zanim ją doprowadzimy do wrzenia, ryż już jest wstępnie
        obrobiony na kleisto.
        • Gość: sto kobiet Re: parboiled * zwatpilam * KRYZYS ryzowy IP: *.sympatico.ca 07.01.06, 05:15
          ojejku ... znowu...
          ciut mnie boli jak widze te "sposoby" gotowania ryszu na shypko we wrzatku,
          zeby go dlugo nie namaczac albo z curry albo z koncentratem pomidorowym....

          • Gość: senin Re: parboiled * zwatpilam * KRYZYS ryzowy IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 07.01.06, 07:00
            Gość portalu: sto kobiet napisał(a):

            > ojejku ... znowu...
            > ciut mnie boli jak widze te "sposoby" gotowania ryszu na shypko we wrzatku,
            > zeby go dlugo nie namaczac albo z curry albo z koncentratem pomidorowym....
            >

            lacze sie w bolu syswio ;(((

            z tym, ze ja nie jestem az tak delikatna w slowach jak Ty :)
        • Gość: senin Re: parboiled * zwatpilam * KRYZYS ryzowy IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 07.01.06, 06:58
          horpyna4 napisała:

          > Ryż gotuje się na sypko w dużej ilości gorącej wody dlatego, żeby jak
          najkrócej
          > moczył się w niej przed zagotowaniem. Wtedy ścina się białko przy powierzchni
          > ziaren i nie pozwala na rozpapranie. Jeżeli wody jest mało, to po wsypaniu
          ryżu
          > ochładza się mocno i, zanim ją doprowadzimy do wrzenia, ryż już jest wstępnie
          > obrobiony na kleisto.

          bardzo naukowo, ale niestety zupelnie bez sensu :((
          ryz to nie makaron
          nie wrzuca sie go do duzej ilosci wody
          i nie odcedza...gotuje sie go w zimnej wodzie w proporcji 1/2 po wczesniejszym
          wyplukaniu

          a poza tym..

          o gotowaniu ryzu bywalo tu pisane conajmniej 2 razy w miesiacu
          • syswia Re: parboiled * zwatpilam * KRYZYS ryzowy 07.01.06, 07:28
            :))))
            ktora u Ciebie godzina Senin? u mnie prawie 2 w nocy...
            ach te ryzowe watki...
            najbardziej mnie chyba zaciekawilo jak sie gotuje ryz w curry... bo we wrzatku
            i koncentracie potrafie sobie wyobrazic... chociaz boli....
            • Gość: senin Re: parboiled * zwatpilam * KRYZYS ryzowy IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 07.01.06, 08:20
              u mnie teraz jest 5.19 po poludniu - sobota

              a co Ty taki nocny marek?
              • syswia Re: parboiled * zwatpilam * KRYZYS ryzowy 08.01.06, 17:22
                :) he he poczytalam, poczytalam sobie forum i spac mi sie odechcialo:)))
                a tak na powaznie:) u mnie wtedy byl piatek wieczorem - a ja jestem taki nocny
                marek:))))

                Sukcesow wszystkim zycze w (roz)gotowaniu ryzu:)))
    • Gość: finka_minka Re: parboiled * zwatpilam * KRYZYS ryzowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 10:52
      tym razem zwatpilam czytajac o wrzucaniu ryzu ot na wrzatek, brr... przeciez tu
      chodzi jeszcze o smak i konsystencje przy gryzieniu... w swoim poscie
      rozwazalam bardziej jakosc ryzu, wlasciwosci.. (nie kazdy po wstepnym smazeniu
      na oleju da sie ladnie przyrzadzic, a juz najbardziej hardcorowy jest najtanszy
      ryz biedronkowy - tego chyba nic nie pomoze:)) pzdr
      • marbor1 Re: parboiled * zwatpilam * KRYZYS ryzowy 07.01.06, 14:38
        Właśnie nastawiłam ryż. Ugotuję go wg jakże starej metody, którą stosuję z
        wielkim powodzeniem od dziesiątków lat. Potrzebne są dwa garnki - jeden
        mniejszy, drugi większy [o ile nie ma się garnka do gotowania kaszy].
        Na 1 szklankę dobrego ryżu, 1 1/2 szklanki wody, 1 łyżeczka soli, 1 łyżeczka
        masła. W mniejszym garnku ryż zalać wodą [ja zalewam wrzątkiem], dodać sól i
        masło. Gotować do wchłonienia wody. Następnie garnek mały z ryżem przykryty
        pokrywką wstawić do drugiego garnka z wrzącą wodą i gotować na b. wolnym ogniu
        ok. 20 minu, nic nie mieszając.
        I jeszcze przykazanie mojej mamy: nie zostawiaj ugotowanego ryżu w garnku,
        tylko wysyp go zaraz po ugotowaniu do salaterki.
        Pozdrawiam - Maria
        P.s. Ryż naprawdę jest sypki i jędrny.
    • klara551 Re: parboiled * zwatpilam * KRYZYS ryzowy 07.01.06, 16:47
      Hej!Wszyscy jak zwykle/ z małymi wyjątkami/ macie rację.Zeby było pewne
      poszperałam po książkach/Konemann-kuchnia azjatycka,Wriht-Techniki
      gotowania,Kuchnia chińska,Kuchnia wschodnia/Znalazłam kilka metod:a)
      absorbcyjna,czyli 1,5do 2 razy wody co ryżu zamiast wody można użyć mleka
      kokosowego.Można dodać np. szafranu/paella/ b) ryż podsmażany na oleju z
      czosnkiem,cebulą i curry lub pomidorowy przecier,zalewany wrzątkiem/1,5do 2
      razy tyle co ryżu.c) ryż gotowany na parze.d) ryż gotowany w dużej ilości
      wody,jak makaron/po birmańsku-, po zagotowaniu odlać ijeszcze raz zalac
      wodą ,gotować do miękkości, lub po ugotowaniu przelać zimną woda/po amerykańsku/
      • Gość: ryzowa Re: parboiled * to nie od paraboli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 21:38
        Luski zostaja wcisniete do srodka i dlatego wychodzi sypki i pozostaje zdrowy.
        Przy czym jakosc metody wtlaczania jest rozna, to juz zalezy od producenta.
        Nalezy go umyc przed gotowaniem. Powoli, bez gwaltownych strumieni wody inaczej
        nawet ten ryz sie moze skleic.
        Ale basmati, thai-thai i jasmin sa odjazdowe! Tylko to gatunki z innej bajki.
        Ja zalewam mala iloscia wody i gotuje pod przykryciem nie mieszajac az do
        wyparowanej ostatniej kropli.
    • Gość: szadoka Re: parboiled * zwatpilam * KRYZYS ryzowy IP: 212.160.172.* 09.01.06, 11:05
      a wlasciwie czemu konieczniemusi byc na sypko??? Ja wole jak jest lekko
      posklejany. Do glowy by mi nie przyszlo zeby nad ryzem jakies gusla odprawiac.
      • Gość: senin Re: parboiled * zwatpilam * KRYZYS ryzowy IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 09.01.06, 11:12
        Gość portalu: szadoka napisał(a):

        > a wlasciwie czemu konieczniemusi byc na sypko??? Ja wole jak jest lekko
        > posklejany. Do glowy by mi nie przyszlo zeby nad ryzem jakies gusla odprawiac.



        bo "na sypko" to tylko nazwa ryz uzywany w sasiedztwie wszelkich potraw
        azjatyckich powinien byc lekko posklejany i nazywa sie "steamed rice" , ktorego
        ziarenka sa niby osobno a jednak lekko posklejane


        upsss, wychodzi na to ze ryzowo - nawiedzona jestem,
        no zdecydowanie mam poczucie misjii "w tym Temacie" ;)))
        • Gość: kipi Re: parboiled * zwatpilam * KRYZYS ryzowy IP: *.pxs.pl / *.pxs.pl 09.01.06, 13:29
          A ja zalewam ryz zimna woda w proporcjach 1:2, dodaje sol i oliwe. Gotuje 15-17
          min, a potem to co moja babcia i mama robia do dzis: czyli garnek po ugotowaniu
          owijam garnek sciereczka potem kocem, zeby bylo kilka wartw i taki ryz sobie
          odpoczywa jakies pol godziny, zawsze jest sypki, ale ja uzywam wlasciwie tylko
          basmati ze wzgledu na smak.
          • jollka2 ja zrezygnowalam z ryżu w torebkach 09.01.06, 17:26
            Jakiś byle jaki zawsze wychodził. Poza tym torebką trącił i czasem było go za
            dużo i się marnowal. Teraz gotuję ryż luzem i bardzo chętnie czytam Wasze
            porady jak go robić na sypko. Ja duszę chwilę cebulę, potem wrzucam ryż, chwilę
            prażę i dolewam wody lub bulionu. Czasem dorzucę marchew, groszek pietruszkę
            etc.
    • Gość: Xena Re: parboiled * zwatpilam * KRYZYS ryzowy IP: *.access.telenet.be 09.01.06, 17:52
      Szkoly gotowania ryzu sa rozne jak widac .
      Jednak wydaje mi sie , ze ryz gotowany jak makaron w duzej ilosci wody i
      odcedzony to zupelnie co innego niz ugotowany z przyprawami w garnku z woda w
      odpowiedniej proporcji tak aby wchlanal ta wode .To jest niebo a ziemia !
      Oczywiscie ryz potrzebuje jeszcze czasu na "dojscie"
      Ja wlasciwie tylko uzywam paraboiled ale tez gotuje brazowy i poldziki .
      Nigdy nie smaze ich tylko gotuje we wrzatku,bez tluszczu i zawsze wychodzi mi
      bardzo dobry .
      Wazne , aby nie mial za duzo wody i aby go nie przegotowac .
      Nawet nie wiem ile minut to robie , na wyczucie i trzeba popilnowac i
      ewentualnie podlac woda .W odpowiednim momencie wylaczyc i odstawic .
      Do brazowego i kaszy gryczanej dodaje dobrze wysmazona cebula juz po ugotowaniu
      aby zachowala swoj zapach i nie rozgotowala sie . Podobnie z pieczarkami .


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka