ampolion 12.01.06, 03:49 kuchnia.gazeta.pl/kuchnia/2,54041,,,,8061942,P_KOBIETA_PRZEPISY.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: senin :DDDDD.. dobre!!! IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 12.01.06, 04:14 wcale sie nie jakam;)) czego to ludzie nie wymysla a najgorsze ze tacy spece czesto biora sie za doradzanie :(((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: senin ale to chyba najzwyklejsza pomylka.. IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 12.01.06, 04:21 ktos pomylil nazwy potraw chyba i po wyslaniu nic juz nie mogl poprawic tak mi sie wydaje, bo nie posadzam ludzi o taka ignorancje/arogancje (odpowiednie skreslic;) Odpowiedz Link Zgłoś
e_katt Re: ale to chyba najzwyklejsza pomylka.. 12.01.06, 09:01 A moze niekoniecznie.. ;)) No może ktoś myślał, że jeśli robi cokolwiek z ryzem do sushi, to to potem można sushi nazwać (trochę podobna sprawa, jak z robieniem risotto: znaczy jakikolwiek ugotowany ryż wymieszany z warzywami na przykład, wciśięty do kokilki, ubity, wyłożony na talerz...) ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: betsypetsy to jest sushi po Polsku :D n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 09:07 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zadumana Re: Ale sushi! IP: 213.17.230.* 12.01.06, 10:19 Chociaż traktując rzecz jako inspirację możnaby zrobić potrawę, ale jednak oczywiście dokładniej wg przepisu i dołożyć do środka zamiast typowej ryby coś bardziej swojskiego. Wyglądałoby to na oko jak pierwowzór, tylko 'nadzienie' oprócz obowiązkowego ryżu miałoby inne 'nasze' dodatki. Tak mnie jakoś fantazja poniosła:) w kierunku sushi mazowieckie:) Odpowiedz Link Zgłoś
e_katt to można 12.01.06, 10:32 by ten farsz w zblanszowany szpinak albo szczaw zawinąć. Zamiast wodorostów. Żeby już po polsku miało być. ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
invicta1 Re: to można 12.01.06, 10:34 haha całe zycie się człowiek uczy óczy?:))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
e_katt Re: to można 12.01.06, 10:37 no na óczy to ja takiego suszi nie widziałam. Więc się uczę. ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
invicta1 Re: to można 12.01.06, 10:40 sushi ze świni, to się można tylko "óczyć":))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
e_katt Re: to można 12.01.06, 10:47 nazewniczo to mi podchodzi pod "lin a la flaczki" (wym "lyn a la falczky"). "knur a la sushi" ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: senin wieprzowina sama w sobie chyba nie jest problemem IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 12.01.06, 12:08 natomiast to co sie ze skladnikami wyprawia to i owszem ja na przyklad moge sobie wyobrazic maki sushi z gotowana wieprzowina, a moze nawet z surowa poledwica w srodku ten przepis to przeciez zwykly fried rice po ...(?) polsku chyba :)) (nie mam nic zlego na mysli) Odpowiedz Link Zgłoś
e_katt wieprz. nie jest problemem 12.01.06, 12:11 Gość portalu: senin napisał(a): > natomiast to co sie ze skladnikami wyprawia to i owszem > ja na przyklad moge sobie wyobrazic maki sushi z gotowana wieprzowina, a moze > nawet z surowa poledwica w srodku ja też. > ten przepis to przeciez zwykly fried rice po ...(?) polsku chyba :)) > (nie mam nic zlego na mysli) chyba tak. sushi - na pewno nie ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
invicta1 Re: wieprz. nie jest problemem 12.01.06, 12:20 to może jeszcze sashimi z dzika?:))) Odpowiedz Link Zgłoś
baky Re: to można 12.01.06, 12:20 e_katt napisała: > Żeby już po polsku miało być. > ;)) To może "tatar suszi" w szpinaku? Odpowiedz Link Zgłoś
e_katt oo, baky, widzisz... 12.01.06, 12:27 to jest myśl! roladkę stawiamy przekrojem do góry, kciukiem zagłębienie robimy, i w tak powstałą nieckę jajeczkiem przepiórczym. Wskazana byłaby stosowna dekoracja. Całośc więc garnirujemy wachlarzykami z ogórków kiszonych. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: senin Re: oo, baky, widzisz... IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 12.01.06, 12:31 hmmm to wcale nie takie glupie, z ta roladka, jajeczkiem...jeszcze cebulke bym dodala, oczywiscie serio mowie Odpowiedz Link Zgłoś
baky Re: oo, baky, widzisz... 12.01.06, 12:35 Gość portalu: senin napisał(a): > jeszcze cebulke bym > dodala, oczywiscie I marchewkę dla koloru :O)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: senin Re: oo, baky, widzisz... IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 12.01.06, 12:37 to juz raczej avokadko Odpowiedz Link Zgłoś
baky Re: oo, baky, widzisz... 12.01.06, 12:44 Gość portalu: senin napisał(a): > to juz raczej avokadko Ma być po polsku? Niech będzie po polsku! Marchewka lub buraczek! :O)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: senin tylko zeby bylo uczciwie i slusznie IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 12.01.06, 12:39 to nazwe trzeba jakas wymyslic i nie ma problemu Odpowiedz Link Zgłoś
baky Re: tylko zeby bylo uczciwie i slusznie 12.01.06, 12:46 Gość portalu: senin napisał(a): > to nazwe trzeba jakas wymyslic i nie ma problemu "Szpitatar"! Co prawda brzmi trochę szpitalnie, ale to tak na szybko. Odpowiedz Link Zgłoś
e_katt Re: tylko zeby bylo uczciwie i slusznie 12.01.06, 13:52 tatshpina maki naciągane, ale może, może.. Odpowiedz Link Zgłoś
baky Re: tylko zeby bylo uczciwie i slusznie 12.01.06, 14:03 e_katt napisała: > tatshpina maki Zamiast kawioru mak? Czemu nie... Odpowiedz Link Zgłoś
e_katt Re: tylko zeby bylo uczciwie i slusznie 12.01.06, 14:12 zamiast maku może być pęczak (wielkością bardziej w kawior idzie) i mamy: tatshpina kasha Odpowiedz Link Zgłoś
e_katt Re: tylko zeby bylo uczciwie i slusznie 13.01.06, 10:17 ampolion napisał: > Tatushi?... przekombinowane najmniej. Jakoś tak najbardziej rasowo brzmi. ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch polishushi 12.01.06, 13:14 ugniecione w rolkę pure z ziemniaków, w środku kiełbasa z chrzanem i cebula. owinięte to wszystko w liście kapusty. Odpowiedz Link Zgłoś
e_katt no, proszę, 12.01.06, 11:24 danie może deko nieteges;)), ale inspirujące... "Sushi chrum-chrum". To już melanż polsko-japońsko-chiński byłby Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zadumana Re: Ale sushi! IP: 213.17.230.* 12.01.06, 12:59 Coś ja widzę, że wespół w zespół jednak pchniemy sprawę suhi w kierunku mazowieckich klimatów:))) Ale skoro na pizzę wkłada się rzeczy, których chłop włoski nie widział, to i Japończykom można coś dorzucić:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: senin czy ja czegos nie lapie...??? IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 12.01.06, 13:03 odnosze wrazenie ze glownym zarzutem wobec tego "sushi" jest wieprzowina a to moim zdaniem problem najmniejszy - czy zagladaliscie w ogole do tego przepisu??? wydaje mi sie, ze nie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zadumana Re: czy ja czegos nie lapie...??? IP: 213.17.230.* 12.01.06, 13:59 Ja jednak czytałam. Tam jest cyrk totalny, a nie sushi. To co sama zaproponowałam, żartem, to coś co wygląda jak każde japońskie sushi, jest otoczka z wodorostu, jest ryż, tylko ciąg dalszy wkładu bardziej polski. Jest już propozycja szpinak lub szczaw zamiast wodorostu:) Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Re: czy ja czegos nie lapie...??? 12.01.06, 14:12 Dziwi mnie nie wieprzowina, ale forma podania tej potrawy. W przepisie nie ma nawet śladu, że ma choć na pierwszy rzut oka przypominac sushi - czyli że należy uformować małe porcje, ruloniki z ryżu i dodatków. Podany przepis to tzw "polska chińszczyzna" - wymieszany ryż z mięsem i warzywami. Dlatego rację ma Jacek - polskie gołąbki z ryżem bardziej przypominają sushi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zadumana Re: czy ja czegos nie lapie...??? IP: 213.17.230.* 12.01.06, 14:20 Jakby tak gołąbki odpowiednio pokroić... :) Odpowiedz Link Zgłoś
baky Re: czy ja czegos nie lapie...??? 12.01.06, 14:33 Gość portalu: zadumana napisał(a): > Jakby tak gołąbki odpowiednio pokroić... :) I z chrzanem... maczane w sosie pomidorowym. Wszystko się zgadza. Odpowiedz Link Zgłoś
e_katt Re: czy ja czegos nie lapie...??? 12.01.06, 15:25 baky napisał: > I z chrzanem... maczane w sosie pomidorowym. Wszystko się zgadza. maczanew w chrzanie barwionym sokiem ze szpinaku (wasabi po polsku - żeby dalej konwencję trzymać...) Odpowiedz Link Zgłoś