Gość: kinga.julia
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
24.02.06, 01:02
Kiedyś w Sienie mój mąż zamówił w knajpce "bombę czekoladową". I oszalał. To
było okrągłe ciastko biszkoptowe (ciemny biszkopt kakaowy, a w środku miało
płynny, ciepły krem/masę czekoladową. no i jeszcze wszytsko było polane
jakimś sosem waniliowym. I od tego czasu najpiękniejsze w Toskanii nie są dla
niego cyprysy, ani Chianti, ani nic. Tylko ta nieszczęsna BOMBA CZEKOLADOWA.
jak ją zrobić? Ktoś wie? ten krem czekoladowy do środka jakąś strzykawką (jak
marmoladę do pączka?) No i jak zrobić kulkę biszkoptową? Bo bym chciała, żeby
znów tęsknił za cyprysami, a nie za jakims ciastkiem...