Dodaj do ulubionych

Nela Rubinstein i mazurki :-)

19.04.06, 12:01
Kupiłam sobie książkę "Kuchnia Neli" i upiekłam mazurek migdałowy wg jej
przepisu - wyszła kompletna klapa! Twardy, krzywy, a ta polewa karmelowa
wyszła mi tak gęsta, że nie byłam jej w stanie nałożyć na całość tylko tak w
niektóre miejsca :-(
Dałabym spokój, gdyby nie fakt, że to co wyszło i tak jest bardzo dobre, więc
kusi mnie okropnie wersja udana :-)
Czy ktoś piekł mazurek z tego przepisu? Może coś trzeba tam zrobić inaczej?
Obserwuj wątek
    • linn_linn Re: Nela Rubinstein i mazurki :-) 19.04.06, 12:05
      Mysle, ze powodem jest fakt, iz przepisy pochodza z czasow, kiedy opis byl dosc
      ogolnikowy. Juz zastanawialismy sie nad tym, czy "dodac bialka" oznacza "dodac
      bialka" czy "dodac piane z bialek". Skoro za ksiazke sie placi, ma sie prawo
      wymagac dokladnego i szczegolowego przepisu. A tak w ogole jak poszukasz w
      necie to pewnie wiele tych przepisow znajdziesz / na ten mazurek na pewno /.
      Poczekamy: moze komus sie udal.
      • hania55 Re: Nela Rubinstein i mazurki :-) 19.04.06, 12:10
        Tego mazurka nie robiłam, ale w/g przepisów z tej książki robiłam m.in. mazurek
        kajmakowy, czekoladowy, baby drożdżowe i kruche tarty. Wychodzą zawsze. To
        jedna z moich najulubieńszych książek kucharskich.
        • kikkera Jestem tego zdania, co Hania :-) 19.04.06, 12:44
          Z Nelą się nie rozstaję!

          Baba z jej przepisu jest najlepszym ciastem drożdżowym, jakie kiedykolwiek
          jadłam. To samo dotyczy ciasta kruchego!
          • hania55 to prawda!! n/t 19.04.06, 13:01

    • mopek1 Re: Nela Rubinstein i mazurki :-) 19.04.06, 12:27
      No właśnie tez miałam ten problem z białkami i dałam pianę? Qrczę idzie tam
      sporo migdałów, więc nie jest to tanie ciasto do eksperymentowania!
      • scoutek Re: Nela Rubinstein i mazurki :-) 19.04.06, 13:47
        tez robilam tego z bialek, i dalam bialka.... gdyby nie ten karmel (albo to co
        mi wyszlo) byloby genialne... a i tak wszyscy wszystko zjedli bo byl pyszny...
    • krzysztof_wandelt W naszych domach nie było tradycji robienia mazurk 19.04.06, 13:16
      - były za to makowce, pierniki, baby, a mazurki przynosili w podarunku :)
      Zawsze uważalem, że mazurek do twardzioch i jedyne atrakcje to to co na nim
      jest i to jako chłopiec zjadalem...
    • jswm Re: Nela Rubinstein i mazurki :-) 19.04.06, 14:00
      ja robię co roku.
      trzeba bardzo szybko wylewać "górę" na spód, inaczej faktycznie jest ciężko.
      nigdy go nie kroję kiedy jest ciepły (a takie jest zalecenie)i potem mam problem
      bo twardy jest przeokrutnie, ale za to pięnie wygląda i jest pyszny.
    • Gość: zadumana Re: Nela Rubinstein i mazurki :-) IP: 83.238.166.* 20.04.06, 08:26
      Pisałam już w jakimś wątku, że kontynuuję pomysł mojej mamy robienia mazurków
      po prostu na kruchym cieście. Są smaczne i dzielą się zdecydowanie lepiej.
      Chociaż mój tegoroczny mazurek z polewą czekoladową na wierzchu łupie się jak
      chce (mazurek nie ja) w dowolne kształty i trudno.
      A przepisy Neli moim zdaniem i tak są dość dokładne. Książka na pewno
      skierowana jest do kogoś kto choć mgliste pojęcie o gotowaniu ma. Dla mnie
      główna zaleta jej dań to pewne ich uproszczenie w stosunku do tradycyjnego
      podejścia sprzed stu lat. Zresztą Nela była mistrzynią w pichceniu w pokoju
      hotelowym, o czym w książce pisze. Stąd wiele jej przepisów to dość proste i
      szybkie dania. Chociaż wypieków zapewne w hotelu nie robiła:)))))

      W jej książce jest masę wskazówek jak coś zrobić szybko. Skracała czas
      gotowania nawet szybkowarem. Chociaż jej styl pisarski nie jest tym co
      prezentuje Joanna Chmielewska w swojej "Książce poniekąd kucharskiej" , to
      jednak widać, że obie panie, tak zimno patrząc, mają wiele wspólnego w swoich
      poradach dotyczących szybkiego urwania się z kuchni, nie powodującego zbyt
      dużych strat na talerzu:)
      • klaryma Re: Nela Rubinstein i mazurki :-) 20.04.06, 09:24
        moja teściowa robiła w tym roku ten mazurek migdałowy. O ile góra była nawet
        smaczna, to ciasto całkowicie się rozpackało, wyglądało obrzydliwie, po prostu
        płynęło.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka