ryba po grecku ?

21.04.06, 06:02
mój szwagier stwierdził, że ryba musi być soute, a jarzyny mają być gotowane
krótko.
ja usmażyłam rybę w panierce (ryba- dorsz). a na dodatek wykorzystałam jarzyny
z rosołu. i według mnie wyszło bardzo smacznie.

a jak być powinno?
i jeszcze jedno, jaki gatunek ryb najlepiej nadaje się na tego typu potrawy?
dziekuję.
    • maialina1 Re: ryba po grecku ? 21.04.06, 08:33
      Zgadzam sie z twoim szwagrem, przede wszystkim w kwestii warzyw. Nie powinna
      sie z nich robic rosolowa "papka".
      Ja gotuje warzywa jakies 10 min od momentu zagotowania. A potem jeszcze
      dogotowuja sie na leciutkim ogniu podczas doprawiania.
      Na koniec, jak juz stworze piekna budowle :) (czyli ulozone w naczyniu
      warstwami: ryba, warzywa, ryba, warzywa, ryba, warzaywa, ryba warzywa, ehhehe),
      to wkladam calosc na 10, 15 min do rozgrzanego 180 stopni piekarnika, zeby
      smaki ladnie przeszly. Wtedy warzywa traca ostatecznie chrupkosc, ale nie
      zamieniaja sie jednoczesnie w rosolowa papke.
    • Gość: szadoka Re: ryba po grecku ? IP: 212.160.172.* 21.04.06, 08:58
      co do ryby to sie zgadzam, a warzywa tez na pewno nie z rosolu... a co kto
      lubi. Ostatecznie ma Ci smakowac.
    • Gość: g Re: ryba po grecku ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 09:02
      ryba bez panierki-rozmoczona panierka-ani smaczna ani zdrowa.
      warzywa- najpierw podsmażone i duszone w niewielkiej ilosci wody-krótko.
      Ale to ja, każdy robi tak, jak mu .
      • Gość: g cd:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 09:05
        smakuje:)
    • monia1996 Re: ryba po grecku ? 21.04.06, 09:28
      Najlepiej, jak komu smakuje :). Moim zupełnie osobistym zdaniem - kuleczki z
      ryby (takie klopsiki) + warzywka krótko duszone.
    • Gość: Xena Re: ryba po grecku ? IP: *.access.telenet.be 21.04.06, 13:10
      Szwagier ma racje .
      Warzywa surowe , najpierw podsmazone potem lekko podduszone a ryba soute i
      ladnie przysmazona a nie z rozmokla panierka .
      Sprobuj jak ci ludzie radza na pewno bedzie ci tez smakowac to i na pewno
      lepiej nie mowiac o szwagrze :-)
      • solaris_1971 Re: ryba po grecku ? 25.04.06, 00:20
        a moze moglby ktos podac przepis na ta rybe
        • pesteczka5 Re: ryba po grecku ? 25.04.06, 07:55
          Ja robię tak:
          rybę lekko oprószoną mąką smażę w półgłebokim oleju średnio mocno gorącym na
          złoto. Olej wylewam, a rybę zachowuję w ciepłym miejscu, jak się to elegancko
          mówi i niech sobie każdy zachowa gdzie mu się umyśli.
          Warzywa - ze dwie marchwie, pietruszkę i kawalątko selera, por lub cebulę
          rozdrabniam (narchewki i seler i pietruszkę na tarce albo w julienne, por,
          cebula drobno) i rzucam na łyżkę nowego oleju lub oliwy, a jak skończę wszystko
          kroić, podlewm wodą i krótko duszę, zalewam sokiem pomidorowym albo dobrym
          domowym przecierem, dorzucam listek laurowy, ziele angielskie, solę, pieprzę z
          umiarem i wrzucam zmiażdżony czosnek. Chwilę dusze razem pod przykryciem,
          zalewam rybę, przykrywam ciężką pokrywką, z lekka kołyszę czule całą patelnią i
          wyłączam, a rybka wygodnie się mości, przeciaga i panoszy, rozwijając wszystkie
          smaki i uroki. Aha, jak pomidory sa mało charakterne, bywa, że trzeba wcisnąć
          trochę cytryny albo i szczyptę cukru, żeby podkręcić smak.
          Pyszna na ciepło i na zimno.

          Robię tak od lat i wspaniała jest. Używam tuszek, filetów, świeżych ryb,
          dorsza, mintaja i pangi. Zaraz mnie pewnie purysci kulnarni zjadą z góry na
          dół, ale guzik mnie to obchodzi, pyszna jest i koniec. I nawet jeszcze
          bezwstydnie dodam, że w panierce też może być, jak dla mnie, jadłam tak przed
          laty na dworcu w Katowicach i sentyment mi pozostał w tkliwym zakątku duszy:))
          I w nosie wszystko mam, no!

          Smacznego, pozdrawiam
          pesteczka
          • pesteczka5 Re: ryba po grecku ? 25.04.06, 07:58
            Dodam jeszcze, że mrożonej ryby nie rozmrażam, tylko płuczę krótko ciepłą wodą,
            żeby taka skorupa paskudna z lodu, co czasem niestety występuje, się roztopiła,
            i dalej tak jak opisałam.
Pełna wersja