Gość: antycyponek IP: *.chello.pl 03.05.06, 17:11 3 tygodnie niepalenia i dopiero dzis dopadl mnie kryzys... Arrrrgh!!!! Rzuccie pomyslem na pyszna i prosta przegryzke. PLIS. Na razie z braku laku obgryzam paznokcie i lakier na tychze. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
fettinia Re: kryzys mam! 03.05.06, 17:42 Biedactwo:)))Moze z ciasta francuskiego cos ala faworki posypane serem lub sezamem lub slonecznikiem?:)I piffko lub lampka wina:)Chyba,ze na slodko wolisz:) Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: kryzys mam! 03.05.06, 18:08 Nakroj sobie warzyw: w slupki, paleczki itp. Wloz do miseczki i wstwa potem do lodowki. Kiedy Cie najdzie, pogryzaj. To zreszta jest dobre takze w czasie odchudzania. Odpowiedz Link Zgłoś
bagatella chrom 03.05.06, 18:12 moze troche to i nie po katolicku, ale lykaj sobie przez jakis czas chrom, uspokoi twoje laknienie i ochote na rozne dziwne blizej niewytlumaczone smaki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antycyponek już mi lepiej IP: *.chello.pl 03.05.06, 20:10 Pomimo niekorzystnej pory roku udało mi się wygospodarować parę warzywek do pochrupania - naprawdę pomaga :) plus dwa zielone jabłka i kryzys prawie zażegnany. Dzięki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gothica666 Re: już mi lepiej 04.05.06, 13:52 Ja rzuciłam wczoraj rano.... Ratję się słonecznikiem: nie zje się tego dużo bo każde nasionko trzeba najpierw obrać. ... Trzymam kciuki za wszystkich rzucających! Odpowiedz Link Zgłoś
tenebre Re: kryzys mam! 04.05.06, 19:39 Pestki dyni, nasiona słonecznika, orzechy włoskie (pokruszone palcami z połówek) podgrzewam na żeliwnej patelni (aż te dyniowe zaczną "puchnąć") z dodanymi nieco później migdałami w płatkach, pokrojonymi orzechami pistacjowymi i siemieniem lnianym zmieszanym z ziarnem sezamu - solę odrobinę, albo kopalnianą solą kłodawską, albo morską z młynka. Na koniec do wystygniętej mieszanki dodaję duże, jasne rodzynki. Wariacje z innymi dodatkami oczywiście jak najbardziej wskazane :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: kryzys mam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 19:42 pewno dobre, tyle,że jakieś 500 kcal/100g, albo i lepiej. Ale coś za coś:) Odpowiedz Link Zgłoś