Dodaj do ulubionych

Ciasto z sercem????

04.05.06, 19:31
Dawno temu ktoś pisał o cieście z płynnym środkiem. Nazywało się jakoś po
hiszpańsku, naprawdę nie pamiętam:) Wiem tylko, że można nazwę przetłumaczyć
jako ciasto z sercem. Wiem tylko,że po upieczeniu środek pozostawał płynny, na
zdjęciach wyglądał cudownie:)
Męczy mnie to od jakiegoś czasu. Jeśli ktoś wie o co mi chodzi to bardzo
proszę o odzew, bo się zadręczę:)
Obserwuj wątek
    • linn_linn Re: Ciasto o miekkim sercu 04.05.06, 20:48
      Po wlosku "dal cuore morbido", czyli o miekkim sercu / srodku /. Przepisow jest
      wiele, przetlumaczylam kiedys ten:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=31591882&v=2&s=0
      Mozna piec jako ciasto albo pojedyncze porcje / np. w aluminiowych foremkach
      do "panna cotta" /.
      • linn_linn Re: Ciasto o miekkim sercu 04.05.06, 20:51
        Powinnam miec tez przepis na takie torciki, do ktorych nadzienie / kawalki
        czekolady / wklada sie najpierw do lodowki.
        • mika.g Re: Ciasto o miekkim sercu 05.05.06, 13:22
          Linn_linn- dziękuję bardzo, bardzo, bardzo:)
          Pozdrawiam
      • bagatella do linn 05.05.06, 15:23
        linn, juz kiedys ci dziekowlam za ten przepis, ale teraz to musze sie-cibie
        pochwalic, ciacho zrobilo kolosalna furore wsrod znajomych i poszlo w swiat, do
        tego stopnia ze przepis zostal mi 'skradziony' przez cukiernika i teraz kroluje
        w pewnej cukierni ale tantiem choroba placic nie chca, pozdrawiam z tej strony
        europy
        • linn_linn Re: do linn 05.05.06, 15:58
          No prosze... A ja go nie testowalam: tyle, ze pochodzi z dobrego i godnego
          zaufania zrodla. Ja zreszta malo co moge przetestowac: z uwagi na kalorie.
          Chyba przerzuce sie wylacznie na sorbety :((
          • bagatella Re: do linn 05.05.06, 16:02
            a zaluj bo nie wiesz co tracisz, a moze rowerek codziennie? najlepszy zbijacz
            kalorii i co najwazniejsze kilosow,pozdr
            • linn_linn Re: do linn 05.05.06, 16:11
              Stacjonarny moglby byc... Stoi w kaciku. :) Inna sprawa, ze czekolade mam.
              Musze sprobowac.
              • Gość: bagatella Re: do linn IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 05.05.06, 18:45
                ja mialam na mysli taki najprawdziszy i jedzacy na 'dwoch kolkach', zbija kilo
                jak sie patrzy, sama sobie przykladem jestem, linn na rower i do diabla z
                kaloriami, zdrowaski*
    • Gość: hurgie jesli zrobie z tego przepisu...: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.06, 14:39
      MORBIDOSA:
      200 gr czekolady typu cukierniczego'fondante', ale dobrej jakosci
      200 gr cukru pudru
      100 gr masla
      4 jajka
      1 lyzka kopiata maki ziemn/kukurydzianej lub maizeny

      czekolade i maslo roztopic w kapieli wodnej.
      zoltka i cukier ubic na ladna pianke, dodac wybrana make.
      bialka ubic na piane i polaczyc delikatnie drewniana lyzka z masa jajeczna i
      czekolada.
      piekarnik nagrzewamy wczesniej do temp. nie wyzszej niz 180 st.
      foremke o srednicy 24 cm wykladamy wysmarowana maslem lub margaryna folia
      aluminiowa i na to wylewamy nasza czekoladowa mase.
      Pieczemy przez 30 minut.

      ...ale w foremce na muffiny, to jak dlugo powinnam piec? i czy fakt, ze mam
      190g czekolady a nie pelne 200g (wlasnie zjedzono mi jeden pasek) bardzo
      zaszkodzi? i czy uda sie jesli dodam moczone w koniaku rodzynki?
      bardzo prosze o jakies podpowiedzi...
      • Gość: hurgie POMOCY!!! HELP!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.06, 16:03
        no i stalo sie - sa w piecu (temp 180C, w foremce na muffiny), zrobilam bez
        tych rodzynek w koncu. Blagam doradzcie czy skrocic czas pieczenia skoro nie
        pieke jednego wielkiego ciacha tylko ciastka?!?!?! Pomocy!!! sa w piecu juz 15
        min - rosna i popekaly z wierzchu!!! Co robic? trzymac 30min, czy wyjac
        wczesniej,aaaa... help!!!
        • Gość: hurgie beznadzieja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.06, 16:53
        • linn_linn Re: POMOCY!!! HELP!!! 06.05.06, 19:04
          Mysle, ze 15 wystarczyloby.
          www.coquinaria.it/cgi-bin/ubb/ultimatebb.cgi?ubb=get_topic;f=5;t=001920;p=2
          Te wczesniej zamrazane piecze sie 10 minut / najwyzej 15 /, ale w 220°C.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka