agkowa
18.05.06, 11:07
Witam, mam pytanie odnośnie przygotowania mięsa na zupę. Od ponad roku
mieszkam z tesciową i przypatruję się jej kulinarnym poczynaniom. Kiedy
jeszcze z nia nie mieszkałam a tylko wpadałam to wszystko bardzo mi
smakowało, czasem nawet tak tłusciutko (raz nie zawsze, ale dokad mieszkamy
razem to dziękuję).
Zauwazyłam, ze kiedy przygotowuje zupę, a z reguły na indyku (udzce, skrzydła
itp.)to zawsze to mięso-kawałki wkłada dogarnka z wodą i to się tak moczy
póki nie wróci z pracy (ok 6-7 godz).Czy jest jakieś uzasadnienie takiego
moczenia, ja zawsze mięso myłam dokładnie pod bierząca wodą, podczas
gotowania zbierałam z góry to co się nazbierało i wydaje mi się ze tak było
ok. A co wy o tym sądzicie, czy takie mięso nie traci na własciwościach-
wartościach.Niestety tesciowa ma jeszcze w zwyczaju wkładać do wody i tam je
trzymać przez tez dość długi czas obrane ziemniaki czy warzywa na zupę. Dla
mnie to nie do przyjęcia. Co wy sądzicie? Pozdrawiam.