Dodaj do ulubionych

Boczniaki w TESCO

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 18:19
Zakupy w TESCO, duże upusty, liczne gratisy
czyli boczniaki z pleśnią

forum.edu.pl/index.php?topic=752.0
Obserwuj wątek
    • nchyb Re: Boczniaki w TESCO 07.06.06, 19:04
      z ciekawości spytam, czy zakup spleśniałych grzybów był tego dnia obowiązkowy?
      • paprotka-gd Re: Boczniaki w TESCO 07.06.06, 19:14
        Ta pleśń w zafoliowanych tackach nie jest widoczna na pierwszy rzut oka
        w przypadku boczniaków więc dobrze , że ktoś nas ostrzega aby uważać na
        produkty z hipermarketów czyli na oszustwa
        • nchyb Re: Boczniaki w TESCO 07.06.06, 19:31
          oszustwa zdarzają się wszędzie, nie tylko w marketach...
          sprzedaż zepsutych produktów to nie zawsze oszustwo, skoro plesni nie widać,
          może i pracownicy marketów nie zauwazyli...
          jeżeli coś zepsutego się kupi, to zwrócić można, jak się paragonma. I przecena
          nie tłumaczy braku reklamacji, chyba że była wyraźna informacja o przecenie z
          powodu pleśni.
          Jezeli ktoś już zepsuty towar kupił, nie chce mu się iść wymieniać, to niech na
          przyszłość bacznie obserwuje, co kupuje, ale niech nie twierdzi, ze go
          oszukują...
          • paprotka-gd Re: Boczniaki w TESCO 07.06.06, 20:18
            Nchyb , żaden sklep nie ma prawa wystawiać do sprzedaży żywność
            zapleśniałą i tym samym bardzo szkodliwą dla zdrowia ( rakotwórczą )
            jest to zabronione .
            Zgadzam się , reklamować można i należy ale te Tesca i inne są na
            obrzeżach miast i trzeba się wrócić ileś tam kilosów z jedną tacką
            boczniaków , tracę cenny czas i me cenne nerwy aby znalazł sie ktoś
            kto by reklamacje uznał .
            Wolę taki produkt jednak wyrzucić zamiast uganiać za 5 zet i na to
            właśnie liczą handlowcy .
            A i nie wierz , że handlowcy nie widzą pleśni , widzą tak samo jak i
            i ja np. zielony chleb tostowy na półkach
            • nchyb Re: Boczniaki w TESCO 07.06.06, 20:28
              > A i nie wierz , że handlowcy nie widzą pleśni , widzą tak samo jak i
              >
              > i ja np. zielony chleb tostowy na półkach
              i jezeli widzisz taki chleb, to przechodzisz nad nim do porządku dziennego? Czy
              coś z tym robisz?

              zielonego chleba w sklepach nie widziałam. A o boczniakach - sama pisałaś, że
              może za folią jej nie widać. Czyli - klint ma prawo nie dostrzec i czuć se
              oszukany, a Tesco tylko czyhało na takiego naiwniaka? Ale obowiązku kupna nie
              było...

              A markety nie są tylko na obrzeżach, owszem, głównie, ale nie tylko. W takim
              Szczecinie np, w samym centrum miasta Geant, przy Turzynie tez coś, Tesco na
              Pomorzanach, gdzie bezpłatny autobus podjeżdża...
            • paprotka-gd Re: Boczniaki w TESCO 07.06.06, 20:50
              Ogólnie chodzi o to by każdy towar oglądać z każdej strony po 10 min
              aby nie było żadnej skuchy ale czy my klienci mamy na o czas ?
              i chęci ?
              A zielony chleb widziałam w sklepie sieci Rojal gdzie w zarządzie są
              azjaci ,tak tak ...
    • ela2225 Re: Nie - to spam i reklama swojego forum. 07.06.06, 19:48
      Na moje oko to Banita ma rację i tyle.
      Tyle wiecie o Tesco-kupujecie tam poprostu.
      • nchyb Re: Nie - to spam i reklama swojego forum. 07.06.06, 19:55
        na spam nie wpadłam, nie przyszło mi do głowy...
        Co do Tesco, ja robię tam zakupy i sobie chwalę.
        Ale ceny sprawdzam, towar też. I dzięki temu unikam przykrych niespodzianek. A
        w małych osiedlowych przyjaznych sklepikach też mi się zdarzały nieprzyjemne
        niespodzianki. W zaprzyjaźnionych sklepikach udawało się je odkręcić. W tych,
        których nie udawało sę przestałam robić zakupy...
    • Gość: Ania Re: Boczniaki w TESCO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 00:13
      Nie ma reguły. Ja już wiele razy znajdowałam spleśniałe warzywa (zwłaszcza
      pakowaną w folię na plastikowych tackach włoszczyznę). Nawet jeśli nie miałam
      zamiaru ich kupić, zawsze zgłaszałam to sprzedawczyni. I to chyba najlepsze, co
      możemy zrobić, ratując przed "nacięciem się" mniej spostrzegawczych klientów.
      • Gość: Ania Re: Boczniaki w TESCO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 00:15
        Chciałam dodać, że dotyczyło to także małych, osiedlowych sklepików.
      • ba_nita Re: Czy to takie dziwne, że opakowane w folię 08.06.06, 00:42
        warzywa w tempie ekspresowym pleśnieją? One też oddychają (to nie żart) a z braku powietrza psują się w tempie ekspresowym. Skomponowanie włoszczyzny z pojedyńczych egzemplarzy warzyw wcale takie trudne nie jest i niewiele droższe.
    • linn_linn Re: Boczniaki w TESCO 08.06.06, 09:19
      Z zasady nie kupuje owocow i warzyw pakowanych w folie. Grzybow tez.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka