IP: *.barak.net.il 19.01.03, 20:01
Kiedy marynujemy swiezego lososia nalezy go przedtem zamrozic.
Niska temperatura zabija jakies tam FE, BLE w lososiu. Przed
marynowaniem oczywiscie musi byc juz odmrozony, zeby dobrze
przyjac ziolka i aromat, ale lekkie zamrozenie pomaga, jak juz
Agnieszka wspomniala, w krojeniu miesa.
Smacznego!
Obserwuj wątek
    • Gość: graga Re: Łosoś trywialny i nudny IP: *.ny5030.east.verizon.net 20.01.03, 16:01
      ale to sie w Polsce porobilo - losos trywialny i nudny. Mialam
      przynajmniej 30 gosci z Polski, nie nalezeli do bylych
      pracownikow PGR, czy zlikwidowanych zakladow przemyslowych i
      zaden z nich nie byl przejedzony lososiem, a niektorzy, nawet na
      stanowiskach lososia wczesniej nie jadali. Zalosne sa te lepsze
      sfery polskie.
      • mary_z_danii Łosoś trywialny i nudny?Ciekawostka historyczna :) 28.01.03, 23:33
        Jako byla mieszkanka dunskiej wyspy Bornholm przekaze Ci taka ciekawostke
        historyczno/kulinarna, do sprawdzenia w zrodlach, podam na zyczenie ;):
        "Kontraktowi (t.j. w owym czasie bornholmscy - moj przypis)robotnicy rolni
        zastrzegali sie przy umowie, ze gospodarz nie poda im lososia czesciej niz 3
        razy w tygodniu"
        Pozdro
        Mary
      • Gość: olo Re: Łosoś trywialny i nudny IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.03, 01:55
        Graga. gratuluję doboru gości. Czy sztucce masz w komplecie? Chcę Ci podpowie-
        dziec że teraz na stanowiskach są górale i dlatego nie znają łososia.
    • Gość: Lorefold Wege IP: *.gda.cdp.pl, / 192.168.1.* 22.01.03, 20:02
      Obawiam się, że łosoś nie jest potrawą wegetariańską. Chyba, że
      sojowy. Proponuję sprawdzić różnicę pomiędzy
      definicjami "wegetarianin" a "jarosz".
      • _jana Re: zamrażanie 28.01.03, 23:16
        Możesz dokładnie powiedzieć co zabija to zamrażanie? :))
        Jako uzależniona od surowego łososia, chciałabym się dowiedzieć, czy nie zjadam
        czegoś szkodliwego.;)
        Myślę,że jest pewne niebezpieczeństwo-łosoś jest przechowywamy w bryłach lodu i
        nie wiemy,czy wczesniej nie był zamrożony czy podmrożony.A powtórne zamrażanie-
        wiemy jak się może skończyć.
        :)
        • Gość: Ziuta Surowy losos....brrrrrrrr....... IP: 62.179.162.* 28.01.03, 23:34
          Nie wiem dokladnie, co jest w lososiu, ale wiem ze bardzo duzo bakterii. Po obejrzeniu filmu o produkcji
          lososia, przestalam go jesc. Losos hodowlany jest na tyle zdegenerowany i przez to oslabiony, ze mozna
          na nim znalesc wszelkie obrzydlistwo (pasozyty, bakterie, skladowisko metali ciezkich, itp). W Norwegii 80-
          90% lososia hodowlanego powinna byc zlikwidowana. Wg. np. przepisow angielskich odnosnie zywienia
          zbiorowego, lososia nie wolno podawac czesciej, niz 1 w miesiacu, a dla dzieci i mlodziezy jest wprost
          zabroniony.
          Jezeli wiec jesz go surowego, to..... pogratulowac odwagi !


          _jana napisał:

          > Możesz dokładnie powiedzieć co zabija to zamrażanie? :))
          > Jako uzależniona od surowego łososia, chciałabym się dowiedzieć, czy nie zjadam
          >
          > czegoś szkodliwego.;)
          > Myślę,że jest pewne niebezpieczeństwo-łosoś jest przechowywamy w bryłach lodu i
          >
          > nie wiemy,czy wczesniej nie był zamrożony czy podmrożony.A powtórne zamrażanie-
          > wiemy jak się może skończyć.
          > :)
          • _jana Re: Surowy losos....brrrrrrrr....... 29.01.03, 23:01
            Mimo wszystko nie dowiedziałam się niczego konkretnego. :)
            Skąd te metale ciężkie? Z karmy? Ze środowiska?Którego?
            Jakie bakterie?
            Zbyt ogólnikowo piszesz, choć oczywiście wierzę w Twoje informacje.Jeśli
            możesz , to proszę o szczegóły.
            Pozdrawiam
            • Gość: vampirelka Re: Surowy losos....brrrrrrrr....... IP: *.goclaw.sdi.tpnet.pl 30.01.03, 00:07
              a ja akurat w te rewelacje nie wierze. Przestraszylam sie troche jak
              przeczytalam post Ziuty, bo dbam o zdrowe odzywianie. Dlugo szukalam w
              ksiazkach i internecie i nic nie znalazlam co by potwierdzala teze Ziuty (ze
              niby metale?) Jasne w dzisiejszych czasach niemal wsyztsko jest be, ale
              akurat łosoś ma na tyle duzo dobrych składników : witaminy, ADEK, omega 3,
              ze takie rewelacje nalezy przemilczec :))
              Ps. lepiej nie pytac jakie okropienstwa znajduja sie w czerwonym miesie i
              roslinach (salata, pomidory) - nie ma rady trzeba jesc!
            • Gość: tipi Re: Surowy losos....brrrrrrrr....... IP: *.35.11.vie.surfer.at 30.01.03, 00:08
              _jana napisał:

              > Mimo wszystko nie dowiedziałam się niczego konkretnego. :)
              > Skąd te metale ciężkie? Z karmy? Ze środowiska?Którego?
              > Jakie bakterie?
              > Zbyt ogólnikowo piszesz, choć oczywiście wierzę w Twoje informacje.Jeśli
              > możesz , to proszę o szczegóły.
              > Pozdrawiam


              dobry temat do dyskusji wlasnie na dzisiaj bo akurat trwa dyskusja w mediach
              europejskich o tej rybce. Mysle ze nawet w polsce jest euro news w tv wiec
              nawet tam zapodawali temat lososia (kolor miesa i szkodliwosc barwnikow dla
              ludzi)
              • Gość: vampirelka Re: Surowy losos....brrrrrrrr....... IP: *.goclaw.sdi.tpnet.pl 30.01.03, 10:55
                podaje link do tych uregulowań związanych z łososiem:
                www.cnn.com/2003/HEALTH/01/28/salmon.eyesight/index.html
                w skrócie: zmniejszą ilość barwnika, ktory być może pogarsza wzrok ludzi
                (oczywiscie jesli je sie lososia b.czesto - np 5 razy w tygodniu)
                • _jana Re: Surowy losos....brrrrrrrr....... 30.01.03, 11:37
                  To żeśmy się wstrzelili!
                  Tipi-dzięki, będę śledzić sprawę (swoją drogą śledzie to też pycha)
                  Wprawdzie łosoś bałtycki jest jaśniejszy, co świadczy,że nie ma barwnika, ale
                  ma go mniej, ale niedawno słyszałam o rybach z Bałtyku takie rzeczy,że....
                  Te to mają kilkaset razy ponad normę podniesioną ilość metalu ciężkiego,
                  którego nazwy nie pamiętam (sorry).Dlatego jak się kupuje ryby, trzeba pytać
                  skąd są.Mrożone niektóre mają napisane z boku na tekturce z jakiego morza
                  pochodzą.
                  Pstrągi-te są karmione taką karmą jak drób (pamiętacie aferę chyba z byłego
                  NRDówka o karmieniu drobiu paszą z metalami cieżkimi)Dlatego trzeba ich
                  unikać.To znaczy ograniczać.Zresztą jak drób z nieznanej fermy.
                  I co tu jesć?!?!
                  Łososiem się zainteresuję, bo żal było by zrezygnować. ;)Choć umiar we
                  wszystkim wskazany.
                  Pozdrawiam :)))

                  ps. Myślę,że człowiek i tak się dostosowuje. :)
                  • Gość: JayO Re: Surowy losos....brrrrrrrr....... IP: *.crowley.pl 30.01.03, 11:52
                    > ps. Myślę,że człowiek i tak się dostosowuje. :)

                    a cóż to ma znaczyć?
                    że jedząc łososia zmutuję - dokona się na mnie akt ewolucji - i
                    nie bedzie mi szkodzić to co szkodzi człowiekowi w ogóle.
                    nie. może tak będzie, ale z moimi dalekimi wnukami.
                    a na ten moment nie dotykam łososia, jak i innego mięsa.

                    i co w ogóle ryby robią w przepisach wegetariańskich?
                    • _jana Re: Surowy losos....brrrrrrrr....... 30.01.03, 11:57
                      Myślę,że zachowując umiar dostosowuję się.
                      Co widać zresztą po dotychczasowych życiu człowieka.Nie mówię o tym,że ktoś
                      nonstop dostarcza sobie szkodliwych związków.
                      Zdrowie i życie jest wyznaczane przez tak wiele czynników, w tym od nas
                      niezależnych,że choćbyśmy na głowie stanęli, nie damy rady sprawdzić co dla nas
                      dobre.
                      Czy ktos mówił tu o diecie wegetariańskiej.Ja nie miałam jej na myśli, bo jej
                      nie stosuję.Chyba,że ktos wyżej. :))
                      Przecież składniki diety wegetariańskiej też bywają trefne.
                      A o czym jeszcze nie wiemy? ;)
            • Gość: Ziuta losos...UWAGA !!!! IP: 62.179.162.* 30.01.03, 22:20
              Widze, ze narobilam troche zamieszania. To moze i dobrze, bo czlowiek jest bardziej ostrozny co "wklada do
              buzi".
              Mieszkam na stale w Norwegii i jak wiecie losos jest sprawa jedna z bardziej zywotnych dla tego kraju.
              Wszelakie sprawy z ta ryba zwiazane, sa szeroko omawiane w mediach.
              Tak wiec losos (ten ktorego najczesciej widujemy w sklepach) jest ryba hodowlana ( w odroznieniu od lososia
              dzikiego, ktory jest niezmiernie drogi). Powstala ona na drodze genetycznych manipulacji, w zwiazku z tym nie
              ma naturalnych cial odpornosciowych i nie dosc, ze pochlania i przechowuje, wszelkie metale ciezkie (np. rtec)
              ktorych jest cala masa w Morzu Polnocnym, to na dodatek jest ona podatna na wszelkie choroby i pasozyty
              (m.inn.tzw. wesz rybna, takie "robaczki", ktorymi ryba jest obwieszoan). Ryby w hodowlach, sa tak chore, ze
              tylko niewielka czesc nadaje sie do sprzedazy. Reszta zdycha na miejscu. Tym co przezyja, odcina sie
              najczesciej glowe (nadaje sie do konserw lub do wedzenia), bo sa zbyt zdeformowane, zeby ludzie ogladali.
              Te co nie przezyja mieli sie na karme dla reszty ryb. (czyli recyrkuluje sie metale ciezkie !)
              Ja jezeli juz kupuje lososia, to musze widziec glowe i skore. A najlepiej kupowac pstraga ( mam na mysli tego
              hodowlanego, rozowego). Lepszy w smaku i zdrowszy (troche drozszy, ale coz tam!).
              To, ze lekarze tutaj przestrzegaja, zeby nie jadac lososia za duzo, to nie zarty. Doroslemu to tak bardzo nie
              zaszkodzi, ale dla dzieci i mlodziezy jest zabojczy. Rtec ma tendencje do atakowania mozgu. Na tym filmie,
              ktory ogladalam pokazywali takie dzieci. Naprawde, ciezko patrzyc !


              _jana napisał:

              > Mimo wszystko nie dowiedziałam się niczego konkretnego. :)
              > Skąd te metale ciężkie? Z karmy? Ze środowiska?Którego?
              > Jakie bakterie?
              > Zbyt ogólnikowo piszesz, choć oczywiście wierzę w Twoje informacje.Jeśli
              > możesz , to proszę o szczegóły.
              > Pozdrawiam
              • Gość: tipi Re: losos...UWAGA !!!! IP: *.35.11.vie.surfer.at 30.01.03, 23:12
                Gość portalu: Ziuta napisał(a):

                > Widze, ze narobilam troche zamieszania. To moze i dobrze, bo czlowiek jest
                bard
                > ziej ostrozny co "wklada do
                > buzi".
                > Mieszkam na stale w Norwegii i jak wiecie losos jest sprawa jedna z bardziej
                zy
                > wotnych dla tego kraju.
                > Wszelakie sprawy z ta ryba zwiazane, sa szeroko omawiane w mediach.
                > Tak wiec losos (ten ktorego najczesciej widujemy w sklepach) jest ryba
                hodowlan
                > a ( w odroznieniu od lososia
                > dzikiego, ktory jest niezmiernie drogi). Powstala ona na drodze genetycznych
                ma
                > nipulacji, w zwiazku z tym nie
                > ma naturalnych cial odpornosciowych i nie dosc, ze pochlania i przechowuje,
                wsz
                > elkie metale ciezkie (np. rtec)
                > ktorych jest cala masa w Morzu Polnocnym, to na dodatek jest ona podatna na
                wsz
                > elkie choroby i pasozyty
                > (m.inn.tzw. wesz rybna, takie "robaczki", ktorymi ryba jest obwieszoan).
                Ryby w
                > hodowlach, sa tak chore, ze
                > tylko niewielka czesc nadaje sie do sprzedazy. Reszta zdycha na miejscu. Tym
                co
                > przezyja, odcina sie
                > najczesciej glowe (nadaje sie do konserw lub do wedzenia), bo sa zbyt
                zdeformow
                > ane, zeby ludzie ogladali.
                > Te co nie przezyja mieli sie na karme dla reszty ryb. (czyli recyrkuluje sie
                me
                > tale ciezkie !)
                > Ja jezeli juz kupuje lososia, to musze widziec glowe i skore. A najlepiej
                kupow
                > ac pstraga ( mam na mysli tego
                > hodowlanego, rozowego). Lepszy w smaku i zdrowszy (troche drozszy, ale coz
                tam!
                > ).
                > To, ze lekarze tutaj przestrzegaja, zeby nie jadac lososia za duzo, to nie
                zart
                > y. Doroslemu to tak bardzo nie
                > zaszkodzi, ale dla dzieci i mlodziezy jest zabojczy. Rtec ma tendencje do
                atako
                > wania mozgu. Na tym filmie,
                > ktory ogladalam pokazywali takie dzieci. Naprawde, ciezko patrzyc !
                >
                >
                > _jana napisał:
                >
                > > Mimo wszystko nie dowiedziałam się niczego konkretnego. :)
                > > Skąd te metale ciężkie? Z karmy? Ze środowiska?Którego?
                > > Jakie bakterie?
                > > Zbyt ogólnikowo piszesz, choć oczywiście wierzę w Twoje informacje.Jeśli
                > > możesz , to proszę o szczegóły.
                > > Pozdrawiam




                no moze i narobilas zamieszania ale to nie chodzi o pasozyty ktore sobie na
                lososiu uzywaja dziewczyno. Dzikie lososie odzywiaja sie raczkami i to
                powoduje zabarwienie ich miesa. Lososie te ktore sa w handlu to lososie
                hodowlane i zeby byly tez tak ladnie rozowe dodaje sie do karmy bardzo
                szkodliwe barwniki. O to idzie ..........
              • Gość: Basia Re: losos...UWAGA !!!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.01.03, 09:33
                Gość portalu: Ziuta napisał(a):

                > Widze, ze narobilam troche zamieszania. To moze i dobrze, bo czlowiek jest
                bard
                > ziej ostrozny co "wklada do
                > buzi".
                > Mieszkam na stale w Norwegii i jak wiecie losos jest sprawa jedna z bardziej
                zy
                > wotnych dla tego kraju.
                > Wszelakie sprawy z ta ryba zwiazane, sa szeroko omawiane w mediach.
                > Tak wiec losos (ten ktorego najczesciej widujemy w sklepach) jest ryba
                hodowlan
                > a ( w odroznieniu od lososia
                > dzikiego, ktory jest niezmiernie drogi). Powstala ona na drodze genetycznych
                ma
                > nipulacji, w zwiazku z tym nie
                > ma naturalnych cial odpornosciowych i nie dosc, ze pochlania i przechowuje,
                wsz
                > elkie metale ciezkie (np. rtec)
                > ktorych jest cala masa w Morzu Polnocnym, to na dodatek jest ona podatna na
                wsz
                > elkie choroby i pasozyty
                > (m.inn.tzw. wesz rybna, takie "robaczki", ktorymi ryba jest obwieszoan). Ryby
                w
                > hodowlach, sa tak chore, ze
                > tylko niewielka czesc nadaje sie do sprzedazy. Reszta zdycha na miejscu. Tym
                co
                > przezyja, odcina sie
                > najczesciej glowe (nadaje sie do konserw lub do wedzenia), bo sa zbyt
                zdeformow
                > ane, zeby ludzie ogladali.
                > Te co nie przezyja mieli sie na karme dla reszty ryb. (czyli recyrkuluje sie
                me
                > tale ciezkie !)
                > Ja jezeli juz kupuje lososia, to musze widziec glowe i skore. A najlepiej
                kupow
                > ac pstraga ( mam na mysli tego
                > hodowlanego, rozowego). Lepszy w smaku i zdrowszy (troche drozszy, ale coz
                tam!
                > ).
                > To, ze lekarze tutaj przestrzegaja, zeby nie jadac lososia za duzo, to nie
                zart
                > y. Doroslemu to tak bardzo nie
                > zaszkodzi, ale dla dzieci i mlodziezy jest zabojczy. Rtec ma tendencje do
                atako
                > wania mozgu. Na tym filmie,
                > ktory ogladalam pokazywali takie dzieci. Naprawde, ciezko patrzyc !
                >
                >
                > _jana napisał:
                >
                > > Mimo wszystko nie dowiedziałam się niczego konkretnego. :)
                > > Skąd te metale ciężkie? Z karmy? Ze środowiska?Którego?
                > > Jakie bakterie?
                > > Zbyt ogólnikowo piszesz, choć oczywiście wierzę w Twoje informacje.Jeśli
                > > możesz , to proszę o szczegóły.
                > > Pozdrawiam
                Rózowe pstrągi hodowlane są odżywiane również barwnikiemtak jak łososie to
                raczej ich nie polecaj, różowe mięso posiada tylko dziki pstrąg. W marketch
                nieosiągalny.
                • _jana Re: losos...UWAGA !!!! 31.01.03, 10:37
                  Basiu,
                  zgadzam się z Tobą.
                  To co napisałam wyżej-ryby słodkowodne też (a już hodowlane tym bardziej) są
                  bardzo zanieczysczone metalami ciężkimi.A pstrąg taki sma plastik.Różowy też
                  nie bez powodu.
                  Nasze bałtyckie też niedobre.
                  mhm,.....
          • Gość: sz norweski nie to syf IP: *.atr.bydgoszcz.pl 31.01.03, 15:42
            no i gwoździk do rumny pana Zygmunta Ryba z Darłowa
            jak już to zwykły bałtycki 'nieczerwony'
    • Gość: Bini Re: Łosoś IP: imsbbcache* / *.netvigator.com 02.02.03, 13:02
      "Virginie Germain z Absyntu nie pęka przed eksperymentowaniem i łączy rybę z
      sosem sojowym, wasabi i czosnkiem."

      No tu, to sie usmialam - losos z rozrobionym w sosie sojowym wasabi jest
      narodowa potrawa Japonczykow od nie wiadomo jak dawna!

      Jadam surowego lososia co najmniej 2x w tygodniu od 4 lat, na oczy mi sie nie
      rzucil, ani na nic innego tez.
      Japonczycy jedza mnostwo surowych mies, ryb i skorupiakow i maja najwyzsza
      srednia zycia na swiecie. To chyba o czyms swiadczy.

      • Gość: Ziuta Re: Łosoś IP: 62.179.162.* 02.02.03, 21:29
        Norwegia rowniez wysyla lososia do Japonii. Ale pomiedzy tym lososiem do Japonii, a tym co jest w
        polskich sklepach jest duza roznica (co widac zreszta w cenie). Do Japonii glownie jest wysylany dziki losos, a
        z hodowlanych niewielkie wyselekcjonowane partie. Przy japonskiej kontroli normalny losos hodowlany by
        nie przeszedl.



        Gość portalu: Bini napisał(a):

        > "Virginie Germain z Absyntu nie pęka przed eksperymentowaniem i łączy rybę z
        > sosem sojowym, wasabi i czosnkiem."
        >
        > No tu, to sie usmialam - losos z rozrobionym w sosie sojowym wasabi jest
        > narodowa potrawa Japonczykow od nie wiadomo jak dawna!
        >
        > Jadam surowego lososia co najmniej 2x w tygodniu od 4 lat, na oczy mi sie nie
        > rzucil, ani na nic innego tez.
        > Japonczycy jedza mnostwo surowych mies, ryb i skorupiakow i maja najwyzsza
        > srednia zycia na swiecie. To chyba o czyms swiadczy.
        >
      • Gość: sz surowe TAK IP: *.atr.bydgoszcz.pl 06.02.03, 12:49
        tez jem surowe ryby bardzo lubie jako polak
        mam znajomom pania w sklepiku rybny i w sezonie zimowym kiedy ryba swieza jadam
        surowe lososie i dorsze baltyckie z oliwom swiezym bialym piepszem, kaparem
        czasem sokiem cytrynowym .. tak po prostu
        ale norweskiego lososia do ust nie wezme

        boje sie tego ... karmione to sztycznie niewiadomo czym
        dziwne jakies czerwone
        • _jana Re: surowe TAK 07.02.03, 18:51
          A Ty wiesz jak zatrute są ryby bałtyckie?
          Tego w ogóle nie powinno się jeść, pod żadną postacią.
          Patriotyzm tak,ale bez przesady :)))
          • Gość: sz bałtyckie oczywiscie akumulują w sobie trucizny IP: *.atr.bydgoszcz.pl 10.02.03, 12:02
            wiem ze zatrute
            ponoc Szwedzki naukowiec mowi "baltyckie najwyzej raz w tygodniu"
            bylem kilka razy nad Atlantykiem
            tam ryby sa lepsze i pewne gatunki wcale nie drozesze nic w RP
            ale co mi pozostaje?
            żreć bałtyckie ....
            • _jana Re: sz!! 10.02.03, 16:44
              Kupuj mrożone z innych mórz.
              Wiem,że to nie to samo co świeża rybka,ale przynajmniej odpada jeden problem.
              pzdr
      • gabrielacasey Re: Łosoś 14.03.03, 05:47
        Bini, Japonczycy wcinaja glownie MAKRELE. To tak na marginesie...
    • Gość: wegetarianka Re: Łosoś IP: *.server.ntl.com 07.02.03, 18:56
      Na litosc boska a gdziez losos to potrawa wegetarianska!
      • Gość: Ziuta Moze cos przeoczylam...... IP: 62.179.162.* 07.02.03, 20:34
        ale kto tu mowi o wegeterianizmie ?
        Nikt nie twierdzi przeciez, ze losos jest potrawa wegetarianska !

        Gość portalu: wegetarianka napisał(a):

        > Na litosc boska a gdziez losos to potrawa wegetarianska!
        • Gość: Stalin Re: Moze cos przeoczylam...... IP: *.cm-upc.chello.se 19.02.03, 16:30
          potrawa jest umieszczona w dziale "potrawy wegetarianskie".
          • Gość: ZIUTA Re: Moze cos przeoczylam...... IP: 62.179.162.* 19.02.03, 21:22
            Gość portalu: Stalin napisał(a):

            > potrawa jest umieszczona w dziale "potrawy wegetarianskie".


            Ja znalazlam ten artykul pod:

            Gazeta.pl > Kobieta > Kuchnia > Nowe przepisy

            I nic nie wskazuje tutaj, ze cos mialo byc wegetarianskie.
    • Gość: Stalin Łosoś to RYBA IP: *.cm-upc.chello.se 19.02.03, 16:28
      Szanowni panstwo redagujacy ten dzial:
      jak slusznie zauwazono w artykule, losos to ryba.
      natomiast uwaze panstwa umkna fakt, ze ryby to zwierzeta, a nie rosliny.
      w zwiazku z czym zagadka jest dlaczego ow artykul pojawia sie w dziale przepisow wegetarianskich.
      dzieki takim wlasnie nieporozumieniom jak ten artykul, pytajac w restauracjach o dania wegetarianskie proponuje sie mi ryby.
      dla rozjasnienia tematu:
      wegetarianie nie jedza ryb. co najwyzej jajka i produkty mleczne.
      (lakto-owo-wegetarianie -> dieta zawiera mleko/jajka)
      (lakto-weg. -> tylko mleko)
      (dieta weganska -> zadnych produktow poch. zwierzecego)

      nie wiem jak nazwac kategorie ludzi nie jedzacych "czerwonego" miesa, a jedzacych ryby lub kurczaka, lecz na pewno nie sa to wegetarianie.
      • Gość: kaska Re: Łosoś to RYBA IP: *.tele2.pl 19.02.03, 17:34
        > nie wiem jak nazwac kategorie ludzi nie jedzacych "czerwonego" miesa, a
        jedzacy
        > ch ryby lub kurczaka, lecz na pewno nie sa to wegetarianie.

        To sa semi-wegetarianie, co powinienes wiedziec.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka