Dodaj do ulubionych

niespodziewany gość a obiad

15.06.06, 15:05
No właśnie jak się zachować kiedy w domu prawie obiad na stole a tu dzwonek do
drzwi i a kuku! Niespodzianka. A tu prawie ziemniaki gotowe i nie wystarczy
dla wszystkich. Co robić jak się zachować, czy zjeść a reszta niech się patrzy
czy poczekać aż pójdą i jeść odgrzewane??? Podpowiedzcie. Dziękuję i pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • ba_nita Re: Sytuacja z serii awaryjnych. 15.06.06, 15:20
      Mam zawsze w zamrażarce gołąbki, flaki, kotlety mielone. W razie czego zmiana planów żadego problemu nie czyni. W dodatku teraz przy świeżych warzywach ugotowanie zupy warzywnej to kwestia góra 20-25 min a chłodnik jeszcze króceej.
      • Gość: kinga Re: Sytuacja z serii awaryjnych. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.06, 15:27
        Każdemu zabrać po ziemniaku z talerza tylko gorzej z kotletami:D
      • joannar7 Re: Sytuacja z serii awaryjnych. 15.06.06, 15:28
        ta a jeśli wróciłam z urlopu i w lodówce pusto?
    • bagatella Re: niespodziewany gość a obiad 15.06.06, 15:38
      z takiej wlasnie polskiej goscinnosci juz dawno sie wyleczylam, co i tobie
      goraco polecam a bedziesz pozbawiona niepotrzebnego stresu. posadz gosci
      grzecznie w salonie, zapodaj jakies drinasy lub kawe, postaw paluszki tudziez
      inne chrupiace w oczekiwaniu kiedy skonczycie obiad. a wy spokojnie skonczcie
      sobie obiad. jak madrzy to sie zorientuja, ze popelnili gafe przychodzac z
      niezapowiedziana wizyta w porze obiadowej, a jak nie to znaczy ze sa nachalnie
      niegrzeczni. glowa do gory
    • hyacinth.bucket Re: niespodziewany gość a obiad 15.06.06, 15:42
      Nie krepuj sie i powiedz , ze macie obiad .
      Cala reszta patrzy , zrob im kawe .
    • fettinia Re: niespodziewany gość a obiad 15.06.06, 15:59
      Szczerze?To zalezy od goscia-poza tym troche nie fair jest niezapowiedzianie
      przychodzic w porze obiadowej.Tez sie nauczylam tego i mowie sorry-prosze tu cos
      na zabek i kawa lub herbata,a ja wlasnie musze nakarmic moje dzieci,poczekajcie
      chwile i juz:)No faktem jest,ze przy mojej gromadzie to i owy gosc sie naje ,ale
      ogolnie to tak bym postapila:)
      • foxie777 Re: niespodziewany gość a obiad 15.06.06, 16:12

        Bardzo lubie miec gosci zaproszonych, a nie znosze tych
        tzw przypadkowych.W obecnej epoce zalanej srodkami komunikacji,
        uwazam to za kompletny brak taktu.Oczywiscie zdarzaja sie wyjatki,ale
        nie wyobrazam sobie kogos w ten sposob nalazic.
        Prosze mi tez nie zarzucac braku spontanicznosci.
        Po prostu nie lubie jak ktos sie nie liczy z moim czasem.

        pozdr
        • Gość: mss71 Re: niespodziewany gość a obiad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 16:24
          Popieram w 100 procentach. Z goścmi należy się umawiać. Ja to rozwinąłem dalej. Nigdy nie zapraszamy się ze znajomymi do domów.
    • Gość: Xena Re: niespodziewany gość a obiad IP: *.access.telenet.be 15.06.06, 16:25
      Mialas taka sytuacje joanno ?
      Ciekawe jak postapilas . Wedlug mnie gosc , ktory wpada w porze posilku
      powinien miec na tyle kultury aby przeprosic , wycofac sie i za pol godziny
      wrocic . Niech gospodarze nie czuja sie skrepowani tylko spkojnie jedza .
      Gosc moze tez zaznaczyc z gory , ze wlasnie cos przekasil i dziekuje .
      Nie sadze , zeby goscie wpadali specjalnie na obiad chociaz mysmy kiedys
      takiego mieli i specjalnie gotowalam wiecej .
      To byl przyjaciel domu i przechodzil kryzys ale my tez do nich czesto
      wpadalismy i zawsze byl zastawiony stol ale to sytuacja szczegolna .
      Dla jednej osoby mozna zawsze cos wyskrobac gorzej jak wpada grupa
      i sie oblizuje na widok talerzy . To jest niekulturalne .


      • fridolino Re: niespodziewany gość a obiad 16.06.06, 00:49
        tak sobie dywagujecie ze nie lubice jak goscie wpadaja z niezapowiedziana wizyta a ja zyjac w obcym kraju tesknie do poskiej spontanicznosci. W norwegii goscie najpierw dzwonia czy moga a potem juz z przed domu ze sa pod domem a potem dopiero dzwonek do drzwi. Podobnie w usa moim zdaniem lekkie przegiecie palki
        • ada16 Re: niespodziewany gość a obiad 16.06.06, 09:06
          A ja tak robię
          jeśli to jest osoba udmowiona, siostra itp- dzielę się obiadem, jeśeli dalsza -
          kolega- kawka itp.
        • ba_nita Re:Trochę dziwne te posty. Dlaczego?Bo... 16.06.06, 09:38
          dla mnie i mojej małżowinki znajomi to ludzie, w których towarzystwie czujemy się wystarczająco swobodnie żeby obiad zjeść w spokoju i bez skrępowania. Jeżeli wiem, że z daleka - zawsze coś się znajdzie a gość/cie zwyczajnie sobie poczekają i nigdy tragedii nie było tak u nas jak i u nich. Czułbym się skrępowany przy obcych - ale tacy bywają zwykle zapraszani (fachowcy wszelkiej maści na przykład) więc problem również nie istnieje. Jeśli czujecie się skrępowani znajomymi to serdecznie współczuję.(((
    • Gość: roseanne Re: niespodziewany gość a obiad IP: *.nwrknj.east.verizon.net 16.06.06, 14:38
      bedac rodzicielka nastoletniej towarzyskiej corki dodatkowe dzieci w porze
      obiadowej mam na porzadku dziennym :) - zawsze cos dostanie
      zreszta moje dziecie robi dokladnie to samo, tylko czasami pyta przed wyjsciem,
      czy moze zjesc w zaprzyjaznionym domostwie


      natomiast dorosli takich numerow tu nie wykrecaja. mam zawsze cos w zamrazarce
      co mozna szybko podgrzac i dokomponowac do posilku, jakby co


      ps. to ja, tylko mnie system wylogowal w trakcie pisania
    • hyacinth.bucket Re: niespodziewany gość a obiad 16.06.06, 15:05
      Mamy zwyczaj nieotwierania drzwi i udajemy , ze nikogo nie ma w domu
      To bardzo dobry zwyczaj i tylko umowieni ludzie moga przyjsc
      Cala reszta to zawracanie glowy a ja cenie sobie prywatnosc , telefony
      tez ignorujemy :-)
      • Gość: ania.k Re: niespodziewany gość a obiad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.06, 15:20
        hehe dobre.ja se tak ostatnio ukrywam przed telekomunikacja,chcaca zaproponowac
        mi usilnie kolejne ulepszone taryfy :)
    • mister1 Re: niespodziewany gość a obiad 27.06.06, 11:56
      w Holandii by problemu nie mieli - sami zzarli, gosciowi dali popatrzyc...
    • Gość: gosposia Re: niespodziewany gość a obiad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 12:04
      Jeśli goście z drugiego krańca miasta lub kuzyni z drugiego krańca
      kraju to niestety trzeba ugościć.Jeśli znajomi bliscy lub sąsiedzi
      można spokojnie zjeść swój obiad a gościom kawę podać.
    • szadoka Re: niespodziewany gość a obiad 27.06.06, 14:48
      sytuacja niezreczna co tu duzo mowic. Chyba zrobic tak jak ktos radzil. Podac
      kawe i wygonic do salonu :)
      Na szczescie nie miewam takich sytuacji. Moi znajomi sie zapowiadaja a jubie byc
      przygotowana na ich wizyte. Czulabym sie niezrecznie nie majac nic do kawy.
    • Gość: Matylda Re: niespodziewany gość a obiad IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.06, 15:17
      Żeby iść w niedzielę z niezapowiedzianą wizytą trzeba znać i respektować
      panujące w tym domu zwyczaje. Moja szwagierka np. o 12 podaje zupę a o 13
      drugie danie. Najpóżniej o 14 są pod moimi drzwiami. Akurat o tej porze ja
      zwykle odcedzam ziemniaki. Chociaż takie sytuacje powtarzają się od lat jakoś
      nie mogę się do tego przyzwyczaić. Poczęstowałabym, bo zawsze mam więcej (z
      myślą o poniedziałku) ale oni dziękują bo są po obiedzie. Podaje więc dzieciom,
      mężowi ale sama nie jem bo by mi stanęło w gardle. Czy oni nie widzą, że od lat
      robią niedzielne zamieszanie? A potrzeba tak niewiele. Żeby przyszli godzinę
      póżniej.
      • linn_linn Re: niespodziewany gość a obiad 27.06.06, 15:24
        A rozmawiacie w ogole ze soba? Po prostu powiedz jej o tym: byloby wygodniej
        porozmawiac po zjedzeniu obiadu. Niestety niektorym trzeba takie rzeczy
        powiedziec: sami nigdy na to nie wpadna.
      • Gość: gosposia Re: niespodziewany gość a obiad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 15:39
        Matyldo, może specjalnie zagląda ci w gary, żeby donieść teściowej?!
    • Gość: drinkit Makaron, makaron, makaron IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.06.06, 23:09
      Ja po staroswiecku jestem za staropolską gościnnością.
      W domu zawsze mam makaron, do tego mozna na szybko dorobic sos typu oliwa,
      czosnek, chilli, zioła, ser (to tez mam zawsze w domu), lub sos smietanowo -
      serowy z przyprawami, lub biały ser z roztopionym masłem i przyprawami. Tak
      szczerze mwoiac to do makaronu mozna dodac wszystko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka