Dodaj do ulubionych

O czakoladach i chałwie

18.07.06, 18:10
Daaawno, daaawno temu, czekolady i chalwy mialy pare skladnikow i smakowaly
wspaniale.
Ostanio kroluja wyroby nie majace z czekolada wiele wspolnego. Dodaje sie do
nich oprocz roznych wypelniaczy rowniez tluszcze roslinne utwardzone. Robi
tak np. Terravita, E.Wedel. W smaku przez to przypominaja "plasteline".
W chalwach ten tluszcz rowniez wystepuje. Uwazam, ze tego robic nie wolno.
Czekolada nie powinna zawierac innego tluszczu niz maslo kakaowe. Tak mnie
uczyli na towaroznawstwie. Jezeli zas wyrob zawiera inne tluszcze, nie moze
byc nazywany czekolada. Szanujace sie firmy nie dodaja olejow uwodornionych
(Milka). Co wiecej, tluszcze te sa sztucznie wytworzone i bardzo niezdrowe. W
chalwach zas dominuja przede wszystkim mielone ziarna sezamowe, nadajace
gorzkawy smak, wspomagane tluszczami utwardzonymi.
Czy w ogole ktos czuwa nad recepturami? Jakies normy? Umieszczanie tych
skladnikow na opakowaniach, to proba legalizacji oszustwa. Najgorsza chalwa,
jaka przydarzylo mi sie wziac do pyska, to Krolewska, nie majaca nic
wspolnego z podniebieniem krola.



Obserwuj wątek
    • linn_linn Re: O czakoladach i chałwie 18.07.06, 19:35
      Niestety takie sa normy europejskie: np. Wlosi wywalczyli sobie
      napis "cioccolato puro". Kupujac czekolade sprawdzam, czy jest.
      • linn_linn Re: O czakoladach 18.07.06, 19:51
        Takze Francuzi:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=33841174&a=35290793
        • al.1 Re: O czakoladach 18.07.06, 20:02
          Dzieki za oswiecenie. Teraz juz wiem co jest grzane.
    • Gość: kk Re: O czakoladach i chałwie IP: *.jci.com 18.07.06, 23:20
      prawdziwa milosniczka czekolady i nigdy nie kupuje bez sprawdzenia skladu :)

      lubie tez gdy podaja ile jest gramow cukru w jednej porcji i ile % kakao - to
      podstawa

      jak mi juz zupelnie odbija to chce tez wiedziec dokladnie jakie kakao (region)
      i tak sobie mysle, ze rozumiem milosnikow wina :) niestety czekolady z
      konkretnego rodzaju kakao trudno dostac.
      • al.1 Re: O czakoladach i chałwie 19.07.06, 10:01
        No, to teraz mnie zatkalo - rodzaj kakao? Masz na mysli producentow (Gellwe,
        Wawel, z Wadowic, itp.?). Ale jest to sluszna uwaga. Slyszalem, ze kakao moze
        byc sztucznie barwione na ciemny kolor. Ponadto, kiedys kupiwszy kakao
        stwierdzilem, ze po wypiciu na dnie kubka byla duza ilosc osadu. Sam proszek
        kakaowy przypominal kolrem tluczona cegle (pewnie bylo "wzbogacane" luska
        kakaowa). Na kazdym kroku oszustwa.







        • lullaby22 Re: O czakoladach i chałwie 20.07.06, 16:34
          al.1 napisał:

          > No, to teraz mnie zatkalo - rodzaj kakao? Masz na mysli producentow (Gellwe,
          > Wawel, z Wadowic, itp.?).



          To był żart, prawda?
          • al.1 Re: O czakoladach i chałwie 21.07.06, 00:48
            lullaby22 napisała:

            > To był żart, prawda?

            Nieeeeeeeeeeeee.

            Otwieracie mi oczy (posty ponizej) na rzeczy, o ktorych nie mialem pojecia.

            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

            Z kaktusow najbardziej lubie tequile





            • l81 Re: O czakoladach i chałwie 21.07.06, 13:14
              Czy możecie podać czekolady, które nie mają tych niepotrzebnych składników. A
              ptasie mleczko Wedlowskie co z nim. Może ktoś wie.Dzięki.
        • Gość: kk rodzaje kakao IP: *.jci.com 20.07.06, 18:03
          chodzi mi o odmiany i o region gdzie rosnie

          na ogol na uzytek przemyslu spozywczego miesza sie ziarna z roznych zrodel -
          tak jak sie to robi z kawa albo zwyklymi winami - zeby smak byl,ze sie tak
          wyraze, standardowy

          ale jak sie probuje czekolady z roznych, nie mieszanych odmian kakao to
          wyraznie da sie wyczuc roznice w smaku. Jedne sa bardziej jakby
          kwiatowo 'aromatyzowane' (ale nie aromatem!!! tylko same z siebie :) i lekkie,
          inne cierpkie i garbnikowe.

          takie czekolady sa na ogol produkowane z niewielka iloscia cukru i wlasciwie
          nawet ciezko duzo zjesc. Roznica miedzy taka czekolada a np. Milka jest jak
          miedzy expresso z jakiejs wyselekcjonowanej argentynskiej kawy a rozpuszczalna
          Tchibo z mlekiem i z cukrem.

          zeby nie bylo watpliwosci, Milke tez lubie, tylko chcialam oddac czesc tym
          bardziej nietypowym czekoladom :)

          ps. nie mieszkam w Polsce wiec nie wiem czy sa tam dostepne - za to widzialam
          na polskich polkach Lindt z 90% kakao, calkiem fajna, choc naprawde trzeba byc
          amatorem smaku kakao
      • Gość: Violka Re: O czakoladach i chałwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 20:02
        Gość portalu: kk napisał(a):

        > prawdziwa milosniczka czekolady i nigdy nie kupuje bez sprawdzenia skladu :)

        Ale takich to TUTAJ NIE MA !

        A zresztą gdzie miałyby kupować te czekolady francuskie czy włoskie bez
        ulepszaczy ?

        W sieciach supermarketów ? :)

        • Gość: sarush Re: O czakoladach i chałwie IP: 88.147.24.* 20.07.06, 13:46
          Gość portalu: Violka napisał(a): "A zresztą gdzie miałyby kupować te czekolady
          francuskie czy włoskie bez
          > ulepszaczy ? W sieciach supermarketów ? :)"

          zaraz, zaraz
          Jest szwajcarski Lindt? Jest.
          Jest Nestle Noir? Jest ( mowie o tej 72% pur Cocoa) i widzialam w delikatesach
          tez Cote d'Or belgijskie.
          Unijna dyrektywa, dopuszczajaca procentowy dodatek utwardzonych tluszczow
          roslinnych zostala wylobbowana przez Niemcow i Angoli, ktorzy jedza Milka i
          Cadbury- wyroby podlawe i czekoladopodobne. Co do zaostrzonych standardow we
          Francji to nie wiem, ale w Belgii nazwe "chocolat" nosza produkty zawierajace
          wylacznie maslo kakaowe. Milke czy Cadbury mozna kupic w formie
          batonikow/wafelkow i innych dupelkow, pojawia sie na nich "chocolate bar" ale
          juz nie "chocolat pur" ( prawdziwa, czysta).
          Szkoda , ze w Polsce, ktora miala dobra przedwojenna tradycje czekolady, gust
          przecietnego konsumenta wyrabial sie na "kremach z wiewiorka" w PRL ( komuna
          nawet dobrze tluszczu nie umiala utwardzic...) a kontynuuje na mydlanych
          ersatzach cocacolowskiego Wedla i Cadbury. To jak z kawa, pitej przez lata jako
          rarytas z sasiednich Niemiec - u nas i w paru innych rozwijajacych sie
          gospodarkach udalo sie wypromowac takie kwasibory kawowe jak Tchibo czy jacobs
          Kronug...
          • linn_linn Re: O czakoladach i chałwie 20.07.06, 13:55
            O to, co sie je, trzeba walczyc. Widac wiekszosci konsumentow europejskich jest
            wszystko jedno. Jesli dodac do tego, ze przez kilkadziesiat lat dobre tradycje
            zostaly zniszczone, mamy pelniejszy obraz problemu. We Wloszech o czekolade
            typu "cioccolato puro" upominali sie w wiekszym stopniu producenci dobrych
            czekolad niz konsumenci. To oni nie chcieli ze swymi wyrobami ginac w masie
            czekolady czekoladopodobnej. W Polsce komu ma na tym zalezec? Moze kilku
            konsumentom: jak widac z watku o fecie, jeszcze dluga droga przed nimi. Na
            razie wazniejsze jest,, aby produkt byl tani i bylo go duzo. Moze kiedys
            przyjdzie kolej i na jakosc...
          • elfia4 Re: O czakoladach i chałwie 21.07.06, 15:33
            Jest jeszcze 90% czekolada wawel.
    • Gość: anew Re: O czakoladach i chałwie IP: *.mirasoft.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 17:21
      Witam wszystkich i przyznaję,że najgorsza chałwa jaka jadłam to
      królewska.Świństwo blee.
      • qubraq Re: O czakoladach i chałwie 19.07.06, 18:20
        Gość portalu: anew napisała:

        > Witam wszystkich i przyznaję,że najgorsza chałwa jaka jadłam to
        > królewska.Świństwo blee.

        Na ul Wspólnej pod 61 jest "Aysza" syryjski sklep, maja tam czasem egipska lub
        syryjską chałwę; zajrzyj tam, wydaje sie że nie jest najgorsza...
        Andrzej
    • chihiro2 Re: O czakoladach i chałwie 21.07.06, 13:35
      Najgorsza czekolade produkuja chyba w Wielkiej Brytanii. Te wszystkie Dove,
      Cadbury sa po prostu straszne. Masa ulepszaczy, czesto na liscie skladnikow na
      pierwszych miejscach widnieje cukier, chocolate flavour (!!!), ziarno kakaowe
      gdzies pod koniec. Angielska czekolada przez to smakuje jak wyrob
      czekoladopodobny, ale sami Anglicy uwazaja, ze jest najlepsza na swiecie. I
      niechetnie patrza na inne europejskie (Milke nielatwo tu dostac), ewentualnie
      sprzedaja czekoladki Godiva czy Leonidas po bajonskich cenach.
      • linn_linn Re: O czakoladach i chałwie 21.07.06, 13:50
        Wlasnie Anglikom zawdzieczamy normy europejskie: dzielnie sie ich domagali.
        • chihiro2 Re: O czakoladach i chałwie 21.07.06, 14:39
          Smieszne, ze smai ich nie stosuja... Ale o normy rzeczywiscie walcza, widac ich
          potrzebuja.
          • linn_linn Re: O czakoladach i chałwie 21.07.06, 16:22
            Jak to nie stosuja? Normy europejskie to wlasnie te, ktore zezwalaja na
            produkcje "czekolady". O czekolade walczyli Wlosi, Francuzi i Belgowie.
    • crazylikeastrawberryjam Re: O czakoladach i chałwie 22.07.06, 12:41
      ja kupuje czekolade firmy Wawel albo Lindt... przewaznie 90% kakao

      firma Wawel wg mnie produkuje pyszna czkeolade.. nawet 'zwykla' gorzka [nazywa
      sie dokladnie bodajrze 'Gorzka Krakowska'] ma min. 61% masy kakaowej... a niej
      niektorych firm 9-38% [takie spotkalam :|] - polecam serdecznie i jest tansza
      od tej LIndt..
      • crazylikeastrawberryjam Re: O czakoladach i chałwie 22.07.06, 12:43
        a innych czekolad to sie nawet nie da zuc :||
    • Gość: kik Re: O czakoladach i chałwie IP: *.Zensol / *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.06, 13:03
      Co sądzicie o nowych czekoladach "Bałtyk" o nazwach związanyh z róznymi
      gatunkami alkoholu. Według mnie są znakomite. Prawdziwy smak czekolady.
      Niestety dostępne tylko w niektórych sklepach.
      • Gość: elka Re: O czakoladach i chałwie IP: *.lubin.dialog.net.pl 22.07.06, 14:15
        Gość portalu: kik napisał(a):

        > Co sądzicie o nowych czekoladach "Bałtyk" o nazwach związanyh z róznymi
        > gatunkami alkoholu. Według mnie są znakomite. Prawdziwy smak czekolady.


        Taaa, prawdziwy smak czekolady. Za 1,8 zł.

        • elfia4 Re: O czakoladach i chałwie 22.07.06, 20:27
          No przecież ktoś napisał "prawdziwy smak czekolady", a nie prawdziwa
          czekolada;) Smakuje jak czekolada, a tania, bo to nadzienie otoczone cienką
          warstwą czekolady.
    • Gość: Kamila Re: O czakoladach i chałwie IP: 80.50.91.* 24.07.06, 13:32
      już wiem czemu mi Wedel nie smakuje... :/ Dzięki za uświadomienie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka