Dodaj do ulubionych

czego nie ma w Anglii, a jest u nas?

IP: *.nowiny.net 04.10.06, 09:29
albo jest tam gorsze w smaku? Chodzi omi o jakies słodycze, ciasta, wafelki,
cukierki. Chcę komuś zrobić "paczkę" i wyposażyć ją w nasze produkty. Ze
względu na to, że paczka będzie podróżować ponad dobę autokarem nie wchodzą
w rachubę żadne ciasta, ciasteczka i inne potrawy zrobione własnoręcznie. A
wiem, że braciszek oddałby swoją miesięczną pensję za moje ciasta czy
gołąbki. Ech..
P.s. Myślałam o krówkach i kruchych ciasteczkach. Czy to dobry pomysł?
Obserwuj wątek
    • marghot Re: czego nie ma w Anglii, a jest u nas? 04.10.06, 09:33
      chyba barszczu nie mają, zakwasu do żuru bankowo nie można tam odstać
    • marghot ojej,nie doczytała ze chodzi o słodycze :( nt 04.10.06, 09:37
    • Gość: dora Re: czego nie ma w Anglii, a jest u nas? IP: *.filter.imagine.ie 04.10.06, 11:30
      jest caaaaaaaala masa sklepow gdzie mozna kupic polskie produkty. Naprawde.
      Traktuj to jako niespodzianke ale dopytaj sie co by chcieli. Ptasie mleczko
      jest fajne i te wszystkie firmowe rzeczy jak : dobre sliwki w czekoladzie,
      jakies firmowe wisnie z alkoholem itp. Cos co jest naprawde extra i to bez
      znaczenia gdzie jestesmy na swiecie ;-)) pozdrawiam
      • chihiro2 Re: czego nie ma w Anglii, a jest u nas? 04.10.06, 11:55
        No ale nie w calej Anglii sa polskie sklepy. Mieszkam w Oxfordzie i tu jest
        tylko jeden, glownie z rosyjskimi produktami. Polskich slodyczy jest jak na
        lekarstwo. Jesli czegos mi brakuje ze slodyczy, to krowek, faworkow, Rafaello i
        czekolady Milki. Nie przepadam za torcikiem wedlowskim i ptasim mleczkiem, ale
        mozna je dostac w polskich sklepach.
        Anglicy maja fatalna czekolade (poza organiczna i fair trade i poza Lindtem i
        belgijskimi, ale one juz z nazwy nie sa angielskie). Trudno dostac wlasnie
        Milke, a ta czekolada smakuje mi najbardziej.
        • marya5 Re: czego nie ma w Anglii, a jest u nas? 04.10.06, 16:17
          Ja byłam i nigdzie nie było Prince Polo, a jezeli chodzi o ciasteczka domowe to przesyłałam , i doszły bez szwanku, byle je dobrze zapakować.
          • chihiro2 Re: czego nie ma w Anglii, a jest u nas? 04.10.06, 16:25
            Wiem, ze Prince Polo sa w sklepach polskich. Tu jest strona najbardziej znanego
            chyba polskiego sklepu w Londynie, jest podana dokladna lista produktow w
            ofercie:
            www.polsmak.co.uk/
        • fettinia chichiro:) 05.10.06, 19:09
          rzuc adresem to ci posle Milke prosto ze zrodla:))))
          • chihiro2 Re: chichiro:) 05.10.06, 19:35
            Chcesz mnie rozepchac?
            Rzuce adresem na priva, moj zoladek bedzie Ci dozgonnie wdzieczny :) (mam
            nadzieje, ze ten zgon nastapi jak najpozniej...)
      • disarono Re: czego nie ma w Anglii, a jest u nas? 04.10.06, 11:58
        delicje polskie o niebo lepsze od "angielskich", ptasie mleczko, paluszki,
        pierniki nadziewane, czekolady wedlowskie nadziewane
        • smolkowicz_a Re: czego nie ma w Anglii, a jest u nas? 04.10.06, 16:35
          A z delicjami to się nie zgodzę, tamte są lepsze :-)
    • woi.mi Re: kaczyńskich 05.10.06, 15:49
      Zrób gołąbki,gorące przełóż do słoików twist i nic się im nie stanie.
    • Gość: jula ogorki kiszone i :) IP: *.range86-143.btcentralplus.com 05.10.06, 16:05
      powaznie, tutaj ich nie ma, wiec nawet tradycyjnej salatki jarzynowej nie mozna
      zrobic. a konserwowe to nie to samo. kabanosy, jesli twoj brat lubi, sucha
      krakowska. ze slodyczy jak juz inni pisali wyzej - najlepiej te, ktore lubi
      brat. mi tych produktow strasznie brakuje., tak, jak grzeskow, ptasiego mleczka
      itp.
      • chihiro2 Re: ogorki kiszone i :) 05.10.06, 16:15
        Grzeski i ptasie mleczko widzialam. Ogorki Krakusa takze, sa w wielu
        delikatesach, nie tylko w polskich sklepach.
        • Gość: jula Re: ogorki kiszone i :) IP: *.range86-143.btcentralplus.com 05.10.06, 16:23
          uu, to ciekawe, bo ja nie znalazlam nic do tej pory. zakupy robie glownie w
          somerfield albo sainsbury's. ale ogorki krakusa sa chyba konserwowe, nie
          kiszone? a to diametralna roznica, przynajmniej dla mnie. a polskie sklepy? w
          miescie, w ktorym mieszkam (duzym) polski sklep jest jakies 30-40min
          samochodem, autobusem jeszcze dluzej. sciana deszczu za oknem i perspektywa
          stania na przystankach, przesiadania sie itd. skutecznie mnie zniecheca do
          odwiedzin tamtych rejonow. a szkoda:(
          • madelon1 Re: ogorki kiszone i :) 05.10.06, 16:29
            Ja kupuje ogorki kiszone w delikatesach angielskich w Notting Hill. Tylko ze kosztuje ?3.50 ;)
          • chihiro2 Re: ogorki kiszone i :) 05.10.06, 16:31
            Ja tez nie mam sklepu polskiego, ale mam rozne miedzynarodowe deli i tam moge
            znalezc ogorki i kapuste kiszona Krakusa. Nie wiem, jaka jest roznica miedzy
            ogorkami kiszonymi i konserwowymi, bo nie znosze zadnych i zadnych nie jadlam
            od co najmniej 8 lat. Pewnie masz racje co do roznicy.
            Supermarkety, ktore wymienilas, nie maja zadnych polskich produktow.
            Poszukaj polskich produktow w sklepach miedzynarodowych, hinduskich,
            bliskowschodnich itp. Niektore sprzedaja polskie wyroby.
            • Gość: jula Re: ogorki kiszone i :) IP: *.range86-143.btcentralplus.com 05.10.06, 16:59
              dzieki za podpowiedz. przy okazji po kukam to i owdzie.
              pozdrawiam deszczowo:)
              • Gość: żelka Re: ogorki kiszone i :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.06, 19:37
                nie ma tam paluszków, ptasiego mleczka, i w ogóle mają tam niedobre
                jedzenie.jeśli jest cos dobrego tonie jest to angielskie tylko np. chińskie
                albo hinduskie:)szczególnie nie polecam angieslkiego chlebaQ
                • chihiro2 Re: ogorki kiszone i :) 05.10.06, 19:40
                  Ale jakie dobre jest angielskie jedzenie ze sklepow ze zdrowa zywnoscia!!! W
                  Anglii jest najwiecej wegetarian w calej Europie (ok. 10% spoleczenstwa) i to
                  widac w sklepach. Wegetarianie i weganie maja istny raj :)))
    • Gość: karola Re: czego nie ma w Anglii, a jest u nas? IP: *.cf.ac.uk 05.10.06, 21:10
      Jaki tam raj, czlowieku! warzywa i owce tutejsze to taki syf ze mama przysyla
      mi jablka z polski...rzeczywiscie w oxfordzie nie ma polskich produktow zbyt
      wiele,tylko w baltic shopie ale glownie jakies vegety i piwo....przynajmniej
      kubusie tam widzialam. ja mam w cardiff polski sklep gdzie jest chyba wszystko
      co dobre bo polskie. brakuje mi princessy i normalnych paczkow bo nie cierpie
      donatow. w ogole tutaj tylko brownie i muffiny i te tluste cheesecaki,zadnych
      dobrych tak jak polskie, ciast...
      • chihiro2 Re: czego nie ma w Anglii, a jest u nas? 05.10.06, 21:13
        Chyba zartujesz! Jaki syf??? Ja zamawiam organiczne w ramach box scheme, ale
        jak ktos kupuje glownie w tanich supermarketach, to moze rzeczywiscie trafia na
        syf...
        Ciasta polskie wcale nie sa takie dobre, tania biala maka, cukier, maslo - co w
        tym dobrego?
        • amikeo Re: czego nie ma w Anglii, a jest u nas? 05.10.06, 21:20
          To żeś wymysliła!! Polskie, domowe ciasta są najlepsze!! Są naturalne, pulchne,
          lekkie, pachnące i nie szczypia w jezyk od nadmiaru polepszaczy.
          • chihiro2 Re: czego nie ma w Anglii, a jest u nas? 05.10.06, 21:25
            Mozliwe, ale ja sie staram nie jesc zadnych slodyczy, takze ciast. Jesli jadam
            gdzies, to tylko w jednej organicznej restauracji, gdzie dokladnie wiem czego
            uzywaja i skad to biora - zadnych polepszaczy. Jeszcze nigdy nie kupilam ciasta
            gotowego w sklepie czy cukierni.
            • Gość: Łodx Re: czego nie ma w Anglii, a jest u nas? IP: *.astral.lodz.pl 08.10.06, 08:53
              Chihiro2:
              >> zamawiam organiczne w ramach box scheme >>

              Mogłabyś to szerzej wyjaśnić? Wybieram się wkrótce w tamte strony i mnie to
              zainteresowało. :)
              • chihiro2 Re: czego nie ma w Anglii, a jest u nas? 08.10.06, 11:31
                Wklejam post, ktory umiescilam juz nizej:

                Poszukaj tutaj:
                www.theecologist.org/banner.asp?banner_id=18
                Ja korzystam z Riverford: www.riverford.co.uk/
                Innym bardzo znanym dostawca jest Abel & Cole:
                www.abel-cole.co.uk/?gclid=CJ605KTw44cCFSZeMAodJVX8fA
      • madelon1 Re: czego nie ma w Anglii, a jest u nas? 06.10.06, 11:55
        Sluchanie o tym jakie angielskie jedzenie jest zle jest naprawde meczace i nudne. To pisza ludzie
        ktorzy robia zakupy w supermarketach, kupuja pol produkty lub w ogole gotowe wyroby. Ciekawe
        gdyby zaczeli gotowac wszystko na swiezo jak by im smakowalo?? Na pewno by byla roznica.
        Czy polskie supermarkerty sa takie super? Nie sadze.

        Jedzenie w Anglii jest bardzo dobre ale musisz wiedziec skad pochodzi. Masz o wiele wiekszy wybor
        warzyw, owocow, ziaren, przypraw. Zdrowa zywnosc jest naprawde na najwyzszym poziomie i cenowo
        dostepna. Ja tez uzywam box scheme, jak Chihiro, chodze na Farmers Market i wiem ze dostaje
        najlepszej jakosci produkty ktore pachna naturalnie a nie sa woskowe.

        A co do poskich sklepow, to to jest dopiero syf - roznego rodzaju pulpety, gulasze i flaki w sloikach
        topiace sie w tluszczu i przetworzone. Nasze pasztety i paprykarze w puszkach!

        W Polsce sa dobre rzeczy i duzo ludzi wlasne warzywa hoduje ale tak samo jest w Anglii. To jest bardzo
        popularne, Anglicy to milosnicy ogrodow.

        W Polsce z wejciem Uni wiele ulepszaczy i chemii ktore byly wczesniej zabronione sa teraz dozwolone i
        pakuja tym wszystko.

    • Gość: karola Re: czego nie ma w Anglii, a jest u nas? IP: *.cf.ac.uk 05.10.06, 21:37
      ty kupujesz w "drogich" a nie "tanich" supermarketach "bio" zywnośc a w polsce
      prawie kazda zywnosc zwlaszcza kupiona na bazarku jest "bio". ja kupuje w
      marks&spencer i byc moze jest to sklep dla plebsu w twoim rozumieniu ale tutaj
      uwazany jest za jeden z lepszych a mimo wszystko te plastikowe warzywa mi nie
      smakuja i nadal uwazam ze to syf. krew mnie zalewa jak widze te wymuskane,
      prawie bezskórkowe, siarczyscie pomaranczowe bio-marchewki, ktore uzupelniaja
      tylko ubutki wody w organiźmie.

      p.s swietny tekst o polkich ciastach, w ktorych uzywa sie TANIEJ bialej mąki.
      pozdrawiam
      • chihiro2 Re: czego nie ma w Anglii, a jest u nas? 05.10.06, 21:41
        Karola, poczytaj o polskiej zywnosci i jej pryskaniu, zanim bedziesz takie
        bzdury pisac.
        Anglia jest najwiekszym na swiecie producentem zywnosci organicznej, Polska
        jest daleeeeeeko w tyle.
        M&S jest owszem drogim supermarketem i nie rozumiem, po co tam kupujesz, skoro
        jakosc Ci nie odpowiada. Znajdz sobie box scheme w okolicy i mije pyszne,
        sezonowe, pelnowartosciowe warzywa i owoce dostarczane do domu. taniej niz z
        supermarketu.
    • Gość: gosc Re: czego nie ma w Anglii, a jest u nas? IP: *.dsl.club-internet.fr 05.10.06, 21:39
      nawiazujac do pierwszego zdania : w Anglii wszystko ma gorszy smak niz w Polsce
      oprocz toffees i sosu mietowego, ktorego w Polsce po prostu nie ma.
      • chihiro2 Re: czego nie ma w Anglii, a jest u nas? 05.10.06, 21:42
        Jest duzo wiecej produktow w Anglii, ktore maja lepszy smak niz polskie
        produkty.
        • disarono Re: czego nie ma w Anglii, a jest u nas? 06.10.06, 00:21
          chihiro2 napisała:

          > Jest duzo wiecej produktow w Anglii, ktore maja lepszy smak niz polskie
          > produkty.

          a co np. jest lepsze? bo bardzo jestem ciekawa
          • chihiro2 Re: czego nie ma w Anglii, a jest u nas? 06.10.06, 07:16
            Produkty sojowe, wszelkie warzywa dyniowate, sezamki z quinoa, maslo orzechowe
            bez dodatku cukru i soli, smoothies Innocent, wszelkie sery sojowe (mozarella,
            cheddar np., ktorych w Polsce w ogole nie ma), tortille pelnoziarniste i pizze
            na ciescie orkiszowym (tez nie widzialam w Polsce). Pisze o zdrowej zywnosci,
            bo taka kupuje i tak sie odzywiam, i taka tez tu jest bardzo wysokiej jakosci.
        • Gość: kabushka Re: czego nie ma w Anglii, a jest u nas? IP: *.proxy.aol.com 06.10.06, 07:48
          Chichiro, zaciekawilas mnie tymi owocami i warzywami prosto do domu...
          Rzeczywiscie to jest taniej? Myslalam, ze wrecz przeciwnie... Oswiec mnie,
          prosze! ;-) I jak mam znalezc te box scheme? Wprawdzie mam jakies 15 minut od
          siebie bardzo fajny, maly warzywniak, gdzie sa naprawde dobre produkty (i
          niektore jakie tanie!!! Np. teraz maja "swojskie" pomidory; za torebke z 4
          srednimi place... 20p! Najlepsze, jakie tu jadlam - smakuja jak prawdziwe
          pomidory!), ale dlaczego by nie sprobowac?
          • chihiro2 Re: czego nie ma w Anglii, a jest u nas? 06.10.06, 09:05
            Poszukaj tutaj:
            www.theecologist.org/banner.asp?banner_id=18
            Ja korzystam z Riverford: www.riverford.co.uk/
            Innym bardzo znanym dostawca jest Abel & Cole: www.abel-cole.co.uk/?
            gclid=CJ605KTw44cCFSZeMAodJVX8fA ( sa drozsi niz Riverford, dlatego ich nie
            wybralam, no i bardziej odpowiadaja mi piatkowe dostawy z Riverford).

            Jest taniej, zwlaszcza jak sie porowna jakosc. Poza tym ludzie myslac o cenie
            patrza tylko na metke. Nie zdaja sobie sprawy, ile pieniedzy idzie na
            oczyszczanie ziemi z pestycydow, podatkow na subsydia dla rolnikow, ktorzy
            zarabiaja grosze i zmuszeni sa przez supermarkety do obnizania swoich cen, ze
            strata w efekcie na jakosci produktow.
            Dla mnie jednym z priorytetow jest zdrowie, a inwestujac w dobre, smaczne, nie
            napakowane niczym warzywa i owoce wiem, ze ide na zaden kompromis. Poza tym
            warzywa zapakowane sa tylko w kartonowe pudlo, a wiec unikam niezliczonej
            ilosci plastikowych opakowan. No i nie musze dzwigac, oszczedzam kregoslup i
            czas - bo dostaje prosto pod drzwi.
          • chihiro2 Jeszcze jedna ciekawa stronka 06.10.06, 09:09
            Kabushka, poczytaj tez tutaj: www.organicfood.co.uk/
            Bardzo ciekawa strona, w artykule:
            www.organicfood.co.uk/stories/polandinvasion.html
            opisane sa zagrozenia, jakie groza polskiemu rynkowi niepryskanych warzyw i
            owocow - Polska przestaje byc oaza organicznych produktow!
            • amikeo Re: Jeszcze jedna ciekawa stronka 06.10.06, 09:47
              Ja mam swoja oazę organicznych produktów bio tuz pod domem. Żadne angielskie
              bio specyfiki się nie umywają. Dawno chyba nie byłaś w kraju, ale nadal mnóstwo
              ludzi zajmuje się hobbystycznie uprawą własnych działek i ogródków
              przydomowych. Szczególnie w mniejszych miastach i miasteczkach powiatowych mało
              kto kupuje warzywa w ogóle, no chyba, ze zapas ziemniaków na zimę. I nie ma to
              jak smak naszych warzyw, a jadłam juz z niejednego europejskiego garnka:)
              • chihiro2 Re: Jeszcze jedna ciekawa stronka 06.10.06, 09:55
                Prawda, od dawna nie mieszkam w Polsce, nie mam juz tam nawet rodziny.
                No i mieszkalam w duzym miescie. Ale bede bronic angielskich warzyw i owocow
                organicznych. W Polsce nigdy nie widzialam tylu odmian roslin dyniowatych, tylu
                odmian ziemniakow (w UK jest ich ok. 80), tylu roznych fasoli i innych
                straczkow, salat i roslin zielonolistnych. W Polsce wciaz pokutuje kilkanascie
                najbardziej znanych warzyw, reszta jest malo znana, no malo uprawiana, tez ze
                wzgledu na duzo chlodniejszy niz na poludniu Anglii klimat (z tym akurat duzo
                sie nie da zrobic, jesli chce sie uprawiac warzywa sezonowo, nie w
                szklarniach). No i mozna tu jadac na co dzien (to juz nielokalne) warzywa i
                owoce z calego swiata, ja np. odkrylam okre, ktora uwielbiam, i rozne inne
                przysmaki roslinne.
            • Gość: kabushka Re: Jeszcze jedna ciekawa stronka IP: *.proxy.aol.com 06.10.06, 19:55
              Dzieki wielkie, zaraz tam zajrze! :-)
    • chicarica Żubrówka! 06.10.06, 07:04
      Dobry boczek wędzony na surowo.
      • Gość: gosc warzywa organiczne IP: *.dsl.club-internet.fr 06.10.06, 16:50
        warzywa hodowane w Anglii maja bardzo zly smak, bo po prostu nie moga miec
        dobrego ze wzgledu na specyfike geograficzna i hydrologiczna tego kraju. A ze
        sa bio i organiczne, to bardzo dobrze, ale nie mylmy zdrowej zywnosci z
        zywnoscia smaczna, bo to wcale nie musi isc w parze :)
        Poza tym jaka masz pewnosc, ze jesz angielskie warzywa, a nie importowane. Znam
        osobiscie bretonskie malzenstwo specjalizujace sie w bio i wiem, ze zyja (i to
        dostatnio) glownie z eksportu warzyw do Anglii i Niemiec.
        • Gość: gosc Re: warzywa organiczne IP: *.dsl.club-internet.fr 06.10.06, 16:53
          niewatpliwie Anglicy moga poszczycic sie kuchnia indyjska (zakrawa na ironie,
          ale jest to fakt) i sandwichami. coronation chicken to niebo w gebie, a
          pieczony ziemniak z bialym serem i szczypiorkiem, to drugie, choc w Polsce sam
          ziemniak jest smaczniejszy.
          • chihiro2 Re: warzywa organiczne 06.10.06, 16:54
            Jakiej odmiany ziemniak? Anglicy maja ich 80.
            • Gość: gosc Re: warzywa organiczne IP: *.dsl.club-internet.fr 06.10.06, 17:18
              dlatego ziemniaki stanowia podstawe kuchni angielskiej. do glowy mi nie
              przyszlo , zeby zapytac o odmiane ziemniakow, ktore tam jadlam w pubach :)))
              a w restauracjach francuskich, ktorych kuchnia kazde wieksze miasto w Anglii
              moze sie poszczycic, jadlam "ratte du touquet" i nie musialam pytac "co jem ?".
        • chihiro2 Re: warzywa organiczne 06.10.06, 16:53
          Jak to skad? Masz etykietki, adresy farm, mozesz odwiedzic, wszystko mozesz
          sprawdzic osobiscie. A w Polsce wierzysz takiej babci sprzedajacej marchewke,
          ze to z jej ogrodka? A gdzie certyfikaty, czy nie pryskane, czy sasiad nie
          pryskal itp.?

          Smak jest kwestia umowna. Jedzac sezonowe produkty dostaje sie maksimum smaku.
        • madelon1 Re: warzywa organiczne 06.10.06, 17:00
          gosc napisał(a):

          > warzywa hodowane w Anglii maja bardzo zly smak, bo po prostu nie moga miec
          > dobrego ze wzgledu na specyfike geograficzna i hydrologiczna tego kraju. A ze
          > sa bio i organiczne, to bardzo dobrze, ale nie mylmy zdrowej zywnosci z
          > zywnoscia smaczna, bo to wcale nie musi isc w parze :)
          > Poza tym jaka masz pewnosc, ze jesz angielskie warzywa, a nie importowane. Znam
          >
          > osobiscie bretonskie malzenstwo specjalizujace sie w bio i wiem, ze zyja (i to
          > dostatnio) glownie z eksportu warzyw do Anglii i Niemiec.



          Nie zgadzam sie z tym ze warzywa organiczne w Anglii nie smakuja dobrze. Sa pyszne, maja inny kolor
          od bladych nie-organicznych, jablko pachnie jablkiem dokladnie jak z drzewa moich rodzicow.

          Ja wiem ze moje warzywa i owoce pochodza od angielskich rolnikow, z kazda dostawa przychodzi news
          letter z detalami o rolnikach, zdjeciami. Jak ide na Farmers Market to spotykam producentow,
          rozmawiam z nimi o ich produktach itd. Wyjatkiem sa oczywiscie banany, mango itp. ktore nie rosna w
          tym kraju.
    • kingaolsz Re: 07.10.06, 14:10
      Do chihiro2 :
      Poszukaj Milki w Woolworths , bardzo czesto maja :)

      Do wszystkich :)
      Safeway/Morrison maja duzo polskich produktow, Asda tez czasem, teraz Tesco
      zaczyna.

      A golabki, ciasta itp. to sama robie i smakuja jak w Polsce, takze dla mnie
      prawie wszystko jest w Anglii dostepne ( brakuje mi salaty z babcinego ogrodka
      i gruntowych ogorkow).

      Pozdr
      Kinga
    • Gość: dora Re: czego nie ma w Anglii, a jest u nas? IP: 86.42.18.* 08.10.06, 02:39
      Zgadzam sie, ze w Anglii jest tak samo jak w Polsce jedzenie pyszne, srednio
      dobre i wstretne. Jest ogromny wybor wszystkiego, moze nie w kazdym markecie,
      ale jest wybor sklepow, dostawcow, towarow. Kazdy znajdzie to co mu smakuje,
      kwestia przetestowania rynku, doboru smakow etc. W obu krajach jest podobnie,
      jedyna przeszkoda moga byc male miejscowosci i wysokie ceny.
      Co do dobrego polskiego jedzenia to zapomnialam dodac, ze widzialam mnostwo
      firmowych dobrych produktow w tureckich sklepach, a oni tez maja pyszne
      jedzenie;-) mniam....w ogole kuchnia turecka jest pyszna, zdrowa, latwo
      dostepna. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka