Dodaj do ulubionych

pasta z makreli-pytanko

IP: 80.48.122.* 20.03.03, 14:48
Witam wszystkich!
Mam pytanie a propos pasty z makreli.Mianowicie czy mozna do niej dodac
zamiast majonezu np. jogurt naturalny? Wybaczcie bo moze to trywialne pytanie
ale ja dopiero stawiam pierwsze kroki w kuchni...:)
Pozdrawiam serdecznie!
m
Obserwuj wątek
    • Gość: kaska Re: pasta z makreli-pytanko IP: *.tele2.pl 20.03.03, 14:50
      robilam niegdys tzw awanturke: wedzona makrela, bryndza (moze byc ser bialy),
      zielenina, czosnek, smietana lub jogurt wlasnie.
    • hania_76 Re: pasta z makreli-pytanko 20.03.03, 15:15
      Tak, można stosować jogurt - sama tak robię kiedy mnie najdzie na wersję light
      ulubionej pasty z makreli :-)
    • Gość: milluna Wielkie dzięki!! :) IP: 80.48.122.* 20.03.03, 16:03
      Dziękuję za odpowiedzi!Za chwile idę do domu wypróbować!
      Pozdrawiam!
      • Gość: Bebiak Już po czasie :((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.03, 21:03
        ... ale napiszę (może ktoś kiedyś..) Nie pamiętam czy ja to sama wymyśliłam,
        czy gdzieś czytałam, ale robię pastę tak: wędzona makrela + bryndza + ogórek
        kwaszony (wszystko zmielone w maszynce oczywiście, z tym, że jak mi się chce to
        ogórek potrafię zatrzeć na tarce). I już. Nic więcej nie dodaję, a wszystkim
        smakuje. Pozdrówka
        • Gość: Kasiaaczka maszybi Re: Już po czasie :((( IP: *.com / 10.0.0.* 20.03.03, 21:52
          No nie, a ja szukalam rozpaczliwie makrelowej pasty po necie przedwczoraj...!
          Rybke zrobilam tak, jak Bebiak, z tym, ze dziubdzialam ja na mase widelcem, bo
          nie jestem szczesliwa posiadaczka maszynki. Fakt, pyyyszne bylo! Z razowcem....
          • Gość: vesna pasta z makreli IP: *.torun.mm.pl 21.03.03, 10:20
            Ja lubie taka, podobna moze troche do Waszych: makrela, twarog, koncentrat
            pomidorowy i ketchup, cebula, zielenina, przyprawy. Dziubdziam widelcem ;)
            • Gość: Maria Re: pasta z makreli IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.03.03, 11:25
              Jak można jeść taką paciajdę zmieloną w maszynce. Mnie to się bardzo żle
              kojarzy. Wszystko rozdrabniam widelcem. Pomimo, że robię wszystko sama, muszę
              widzieć dokładnie co jem.
              Pozdrawiam - Maria
              • Gość: siwa Re: pasta z makreli IP: 217.20.200.* 21.03.03, 14:56
                zgadzam sie z Maria :-), tez nie lubie mielic czegokolwiek na miazge.

                paste z makreli robie tak: makrela wedzona rozdrobniona widelcem, albo palcami
                (zeby dokladnie wybrac osci), cebulka pokrojona w kostke, 3-4 kiszone ogorki -
                tez w kostke i 3-4 jajka ugotowane na twardo i pokrojone w kostke. do tego
                sol, pieprz do smaku i majonez. pyyyyyyyyycha.
                • Gość: bef Re: pasta z makreli IP: *.chello.pl 21.03.03, 17:30

                  Ha, to moja pasta!!!
                  ....ale minus jajka...

                  Czasem ser biały zamiast ogórków, też dobre!
                  (Kiedyś odjeżdżałam młodzież, zostawiając im makrelę i instrukcję:
                  serek+cebulka+majonez, albo ogórki+c+m. A oni wszystko pokićkali i zrobili
                  s+c+m+o. Wróciłam, musiałam jeść, co młodzież zrobiła, ale nie żałowałam)

                  Jogurtu używam także do makreli.
                  • Gość: Bebiak Tłumaczę się....:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.03, 15:36
                    ... z maszynki! U mnie w domu istnieje problem podstawowy i rzędu najwyższego:
                    mój mąż nie cierpi ryb! Jakichkolwiek! Udało mi się kilka lat temu przekonać do
                    jedzenia takiej pasty (to jedyne co z ryb jada), przyrzekając, że ani
                    specjalnie ryby tam nie zauważy a napewno nie znajdzie grama osteczki, choćby
                    najmniejszej. Gdyby tak się stało - przestałby jeść. Jasne, że to jego problem
                    tak w zasadzie, ale mnie czasem wkurza, że jak cokolwiek z ryb (za którymi dla
                    odmiany ja przepadam), to robię to tylko dla siebie. A ponieważ nie mam raczej
                    wielkich kulinarnych zdolności i rzadko włażę do kuchni, to jak już wejdę to
                    chciałabym coś zrobić i dla Niego (sprawia mi to frajdę). Ot i tyle. Smarujemy
                    sobie ciemne pieczywko taką dość gładką masą i jest dobrze, a to najważniejsze.
                    ja osobiście to w ogóle wolę wchłonąć makrelkę samą a nie w postaci pasty.
                    Pozdrówka dla wszystkich

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka